[OT] Jak było na wakacjach?


  • Użytkownik archiwalny

    Dla wszytskich starych bywalców tego kącika i dla wszystkich nowych, których nie miałam okazji poznać ale witam serdecznie i życzę im bezawaryjności tik taków ...OT
    Specjalnie Wam dedykuję <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />
    Ponieważ okres urlopowo-wakayjny w zasadzie dużymi krokami kończy się to chwalcie się <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> gdzie śmigaliście tiktakami? Ile kilometrów to maleństwo przemierzyło? I jak Wam się po drogach sprawowało?

    A żeby nie być naciągaczką <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> na zwierzenia zacznę sama <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    W tym roku moje wakacje nie były takie jakie bym sobie życzyła ale zawsze coś tam się przejechało.
    Na początek nawiedziałam brata w okolicach Poznania. Potem jak zwykle Gdańsk i wyjazd na ślub koleżanki pod Koszalin. A później juz tylko lokalne wycieczki tu i ówdzie. Łącznie było tego jakieś 1650km. Średnio palił mi jakieś 6,54 dla silnika 1,2. To chyba nieźle <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Oprócz wspomnianej zugbinej uszczelki i wody w aucie to żadnych problemów. <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Macie jakieś ciekawe przeżycia z dorgi?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, no musze powiedzieć że "okupowaliśmy" podobne tereny, bo ja wakacje spędziłem w Darłowie, tak że też za Koszalinem, byłem też w Gdańsku o troche pojeździłem po wybrzeżu no w sumie Tico zrobiło 2000 km.
    Sama trasa z domu do Darłowa to 700 km
    Musze przyznać że Tico ani razu nie dalo oznak niechęci do podruży <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> przejechałem całą trasę tam i z powrotem bez żadnych problemów.
    I to już będzie chyba trzeci wątek w którym musze sie pochwalić że spalił 3,67 l/100 km <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Wakacje spędziłem za moją ukochaną narzeczoną którą pozdrawiam <img src="/images/graemlins/serduszka.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/526.gif" alt="" />
    A że tak zapytam, czym Ty śmigałaś??? Silnik 1,2 to chyba nie w Tico?? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Pozdro !!!


  • Użytkownik archiwalny

    Ponieważ okres urlopowo-wakayjny w zasadzie dużymi krokami kończy się

    Oj tak <img src="/images/graemlins/buu.gif" alt="" />

    to chwalcie się gdzie
    śmigaliście tiktakami? Ile kilometrów to maleństwo przemierzyło? I jak Wam się po drogach
    sprawowało?

    Wszystko jak na spowiedzi <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" /> (od 12 lipca do 21 sierpnia):

    Poznań - Rydzyna - Góra - Legnica - Jelenia Góra - Mlada Boleslav(CZ) - Melnik(CZ) - Slany(CZ) - Horesovicky(CZ) 450 km
    Horesovicky(CZ) - Praha(CZ) - Horesovicky(CZ)(5 razy) - 600 km
    Horesovicky(CZ) - Louny(CZ) - Horesovicky(CZ) 50 km
    Horesovicky(CZ) - Srbska Kamenice(CZ) 120 km
    Srbska Kamenice(CZ) - Hrensko(CZ) - Decin(CZ) - Srbska Kamenice(CZ) 90 km
    Srbska Kamenice(CZ) - Wrocław - Oborniki - Góra - Krzywiń - Poznań 545 km
    Poznań - Wągrowiec - Chojnice - Kościerzyna - Gdańsk 300 km
    Gdańsk - Kościerzyna - Chojnice - Wągrowiec - Poznań 300 km
    Poznań - Krotoszyn - Ostrzeszów - Kępno - Lubliniec - Wadowice - Kalwaria Zebrz - Jarosław 710 km
    Jarosław - Rzeszów - Jarosław 120 km
    Jarosław - Rzeszów - Jasło - Nowy Żmigród - Grab 180 km
    Grab - Krempna - Nowy Żmigród - Konieczna - Nizna Polanka(SK)- Smerekowiec - Skwirtne - Regetów - Bodaki - Nowy Żmigród - Krempna 245 km
    Krempna - Chyrowa - Królik Polski - Krosno - Odrzykoń - Rzeszów - Jarosław 210 km
    Jarosław - Sandomierz - Opatów - Bodzentyn - Zagnańsk - Przedbórz - Bełchatów - Łask - Szadek - Koźminek - Chocz - Września - Poznań 645 km
    do tego z 200 km po różnych miastach i okolicy Jarosławia

    Razem 4765 km

    Spalanie średnio na dłuższej trasie 5,5 LPG/ 100


  • Użytkownik archiwalny

    Ponieważ okres urlopowo-wakayjny w zasadzie dużymi krokami kończy się to chwalcie się gdzie
    śmigaliście tiktakami? Ile kilometrów to maleństwo przemierzyło? I jak Wam się po drogach
    sprawowało?

    ja w tym roku dłuższych wyjazdów nie miałem .. zazwyczaj tylko na weekend jedynie jak byłem w Ojcowie to na kilka dni .. <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" /> jedynie:

    1. Warszawa - Katowice - Kraków - Katowice - Warszawa ok 650km
    2. Warszawa - Katowice - Ojców - Katowice - Warszawa ok 600km
    3. Warszawa - Włocławek - Toruń - Bydgoszcz - Piła - Bydgoszcz - Toruń - Pułtuska - Warszawa ok 800km
    4. Warszawa - Dęblin - Puławy - Kaziemirz Dolny - Puławy - Dęblin - Warszawa ok 250km
    5. Warszawa - Grójec - Nowe Miasto nad Pilicą - Grójec - Warszawa (kilka razy) ok 170km
    6. Nowe Miasto nad Pilicą - Przysucha - Kielce - Przysucha - Nowe Miasto ok 350km

    w zeszłym roku zaś byłem w Łebie ok 1500km <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />

    w trasie zero problemów spalanie ok 5,5L/100km LPG <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" />
    zaś teraz zaczął mi się odzywać przegub.. nieprzyjemnie chrobocze <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Właśnie sobie troszkę poszusowałem od maja. Przyznam, ze przebieg auta juz większy, a i spalanie nieco wzrasta co zauważyłem! Dziś już na takowej trasie pali mi 5,8-6,2 litra/100km.
    Od maja pokonałem 11 tys km.
    Maj-Białka Tatrzańska i okolica (lik& majowy)
    Czerwiec-Przemęcki Park Krajobrazowy (lik& czerwcowy)-Sława
    Lipiec/Sierpień-Jastrzębia Góra (tygodniowy urlop).
    2 dni po powrocie z nad Bałtyku Sława-ponowie-tygodniowy pobyt.
    5-6 razy Beskidy, Kraków, + masa trasy po Aglomeracji Ślaskiej. Troszke tego sie zrobiło...Autko spisuje sie wzorowo-no moze teraz nawaliłreduktor-ale sie zdarza (po 100 tys km)! A przyznam, ze dostało ono troszke ostatnio w dxxx...Wypuściłem sie I-szy raz nad Bałtyk Tico-przyznam sie, ze sie bałem! Nigdy tak daleko nie wypuszczałem się-zawsze brałem na trasę powyżej 400km drugie auto...A teraz zaryzykowałem i udało się. Przebieg na dzień dzisiejszy 146 tys km (LPG montowany przy ok 45 tys km)...1997 rok! Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Razem 4765 km

    Oj chłopie...Chyba mnie pobiłeś. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Nieźle...
    Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Łącznie było tego jakieś 1650km.
    Średnio palił mi jakieś 6,54 dla silnika 1,2. To
    chyba nieźle
    Oprócz wspomnianej zugbinej uszczelki i wody w aucie to
    żadnych problemów.
    Macie jakieś ciekawe przeżycia z dorgi?

    A co to za autko z silnikiem 1,2?


  • Użytkownik archiwalny

    No co to może być...

    Będę strzelał...
    Polóweczka, Corsa, Siena/Punto, Twingo-hmmm!
    Trafiłem? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    No co to może być...
    Będę strzelał...
    Polóweczka, Corsa, Siena/Punto, Twingo-hmmm!
    Trafiłem?

    Corsa - widzialem juz w innym poscie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Tylko mi tu prosze nie pisac Siena/Punto, bo obrazasz tym Punto <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, no musze powiedzieć że "okupowaliśmy" podobne tereny, bo ja wakacje spędziłem w Darłowie,
    tak że też za Koszalinem, byłem też w Gdańsku o troche pojeździłem po wybrzeżu no w sumie
    Tico zrobiło 2000 km.
    Sama trasa z domu do Darłowa to 700 km
    Musze przyznać że Tico ani razu nie dalo oznak niechęci do podruży przejechałem całą trasę tam
    i z powrotem bez żadnych problemów.
    I to już będzie chyba trzeci wątek w którym musze sie pochwalić że spalił 3,67 l/100 km
    Wakacje spędziłem za moją ukochaną narzeczoną którą pozdrawiam
    A że tak zapytam, czym Ty śmigałaś??? Silnik 1,2 to chyba nie w Tico??
    Pozdro !!!

    no to i ja się pochwalę:))
    mój pojazd pokonał trasę ze sląska do Władysławowa i spowrotem, ogólnie 1500 km, największa trudnośc polegała na tym że droga tam wiodła przez Piłę i pokonał ją kolega zupełnie nie znajacy mojego samochodu, ja wsiadłem do "bolidu" własnie w Pile i dalej było już z górki, samochód ogólnie sprawił się dobrze, nawet nie próbował protestować, choć droga powrotna trwała "tylko" 15 godzin, ale to już za sprawą ogromnych korków i wycieczki do Malborka po drodze, średnie spalanie w okolicy 6,2 litra LPG, pierwsze 100 kilometrów drogi powrotnej pokonalem w 4 godziny:))

    pozdrawiam
    Iro


  • Użytkownik archiwalny

    witam

    moj ticaczu przelecial bezawaryjnie trase lublinkołobrzeg i wypady na pojezierze łeczyńsko-włodawskie ok 50km w jedna strone. oprocz tego polecialem do gliwic na poczatku wakacji na ślub siostry(z objazdami do gliwic 380km, pozniej ulepszona trasa powrot 360km).
    łącznie cos ponad 2000km sie nazbiera jak do tej pory.

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    A czy nie są to te same silniki? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> No wiadomo-Punto kapkę lepsze i zamieniłbym się na ten drugi model. Pozdrawiam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A czy nie są to te same silniki? No wiadomo-Punto kapkę
    lepsze i zamieniłbym się na ten drugi model.
    Pozdrawiam

    Pewnie podobne ale wg mnie Siena/Albea to takie bardziej budżetowe auta... z resztą nie pochodzą chyba z włoskich fabryk i ludzie często na nie trochę narzekają.


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie wakacje skończyły się strasznie, wręcz jak nigdy...
    Z powodu uszkodzonego sprzęgła nigdzie nie wyjechałem <img src="/images/graemlins/wsciekly1.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A co to za autko z silnikiem 1,2?

    Już pisałam w temacie byłych właścicieli tico <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> corsa c


  • Użytkownik archiwalny

    Razem 4765 km

    Oj! i łłłłłłłoooooo matko <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> aleś się wyspowiadał no kurcze przyznaję, że to 3/4 mojego rocznego przebiegu <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" /> no może nie tak dokładnie ale zawsze... jednym słowem zaszalałeś Dismasie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Hejka

    Witajcie drodzy forumowicze!! Długo mnie tu nie było.

    Nareszcie wróciłem do domu! Przez dwa miesiące nie było mnie w kraju i strasznie się za wszystkim i za wszystkimi stęskniłem. Pojechałem w okolice Monachium na zbiory ogórków. Niestety nie ticiem. Myślałem, że to będzie prawdziwe piekło i owszem na początku na to się zanosiło bo warunki mieszkalne wywołały u mnie mały szok, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Wystarczy małe sprzątanko i już jest o wiele lepiej. Pierwsze dni były najtrudniejsze ponieważ nie byłem przyzwyczajony do tego typu pracy. Po tygodniu już cieszyłem się że tam pojechałem. Atmosfera jaka tam panowała i ludzie których tam poznałem były na prawdę super. Nie zapomnę Kolegów i Koleżanek których tam poznałem. Szczerze powiedziawszy to już za nimi tęsknię i chciałbym jak najszybciej znów ich zobaczyć. Oczywiście nie obyło się bez nieprzyjemnych sytuacji, ale nie ma co, trzeba zapamiętywać tylko to co dobre w życiu. Dzień po powrocie do Polski zadzwonił do mnie kolega i zapytał czy nie przyjadę po jego siostrę bo musi być w miarę szybko w domu, a kierowca busa nie miał wolnych miejsc. Więc pojechałem na Niemcy moim tico. Spalanie wyszło spore, ale to głównie za sprawą autostrad w Czechach i Niemczech. Większość trasy pokonywałem z prędkością przekraczającą 120-130km/h szczególnie w Niemczech. Odniosłem wrażenie że w tym kraju daewoo tico to bardzo ciekawa "zabawka", wszyscy którzy przejeżdżali obok mnie dziwnie się na mnie patrzyli. Przez całe dwa miesiące w Niemczech nie spotkałem ani jednego tico, a matiza widziałem jednego. Dystans jaki pokonałem tiktakiem w obie strony to 1600km w ciągu dwóch dni. Tico sprawowało się na trasie dobrze, ale po przyjeździe do polski przy małej prędkości, rzędu kilku km usłyszałem dziwne zgrzytanie w okolicy prawego koła, okazało się, że koło ma luzy (możliwe, że łożyska padły). W poniedziałek jadę do mechanika który ma się tym zająć. Na ogórach zarobiłem co nieco więc w końcu wyślę moje tico do blacharza na kurację odmładzającą. Pochłonie to sporo kasy, ale myślę, że mi się opłaci i na ładnych parę lat będę miał spokój.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam i gorąco pozdrawiam wszystkich użytkowników Ticolotów.
    Od kilkunastu dni jestem posiadaczem fioletowego tikacza i odrazu postanowiłem go przetestować w dłuższej trasie.W tym celu razem z moją drugą połóweczką postanowiliśmy wybrać sie do Niemiec.
    Znajomi ostro odradzali nam ten wypad, niewierząc zabardzo w mój nowy nabytek, ale to marudzenie jeszcze bardziej pchnęło mnie do czynu.
    Trasa:
    Żyrardów-Piotrków-Bełchatów-Wrocław-Zgorzelec-Gorlitz-Drezno-Chemnitz-Zwickau-Hof-Norymberga
    razem 920 km.
    LPG Żyrardów - Posiłek we Wrocławiu - LPG Zgorzelec- Kolejeczka na granicy - Posiłek w Hof - Meta w norymberdze. 12godz jazdy.
    Autko pokonało trasę bez żadnych problemów.Jedynie po niemieckiej stronie na górkach troszkę się pocił,ale dzielnie brnął dalej.Na miejscu trzy dni zwiedzania,zakupy i troszkę jazdy po okolicy-no i niestety powrót.Powrót identyczny- LPG do pełna w Norymberdze i Zgorzelcu.Trasę do domciu autko także pokonało bez żadnych problemów.
    Średnie zużycie LPG 5.75l (2osoby i oporowo bagaży)
    Najprzyjemniej było oglądać minki niedowiarków po powrocie ,a w szczególności gdy usłyszeli o kosztach podróży! - w obie strony i z jazdą na miejscu 245zł.
    Myślę że taniej było by tylko skuterkiem <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Pozdrowionka.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam i gorąco pozdrawiam wszystkich użytkowników Ticolotów.
    Od kilkunastu dni jestem posiadaczem fioletowego tikacza i odrazu postanowiłem go przetestować w
    dłuższej trasie.

    Masz Pan jaja Panie chojor <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />. Ja bym się na taki wyczyn nie zdecydował. Nie dlatego, że to Tico, ale dlatego, że nie miał bym zaufania do świeżo zakupionego auta. Ja na pierwszą większą podróż (Gdańsk - Karpacz - Skalne Miasto w Czechach - Kraków - Gdańsk) zdecydowałem się dopiero jakoś po dwóch miesiącach posiadania Tico, gdyjuż byłem jego bardziej pewien.
    A co do kosztów - czułem wtedy podobną ulgę jak Ty (też mam LPG). Można jechać gdzie popadnie i nie psuć sobie humoru na stacji.
    Witam w naszym gronie (najlepiej przywitaj się jeszcze w podwieszonym u góry wątku) i życzę kolejnych bezawaryjnych wojaży.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam i gorąco pozdrawiam wszystkich użytkowników Ticolotów.

    Witam również na forum

    Od kilkunastu dni jestem posiadaczem fioletowego tikacza i odrazu postanowiłem go przetestować w
    dłuższej trasie.W tym celu razem z moją drugą połóweczką postanowiliśmy wybrać sie do
    Niemiec.

    Moja pierwsza dłuższa trasa 2 tygodnie po zakupie to zaledwie 600 km i to po Polsce, więc szacunek <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />

    Średnie zużycie LPG 5.75l (2osoby i oporowo bagaży)

    IMHO bardzo dobry wynik. Mój pali średnio 5,5-6 LPG. Zdecydowanie mniejsze zużycie może już być powodem do niepokoju (zbyt uboga mieszanka).


Log in to reply