Tarcza i klocki hamulcowe - co jest nie tak ?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    właśnie zabrałem się za wymianę tarcz i klocków (robię to 1 raz), ale zauważyłem, że z jednej strony tarczy klocek trze ją na dużo węższej powierzchni niż po drugiej jej stronie (widac to na zdjęciach) - jaka jest tego przyczyna? Pytam bo boję się, że jak wymienię te rzeczy to tarcza dalej będzie nierówno ścierana . Z tego co pamiętam na drugim kole występuje podobna sytuacja <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" />. Dodam jeszcze, że klocki po jednej i po drugiej stronie wspomnianej tarczy wyglądają bardzo podobnie, przynajmniej "na oko" nie widać jakiegoś nadzwyczajnego "stracia" żadnego z klocków. A co do wymiany to na razie udało mi się ściągnąć zacisk hamulca (odkręciłem 2xM17), pytanko: jak dobrać się do samych klocków? Następnie pytanie do ściągnięcia piasty i tarczy: odkręcam główną śrubę M30, następnie 4xM14 trzymające piastę z tarczą i czy już wtedy próbuję oddzielić piastę od tarczy wbijając między te elementy kliny, czy może nie robić tego, tylko próbować ściągnąć tarczę razem z piastą i wtedy mając te oba elementy potraktować je młotkiem gdzieś "na boku" aby je oddzielić od siebie ? Pierwsza opcja wydaję się być wygodniejsza, tylko nie wiem czy pobijając wtedy młotkiem czegoś nie uszkodzę?


  • Użytkownik archiwalny


  • Użytkownik archiwalny

    Czy takie pęknięcie tej gumowej osłony kwalifikuje się do jej wymiany? W sumie przydałoby się to zrobić "przy okazji" wymiany tarcz i klocków.. Czy poradzę sobie nie posiadająć szczypiec Segera? Z opisu wymiany tej osłony na forum wynika, że żeby się do niej dostać i jednocześnie żeby się dostać do przegubu, wystarczy odkręcić te 2 śruby mocujące M17 przy amortyzatorze, czy rzeczywiście tak jest?


  • Użytkownik archiwalny


  • Admin

    Czy takie pęknięcie tej gumowej osłony kwalifikuje się do jej wymiany?

    Ja tu wcale opaski nie widzę... <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    Po zdjęciach widać, że smar już zdążył wylecieć z mieszka. Wymieniaj (o ile jeszcze przegub nie "poleciał").

    Czy poradzę sobie nie posiadająć szczypiec Segera?

    Przy odrobinie sprytu i zręczności - TAK. Ale musisz odczyścić dokładnie półośkę ze smaru, żeby znaleźć ten pierścień.

    Z opisu wymiany tej
    osłony na forum wynika, że żeby się do niej dostać i jednocześnie żeby
    się dostać do przegubu, wystarczy odkręcić te 2 śruby mocujące M17 przy
    amortyzatorze, czy rzeczywiście tak jest?

    Są różne sposoby.
    Głowy nie dam, ale niekoniecznie trzeba odkręcać te śruby mocujące kolumnę MacPhersona. Nie sprawdzę teraz, musiałbym pójść do garażu, nie mam nawet książki przy sobie; ale chyba możliwe jest wyjęcie przegubu po wykręceniu jednej śruby, która łączy bodajże zwrotnicę z wahaczem (jest u dołu zwrotnicy, położona poziomo) i odłączeniu wahacza od zwrotnicy. Potem przegub powinien dać się wyjąć (trzeba przy okazji przekręcić kierownicę, aby mieć dostęp). Sorry za taki opis, ale... jak sam się zabierzesz za robotę, to się zorientujesz. Ja już dokładnie nie pamiętam.


  • Admin

    właśnie zabrałem się za wymianę tarcz i klocków (robię to 1 raz), ale
    zauważyłem, że z jednej strony tarczy klocek trze ją na dużo węższej
    powierzchni niż po drugiej jej stronie (widac to na zdjęciach) - jaka
    jest tego przyczyna?

    Nie wiem... <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Ale tarcza nadaje się już chyba tylko do przetoczenia lub wymiany. Pierwszy raz widzę coś takiego. Może po dokładnym obejrzeniu klocków nasunie Ci się odpowiedź?
    Zedrzyj z tarczy wierzchnią warstwę rdzy i sam oceń wielkość progu (chodzi o różnicę, gdzie było tarcie i gdzie go nie było, choć być powinno) na całej szerokości tarczy (czyli tam, gdzie powinien pracować klocek). Potem zdecyduj (lub pokaż tarcze komuś doświadczonemu), co z nimi zrobić.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem... Ale tarcza nadaje się już chyba tylko do przetoczenia lub wymiany. Pierwszy raz
    widzę coś takiego. Może po dokładnym obejrzeniu klocków nasunie Ci się odpowiedź?
    Zedrzyj z tarczy wierzchnią warstwę rdzy i sam oceń wielkość progu (chodzi o różnicę, gdzie było
    tarcie i gdzie go nie było, choć być powinno) na całej szerokości tarczy (czyli tam, gdzie
    powinien pracować klocek). Potem zdecyduj (lub pokaż tarcze komuś doświadczonemu), co z
    nimi zrobić.

    Tarczę na pewno będę wymieniał bo już mam nową w garażu, tylko boję się właśnie, że jak wymienię komplet tzn. tarcza +klocki to znowu tarcza będzie nierówna ścierana. Różnica gdy przyłożyłem suwmiarkę była ok. 0,5mm, czyli dość znaczna, jednak najlepsze jest to, że tej różnicy nie widziałem już na tym klocku, który znajduję sie po owej stronie tarczy <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tarczę na pewno będę wymieniał bo już mam nową w garażu, tylko boję się właśnie, że jak wymienię komplet tzn. tarcza
    +klocki to znowu tarcza będzie nierówna ścierana. Różnica gdy przyłożyłem suwmiarkę była ok. 0,5mm, czyli dość
    znaczna, jednak najlepsze jest to, że tej różnicy nie widziałem już na tym klocku, który znajduję sie po owej
    stronie tarczy

    Chcesz wymienić tylko jedną tarczę a nie komplet ?
    Miałem coś podobnego - klocek nie odbijał, winny był zacisk i tłoczek.


  • Użytkownik archiwalny

    Chyba nie chcesz wymieniać jednej tarczy. Mam nadzieję że w garażu masz dwie tarcze z kompletem klocków hamulcowych, bo taka kombinacja jest zalecana. Nie widziałem klocków hamulcowych. Jeśli to możliwe to pokaż jak wyglądają. Myślę że jeśli tłoczki w zaciskach przesówają się bez problemu to wszystko po wymianie powinno działać prawidłowo. Co do osłony gumowej przegubu to kwalifikuje się bezwzględnie do wymiany. Na zdjęciu widać że smar już wyciekł, więc jeśli przegub jest już uszkodzony to też należy go wymienić.


  • Admin

    Tarczę na pewno będę wymieniał bo już mam nową w garażu, tylko boję się
    właśnie, że jak wymienię komplet tzn. tarcza +klocki to znowu tarcza
    będzie nierówna ścierana. Różnica gdy przyłożyłem suwmiarkę była ok.
    0,5mm, czyli dość znaczna, jednak najlepsze jest to, że tej różnicy nie
    widziałem już na tym klocku, który znajduję sie po owej stronie tarczy

    Nie masz chyba nic do stracenia. Nie wiem, czemu tak się stało... To chyba nie jest wina jakiegoś błędu przy poprzednim montażu klocków... <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Może rację ma Indii?
    A co zamierzasz zrobić z tłoczkiem? Wyjmiesz go, sprawdzisz stan jego powierzchni? Zmienisz osłonę gumową? Doradzałbym Ci to przy okazji tych robót.


  • Użytkownik archiwalny

    Chcesz wymienić tylko jedną tarczę a nie komplet ?

    Oczywiście, że bedę wymieniał cały komplet tzn. 2 tarcze + komplet klocków.

    Miałem coś podobnego - klocek nie odbijał, winny był zacisk i tłoczek.

    Co masz na myśli przez zacisk i tłoczek? Trzeba wymienić sam tłoczek? Czy mam rozumieć, że trzeba otwierać hydraulikę? Tylko że myslę że klocek mi odbija, wszak trze na tarczy tylko dlaczego na tak wąskiej powierzchni?



  • Witam,
    właśnie zabrałem się za wymianę tarcz i klocków (robię to 1 raz), ale zauważyłem, że z jednej strony tarczy klocek
    trze ją na dużo węższej powierzchni niż po drugiej jej stronie (widac to na zdjęciach) - jaka jest tego
    przyczyna?

    Warto sprawdzić, czy prowadniki zacisku nie są zapieczone oraz, czy tłoczki hamulcowe poruszają się bezproblemowo.


  • Użytkownik archiwalny

    Warto sprawdzić, czy prowadniki zacisku nie są zapieczone oraz, czy tłoczki hamulcowe poruszają
    się bezproblemowo.

    Przepraszam za laictwo w tym temacie, ale czy zapieczenie prowadników to to, że jest poprostu syf na "szynach", po których poruszają się klocki? A co jeżeli tłoczki nie będą się poruszały bezproblemowo? <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> (rozumiem, że sprawdzę to w ten sposób, że ręcznie spróbuję je przesuwać)



  • Przepraszam za laictwo w tym temacie, ale czy zapieczenie prowadników to to, że jest poprostu syf na "szynach", po
    których poruszają się klocki?

    Nie - prowadniki to dwa bolce z gumowymi osłonami do których przykręcony jest zacisk.

    A co jeżeli tłoczki nie będą się poruszały bezproblemowo? (rozumiem, że sprawdzę
    to w ten sposób, że ręcznie spróbuję je przesuwać)

    Nie dasz rady, nawet jeżeli będą sprawne <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie - prowadniki to dwa bolce z gumowymi osłonami do których przykręcony jest zacisk.
    Nie dasz rady, nawet jeżeli będą sprawne

    OK, to już wiem o co chodzi <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />, w takim razie jak najprościej sprawdzić czy to jest sprawne? I tak przy okazji.. jak się dobrać do samych klocków kiedy już odkręciłem cały zacisk? Mam na myśli to jak wyjąć same klocki z zacisku? Zakładając że przez bolce masz na myśli te 2 śruby z osłonami gumowymi prowadnika, to czy własnie trzeba je odkręcać aby wyciągnąć klocki?



  • Witam,
    -----------ciach---------
    Witam , czytajac twoje posty moge stwierdzic , ze twoja wiedza jest "ogledna" jezeli chodzi
    o mechanike , i dziwie sie ze zabrales sie za tak powazna naprawe sam . wiem ze ciezko o dobrego mechanika ale to hamulce tarcze , przegub. Nie wiem czy nielepiej to zlecic komus kto sie lepiej orientuje w temacie , pisze to z zyczliwosci .

    Oslona gumowa przegubu natychmiast do wymiany

    Pozdrawiam serdecznie



  • OK, to już wiem o co chodzi , w takim razie jak najprościej sprawdzić czy to jest sprawne?

    Mam nadzieję, że rysunek trochę pomoże - prowadniki są dwa, tu na rysunku przedstawiony jest jeden i oznaczony nr 5.
    Klocki natomiast wysuwa się prostopadle od tarczy hamulcowej.



  • Oslona gumowa przegubu natychmiast do wymiany

    Zgadzam się z Tobą w pełni i nie tylko z tym co wyżej.
    Dodam jeszcze od siebie, że sama wymiana osłony jest niewystarczająca - trzeba dokładnie wymyć przegub, zastosować odpowiedni smar i dopiero brać się za składanie. Nieumięjętne wykonanie tej wymiany spowoduje, że niedługo przegub na pewno pójdzie do wymiany.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam , czytajac twoje posty moge stwierdzic , ze twoja wiedza jest "ogledna" jezeli chodzi
    o mechanike , i dziwie sie ze zabrales sie za tak powazna naprawe sam . wiem ze ciezko o dobrego
    mechanika ale to hamulce tarcze , przegub. Nie wiem czy nielepiej to zlecic komus kto sie
    lepiej orientuje w temacie , pisze to z zyczliwosci .

    Doceniam to co napisałeś, ale nie jest tak do końca.. poprostu robię to pierwszy raz, ale nie boję się wyzwań i mechaniki, z tylnymi hamulcami też na początku w ogóle się nie orientowałem, ale poczytałem na forum, spróbowałem, rozkręciłem, powymieniałem i hamuje dobrze do dziś ! <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Teraz mogę rozkręcić cały beben co do jednej sprężyki i bez problemu go poskładać <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />



  • Doceniam to co napisałeś, ale nie jest tak do końca.. poprostu robię to pierwszy raz, ale nie
    boję się wyzwań i mechaniki, z tylnymi hamulcami też na początku w ogóle się nie
    orientowałem, ale poczytałem na forum, spróbowałem, rozkręciłem, powymieniałem i hamuje
    dobrze do dziś ! Teraz mogę rozkręcić cały beben co do jednej sprężyki i bez problemu go
    poskładać

    Rozumiem , nadmieniam jednak , że naprawa , którą planujesz jest bardziej skomplikowana niz tylni beben .
    Takze konsekwencje zle wykonanej naprawy tylnego "kola" sa duzo mniejsze niz w przypadku przedniego "kola"
    Pozdrawiam i życze powodzenia w naprawie


Log in to reply