Samozapłon...


  • Użytkownik archiwalny

    Poddaję się...mam wyregulowane zawory, sprawdzone i ustawione wyprzedzenie zapłonu, świece i kable, nalałem dobrego paliwa, sprawdziłem na analizatorze (jest idealnie) a samochód i tak ma samozapłon.
    Nie wiem już co robić...szlag mnie trafia. Jeszcze coś może być przyczyną?



  • Poddaję się...mam wyregulowane zawory, sprawdzone i ustawione wyprzedzenie zapłonu, świece i
    kable, nalałem dobrego paliwa, sprawdziłem na analizatorze (jest idealnie) a samochód i tak
    ma samozapłon.
    Nie wiem już co robić...szlag mnie trafia. Jeszcze coś może być przyczyną?

    Mimo,że sprawdzałeś na analizatorze spalin,ja stawiam na:
    za wysokie obroty biegu jałowego,lub za bogata mieszanka.
    Tico ma tendencję do samozapłonu.Jeśli wyłączysz zapłon kluczykiem,a wcześniej dodasz gazu,to niechybnie nastąpi krótki lub dłuższy samozapłon.


  • Użytkownik archiwalny

    Obroty są ok., Lambda 1.2 wyszła.
    Jeśli chodzi o dodawanie gazu: czasami robiłem test po przyjeździe na parking zostawiałem włączony motor na jałowym na ok. 30 sek. - i też mi się "rzucał" silnik - taki pojedynczy skok. Ale jest to irytujące.
    Mogę to właściwie zlekceważyć - tylko wolałbym usłyszeć. że to nie ma złego wpływu na silnik. Stuknęła mu już 100-ka. A polubiłem "gościa" więc chciałbym się nim jak najdłużej cieszyć.


  • Użytkownik archiwalny

    Obroty są ok., Lambda 1.2 wyszła.
    Jeśli chodzi o dodawanie gazu: czasami robiłem test po przyjeździe na parking zostawiałem
    włączony motor na jałowym na ok. 30 sek. - i też mi się "rzucał" silnik - taki pojedynczy
    skok. Ale jest to irytujące.
    Mogę to właściwie zlekceważyć - tylko wolałbym usłyszeć. że to nie ma złego wpływu na silnik.
    Stuknęła mu już 100-ka. A polubiłem "gościa" więc chciałbym się nim jak najdłużej cieszyć.
    pewny jestes swiecy i kabli jak długo na nich jeździsz nic nie piszesz o filtrze powietrza


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiaj w warsztacie miałem sprawdzane świece (czyszczone i sprawdzana szczelina, elektryk podłączał wszystko) oraz przewody, kopułkę i palec rozdzielacza. Na lampie sprawdzone wyprzedzenie zapłonu. Trudno mi założyć że się nie przyłożyli.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiaj w warsztacie miałem sprawdzane świece (czyszczone i sprawdzana szczelina, elektryk
    podłączał wszystko) oraz przewody, kopułkę i palec rozdzielacza. Na lampie sprawdzone
    wyprzedzenie zapłonu. Trudno mi założyć że się nie przyłożyli.

    Kolego a filtr powietrza kiedy zmieniales??? U mnie tez czasami ma samozapłon ale to jest ewidentna wina paliwa.


  • Użytkownik archiwalny

    Filtr powietrza 2 tyg. temu razem z olejem świeżym i filtrem oleju.
    Świece i kable mają niecały rok.


  • Użytkownik archiwalny

    To stawiam na mieszanke - moze jest zbyt bogata, ale Ticoloty maja to do siebie ze pojawia sie u nich samozapłon. sproboj jeszcze bene zmienic


  • Użytkownik archiwalny

    Jeśli chodzi o paliwo tankuję często i w różnych miejscach, bo często jeżdżę po Polsce w sprawach firmowych. Musiałbym założyć, że wszystkie stacje sprzedają trefne paliwo.
    Nie ma różnicy czy tankuję na BP, Schellu, Auchan, czy Orlenie.
    Kiedyś tylko 1,5 roku temu zatankowałem na Esso i zdawało mi się że więcej km zrobiłem na jednym baku. Ale to tylko raz.


  • Użytkownik archiwalny

    Z ta mieszanką to sam nie wiem, gość na analizatorze powiedział żeby nie zmieniać bo jest dobrze. A potem żimą nie ruszę i nie ujadę(?!?). Ale nie wiem ...

    Chyba dobrze myślę, że lambda wskazuje skład mieszanki? 1,2 to chyba bardzo uboga?


  • Użytkownik archiwalny

    Poddaję się...mam wyregulowane zawory, sprawdzone i ustawione wyprzedzenie zapłonu, świece i
    kable, nalałem dobrego paliwa, sprawdziłem na analizatorze (jest idealnie) a samochód i tak
    ma samozapłon.
    Nie wiem już co robić...szlag mnie trafia. Jeszcze coś może być przyczyną?
    Jeszcze z łatwych rzeczy został filtr paliwa, czy zmieniałeś, a swiece i kable to nie licz na lata tylko na kilometry jak duzo jeździsz po Polsce to troche zrobiłeś tych kilometrów przez rok, wyregulowana swieca wcale nie musi byc sprawna może byc wypalona lub miec przebicie nawet nie wielkie zaufanie do mechaników dobra rzecz, ale kontrola jeszcze lepsza


  • Użytkownik archiwalny

    Też mam czasami samozapłon.I kable i świece i filtry i dobra benzyna.Raz jest raz nie ma.

    <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Ale wyluzuj.Szkoda nerwów.


  • Użytkownik archiwalny

    Dość dużo rzeczy wymieniłem i posprawdzałem pod kątem tej dolegliwości.
    Troszkę mnie to też kosztowało. Powiem szczerze, że juz nie inwestuję więcej.
    Na poprzednich świecach tez był ten problem - po zmianie nic się nie poprawiło. No chyba, że trafiłem na trefny zestaw od nowości.


  • Użytkownik archiwalny

    Sorry, po raz kolejny już czytam Twojego posta, w którym nie ma rozróżnienia między

    cytowanym tekstem

    i

    Twoją odpowiedzią

    Proszę, nie używaj znacznika > przed tekstem, którym odpowiadasz - będzie łatwiej czytać <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ale wyluzuj.Szkoda nerwów.

    dokladnie nie przejmuj sie. Tico ma to do siebie.


  • Użytkownik archiwalny

    Doobra luzuję...macie rację. <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/food.gif" alt="" />


  • Admin

    Kol. Yabu, widzę, że wyręczył mnie już Dismas (z tymi znaczkami). Ja dorzucę jeszcze prośbę o:

    • dodawanie odstępu między cytatem a Twoją odpowiedzią;
    • używanie znaków przestankowych;
    • niepisanie podwójnych, takich samych postów (na 12 wiadomości już chyba 2 takie same musiałem skasować);
    • no, może też przydałoby się wreszcie przywitać i cokolwiek przedstawić... <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" /> KLIK

  • Użytkownik archiwalny

    He. O ironio, ja mam ten sam problem u siebie. Zapłonu nigdy bym nie podejrzewał, bo jak kluczykiem odetnie się napięcie to nie ma siły by z niczego powstała iskra o jakiejkolwiek mocy! Zapomnijcie o świecach. One są odpowiedzialne za zapłon w czasie pracy i w przypadku źle działającego silnika należy się w nich doszukiwać przyczyn. Tico ma gaźnik pomimo iż zastosowano tam katalizator. Niestety wiąże się z tym bardzo duży jego stopień skomplikowania. Z mojego doświadczenia wiem, że źle wyregulowany lub uszkodzony gaźnik jest powodem samozapłonu. Przypomnijmy definicję samozapłonu! To samoczynny wybuch mieszanki pod wpływem ciśnienia w komorze spalania bez udziału iskry zapłonowej. Często mechanicy zbywając klienta wciskają kit że słabe paliwo. Być może czasem jest to porawda. Zgodziłbym się z tym jeśli dolewali by tam oleju napędowego który ma "z natury" taką właściwośc wybuchu pod ciśnieniem. Ale zaznaczam - pod bardzo wysokim ciśnieniem. Nie będąc fachowcem ale widząc co się dzieje podejżenia widzę tylko w zasilaniu silnika (czytaj: gaźnik). W miom tikolcu mam problemy z prawidłowym zasilaniem silnika. Traci mocy przy wysokich obrotach. Jak dodaję dużo gazu (pedał przyspieszacza), a jeżdżę na paliwie bo gazu nie posiadam, to auto słabnie w oczach i zaczyna sie dusić. Do tego był efekt samozapłonu. Był kilka razy w ASO i po ostatnim odbiorze samozapłon zniknął pomimo nieusunięcia usterki. Ale! Ale Skopali autoamtyczne ssanie i wolne obroty. Po prostu nie mam automatycznego ssania. Jak jest zimny i wolne obroty sa na krytycznym zakresie-prawie gaśnie. Jak zapytałem ASO gdzie podciągnąć obroty powiedzieli mi o kilku śrubkach których - nie znalazłem. Ale by jakoś jeździć podkręciłem linkę przyspieszacza od gazu. I tym samym samozapłon powrócił! Czyli.... Do gaźnika dostaje się większa ilość paliwa (inny skład mieszanki), choć wolne obroty są teraz na tym samym poziomie co w prawidłowo wyregulowanym gaźniku. Tego bym się uczepił. A przy okazji ktoś może wie gdzie i co mam zrobić by wyregulowac ssanie i wolne obroty nie wspominając o o słabnięciu?


  • Użytkownik archiwalny

    Jak jest zimny i wolne obroty sa na krytycznym zakresie-prawie gaśnie. Jak
    zapytałem ASO gdzie podciągnąć obroty powiedzieli mi o kilku śrubkach których - nie
    znalazłem. Ale by jakoś jeździć podkręciłem linkę przyspieszacza od gazu. I tym samym
    samozapłon powrócił! Czyli.... Do gaźnika dostaje się większa ilość paliwa (inny skład
    mieszanki), choć wolne obroty są teraz na tym samym poziomie co w prawidłowo wyregulowanym
    gaźniku. Tego bym się uczepił. A przy okazji ktoś może wie gdzie i co mam zrobić by
    wyregulowac ssanie i wolne obroty nie wspominając o o słabnięciu?

    Jakoś po chińsku napisałeś, że nie wiadomo o co chodzi <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" />
    Piszesz, że "podkręciłeś linkę przyspieszacza od gazu". Jeżeli dobrze rozumiem to dokonałeś regulacji wysokości obrotów na ssaniu śrubką znajdującą się na końcu linki biegnącej od pedału przyspieszenia.

    Twierdzisz, że wolne obroty są teraz prawidłowe, a więc mówimy o sytuacji gdy silnik się już nagrzeje. A czy po twojej ingerencji auto ma już ssanie czy dalej gaśnie na zimnym silniku?

    Weź ustaw gaźnik tak aby się dało normalnie jeździć i nic nie gasło a dopiero potem zajmij się samozapłonem. Prawdopodobna jego przyczyna to nieprawidłowe luzy zaworowe lub skład mieszanki.
    Jeżeli mieszanka jest odpowiednio ustawiona to auto PŁYNNIE wchodzi na obroty i schodzi z nich.

    I na koniec: śmiem twierdzić, że w ASO, do którego jeździsz, pracują niedokształceni "fachowcy".
    Ssanie i wolne obroty wyregulować to jest żaden problem. To można samemu zrobić.
    Dopiero skład mieszanki na analizatorze najlepiej, ale i to wprawny mechanik na ucho zrobi - tylko silnik musi płynnie pracować w całym zakresie obrotów.


  • Użytkownik archiwalny

    Piszesz, że "podkręciłeś linkę przyspieszacza od gazu".

    Nie wiedziałem jakich sformułowań użyć. Faktycnzie chodzi o linke gazu z pedały gazu (przyspieszenia). Jej drugi koniec zakończony jest gwintem i nakrętkami którymi reguluje się naciąg linki i tym samym "zasymulować" lekko naciśniety gaz. Tak sobie to wymyśliłem. Hihi

    Twierdzisz, że wolne obroty są teraz prawidłowe, a więc mówimy o sytuacji gdy silnik się już
    nagrzeje. A czy po twojej ingerencji auto ma już ssanie czy dalej gaśnie na zimnym silniku?

    Wolne obroty mam "prawidłowe". Ściślej to po nagrzaniu się silnika obroty "na słuch" maja właściwa wartość. Jak jest zimny i tak gaśnie wiec musze co chwile kontorlować pedał gazu. Jedyna moja ingerencja to tylko naciągnięcie linki gazu by wogóle marzyć o jeździe. Jak przyjżałem się bliżej mechanizmowi ssania mam wrażenie że coś tam przekombinowali i ssanie działa na końcu po mimo iz jest silnik zupełnie zimny."na końcu" to wg mnie końcowa faza ssania gdy silnik już osiąga żądaną temperaturę i ssanie ma zakończyć swoją "misję". Nie wiem czy wysłowiłem się jasno?

    Weź ustaw gaźnik tak aby się dało normalnie jeździć i nic nie gasło a dopiero potem zajmij się
    samozapłonem. Prawdopodobna jego przyczyna to nieprawidłowe luzy zaworowe lub skład
    mieszanki.

    Linke naciągnąłem tylko po to by jeździć do pracy-inaczej klapa. Przy porzednich wizytach w ASO "Chłopaki" od razu stwoerdzili że to wina zaworów (bez sprawdzania-PANIE MA PAN ZAWORY ROZREGULOWANE). Ale po regulacji zero efektu. I tak mnie z tym zostawili. Ja stawiam na mieszankę.
    Ale musze sam jakoś wrócić do "fabrycznych" ustawień ssania i wolnychj obrotów co skopali mi w ASO.

    Jeżeli mieszanka jest odpowiednio ustawiona to auto PŁYNNIE wchodzi na obroty i schodzi z nich.

    W miarę. Jak naciskam na pedał gazu to jeśłi silnik jest na wolnych obrotach przez ułamek sekundyu się przytka a potem wchodzi w obroty. Zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość. Gdy na jakimkolwiek biegu jadę na wysokich obrotach i silnik zaczyna się dławić, zaczynam go jeszcze bardziej męczyć wiedząc że rezultatu nie uzyskam. Wtedy spuszczam lekko pedał gazu i lekko przyspiesza ale na mikrosekundę, ale jak docisne gaz ponownie to nabiera na sekundę mocy! Podejżewam ze jest to konsekwencją mechanizmu pompki przyspieszacza któa niezależnie od położenia przepustnicy w momencie naciskania gazu wtryskuje dawke paliwa bezpośrednio do gardzieli. I chyba tu leży pies pogrzebany. Mam źle ustawioną mieszankę (chyba za ubogą w paliwo). Choć w ASO mnie zbijaja z tropu twierdząc że jak zdejmą filtr powietrza to chodzi dobrze. Filtr wymieniłem na nowy, a po demontażu foltra faktycnzie wchdozi na obroty ale tylko na biegu jałowym.

    I na koniec: śmiem twierdzić, że w ASO, do którego jeździsz, pracują niedokształceni "fachowcy".
    Ssanie i wolne obroty wyregulować to jest żaden problem. To można samemu zrobić.

    Pytanie właściwe: Gdzie dokładnie wyregulowac dyszę wolnych obrotów i jak prawidłowo ustawić mechanizm ssania? A potem zajme się mieszanką by wreszcie mieć moc i być może samozapłon tym samy ustąpi?

    Dopiero skład mieszanki na analizatorze najlepiej, ale i to wprawny mechanik na ucho zrobi -
    tylko silnik musi płynnie pracować w całym zakresie obrotów.

    Sam skład mieszanki chyba zlece fachowcom.


Log in to reply