Bang, bang - przy gwaltownym zwalnianiu.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    ostanio zycie umila mi takie ladne bang;).
    Rzecz ma sie tak: Dojerzdzam na codzien trasa 4 pasmowa..., jest troche miejsca wiec wolno nie jade;)), kulminacja nastepuje gdy rozbujam samochod do 130-150 i dosc energicznie zwalniam, lub puszczam pedal gazu, nastepuje bang!, w tylnej czesci ukladu wydechowego;)). Dosc mocne, tak ze jak ktos ze mna jedzie to jest "osrany" hehe;).
    Prosze utwierdzic mnie w moim przekonaniu lub podac inne ew. przyczyny:
    hipoteza 1 - jako ze mam od jakis 10tys usuniety katalizator(zapchal sie) + mam zbyt bogata mieszanke i samochodzik dopala sobie ja w tlumiku z ostrym bang..;).
    hipoteza 2 - jako ze nie ma katalizatora, gorace spaliny atakuja tlumik koncowy on sie bardzo rozgrzewa, a gdy zwalniam nie wychodza juz gorace spaliny, gwaltownie sie schladza i odksztalca z hukiem (mniej prawdopodobne od pierwszego, ale podoba mi sie ta hipoteza <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" /> )

    Zwrocilbym uwage ze wszystkie moje hipotezy opieraja sie na tym ze to moze byc przyczyna usunietego kat., dlatego nie polecam usuwanie tego, bez potrzeby, sugerujac sie ze inni tak robia, ja musialem bo samochodem nie dalo sie jechac;)).
    pozdro!


  • Admin

    hipoteza 1 - jako ze mam od jakis 10tys usuniety katalizator(zapchal sie) +
    mam zbyt bogata mieszanke i samochodzik dopala sobie ja w tlumiku z
    ostrym bang..;).
    hipoteza 2 - jako ze nie ma katalizatora, gorace spaliny atakuja tlumik
    koncowy on sie bardzo rozgrzewa, a gdy zwalniam nie wychodza juz gorace
    spaliny, gwaltownie sie schladza i odksztalca z hukiem

    A skąd pewność, ż hałas słychać właśnie z układu wydechowego? Czy wykluczasz zupełnie np. hamulce lub wahacze? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> (Pytam dlatego, że "bang" zbyt dużo mi mówi... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />).

    BTW - myślę, że hipoteza nr 2 jest do bani.


  • Użytkownik archiwalny

    A skąd pewność, ż hałas słychać właśnie z układu wydechowego? Czy wykluczasz zupełnie np.
    hamulce lub wahacze? (Pytam dlatego, że "bang" zbyt dużo mi mówi... ).
    BTW - myślę, że hipoteza nr 2 jest do bani.

    hehe:PP ja lubie hipoteze 2;).
    Napewno nie sa to wahacze ani hamulce, jest to glosny "wybuch", ktory wyraznie slychac w tylnim tlumiku;)).


  • Admin

    Napewno nie sa to wahacze ani hamulce, jest to glosny "wybuch", ktory
    wyraznie slychac w tylnim tlumiku;)).

    Aha. Wobec tego zacząłbym standardowo od regulacji mieszanki, a przy okazji zaplon i zaworki.

    Naprawdę myślisz, że hipoteza nr 2 ma szansę zaistnienia podczas jazdy? Że to się zdarza po wyłączeniu silnika, to wiem; ale po wejściu na jałowe obroty? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Nie sądzę.


  • Użytkownik archiwalny

    Aha. Wobec tego zacząłbym standardowo od regulacji mieszanki, a przy okazji zaplon i zaworki.
    Naprawdę myślisz, że hipoteza nr 2 ma szansę zaistnienia podczas jazdy? Że to się zdarza po
    wyłączeniu silnika, to wiem; ale po wejściu na jałowe obroty? Nie sądzę.

    ja nie mowie ze jest dobra (nr2), ale ze mi sie podoba bo jest troche smieszna i science-fiction, wlasnie chcialem zeby ktos skonfrontowal <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" /> .
    Dzieje sie to na LPG, miesiac temu regulowany, zaplon i zaworki rowniez;). Z mieszkanka moznaby sie pobawic, chociaz w sumie pali malo;).


  • Admin

    Dzieje sie to na LPG, miesiac temu regulowany, zaplon i zaworki rowniez;). Z
    mieszkanka moznaby sie pobawic, chociaz w sumie pali malo;).

    Piszesz: miesiąc temu... A jaki przebieg od tamtego czasu?
    Z tego, co pamiętam, katalizatora pozbyłeś się już spory czas wstecz. Nie miałeś od tamtej pory objawów "bang - bang"? Dopiero teraz się ujawniły? (Próbuję powiązać "bang - bang" z innymi wydarzeniami w zyciu Twojego autka <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />.)


  • Użytkownik archiwalny

    Piszesz: miesiąc temu... A jaki przebieg od tamtego czasu?
    Z tego, co pamiętam, katalizatora pozbyłeś się już spory czas wstecz. Nie miałeś od tamtej pory
    objawów "bang - bang"? Dopiero teraz się ujawniły? (Próbuję powiązać "bang - bang" z innymi
    wydarzeniami w zyciu Twojego autka .)

    okolo 3000-3500km, od regulacji gazu. Sam nie wiem kiedy sie to ujawnilo, bo przez dluzszy czas to bagatelizowalem, ale napewno po wywaleniu katalizatora, moze i zbieglo sie z tym w czasie (dluzszy czas jezdzilem wolno bo slisko i uklad kierowniczy mialem skopcony), dopiero po jego naprawie moglem pojechac szybciej;) i (chyba) wtedy zaczelo mi to bang dokuczac;).
    Tak jak pisalem, wydaje mi sie ze jakby katalizator byl problemu by nie bylo;), moze za bardzo mu po prostu daje po "garach" i nie dopala czesci mieszanki, a pozniej sobie ja "wybucha" <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />). Moze nie da sie wyregulowac tylko jedyny sposob to zalozenie katalizatora. Wedlug mnie jedyne co sie moze stac, to w koncu tlumik moze sie rozleciec, albo przestanie byc szczelny;).


  • Admin

    okolo 3000-3500km, od regulacji gazu.
    ----------------------------- ciach ---------------------------
    jedyne co sie moze stac, to w koncu tlumik moze sie rozleciec, albo
    przestanie byc szczelny;).

    Hmmm... Nic mi nie przychodzi do głowy. Obstawiam jednak dokładną regulację mieszanki (na analizatorze). Jak pisałem - zapłon też można byłoby przy okazji sprawdzić (no, z zaworkami trochę więcej zachodu - chyba, że sam je ustawiasz).
    Może ktoś jeszcze na coś wpadnie?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    ostanio zycie umila mi takie ladne bang;).
    Rzecz ma sie tak: Dojerzdzam na codzien trasa 4 pasmowa..., jest troche miejsca wiec wolno nie
    jade;)), kulminacja nastepuje gdy rozbujam samochod do 130-150 i dosc energicznie zwalniam,
    lub puszczam pedal gazu, nastepuje bang!, w tylnej czesci ukladu wydechowego;)). Dosc
    mocne, tak ze jak ktos ze mna jedzie to jest "osrany" hehe;).
    Prosze utwierdzic mnie w moim przekonaniu lub podac inne ew. przyczyny:
    hipoteza 1 - jako ze mam od jakis 10tys usuniety katalizator(zapchal sie) + mam zbyt bogata
    mieszanke i samochodzik dopala sobie ja w tlumiku z ostrym bang..;).
    hipoteza 2 - jako ze nie ma katalizatora, gorace spaliny atakuja tlumik koncowy on sie bardzo
    rozgrzewa, a gdy zwalniam nie wychodza juz gorace spaliny, gwaltownie sie schladza i
    odksztalca z hukiem (mniej prawdopodobne od pierwszego, ale podoba mi sie ta hipoteza )
    Zwrocilbym uwage ze wszystkie moje hipotezy opieraja sie na tym ze to moze byc przyczyna
    usunietego kat., dlatego nie polecam usuwanie tego, bez potrzeby, sugerujac sie ze inni tak
    robia, ja musialem bo samochodem nie dalo sie jechac;)).
    pozdro!

    Tata miał takie coś na gazie, że mu szczelało w tłumik czasami. Przyczyną były przewody nw <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Fachowcem nie jestem ale obstawiałbym zapłon na pierwszy żut oka.


  • Użytkownik archiwalny

    ----------------------------- ciach ---------------------------
    Hmmm... Nic mi nie przychodzi do głowy. Obstawiam jednak dokładną regulację mieszanki (na
    analizatorze). Jak pisałem - zapłon też można byłoby przy okazji sprawdzić (no, z zaworkami
    trochę więcej zachodu - chyba, że sam je ustawiasz).
    Może ktoś jeszcze na coś wpadnie?

    zawory i zaplon sprawdzam co 10-15kkm;)).
    pzdr;) <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tata miał takie coś na gazie, że mu szczelało w tłumik czasami. Przyczyną były przewody nw

    tzn przewody WN <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" /> , przewody wymienilem jakies 500km temu (tydzien) <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />).
    pzdr;)


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    ostanio zycie umila mi takie ladne bang;).
    Rzecz ma sie tak: Dojerzdzam na codzien trasa 4 pasmowa..., jest troche miejsca wiec wolno nie
    jade;)), kulminacja nastepuje gdy rozbujam samochod do 130-150 i dosc energicznie zwalniam,
    lub puszczam pedal gazu, nastepuje bang!, w tylnej czesci ukladu wydechowego;)).

    Czy to "bang" jest pojedyncze, czy sklada sie na to kilka mniejszych bang rozlozonych w krotkim czasie?
    Czy jesli chodzi o brzmienie przypomina moze odglos puszczania ognia z rury w samochodach WRC?
    Czy wystepuje tylko w opisanej powyzej sytuacji, czy tez ogolnie w sytuacjach gdy podczas jazdy na wysokich obrotach odpuszczasz gaz?



  • Witam,

    a jak ze szczelnoscia ukladu wydechowego
    kiedys urwalem rure za 1 tlumikiem , brzmienie bajkowe <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> (tylko za glosne )ale i tak pojezdzilem tak sobie 2 dni bo brzmial jak rajdowka wrc i przy takzwanym hamowaniu silnikiem bylo slychac cudowne bang bang glu glu ... normalnie czulem sie jak holowczyc <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    wszyscy mi zazdroscili <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    a ja wkoncu przyuspawalem rure bo zabrany dowod to troche kosztuje
    moze jest gdzies nieszczelnosc ........


  • Użytkownik archiwalny

    witam

    Czy to "bang" jest pojedyncze, czy sklada sie na to kilka mniejszych bang rozlozonych w krotkim
    czasie?

    Czasami jest tylko jedno glosne, a czasami po glosnym nastepuje kilka mniejszych "pyrkniec"

    Czy jesli chodzi o brzmienie przypomina moze odglos puszczania ognia z rury w samochodach WRC?

    moze byc ze troszeczke przypomina;),

    Czy wystepuje tylko w opisanej powyzej sytuacji, czy tez ogolnie w sytuacjach gdy podczas jazdy
    na wysokich obrotach odpuszczasz gaz?

    tak jak mowilem, raczej przy wyzszych predkosciach, gdy puszczam gaz i/albo hamuje. Gdy sie rozpedzam np predkosc mniejsza od 110km/h i puszczam gaz nie odnotowalem, takiej dolegliwosci.
    poozdrawiam! <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a jak ze szczelnoscia ukladu wydechowego

    witam
    hm, wiesz nie myslalem o tym, zajade na kanal i popatrze, ale silnik chodzi w miare cicho, nie wskazuje raczej nic zeby byl nieszczelny. Ale wjade na kanal wezme brata zeby troche pogazowal, moze dopiero przy wiekszych cisnieniach sie cos ujawnia;)

    pozdrawiam <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />



  • witam

    witam

    hm, wiesz nie myslalem o tym, zajade na kanal i popatrze, ale silnik chodzi w miare cicho, nie
    wskazuje raczej nic zeby byl nieszczelny. Ale wjade na kanal wezme brata zeby troche
    pogazowal, moze dopiero przy wiekszych cisnieniach sie cos ujawnia;)

    pogazowanie dobry pomysl , a jak chcesz miec super bang bang ala WRC to tnij za srodkowym tlumikiem
    mowie ci bajka , tylko szerokim lukiem od policjantow <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    witam
    pogazowanie dobry pomysl , a jak chcesz miec super bang bang ala WRC to tnij za srodkowym
    tlumikiem
    mowie ci bajka , tylko szerokim lukiem od policjantow

    hehe;))
    najlepiej zrobic taka przepustnice, zeby mozna bylo to wlaczac i wylaczac;)). Bylo by super lepsze niz klakson;)
    pzdr;)


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem to samo <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> - wracając z dłuższej trasy brzmienie z rury coraz bardziej przypominało WRC ... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Tylko już rok wczesniej mechanik mi mówił, że na tłumiku końcowym za długo nie pojeżdzę ... Przy wymianie rozpadł się na czyniki pierwsze <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />, ale jak by nie było - 45 kkm wytrzymał, a nie uznaje oszczędności paliwa na trasie <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />, może u Ciebie jest podobna dolegliwość?


  • Admin

    Witam,
    ostanio zycie umila mi takie ladne bang;).
    Rzecz ma sie tak: Dojerzdzam na codzien trasa 4 pasmowa..., jest troche miejsca wiec wolno nie
    jade;)), kulminacja nastepuje gdy rozbujam samochod do 130-150 i dosc energicznie zwalniam,
    lub puszczam pedal gazu, nastepuje bang!, w tylnej czesci ukladu wydechowego;)). Dosc
    mocne, tak ze jak ktos ze mna jedzie to jest "osrany" hehe;).
    Prosze utwierdzic mnie w moim przekonaniu lub podac inne ew. przyczyny:
    hipoteza 1 - jako ze mam od jakis 10tys usuniety katalizator(zapchal sie) + mam zbyt bogata
    mieszanke i samochodzik dopala sobie ja w tlumiku z ostrym bang..;).
    hipoteza 2 - jako ze nie ma katalizatora, gorace spaliny atakuja tlumik koncowy on sie bardzo
    rozgrzewa, a gdy zwalniam nie wychodza juz gorace spaliny, gwaltownie sie schladza i
    odksztalca z hukiem (mniej prawdopodobne od pierwszego, ale podoba mi sie ta hipoteza )
    Zwrocilbym uwage ze wszystkie moje hipotezy opieraja sie na tym ze to moze byc przyczyna
    usunietego kat., dlatego nie polecam usuwanie tego, bez potrzeby, sugerujac sie ze inni tak
    robia, ja musialem bo samochodem nie dalo sie jechac;)).
    pozdro!

    Zgodnie z zasadami logiki, gdy istnieja dwie lub wiecej hipotez (regula prostosci) nalezy przyjac ta najprostsza.


Log in to reply