doraźny sposób na parowanie szyb


  • Użytkownik archiwalny

    witam, chciałem się podzielić wnioskami z małego "eksperymentu".

    parę dni temu nad ranem zastałem jak zwykle zaparowane i zaszronione szyby, pod wpływem jakiegoś natchnienia postanowiłem spróbować powalczyć z tym zjawiskiem za pomocą preparatu wspominanego na forum w trochę innym kontekście tzn. za pomoca denaturatu, wieczorem nalałem go do jakiegoś pustego atomizera i spryskałem nim wewnatrz szyby ale delikatnie tak że nic nie ściekało, to co zostało na szybach wytarłem ścierką do szyb, i tak zostawiłem auto na noc, z gumowych dywaników nie usunałem wody ani śniegu bo chciałem troche wilgoci by sprawdzić czy pomysł zadziała,

    nad ranem następnego dnia na tylko w moim aucie z całego parkingu (kilkanaście aut) na szybach nie bylo ani szronu ani pary, nie robiłem nic przez trzy dni i dopiero teraz para zaczęła się pojawiać znowu ale nie w ilościach jak zazwyczaj,

    nie jest to może super sposób ale jak widać doraźnie może wystarczyć, zaznaczam że przed eksperymentem szyb wewnatrz od dłuższego czasu nie myłem ale umycie mogłoby chyba poprawić sytuację,

    minus stosowania tego środka to niestety charakterystyczny zapach ( <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />) jeszcze nastepnego dnia wieczorem od czasu spryskania szyb,

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    witam, chciałem się podzielić wnioskami z małego "eksperymentu".
    parę dni temu nad ranem zastałem jak zwykle zaparowane i zaszronione szyby, pod wpływem jakiegoś
    natchnienia postanowiłem spróbować powalczyć z tym zjawiskiem za pomocą preparatu
    wspominanego na forum w trochę innym kontekście tzn. za pomoca denaturatu, wieczorem
    nalałem go do jakiegoś pustego atomizera i spryskałem nim wewnatrz szyby ale delikatnie tak
    że nic nie ściekało, to co zostało na szybach wytarłem ścierką do szyb, i tak zostawiłem
    auto na noc, z gumowych dywaników nie usunałem wody ani śniegu bo chciałem troche wilgoci
    by sprawdzić czy pomysł zadziała,
    nad ranem następnego dnia na tylko w moim aucie z całego parkingu (kilkanaście aut) na szybach
    nie bylo ani szronu ani pary, nie robiłem nic przez trzy dni i dopiero teraz para zaczęła
    się pojawiać znowu ale nie w ilościach jak zazwyczaj,
    nie jest to może super sposób ale jak widać doraźnie może wystarczyć, zaznaczam że przed
    eksperymentem szyb wewnatrz od dłuższego czasu nie myłem ale umycie mogłoby chyba poprawić
    sytuację,
    minus stosowania tego środka to niestety charakterystyczny zapach ( ) jeszcze nastepnego dnia
    wieczorem od czasu spryskania szyb,
    pozdrawiam

    Na parujace szyby w srodku auta niezlym sposobem jest tez zwyczajny szampon do wlosow:). Wystarczy troszke na szmatke i przetrzec szybe dziala na 100% i zapach z pewnoscia lepszy od denaturatu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    Na parujace szyby w srodku auta niezlym sposobem jest tez zwyczajny szampon do wlosow:).
    Wystarczy troszke na szmatke i przetrzec szybe dziala na 100% i zapach z pewnoscia lepszy
    od denaturatu
    Pzdr
    spirytusem go... <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Na parujace szyby w srodku auta niezlym sposobem jest
    tez zwyczajny szampon do wlosow:). Wystarczy
    troszke na szmatke i przetrzec szybe dziala na 100%
    i zapach z pewnoscia lepszy od denaturatu
    Pzdr

    sam uzywam tego sposobu i nie mam az takiego problemu chyba ze jedzie wiecej nie jedna osoba ... ale przyznam spiryt brzmi bardzo ciekawie <img src="/images/graemlins/devil.gif" alt="" /> ale dobrze ze ktos robi takie testy przynajmniej na przyszlosc czlowiek bedzie wiedzial .. dzieki <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />

    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Ci którzy piszą iż szampon jest wyjściem z sytuacji MAJĄ RACJĘ. To naprawdę działa


  • Użytkownik archiwalny

    Trochę mnie dziwią wszystkie wypowiedzi i skargi na temat nadmiernego parowania szyb w Tico, bo niczego takie w moim nie zaobserwowałem. Autko stoi na parkingu po blokiem, codziennie rano wyjeżdżam nim do pracy - ostatnio tylko musiałem go odgarniać ze śniegu, kilka razy zeskrobać szron od zewnątrz z szyby, natomiast jak odpalę i jadę szyby nie parują - daję tylko nawiew na szybę (maksymalnie w prawo), pierwszy stopień dmuchawy i max. ogrzewanie i nigdy żadnej para na szybie się nie pojawia, nawet jak jadę w 2 osoby.

    Dlatego trochę mnie dziwią te utyskiwania na zaparowane szyby, z których można wysnuć wniosek, że Tico ma z tym niemal taki sam problem jak Maluch...
    U mnie na szczęście nie <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Dziwne, ale nie narzekam

    <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A boczne Ci nie parują?


  • Użytkownik archiwalny

    A boczne Ci nie parują?

    W tylnych drzwiach - owszem - zaparowane - nic nie widać.
    A w przednich - hm... czasem są zaparowane, ale mniej więcej od połowy szyby a przy przedniej krawędzi - raczej nie - przynajmniej na tyle, że widać lusterko wsteczne, czyli jakieś 20 cm od krawedzi.
    Choć przyznam, ze czasem, zwłaszcza przy opadach (śniegu bądź deszczu) faktycznie boczne szyby bardziej są zaparowane, ale wtedy daję nawiew z kratek które są skierowane na boczne szyby.

    Podsumowując - jakiś tam problem z parowaniem szyb jest, ale nie na tyle, żeby mnie to specjalnie denerwowało. Wielkiej różnicy w porównaniu z innym samochodami, to u siebie nie widziałem, więc nie zwróciłem na to uwagi - dopiero liczne posty odnośnie tego tematu na tym forum mnie zastanowiły...


  • Użytkownik archiwalny

    Na zamarznięte szyby polecam odmrażacz K2 "Alaska". Dziś miałem okazję go przetestować. Popsikałem szyby i przy dość długiej jeździe przy -10 stopniach <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" /> z czterema osobami na szybach nie pojawiła się ani odrobina lodu. Ze szronem na zewnątrz też sobie nieźle radzi (na pewno szybciej niż skrobaczka) <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    wieczorem nalałem go do jakiegoś pustego atomizera
    i spryskałem nim wewnatrz szyby ale delikatnie tak
    że nic nie ściekało, to co zostało na szybach
    wytarłem ścierką do szyb, i tak zostawiłem auto na
    noc...

    Nie odkryłeś Ameryki <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> Wszystkie środki przeciwko parowaniu szyb składają się głównie z alkoholu... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ci którzy piszą iż szampon jest wyjściem z sytuacji MAJĄ
    RACJĘ. To naprawdę działa

    Tylko jak ten szampon wytrzeć? przecież jak namoczę nim szybę i wetrę szmatą, to pewnie mazy będą? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Choć przyznam, ze czasem, zwłaszcza przy opadach (śniegu bądź deszczu) faktycznie boczne szyby
    bardziej są zaparowane

    Witam
    U mnie te objawy pojawiają się dopiero jak w aucie siedzą przynajniej 3 osoby.
    Jak 1 - 2 osoby, to nie mam najmniejszych problemów z zaparowywaniem.
    Gorzej jednak ze szronem na zewnątrz. Jest drapanko szybek z rana.
    Za to na 5 lat jak posiadowywuje swoje autko raz mi sie zdarzył lód od środka. Z tym nie mam problemów..
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Może zamiast szukać półśrodków warto by było poszukać środków zaradczych? Ja wożę 4 osoby w Ticolu na odcinku około 8 km. Z mojego doświadczenia widzę, że intensywne parowanie występuje przy ustawieniu zasysania powietrza z wnętrza samochodu. Gdy przestawimy dźwigienkę zasysania powietrza z zewnątrz to przy jeździe z 4 osobami co najwyżej paruje mi tylna szyba i boczne tylne. Więc sprawdź jak masz ustawioną dźwignie wlotu powietrza. <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    witam,
    na początek dzięki wszystkim za porady, które oczywiście przetestowałem, a więc tak:

    • o gotowych środkach antyroszeniowych nie wspominam bo jedyny który działał kupiłem daaaawno - krótko po zakupie auta - i ten faktycznie po spryskaniu szyb i wytatrciu zabezpieczał przed parowaniem na ok 3 tygodnie, ale niestety nazwy nie pamiętam (jakiś niemiecki ale nie markowy) i nigdy go już nie spotkałem,

    • przetarcie szmponem - zadziałało ale na krótko, następnego dnia było to samo, plus to to że zapach ciekawszy niż denaturatu <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />,

    • spirytus - całkiem niezły sposób <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />, niestety wszystko jest raczej bardziej zamglone niż zaparowane i to nie tylko na szybach ale wszędzie ... i to nawet po opuszczeniu auta... <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/zolta.gif" alt="" /> , hmm <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> może trzeba było wytrzeć nim szyby .... <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    • gazety pozostawiane w aucie - raczej się sprawdzają, nie zlikwidowały parowania ale je mocno ograniczały, oczywiście nie jedna gazeta, paczuszki z gazet były pod siedzeniami i na tylnej kanapie, oczywiście papier gazetowy musi byc ten "gorszy" bo taki szybciej absorbuje wilgoć, po pewnym czasie gazety mocno wilgotnieją i trzeba je wymienić albo wysuszyć; gazety mogą sobie leżeć nikomu nie przeszkadzając,

    • odmrażacz w sprayu do lodu - zastosowany od środka pomógł najskuteczniej ze wszystkich sposobów, po spryskaniu nim i lekkim przetarciu szyb od wewnątrz jak dotąd nic specjalnie nie paruje, zapach nie jest najgorszy a i tak szybko znika,

    widać, że raczej różnym użytkownikom auta pomagają różne sposoby i każdy ma jakiś swój, ogólnie mówiąc na pewno pomaga utrzymywanie szyb od wewnątrz w czystości, trzeba je po prostu od czasu do czasu umyć np. Clinem, a nie tylko przetrzeć szmatką, mam nadzieję, że wnioski z tych eksperymentów komuś sie przydadzą,

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Jestem posiadaczem Tico od 2 miesięcy i rzeczywiście co mnie zaskoczyło w tym samochodzie to bardzo mocne parowanie szyb. Z początku wyglądało to tak jak w innych samochodach przy zamkniętym obiegu powietrza. Musze spróbować rad innych użytkowników bo jest to bardzo męczące. Jak na razie używałem Tico tylko w lecie, ale że deszcze tego lata są częste dlatego szukam rozwiązania. Fajnie że ktoś poruszył ten temat <img src="/images/graemlins/yay.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jestem posiadaczem Tico od 2 miesięcy

    ..

    Jak na razie używałem Tico tylko w lecie, ale że deszcze tego lata są częste
    dlatego szukam rozwiązania. Fajnie że ktoś poruszył ten temat

    witamy nowegokolegę .. <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />,
    zapoaznaj się z podwieszonymi tematami .. i nie odkopuj tak starych wątków ... <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />


Log in to reply