Odświeżenie obudowy lusterka bocznego.



  • Tak się złożyło, że 7 lat temu kupiłem Forda Focusa od gościa, który miał go 4 lata.
    Z zewnątrz wszystko było OK, jedynie przeszkadzała rysa na obudowie lusterka prawej strony.
    Facet twierdził, że obudowę lusterka zarysowała jego żona podczas wjeżdżania do garażu.
    Uszkodzenie polegało na tym, że starta została część lakieru do szarej farby podkładowej.
    Pod koniec sierpnia kupiłem w lakierni farbę w sprayu z kolorem mojego nadwozia i po paru dniach przystąpiłem do naprawy.
    Niestety nie zrobiłem zdjęcia samego uszkodzenia, a jedynie kilka z procesu naprawy.

    1. Na początku rozszlifowałem okolice miejsca rysy.
      lustro1.jpg

    2. Potem postanowiłem przeszlifować również miejsca, gdzie były miejscowe odpryski lakieru.
      lustro2.jpg

    3. Całą powierzchnię zmatowiłem.
      lustro3.jpg

    4. Przed położeniem podkładu dobrze wszystko umyłem, odtłuściłem i wysuszyłem.
      Widać też, że lusterko już było kiedyś malowane.
      lustro4.jpg

    5. Położyłem pierwszą cienką warstwę podkładową.
      lustro5.jpg

    6. Przyszła pora na drugą, grubszą warstwę podkładową.
      lustro6.jpg

    7. Niepotrzebnie zacząłem szlifować tą warstwę, przez co położyłem kolejną i odczekałem 1 dzień do momentu drobnego szlifu.
      lustro7.jpg

    8. Po odtłuszczeniu i osuszeniu położyłem dwie warstwy farby w odstępach kilku minut.
      Później odczekałem do wyschnięcia.
      lustro8.jpg

    9. Następnego dnia nałożyłem trzecią warstwę farby, a po jej wyschnięciu wstępnie przepolerowałem.
      lustro9.jpg

    10. Efekt był już zadowalający, jednak pokusiłem się o jeszcze jedno polerowanie, efekt końcowy na poniższej fotce.
      lustro10.jpg

    Taką osłonę lusterka zamontowałem już do samochodu.
    Niestety, nie jest to poprawna metoda. Po prostu pośpieszyłem się z polerowaniem farby, że nie dałem już lakieru bezbarwnego.
    Jednak nic straconego, bo żona tuż przed Świętami przerysowała mi to lusterko i ponownie będę musiał je lakierować.
    Myślę, że wtedy będę już pamiętał o końcowym lakierze bezbarwnym.



  • @Sharky
    Ładnie wygląda obudowa lusterka po drugim przepolerowaniu mimo braku lakieru. Lakier dodaje trochę blasku i zabezpiecza nałożoną farbę.
    Myślę, że tą technologię można zastosować równie dobrze do renowacji malowanych plastikowych zderzaków.
    Jaki dałeś podkład? Malowałeś sprejem czy pistoletem? Czym polerowałeś?


  • Admin

    @Sharky napisał w Odświeżenie obudowy lusterka bocznego.:

    Niestety, nie jest to poprawna metoda. Po prostu pośpieszyłem się z polerowaniem farby, że nie dałem już lakieru bezbarwnego.

    Czy było to bardzo widoczne w porównaniu z resztą auta?
    Bo na fotkach - samo lusterko wygląda na bardzo profesjonalnie zrobione.

    Jednak nic straconego, bo żona tuż przed Świętami przerysowała mi to lusterko i ponownie będę musiał je lakierować.

    Jaką karę poniosła żona? ;-)



  • Ładnie wygląda obudowa lusterka po drugim przepolerowaniu mimo braku lakieru. Lakier dodaje trochę blasku i zabezpiecza nałożoną farbę.

    Wiem o tym, ale po prostu zbyt mocno spolerowałem farbę, przez co lakier bezbarwny by już słabo się trzymał.

    Myślę, że tą technologię można zastosować równie dobrze do renowacji malowanych plastikowych zderzaków.

    Właśnie mam w planach podobną naprawę zderzaka w dolnej części - też pamiątka po poprzednim właścicielu.

    Jaki dałeś podkład? Malowałeś sprejem czy pistoletem? Czym polerowałeś?

    Podkład zwykły w sprayu, kupiony w Castoramie - nie pamiętam już producenta.
    Malowałem sprayem, niestety nie mam odpowiedniego kompresora do malowania pistoletem.
    Polerowałem papierami ściernymi na mokro gradacji 2000 i 2500, a na koniec pastą K2 i Tempo.



  • Czy było to bardzo widoczne w porównaniu z resztą auta?
    Bo na fotkach - samo lusterko wygląda na bardzo profesjonalnie zrobione.

    Na szczęście na samochodzie nie było to zbyt widoczne.
    Żeby zauważyć różnicę trzeba by się mocno wpatrywać.

    Jednak nic straconego, bo żona tuż przed Świętami przerysowała mi to lusterko i ponownie będę musiał je lakierować.
    Jaką karę poniosła żona? ;-)

    Żadną - od razu po powrocie do domu przeprosiła i wyraziła skruchę :)


Log in to reply