[ALL] zamarznięty płyn do spryskiwaczy


  • Użytkownik archiwalny

    Tak więc jak w temacie i założe się, że nie jestem jedyny z podobnym problemem. W ostatnim czasie mamy trochę mrozów i przezorny, ale nie ubezpieczony zima zaskoczyła mnie tak jak drogowców
    Pytanie:
    Jak pozbyć się zamarzniętego płynu do sprywkiwaczy? Miałem wlany prawie pełny zbiornik tak, że pływak we wlewie był prawie na górze.

    Rozwiązania:
    Wstawić auto do garażu na kilka godzin lub dni - odpada, nie mam garażu
    Wlać denaturatu - nie podziałało
    Wlać spirytusu - odpada bo szkoda alkoholu, chyba że ktoś ma jakiś skażony

    Ma ktoś jakieś inne, działające rozwiązania?


  • Użytkownik archiwalny

    Kumpel w Pugu ma opanowane wyciąganie zbiorniczka(co roku mu zamarza )no ale w Swifcie odpada bo byś musiał porozkręcać troszkę A od silnika się nie zagrzeje? Weź wlewaj tych % bo pogoda taka,że bez sprysków to się nie da jeździć


  • Użytkownik archiwalny

    inne działające rozwiązania?

    Hmmm, przedłużacz + suszarka?


  • Użytkownik archiwalny

    Tak się składa ze wczoraj walczyłem z tym problemem... Co prawda wstawiłem swifta do garażu w którym się w piecu paliło ale nie wiem ile musialbym czekać . Więc zagotowałem wody w czajniku i wlewałem do zbiorniczka. Też miałem prawie cały zalany letnim, ale wrzątek się przelewał i coś tam go zostało. U mnie nie działał również silniczek od spryskiwacza (przynajmniej nie było go słychać... Odpiąłem rurkę od sprysku i przez nią zasysałem rozpuszczony płyn... Do 15 min silnik ruszył,więc zamknąłem maskę , podnioslem wycieraczki coby na sucho nie porysować szyby ... i jazda wypompowałem z 1,5 l płynu do bańki, potem dolałem jeszcze gorącej wody (bałem se lać wrzątek więc poczekałem jak trochę przestygnie) przy okazji w garnku z gorącą wodą odmroziłem przewody, te przy masce

    Tera wszystko dziala, tylko nie mam pomysła jak odmrozić sprysk na tylnią szybę....


  • Użytkownik archiwalny

    Tak się składa ze wczoraj
    walczyłem z tym problemem... Co prawda wstawiłem swifta do garażu

    Ok to jak jest garaż to w porządku, a jak się nie ma to trzeba uważać na mrozie, bo oglądając bodajże Brainiac'a czy jakiś program na Discovery dowiedziałem się że lód szybciej robi się z gorącej niż z zimnej wody
    całkiem możliwe, że jednak będę próbował z tą gorącą wodą bo tak jak Dajmos napisał bez sprysków w taką pogodę ni dy rydy
    erde a do przedłużacza i tak przydałby się garaż bo przy -10 na dworze to suszarką nie podmucham


  • Użytkownik archiwalny

    przydałby się garaż bo przy -10 na dworze to suszarką nie podmucham

    No to weź opalarkę do farby. Daje duuuużo wyższą temperaturę (i plastik stopi)


  • Użytkownik archiwalny

    nie wiem przypadkiem czy coś w stylu jagodzianka nie dało by rady ... zależy gdzie to siedzi i ile tego jest ... dlatego zawsze płyn letni wypryskuje się na chama w ostatnich dniach jesieni


  • Użytkownik archiwalny

    Haha przed chwilą był u mnie kumpel, ta sama akcja zapomniał że ma letni płyn w Corolli


  • Użytkownik archiwalny

    Taaak... mam to samo.

    Z tym, że jeszcze jesienią specjalnie wypompowałem wszystko na szybę. Kilka dni temu dumny, że mam pusty zbiornik, wlewam płyn zimowy - oczywiście nic na szybę nie poleciało, jakieś resztki przymarzły (pompa działa). Miałem akurat dłuższą trasę do pokonania i byłem przekonany, że ciepło z silnika coś pomoże. Niestety nie pomogło. Najprościej i najlepiej jest nalać gorącej cieczy. Zakładam, że suszarka pomoże dopiero, gdy ściągniemy nadkole.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja robię to tak:

    Włączam farelkę, kieruję na zbiornik. Po ok. 20 minutach wlewam trochę roztworu wody z solą i odmarza. Jak odmarznie - wypsikaj wszystko i nalej zimowego

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    weź sobie ze 2 butelki wrzątku z domu i próbuj powoli wlewać na hama, jak już choć trochę będzie miejsca na płyn to wlej odmrażacz do szyb dobrze rozpuszcza wodę


  • Użytkownik archiwalny

    jak już choć trochę będzie miejsca na płyn to
    wlej odmrażacz do szyb dobrze rozpuszcza wodę

    bo jest na bazie alkoholu jeśli dobrze pamiętam, dlatego wspominałem o jagodziance


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie plyn leci na szybe, ale splywa po slupku na boczna szybe i zamarzla od pedu powietrza i nic nie widze w lewym lusterku... A leci jak krew z nosa, mimo ze teoretycznie jest zimowy, a u mnie "raptem" -12*C rano bylo.


  • Użytkownik archiwalny

    to z boczną szybą przerabiałem zanim mi jescze płyn nie zamarzł ;/ wlałem też denturat ślizgałem się autem 1,5 h ciągle wysokie obroty myslałem że puści a tu dupa boje sie żeby pompy nie spalic ale patrząc na obrotomierz jak włączam spryskiwacze jest opór czyli jeszcze pompa chodzi pomimo że jej nie słychać, jutro pobawię się ze wrzątkiem a jak coś pocieszenie jest takie że od poniedziałku odwilż ma być


  • Użytkownik archiwalny

    jak jest zator porządny to w sumie denat może nie pomóc, pozostaje wrzątek

    p.s: tylko skąd u was już takie klocki jak jeszcze dobrze nie złapało


  • Użytkownik archiwalny

    -12 wystarczy problem pewnie jest taki że ten denaturat do pompy nie dociera a ten zamarznięty płyn jest w pompie ;/ w poniedziałek jak nie było wielkiego mrozu ten płyn mi odpuścił ale nie wpadłem na inteligenty pomysł żeby czegoś tam dolać


  • Użytkownik archiwalny

    Poszukać sąsiada co za flaszkę lub czteropaka udostępni garaż na jeden dzień i po problemie.


  • Użytkownik archiwalny

    u mnie niestety ciężko o garaż ale od wtorku +2 to akurat odpuści i będzie można zapobiec temu przed ewentualnym nawrotem mrozu


  • Użytkownik archiwalny

    ja odmrażam mój wozik u kumpla w warsztacie.
    ma centralne


  • Użytkownik archiwalny

    farciarz ;D ja czekam na odwilż czyli do wtorku


Log in to reply