[1.3] Uszkodzony Silnik i co dalej


  • Użytkownik archiwalny

    Witam wszystkich Swiftomaniaków!
    Mam od półtora roku Swifta 1.3 z 99 roku. Radość i bezgraniczna miłość do tego super autka powoli przeradza się w czarną rozpacz .
    Dlaczego ? - bo bardzo to autko polubiłem, ale niestety pojawiły się stuki w silniku.
    Z góry zaznaczam - nie znam się dobrze na mechanice. <img src="/images/graemlins/screwy.gif" alt="" />
    Kompresji nie sprawdzałem jeszcze. Oleju nie bierze.
    Stuki są szczególnie słyszalne na małych prędkościach, niskich obrotach, kiedy auto przekracza 100 km/h, na piątym biegu o dziwo odgłosy jak z traktora zanikają. Jeżdżę taką padaczką już ładne parę miesięcy ...
    Jedni mechanicy mówią, że to pęknięty tłok - proponują remont silnika , drudzy, że to wał i ze 3 lata można pojeździć - a potem na złom, bo remont silnika jest niemożliwy.
    Ja jestem w kropce, nie wiem czy warto w ogóle silnik warto naprawiać, czy kupić jakiś z ogłoszeń za 1000 zł i wstawić zamiast aktualnego ( ile może wyjść koszt takiej operacji ? ). A może po prostu sprzedać i kupić coś innego...
    Co by panowie fachowcy doradzili ? Jeśli naprawa nie przekroczy 2 tys, jestem w stanie go jeszcze reanimować... <img src="/images/graemlins/cool.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Jeśli stukanie jest regularne, rytmiczne, głośne może to być tłok. U mnie pił dużo oleju. Przejeździłem na tym jakiś tysiąc czy dwa km.
    wybrałem opcję remont, bo nie wiadomo co się kupi używanego, a do tego był problem z silnikami po 1996 roku (starszego nie chciałem).
    Remont to lekka masakra. Ciągnął się dobre 3 tygodnie. Był poważny problem z kupnem tłoków. Były do GTI, były na pierwszy szlif, ale bez pierścieni... Później porażka z rozrządem, bo ktoś, kiedyś założył pompę wody od innego modelu silnika i nie dało naciągnąć paska.

    Koszty, bo to Cię pewnie najbardziej interesuje. Tłoki + obróbka gniazd zaworów + planowanie głowicy (do tego uszczelki itp) 1400 zł. Paski (rozrząd, klinowy, rolka napinacza od mitschubisi - bo trzeba było rzeźbić rozrząd), jakieś inne pierdoły, robocizna 1100 zł.
    Po znajomości, bo ten mechanik tani nie jest.
    Można zrezygnować z obróbki głowicy - będzie taniej. Jak zdobędziesz tłoki i chcesz się bawić samemu to można to zrobić w okolicach 1000 zł (nawet mniej).

    Poczytaj ten wątek Może coś Ci wyjaśni.
    Ja raczej obstawiałbym tłok. O wałach w swiftach nie słyszałem, a w 1,3 8V tłoki lubią. Niestety.


  • Użytkownik archiwalny

    Albo kupic silnik z angola , na allegro jest koles ktory ma swifty z angli i kupic od niego silnik .
    Mysle ze to bedzie koszt rzedu max 700 zl , do tego paski i filtry .
    To tak po max oporze jak nie chce ci sie specjalnie grzebac.
    Pozniej swoj silnik mozesz rozebrac i sprawdzic co sie stalo .
    Ale jesli nie bierze oleju to raczej nie tlok .



  • Pozniej swoj silnik mozesz rozebrac i sprawdzic co sie stalo .
    Ale jesli nie bierze oleju to raczej nie tlok .

    To może panewka padła/obróciła się? A może coś z rozrządem? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Witaj

    Uszy do góry. Proponuję kupić rozbitka można trafić naprawdę w dobrej cenie. Miałem to samo i po remoncie silnika wydmuchało uszczelkę. Kupiłem nowszego sprzęta w całości za 900 zł !!! ze zdrowym jak ryba silnikiem ( pasują motory z 3, 4 i 5 drzwiówki) . Przełożenie - zrobiliśmy to sami 300 zł - nie jest to skomplikowana sprawa choć trzeba się trochę znać. W sumie po sprzedaży części, bardzo dużo mi jeszcze zostało jestem do przodu. A mam np kompletną skrzynię, fotele kubełkowe i inne duperele. Pozdrawiam
    Swifty tanie auta są.
    Mariusz


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki panowie za konkretne odpowiedzi!
    Okazuje się, że to jednak na 99,99% pęknięty tłok <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" /> i bierze minimalnie olej, zatem przepraszam za dezinformację.
    Po rozmowie z mechanikiem i podliczeniu kosztów jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie widzę, to swap silnika.
    Zamieszczam ogłoszenie na giełdzie.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki panowie za konkretne odpowiedzi!
    Okazuje się, że to jednak na 99,99% pęknięty tłok i bierze minimalnie olej, zatem przepraszam
    za dezinformację.
    Po rozmowie z mechanikiem i podliczeniu kosztów jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie widzę, to
    swap silnika.
    Zamieszczam ogłoszenie na giełdzie.

    Jak znajdziesz i wymienisz daj znać ile Cię wyniosła ta przyjemność.
    Jak zacznie pić olej w ilościach litr na 1000 km to będzie znaczyło, że nie masz połowy tłoka Więc póki co nic się nie powinno dziać w trakcie jazdy.


  • Użytkownik archiwalny

    Więc
    póki co nic się nie powinno dziać w trakcie jazdy.

    Tak, tak <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Póki nie odłamie się ten kawałek tłoka i nie zrobi masakry w silniku.... A najlepiej to jeszcze w trakcie wyprzedzania... <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, tak Póki nie odłamie się ten kawałek tłoka i nie zrobi masakry w silniku.... A najlepiej
    to jeszcze w trakcie wyprzedzania...

    Nie wyprzedzać.
    Ja przejeździłem tak dobry 1000 km...


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki panowie za konkretne odpowiedzi!
    Okazuje się, że to jednak na 99,99% pęknięty tłok i bierze minimalnie olej, zatem przepraszam
    za dezinformację.
    Po rozmowie z mechanikiem i podliczeniu kosztów jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie widzę, to
    swap silnika.
    Zamieszczam ogłoszenie na giełdzie.

    Może warto poszukać wśród silników 1600 ccm? Większa moc, fajny moment - zupełnie inna jazda.


  • Użytkownik archiwalny

    Może warto poszukać wśród silników 1600 ccm? Większa moc, fajny moment - zupełnie inna jazda.

    Ale wtedy chyba jest też konieczna wymiana skrzyni biegów? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Poza tym do spokojnej jazdy 8V wystarcza, zwłaszcza że dla młodych kierowców silnik 1.6 oznacza większy cios w kieszeń kiedy przychodzi czas na wykupienie obowiązkowego OC. No chyba że nie zgłaszamy nigdzie swapu <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ale wtedy chyba jest też konieczna wymiana skrzyni biegów? Poza tym do spokojnej jazdy 8V
    wystarcza, zwłaszcza że dla młodych kierowców silnik 1.6 oznacza większy cios w kieszeń
    kiedy przychodzi czas na wykupienie obowiązkowego OC. No chyba że nie zgłaszamy nigdzie
    swapu

    Skrzynie możesz dać, choć nie wiem na 100%, ze swojego 1.3. Swapu oczywiście nie zgłaszamy.



  • Skrzynie możesz dać, choć nie wiem na 100%, ze swojego 1.3. Swapu oczywiście nie zgłaszamy.

    Ale podobno skrzynia od 1,3 nie pasuje do silnika 1,6 i odwrotnie? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />



  • Tak, tak Póki nie odłamie się ten kawałek tłoka i nie zrobi masakry w silniku.... A najlepiej
    to jeszcze w trakcie wyprzedzania...

    I tak silnik do wy...rzucenia. Oby tylko właśnie nie "stanął" w czasie jakiegoś ryzykownego manewru... <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" /> Z parę m-cy można jeszcze pojeździć <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" />


Log in to reply