Pierwsze auto Suzuki Swift 1.3b 93r.


  • Użytkownik archiwalny

    Siema Wszystkim <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    mam pytanie do tych ktozy posiadaja

    Suzuki Swift 1.3b 93r (wersia gs).

    poszukuje kogos kto by mi mogl powiedziec na co mam zwrocic uwage przy zakupie takiego auta
    odrazu mowie model ktory chcem kupic posiada tylko elektryczne lusterka a jego wady to rdza ktora pojawila sie na nadkolach po zimie , przy chamowaniu auto sciaga lekko w lewo .cene jaka wlasciciel sobie krzykna jest 3400zl na alufelgach ... mowi ze jest to jego 5 swift i ze jest w stanie bardzo dobry na takie je przynajmniej ocenia .

    chetnie tez uslysze jakies wypowiedzi na temat tego auta bo sam nigdy nie mialem doczynienia z swiftem .

    a oto tem malec

    z gory thx


  • Użytkownik archiwalny

    poszukuje kogos kto by mi mogl powiedziec na co mam zwrocic uwage przy zakupie takiego auta

    Sprawdz ile jest rudej w samochodzie, szczegolnie: progi, podloga, mocowanie wahaczy (!!!), nadkola.
    Obejrzyj klamki, czy nie sa powyrywane (na 99.9% są), nowe kosztuje 120 w ASO (sztuka). Z tego co widze na fotach to ma kubelki (w koncu GS), sprawdz czy boczki sa poprzecierane (jak auto ma przy chamowaniu auto sciaga lekko w lewo

    Pewnie zawias do roboty. Najlepiej sprawdzic to hamujac na koleinach, jak bedzie wyrywac kierownice z rak to wyskoczysz z kilku stow za zawieszenie z przodu. ( btw hamowanie przez h)

    jaka wlasciciel sobie krzykna jest 3400zl na alufelgach ...

    Moze byc o ile blacharka jest przyzwoita (musisz koniecznie wlezdz pod auto i obadac mocowanie wahaczy). Ten bialy nie wyglada zle, nawet ok, ale byl walony przodem, zapytaj wlasciela co on na to <img src="/images/graemlins/devil.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ten bialy nie wyglada zle, nawet ok, ale byl walony przodem, zapytaj wlasciela co on na to

    Jak mogles stwierdzic ze byl bity ??

    i o co dokladnie ci chodzi z tymi klamkami ?


  • Użytkownik archiwalny

    Ten bialy nie wyglada zle, nawet ok, ale byl walony przodem, zapytaj wlasciela co on na to

    a skąd wiesz,że bity?ładnie spasowany ten przód,chciałbym,żeby mój był tak poskładany <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a co chodzi a to auto w wersji gs (jest tam oznaczenie 1.3b o co chodzi) to ile to ma zaworow ? 8 czy 16 ?


  • Użytkownik archiwalny

    a co chodzi a to auto w wersji gs (jest tam oznaczenie 1.3b o co chodzi) to ile to ma zaworow ?
    8 czy 16 ?

    Wersja "sport" ale silnik zwykły, 8 zaworowy, 68KM. Różni się kierownica, kubełkowymi fotelami, zderzakami itp.


  • Użytkownik archiwalny

    Ma ktos jeszcze cos do powiedzenia w sprawie sprawdzenia auta??


  • Użytkownik archiwalny

    Ma ktos jeszcze cos do powiedzenia w sprawie sprawdzenia auta??

    przede wszystkim uważaj na korozję, poszukaj jej jeszcze na dolnych krawędziach drzwi, nad szybą czołową, zapytaj auta dlaczego nie ma oznaczeń z przodu i z tyłu i spróbuj się potargować ze względu na to, że samochód ściąga, w końcu to nie nowe auto i wyposażenia jakiegoś ekstra też nie ma, więc próbuj zbić cenę <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a skąd wiesz,że bity?

    Jedna sruba lewego blotnika jest wyraznie mlodsza niz pozostale dwie, chlodnica jest dziwnie czysta i nieoryginalna (brak napisow po lewej stronie od korka), sruba obok zamka maski jest niezardzewiala, lewa krawedz maski wystaje bardziej niz prawa. Tylnia nadkladka zderzaka minimalnie odstaje w jednym miejscu (a nie powinna). Brak znaczka suzuki z przodu (sam nie odpad a w kradziez nie uwierze), brak oznaczen z tylu.

    ładnie spasowany ten przód,chciałbym,żeby mój był tak poskładany

    Ja tez bym chcial, u mnie jest jesien sredniowiecza ze spasowaniem przodu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    przy chamowaniu auto sciaga lekko w lewo
    Pewnie zawias do roboty. Najlepiej sprawdzic to hamujac na koleinach, jak bedzie wyrywac
    kierownice z rak to wyskoczysz z kilku stow za zawieszenie z przodu. ( btw hamowanie przez
    h)

    moga byc jeszcze jakies przyczyny ? i ile kosztuje naprawa ?


  • Użytkownik archiwalny

    moga byc jeszcze jakies przyczyny ? i ile kosztuje naprawa ?

    Ja bym zacząl od rzeczy najprostszych i najtańszych... <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" /> jak go ściąga przy hamowaniu to moze po prostu hamulce sie po jednej stronie bardziej zużyly, bo jakby to bylo zawieszenie to by go ciągnęlo tez przy przyspieszaniu, pozdro


  • Użytkownik archiwalny

    bo jakby to bylo zawieszenie to by go ciągnęlo tez przy przyspieszaniu, pozdro

    No wlasnie niekoniecznie, u mnie nic sie ciagnelo przy przyspieszaniu, a przy hamowaniu trzeba bylo trzymac kierownice oburacz, nie mowiac o wjezdzie na kraweznik, kierownica robila co chciala <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> Codziennie przejezdzalem przez odcinek gdzie hamowalo sie na koleinach z predkosci ~70 - 80 i zawsze ciagnelo tam w lewo. Po wymianie kompletnego zawieszenia z przodu (wszystko) mozna hamowac trzymajac kiere jednym palcem niezaleznie od kolein, dziur itp, a przejazd przez kraweznik nie grozi wybiciem palcow <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> Oczywiscie sprawdzenie czy hamulce rownio lapia bedzie szybsze i tansze niz wymiana zawieszenia, ale nalezy brac taka mozliwosc pod uwage.


  • Użytkownik archiwalny

    No wlasnie niekoniecznie, u mnie nic sie ciagnelo przy przyspieszaniu, a przy hamowaniu trzeba
    bylo trzymac kierownice oburacz, nie mowiac o wjezdzie na kraweznik, kierownica robila co
    chciala Codziennie przejezdzalem przez odcinek gdzie hamowalo sie na koleinach z predkosci
    ~70 - 80 i zawsze ciagnelo tam w lewo. Po wymianie kompletnego zawieszenia z przodu
    (wszystko) mozna hamowac trzymajac kiere jednym palcem niezaleznie od kolein, dziur itp, a
    przejazd przez kraweznik nie grozi wybiciem palcow Oczywiscie sprawdzenie czy hamulce
    rownio lapia bedzie szybsze i tansze niz wymiana zawieszenia, ale nalezy brac taka
    mozliwosc pod uwage.

    A ile cie takie cos wynioslo ?

    a i powiedzcie mi ludzie czy suzuki jest drogi w utrzymaniu ?;>


  • Użytkownik archiwalny

    a i powiedzcie mi ludzie czy suzuki jest drogi w utrzymaniu ?;

    Generalnie Swifciki są tanie w utrzymaniu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Masę używanych cześci znajdziesz na Allegro, nowe też nie są drogie. No i są to autka naprawdę raczej bezawaryjne - przez ponad pół roku posiadania przeze mnie Swifta 1.0 nic złego się nie stało, jedyne inwestycje to rozrząd, akumulator i olej <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Pozdr.


  • Użytkownik archiwalny

    Generalnie Swifciki są tanie w utrzymaniu Masę używanych cześci znajdziesz na Allegro, nowe też
    nie są drogie. No i są to autka naprawdę raczej bezawaryjne - przez ponad pół roku
    posiadania przeze mnie Swifta 1.0 nic złego się nie stało, jedyne inwestycje to rozrząd,
    akumulator i olej
    Pozdr.

    zgadzam sie w 100% z kolegą, części mało nie jest, używanych tak jak i nowych...
    ale pamiętaj nie jedź do ASO, bo Cię obedrą ze skóry i zjedzą żywcem <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />
    ja na ten przykład z ciekawości dzis pojechalem, żeby sie zapytac o pare rzeczy...
    między innymi szukałem:

    • silniczek krokowy do GTI - cena ASO: 1590 zł
    • reflektor z elektrycznym sterowaniem - 990 zł
    • klamka wewnętrzna - 259 zł

    nic tylko się <img src="/images/graemlins/wino.gif" alt="" />

    ale wiadomo kto normalny kupuje cokolwiek w ASO <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    zgadzam sie w 100% z kolegą, części mało nie jest, używanych tak jak i nowych...

    niby tak ale jak przyjdzie coś kopic to się dopiero zaczynają jajca, ogólnie po 1,5 roku używania SWIFTA powiem tak:

    • jak kupisz autko zadbane to masz spokój, mało pali i naprawdę nic się nie psuje (szczególnie weż
      pod uwage sprawy korozji - tak jak pisali koledzy: podłoga, doły drzwi, progi, mocowanie
      wahaczy, sprawy mechaniczne mozna dosyć łatwo naprawić a walka z rudą to porażka już na starcie kasa i jeszcze raz kasa a efekt niepewny)

    • jak kupisz zgnitka to wtopiłeś i nic z tym nie zrobisz bo nakłady na fachowe naprawy nadwozia
      czy podłogi są masakryczne i nieopłacalne przy aucie za 3,4 zł

    podsumowując: Swift to autko bardzo ciekawe w tym przedziale cenowym ale pod warunkiem że kupisz bez korozji i stosunkowo sprawne mechanicznie (są takie egzemplarze - trzeba poszukać) !!! Mało pali, bezawaryjne. Dostępność części zamiennych nie jest zła ale to nie golf czy astra (jak szukałem błotników to np. na giełdzie samochodowej znalazłem 1 do swifta a do w/w to było od groma i pewnie i w kolorze byś znalazł).


  • Użytkownik archiwalny

    niby tak ale jak przyjdzie coś kopic to się dopiero zaczynają jajca, ogólnie po 1,5 roku
    używania SIWFTA powiem tak:

    • jak kupisz autko zadbane to masz spokój, mało pali i naprawdę nic się nie psuje (szczególnie
      weż
      pod uwage sprawy korozji - tak jak pisali koledzy: podłoga, doły drzwi, progi, mocowanie
      wahaczy, sprawy mechaniczne mozna dosyć łatwo naprawić a walka z rudą to porażka już na
      starcie kasa i jeszcze raz kasa a efekt niepewny)
    • jak kupisz zgnitka to wtopiłeś i nic z tym nie zrobisz bo nakłady na fachowe naprawy nadwozia
      czy podłogi są masakryczne i nieopłacalne przy aucie za 3,4 zł
      podsumowując: Swift to autko bardzo ciekawe w tym przedziale cenowym ale pod warunkiem że kupisz
      bez korozji i stosunkowo sprawne mechanicznie (są takie egzemplarze - trzeba poszukać) !!!
      Mało pali, bezawaryjne. Dostępność części zamiennych nie jest zła ale to nie golf czy astra
      (jak szukałem błotników to np. na giełdzie samochodowej znalazłem 1 do swifta a do w/w to
      było od groma i pewnie i w kolorze byś znalazł).

    a jak sprzedajacy mowi ze lekko po zimie zaczely rdzewiec nadkola i ze to jest wydatek 200 zl ? to oplaca sie ?


  • Użytkownik archiwalny

    a jak sprzedajacy mowi ze lekko po zimie zaczely rdzewiec nadkola i ze to jest wydatek 200 zl ?
    to oplaca sie ?
    radze zaopatrzyć się w taki " magnetyczny długopisowy" tester blachy/lakieru - i sprawdzic całe nadwozie tam gdzie szpachla jest na budzie od razu widzisz że się końcówka nie "przykleja" albo przykleja się słabo. Możesz poznać gdzie i ile było klajstrowane. Metoda nie jest idealna ale dosyć skuteczna w ogólnej ocenie.
    Odnośnie "lekkiego rdzewienia po zimie" - powiem tak: nigdy już nie kupię auta z oznakami korozji na budzie, jak kupowałem mojego to było dokładnie tak jak piszesz (lekkie oznaki rudej na drzwiach i na błotnikach z przodu) po roku zrobiła się masakra i zaczęły remonty blachy, ogólnie sprawa przegrana, na razie jest połatane ale to i tak wylezie a na konkretne naprawy to szkoda kasy.
    Nic nie zaczyna "lekko rdzewieć po zimie" - jak ruda wyłazi to znaczy że jest już dobrze podgnite w środku. Jak blacha byłaby dobrze zabezpieczona to nie powinno nic tak samo z siebie wyłazić. Poza tym tak na marginesie dodam że na białym korozję najbardziej widać.

    Za 200 zł na pewno tego porządnie nie zrobisz. Jeżeli wszytko inne będzie ok, a tylko te nadkola to warto się zastanowić, ale naprawa to wg mnie ze 400 zł minimum a i to chyba za mało.


  • Użytkownik archiwalny

    radze zaopatrzyć się w taki " magnetyczny długopisowy" tester blachy/lakieru - i sprawdzic całe
    nadwozie tam gdzie szpachla jest na budzie od razu widzisz że się końcówka nie "przykleja"
    albo przykleja się słabo. Możesz poznać gdzie i ile było klajstrowane. Metoda nie jest
    idealna ale dosyć skuteczna w ogólnej ocenie.

    Odnośnie "lekkiego rdzewienia po zimie" - powiem tak: nigdy już nie kupię auta z oznakami
    korozji na budzie, jak kupowałem mojego to było dokładnie tak jak piszesz (lekkie oznaki
    rudej na drzwiach i na błotnikach z przodu) po roku zrobiła się masakra i zaczęły remonty
    blachy, ogólnie sprawa przegrana, na razie jest połatane ale to i tak wylezie a na
    konkretne naprawy to szkoda kasy.

    Nic nie zaczyna "lekko rdzewieć po zimie" - jak ruda wyłazi to znaczy że jest już dobrze
    podgnite w środku. Jak blacha byłaby dobrze zabezpieczona to nie powinno nic tak samo z
    siebie wyłazić. Poza tym tak na marginesie dodam że na białym korozję najbardziej widać.

    Za 200 zł na pewno tego porządnie nie zrobisz. Jeżeli wszytko inne będzie ok, a tylko te nadkola
    to warto się zastanowić, ale naprawa to wg mnie ze 400 zł minimum a i to chyba za mało.

    traz mam dylemat bo w sumie auto fajnie wyglada ale jak mowice ze korozja to juz sprawa przegrana i sie nie oplaca robic a kwestia sciagania to nadwozie to lipa straszna bo musze sie okazac ze drugie tyle ile kosztuje to auto moze kosztowac jego naprawa ;/


  • Użytkownik archiwalny

    traz mam dylemat bo w sumie auto fajnie wyglada ale jak mowice ze korozja to juz sprawa
    przegrana i sie nie oplaca robic a kwestia sciagania to nadwozie to lipa straszna bo musze
    sie okazac ze drugie tyle ile kosztuje to auto moze kosztowac jego naprawa ;/

    jak ktoś chce sprzedawać auto to w 90% masz w nim coś do zrobienia,w mniejszym lub większym stopniu..za te 3 albo 4kpln nie dostaniesz auta w stanie nówka salonówka z gwarancją na 100kkm lub ileś tam lat <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> na Twoim miejscu bym go brał na ścieżkę diagnostyczną i bym się dowiedział co w nim mniej więcej siedzi <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


Log in to reply