[1.0] luzna sruba "utrzymujaca" poduszke(tuleje) wahacza


  • Użytkownik archiwalny

    Witam jakis czas temu wymienialem z przodu poduszki(tuleje) wahaczy, i teraz mam taki problem ze element oznaczony na rysunku jako 40, czyli stuba która trzyma trzymanie poduszki(tulei) wahacza wysówa mi sie, czyli z tego co widze to praktycznie nie mam tam gwintu wewnatrz, wiec wiadomo ze sruba wyszla na zewnatrz ledwo sie trzyma, nie chce zgubic poduszki(tulei) wiec autem nie jezdze (pozatym moze cos sie jeszcze stac glupiego;/) puki nie zrobie tego(a czas dopiero w weekend mam), Moze ktos mial tez taki przypadek i moze sie pochwalic jak sobie z tym poradzil;/ czy dobra opcja bylo by cos takiego zeby przewiercic sie do podlogi w kabinie i tam zlapac tą srube(tylko ze taka sruba bedzie musiala miec wtedy z 10cm)? Moze ktos ma jakis pomysl? cos podspawac czy jak?

    Dzieki z góry


  • Użytkownik archiwalny

    Witam jakis czas temu wymienialem z przodu poduszki(tuleje) wahaczy, i teraz mam taki problem ze
    element oznaczony na rysunku jako 40, czyli stuba która trzyma trzymanie poduszki(tulei)
    wahacza wysówa mi sie, czyli z tego co widze to praktycznie nie mam tam gwintu wewnatrz,
    wiec wiadomo ze sruba wyszla na zewnatrz ledwo sie trzyma, nie chce zgubic poduszki(tulei)
    wiec autem nie jezdze (pozatym moze cos sie jeszcze stac glupiego;/) puki nie zrobie tego(a
    czas dopiero w weekend mam), Moze ktos mial tez taki przypadek i moze sie pochwalic jak
    sobie z tym poradzil;/ czy dobra opcja bylo by cos takiego zeby przewiercic sie do podlogi
    w kabinie i tam zlapac tą srube(tylko ze taka sruba bedzie musiala miec wtedy z 10cm)? Moze
    ktos ma jakis pomysl? cos podspawac czy jak?
    Dzieki z góry

    Ja sie przewiercilem bo nie mialem czasu nic innego rezutat dobry wrecz dealny trzyma sie i zero luzu pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    Ja sie przewiercilem bo nie mialem czasu nic innego rezutat dobry wrecz dealny trzyma sie i
    zero luzu pozdr

    to w kabinie rozumiem ze zlapales ją nakretką, lecz pewnie trzeba by dodac jakis kawalek blachy do tego? A wedłóg moich obliczen to jak bym sie przewiercil to bym wyszedl chyba na samym zagieciu to prawda? jesli tak to czy to nie problem?


  • Użytkownik archiwalny

    to w kabinie rozumiem ze zlapales ją nakretką, lecz pewnie trzeba by dodac jakis kawalek blachy
    do tego? A wedłóg moich obliczen to jak bym sie przewiercil to bym wyszedl chyba na samym
    zagieciu to prawda? jesli tak to czy to nie problem?

    Robilem to na szybko bo mialem rezerwacje w kinie i mialo byc to chwilowe , ale trzyma sie dobrze wiec to olalem. Tak troszke predzej niz na zgieciu ale nie ma problemu tdaj se wieksza podkladk b blacha miekka i wcina nakretke do srodka, ale tak jak mowilem ost wymienialem uszczelniacz na skrzyni to lomem wykrzywialem wachacz i zero luzu tzn male ale to guma pracowala. pozdr


  • Użytkownik archiwalny

    Robilem to na szybko bo mialem rezerwacje w kinie i mialo byc to chwilowe , ale trzyma sie
    dobrze wiec to olalem. Tak troszke predzej niz na zgieciu ale nie ma problemu tdaj se
    wieksza podkladk b blacha miekka i wcina nakretke do srodka, ale tak jak mowilem ost
    wymienialem uszczelniacz na skrzyni to lomem wykrzywialem wachacz i zero luzu tzn male ale
    to guma pracowala. pozdr

    ok dzieki teraz tylko musze kupic jakas srube z 10cm i potrzebuje troche wolnego czasu zeby sie wziasc za to <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Też miałem podobnie po wymianie wachaczy. Poprostu przegwintowałem sobie otwór na większą śrubę, wkręciłem większą śrubę i jest jak trzeba. Bez żadnego wiercenia... potrzebny sprzęt to gwintownik, i większa śruba (bodajże dziesiątka, ale nie dam sobie ręki uciąć - musiałbyś zmierzyć tę orginalną, bo nie pamiętam, kupić o rozmiar większą, przegwintować i wkręcić - trzyma jak trza). <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" />


Log in to reply