Jakie opony do favo - tanie i dobre


  • Użytkownik archiwalny

    Byłem na przeglądzie i zalecili mi już wymianę opon - nie są jeszcze zdarte ale już zdeformowane <img src="/images/graemlins/frown.gif" alt="" /> i moje pytanie jest następujące jakie oponki kupić żeby nie przepłacić a i szmelcu nie kupić co radzicie ? znalazłem DĘBICA PASSIO 165/70R13 79T za 96 zł , KORMORAN IMPULSER 165/70 R 13 79T za 100 zł, ĘBICA NAVIGATOR2 165/70R13 79T za 103,50 zł, ARUM BRILLANTIS 165/70R13 79T TL za 106 zł , interesowały by mnie właśnie takie w granicach 100 zł za sztukę.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja kupiłem Dayton D110, wysyłkowo właśnie w tych okolicach cenowych. Z tego co czytałem w opiniach to te polskie dużo osób odradza, natomiast Daytony chwalili. Ja jestem zadowolony, ale nie mam porównania do innych nowych opon oprócz zimowych. Miałem Hankook i Barum, stare, niski bieżnik, z jednej schodziło lekko powietrze i co kilka dni trzeba było dopompowywać. Do tego bardzo łatwo się ślizgały zwłaszcza przy ruszaniu pod górkę i to nawet jak było zupełnie sucho. I nie było to ruszanie z piskiem bo teraz to tak mogę zrobić i konkretnie piszczy, a na starych to był poślizg bez pisku, z czego wynika że guma musiały być stara i miała kiepską przyczepność.
    Teraz jest bardzo duża różnica. ale wydaje mi się że mam jeszcze amortyzatory do wymiany, bo zdarza się że przy ruszaniu np na śliskim zwłaszcza jak koła mam lekko skręcone, to mi koło podskakuje i mam szarpanie. Te które kupiłem są produkcji włoskiej.


  • Użytkownik archiwalny

    ĘBICA NAVIGATOR2 165/70R13 79T za 103,50 zł,

    <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />

    zima rewelacja
    zachowują sie jak zimowe, bardzo dobrze odprowadzają błoto pośniegowe

    mam komplecik <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />

    tylko jeden minus bo na lodzie tragedia to lepsze są zimowe ale to tylko jeden minus tej opony całorocznej.

    pierwszy sezon zimowy właśnie przeszły u mnie z wynikiem pozytywnym.

    w starym samochodzie mam tesz ale pierwszy model nawigatora i nie polecam, a cały komplet mam i już sie zużyły jakieś 50kkm i jeszzce można jezdzić ale dosłownie tragedia na mokrym. Czekam aż sie zużyją i kupie sobie ten nowy model Nawigatora.Mam porównanie więc polecam NAWIGATOR 2


  • Użytkownik archiwalny

    DĘBICA NAVIGATOR2 165/70R13 79T

    Jak najbardziej na plus.
    Przejezdzilem ostatnia zime na takich na przodzie - dobra przyczepnosc <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    Na wiosne dokupilem druga pare i jest OK

    Kumpel juz ponad rok na Nav2 smiga (tylko z przodu) i tez je chwali. Nadal ma gleboki bieznik <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ja kupiłem Dayton D110, wysyłkowo właśnie w tych okolicach cenowych. Z tego co czytałem w
    opiniach to te polskie dużo osób odradza, natomiast Daytony chwalili. Ja jestem zadowolony,
    ale nie mam porównania do innych nowych opon oprócz zimowych. Miałem Hankook i Barum,
    stare, niski bieżnik, z jednej schodziło lekko powietrze i co kilka dni trzeba było
    dopompowywać. Do tego bardzo łatwo się ślizgały zwłaszcza przy ruszaniu pod górkę i to
    nawet jak było zupełnie sucho. I nie było to ruszanie z piskiem bo teraz to tak mogę zrobić
    i konkretnie piszczy, a na starych to był poślizg bez pisku, z czego wynika że guma musiały
    być stara i miała kiepską przyczepność.

    Teraz jest bardzo duża różnica. ale wydaje mi się że mam jeszcze amortyzatory do wymiany, bo
    zdarza się że przy ruszaniu np na śliskim zwłaszcza jak koła mam lekko skręcone, to mi koło
    podskakuje i mam szarpanie. Te które kupiłem są produkcji włoskiej.

    Mi na nowych amortyzatorach jak jest mokro i ruszam ze skręconymi kołami to dzieje się podobnie, a co do piszczenia opon to na moich jak jest sucho i ciepło to dosłownie muszę uważać żeby ruszyć bez pisku opon czy jak jadę na rondzie to tez zawsze opony piszczą nawet przy ok 25 km/h czym to może być spowodowane zbieżność jest dobrze ustawiona.


  • Użytkownik archiwalny

    ĘBICA NAVIGATOR2 165/70R13 79T za 103,50 zł,
    zima rewelacja
    zachowują sie jak zimowe, bardzo dobrze odprowadzają błoto pośniegowe
    mam komplecik
    tylko jeden minus bo na lodzie tragedia to lepsze są zimowe ale to tylko jeden minus tej opony
    całorocznej.
    pierwszy sezon zimowy właśnie przeszły u mnie z wynikiem pozytywnym.
    w starym samochodzie mam tesz ale pierwszy model nawigatora i nie polecam, a cały komplet mam i
    już sie zużyły jakieś 50kkm i jeszzce można jezdzić ale dosłownie tragedia na mokrym.
    Czekam aż sie zużyją i kupie sobie ten nowy model Nawigatora.Mam porównanie więc polecam
    NAWIGATOR 2

    O zimę to nie muszę sie martwić bo mam prawie nowy komplet zimówek na felgach, a może ktoś mi napisać ile mm bieżnika mają te opony ?


  • Użytkownik archiwalny

    Mi na nowych amortyzatorach jak jest mokro i ruszam ze
    skręconymi kołami to dzieje się podobnie, a co do
    piszczenia opon to na moich jak jest sucho i ciepło
    to dosłownie muszę uważać żeby ruszyć bez pisku
    opon czy jak jadę na rondzie to tez zawsze opony
    piszczą nawet przy ok 25 km/h czym to może być
    spowodowane zbieżność jest dobrze ustawiona.

    No to już nie wiem jak jest z tymi amortyzatorami. u mnie są miękkie, a do tego z lewej strony jak się naciśnie to wydaje inny dźwięk niż ten po prawej. Tak jakby syczał. Ale jak byłem na badaniach w listopadzie to wytrzepali całe auto jak zwykle ale nie było żadnych uwag więc już sam nie wiem. A amortyzatorym od zakupu auta mam raczej cały czas w podobnym stanie.
    Natomiast co do pisków to muszę konkretnie przygazować żeby mi zapiszczało, normalnie to rusza bez pisków, a na starych oponach łatwo miałem poślizg przy ruszaniu nawet bez mocnego gazowania. Zresztą wymieniłem też kompletne hamulce więc wogóle jazda się teraz bardzo różni od tego co było kiedyś.


  • Użytkownik archiwalny

    No to już nie wiem jak jest z tymi amortyzatorami. u mnie są miękkie, a do tego z lewej strony
    jak się naciśnie to wydaje inny dźwięk niż ten po prawej. Tak jakby syczał. Ale jak byłem
    na badaniach w listopadzie to wytrzepali całe auto jak zwykle ale nie było żadnych uwag
    więc już sam nie wiem. A amortyzatorym od zakupu auta mam raczej cały czas w podobnym
    stanie.
    Natomiast co do pisków to muszę konkretnie przygazować żeby mi zapiszczało, normalnie to rusza
    bez pisków, a na starych oponach łatwo miałem poślizg przy ruszaniu nawet bez mocnego
    gazowania. Zresztą wymieniłem też kompletne hamulce więc wogóle jazda się teraz bardzo
    różni od tego co było kiedyś.

    co do syczenia amortyzatorów to moje nowe zachowują się tak że jak naciśnie się auto to przy podnoszeniu amortyzatory syczą i auto się zatrzymuje - nie buja się a na starych bujało się a amortyzatory nie wydawały żadnych dźwięków i ciężko było się wyrobić na zakrętach.


  • Użytkownik archiwalny

    O zimę to nie muszę sie martwić bo mam prawie nowy komplet zimówek na felgach, a może ktoś mi
    napisać ile mm bieżnika mają te opony ?

    przed chwilą mierzyłem i sie zdziwiłem 5-6 mm <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />
    nowe <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    przed chwilą mierzyłem i sie zdziwiłem 5-6 mm
    nowe

    co o tym sądzisz ?


  • Użytkownik archiwalny

    ale wydaje mi się że mam jeszcze amortyzatory do wymiany, bo

    zdarza się że przy ruszaniu np na śliskim zwłaszcza jak koła mam lekko skręcone, to mi koło
    podskakuje i mam szarpanie. Te które kupiłem są produkcji włoskiej.

    to może oznaczać powoli zużywający się przegób. Zwykle zaczyna szarpac przy skręconych kołach. U mnie jest podobnie ale tylko jak skręcam w lewo i gwałtownie ruszam.


  • Użytkownik archiwalny

    to może oznaczać powoli zużywający się przegób. Zwykle
    zaczyna szarpac przy skręconych kołach.
    A czy da się go jakoś w prosty sposób sprawdzić ? W lecie planuję różne wycieczki w góry itp więc nie chiałbym żeby mi się rozleciał gdzieś daleko od domu. A może na razie nie ma się czym martwić i jak będzie się miał rozlecieć to wcześniej wystąpią jakieś bardziej widoczne objawy ? Jeżdżę raczej spokojnie więc mam nadzieję że go nie rozwalę tak łatwo.


  • Użytkownik archiwalny

    A czy da się go jakoś w prosty sposób sprawdzić ? W lecie planuję różne wycieczki w góry itp
    więc nie chiałbym żeby mi się rozleciał gdzieś daleko od domu. A może na razie nie ma się
    czym martwić i jak będzie się miał rozlecieć to wcześniej wystąpią jakieś bardziej widoczne
    objawy ? Jeżdżę raczej spokojnie więc mam nadzieję że go nie rozwalę tak łatwo.

    mi padl w jeden dzien
    wieczorem wsio ok
    rano jechalem do pracy -3km
    pod blokiem kola zakrecily kilka sekund bo bylo slisko -zima ale nic wydawalo by sie nie stalo
    z pracy jechalem w trase kilka km jazdy i cos zaczyna tykac halas sie nasilal przy skrecaniu w lewo po jakims czasie zaczyna byc kierownica i to coraz mocniej w zasadzie nie da sie tego utrzymac teraz to juz jest bardzo glosnie trykanie, przejechany dystans jakies 15-20km
    zatrzymalem sie pokrecilem kierownica i cos sie ulozylo bo kolejne 10km przejechane w zasadzie normalnie lecz bardzo delikatnie pierwszy postoj w miescie to w warsztacie skody i wymiana lewego przegubu - zdarli ze mnie 180zł ;(


  • Użytkownik archiwalny

    A czy da się go jakoś w prosty sposób sprawdzić ? W lecie planuję różne wycieczki w góry itp
    więc nie chiałbym żeby mi się rozleciał gdzieś daleko od domu. A może na razie nie ma się
    czym martwić i jak będzie się miał rozlecieć to wcześniej wystąpią jakieś bardziej widoczne
    objawy ? Jeżdżę raczej spokojnie więc mam nadzieję że go nie rozwalę tak łatwo.

    Trudno wyrokować <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Kolega GRZYBU długo nie pojeździł, ja już zrobiłem ponad 2500 km. Też jeżdżę spokojnie. U mnie ta usterka występuje przy maksymalnie skręconych kołach i przy naprawdę gwałtownym ruszaniu do przodu i troszkę mniej gwałtownym do tyłu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Jak zacznie szarpać na prostych kołach to już kaplica <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />. Jedyna rada to uciułać na nowy przegób i już. Sam na razie też nie kupię bo czeka mnie wymiana tulei wachaczy przednich i końcówek drążków kierowniczych. Nawet nie wiecie jakie hardcore'owe drogi mamy w Łodzi <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Trudno wyrokować Kolega GRZYBU długo nie pojeździł, ja już zrobiłem ponad 2500 km. Też jeżdżę
    Nawet nie wiecie jakie hardcore'owe drogi mamy w Łodzi

    <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" /> można rajdy terenowe organizowac


  • Użytkownik archiwalny

    Odświeżę temat bo mam nowe doświadczenie z oponami. Pożyczyłem dziś favoritkę od ojca, on ma całoroczne navigatory, a ja jeżdżę na zimowych dębica frigo.
    Jechałem ostrożnie z taką samą prędkością jak od 3 lat w podobnych warunkach jeżdżę swoim autem. W ciągu tak długiego czasu na pewno były zbliżone warunki do dzisiejszych. Najpierw na wyjeździe z parkingu zamiast skręcić pojechałem skosem prosto w ogrodzenie. Ledwo się zatrzymałem. Potem jadąc pod górkę dojechałem tylko do połowy, potem można było tylko stać, albo kręcić kołami w miejscu. Inni zarówno zjeżdżali jak i wjeżdżali. Na szczęście było na tyle szeroko że zawróciłem tyłem i zjechałem w dół. Na dole zamiast skręcić w lewo, pojechałem prosto, dobrze że droga szeroka i nie walnąłem faceta który z naprzeciwka chciał skręcać w lewo. Żeby mnie nie rzucało musiałem ledwo, ledwo się toczyć. Według mnie Dębica Navigator to straszny szajs i nie ryzykowałbym na niej jazdy w zimie.
    Dodam jeszcze że śniegu w nocy napadało niewiele, temperatura kilka stopni powyżej zera, z auta śnieg wystarczyło zmieść miotłą, nic nigdzie nie przymarzło. Ślisko na pewno było, ale jakoś inni dawali radę. Szkoda że nie miałem czasu żeby się przejechać swoim autem dla porównania.
    A pojechałem autem ojca bo pie$#&*ni złodzieje ukradli mi obie tablice, pewnie nakradną paliwa na stacji. Nowe tablice i ramki wyjdą ze 200 zł, no i strata czasu: na wizyty na komisariacie, urzędzie i zmianę danych w OC.


  • Użytkownik archiwalny

    Też miałem podobne doświadczenia z navigatorami w zimie.(opony dla ludzi o mocnych nerwach)Teraz na zimę mam dębice frigo dir.,a na lato fuldy i jest ok.


  • Użytkownik archiwalny

    Odświeżę temat bo mam nowe doświadczenie z oponami. Pożyczyłem dziś favoritkę od ojca, on ma
    ...
    komisariacie, urzędzie i zmianę danych w OC.

    Podobno navigator 2 juz sa o niebo lepsze /lepszy bieznik/ wiec sprawdz czy twoj ojciec ma navigtory czy navigatory 2


  • Użytkownik archiwalny

    Podobno navigator 2 juz sa o niebo lepsze /lepszy
    bieznik/ wiec sprawdz czy twoj ojciec ma navigtory
    czy navigatory 2

    Oglądnąłem sobie wygląd bieżnika na zdjęciach i widzę że się dużo różni. To na pewno nie była wersja 2. Dwójka ma podobne klocki jak moja frigo tylko że są inaczej ułożone bo navigator nie jest kierunkowa.