Brak świateł mijania.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam !
    Czy ktoś miał już problem ze światłami mijania? U mnie po prostu zgasły i nie mogę dojść dlaczego,
    wszystkie inne światła są oprócz właśnie mijania, dodam że żarówki są dobre bezpieczniki też.
    Czy jest w Tikaczu jakiś przekaźnik od świateł który mógł paść?
    Z góry Wielkie dzięki za wszystkie sugestje.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam !
    Czy ktoś miał już problem ze światłami mijania? U mnie
    po prostu zgasły i nie mogę dojść dlaczego,
    wszystkie inne światła są oprócz właśnie mijania, dodam
    że żarówki są dobre bezpieczniki też.
    Czy jest w Tikaczu jakiś przekaźnik od świateł który
    mógł paść?
    Z góry Wielkie dzięki za wszystkie sugestje.

    może przełącznik zespolony przy kierownicy padł?


  • Użytkownik archiwalny

    może przełącznik zespolony przy kierownicy padł?

    Chyba jedynie, bo przekaznika do swiatel nie ma.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam !
    Czy ktoś miał już problem ze światłami mijania? U mnie po prostu zgasły i nie mogę dojść dlaczego,
    wszystkie inne światła są oprócz właśnie mijania, dodam że żarówki są dobre bezpieczniki też.
    Czy jest w Tikaczu jakiś przekaźnik od świateł który mógł paść?
    Z góry Wielkie dzięki za wszystkie sugestje.

    Żadnych przekaźników w obwodzie świateł mijania seryjnie nie było, dla ułatwienia dodam że przełącznik zespolony podaje MASĘ, a +12v jest stale na żarówkach. Dość prawdopodobe wydaje mi się uszkodzenie przełącznika zespolonego sugerowane już przez kol. Kulena, jak również zdarza się utrata wontaktu w kostkach połączeniowych - co wystąpiło w tico innego forumowicza.
    Pozdrawiam


  • Admin

    Żadnych przekaźników w obwodzie świateł mijania seryjnie
    nie było, dla ułatwienia dodam że przełącznik
    zespolony podaje MASĘ, a +12v jest stale na
    żarówkach.

    Hmm, trochę dziwnie z tą masą, nieprawdaż? Ale warto wiedzieć <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />. Czy ze światłami drogowymi jest tak samo?
    A co sądzisz (lub sądzą inni, rozeznani w temacie elektryki) o własnej przeróbce zasilania świateł - tzn. odpowiednim wpięciu dodatkowego przekażnika (lub 2 przekaźników)?


  • Użytkownik archiwalny

    Hmm, trochę dziwnie z tą masą, nieprawdaż? Ale warto wiedzieć . Czy ze światłami drogowymi jest tak samo?
    A co sądzisz (lub sądzą inni, rozeznani w temacie elektryki) o własnej przeróbce zasilania świateł - tzn.
    odpowiednim wpięciu dodatkowego przekażnika (lub 2 przekaźników)?

    Generalnie jestem przeciw - spowoduje to dodanie w obwód dodatkowych elementów, które również będą mogły się uszkadzać. Przy światłach postojowych i mijania nie ma dużego poboru prądu, więc tu bym nic nie dodawał. Jeżeli już, to przekaźnik świateł drogowych miałby uzasadnienie ze względu na większy pobór prądu.


  • Admin

    Generalnie jestem przeciw - spowoduje to dodanie w obwód
    dodatkowych elementów, które również będą mogły się
    uszkadzać. Przy światłach postojowych i mijania nie
    ma dużego poboru prądu, więc tu bym nic nie
    dodawał.

    Zgadzam się, ale wtedy odpadłby kłopot z usterkami przełącznika zepolonego... Jakieś 3 lata temu w moim tico zanikały czasem światła mijania, ale jakoś je odblokowałem, grzebiąc (bez demontażu koła kierownicy) przy tym przełączniku. Po 100 tys.km. było to samo, ale zdjąłem kierownicę, rozebrałem przelącznik, oczyściłem i nasmarowałem (ciekawe, na ile taka konserwacja wystarczy <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />). Swoją drogą, widziałem tam niezłe osmalenia na i przy stykach...

    Jeżeli już, to przekaźnik świateł
    drogowych miałby uzasadnienie ze względu na większy
    pobór prądu.

    Owszem.
    Przypominam sobie, że kiedyś w wartburgu (model 85, ten z prostokątnymi światłami) był fajny przekaźnik świateł... Montowany pod maską na lewym błotniku, bo to spore pudełko było; ale miał jakby 2 przekaźniki w jednym - specjalny "dzióbek" przy zmianie świateł uderzał w stycznik, który miał kształt kołyski i po każdym "stuknięciu" zmieniał położenie i załączał - raz światła drogowe, raz mijania.


  • Użytkownik archiwalny

    Przypominam sobie, że kiedyś w wartburgu (model 85, ten z prostokątnymi światłami) był fajny przekaźnik świateł...
    Montowany pod maską na lewym błotniku, bo to spore pudełko było; ale miał jakby 2 przekaźniki w jednym -
    specjalny "dzióbek" przy zmianie świateł uderzał w stycznik, który miał kształt kołyski i po każdym
    "stuknięciu" zmieniał położenie i załączał - raz światła drogowe, raz mijania.
    Pamiętam, też miałem takiego sprzęta, patent był niezły, ale w moim ten przekaźnik przez parę lat to ze 3 razy wymieniałem bo się wyrabiał i nie przełączał .... Ale za to te biegi przy kierownicy ... to były czasy
    <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zgadzam się, ale wtedy odpadłby kłopot z usterkami przełącznika zepolonego... Jakieś 3 lata temu w moim tico
    zanikały czasem światła mijania, ale jakoś je odblokowałem, grzebiąc (bez demontażu koła kierownicy) przy tym
    przełączniku. Po 100 tys.km. było to samo, ale zdjąłem kierownicę, rozebrałem przelącznik, oczyściłem i
    nasmarowałem (ciekawe, na ile taka konserwacja wystarczy ). Swoją drogą, widziałem tam niezłe osmalenia na i
    przy stykach...

    Może rzeczywiście warto dobrać odpowiednie przekaźniki, np. od Poloneza (części są tańsze) i zamontować. Nie powinno to być specjalnie trudne.


  • Admin

    Pamiętam, też miałem takiego sprzęta, patent był niezły,
    ale w moim ten przekaźnik przez parę lat to ze 3
    razy wymieniałem bo się wyrabiał i nie przełączał

    Hmm, a w moim 9 lat użytkowania, prawie 100 tys.km. (ojciec, potem ja) i zero kłopotów <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />.

    .... Ale za to te biegi przy kierownicy ...

    Ten mój Helmut miał już na dole... <img src="/images/graemlins/palacz.gif" alt="" /> Taki śmieszny, dłuuugi i zakrzywiony drut (fi 8 lub 10) wystawał z idealnie płaskiej podłogi <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />. Co śmieszniejsze - kiedyś cała wajcha została mi w łapie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />... Urwała się u samej nasady... Ale w ruch poszła spawarka u wujka, potem szlifiereczka i po sprawie. <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    to były czasy

    Ech... <img src="/images/graemlins/buu.gif" alt="" />


  • Admin

    Może rzeczywiście warto dobrać odpowiednie przekaźniki,
    np. od Poloneza (części są tańsze) i zamontować.
    Nie powinno to być specjalnie trudne.

    Otóż to. Właśnie postanowiłem - jeśli wyżej opisana konserwacja nie wytrzyma kolejnych 40 tys.km. - zakładam 2 przekaźniki (na światła "krótkie" i "długie"). Najzwyklejszy, polski przekaźnik (chyba właśnie od poldka) przy halogenach działa mi już bezawaryjnie przez parę lat; a koszty są niewielkie. Lepiej je ponieść i troche pogrzebać, niż kiedyś nagle stwierdzić ciemność przed sobą <img src="/images/graemlins/szok.gif" alt="" />...


  • Użytkownik archiwalny

    zdarza się utrata wontaktu w kostkach połączeniowych - co wystąpiło w tico innego
    forumowicza.
    Pozdrawiam
    dokladnie ja tak mialem .. utrata styku w kostkach polaczeniowych powodowala zwarcia oraz to ze czesto po odpaleniu samochodu np. po postoju swiatel poprostu nie bylo, nie swiecilo sie rowniez podswietlenie deski itp. Ponadto zauwazylem niepokojacy objaw- zwarcia powodowaly ze kostka sie bardzo mocno nagrzewala..I tu z pomoca przyszedl Pszemeq ktoremu OFICJALNIE TUTAJ MOGE PODZIEKOWAC
    p.s. Od Twojej ingerencji problem sie juz nie powtarza ..
    Moze wiec sprawdz kostki- od taka rada!

    pozdrawiam


  • Admin

    dokladnie ja tak mialem .. utrata styku w kostkach
    polaczeniowych powodowala zwarcia oraz to ze czesto
    ------------ ciach ----------------

    A dokładniej - o której kostce (lub kostkach) mowa?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam !
    Czy ktoś miał już problem ze światłami mijania? U mnie po prostu zgasły i nie mogę dojść
    dlaczego,
    wszystkie inne światła są oprócz właśnie mijania, dodam że żarówki są dobre bezpieczniki też.
    Czy jest w Tikaczu jakiś przekaźnik od świateł który mógł paść?
    Z góry Wielkie dzięki za wszystkie sugestje.
    Witam!
    Miałem niedawno podobny problem i okazało się że padł przełącznik świateł. Wymieniłem na inny (kumpel załatwił mi za 50zł, nowy coś ok 160zł) i od tej pory wszystko jest ok.
    Pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    ------------ ciach ----------------
    A dokładniej - o której kostce (lub kostkach) mowa?

    Chodzilo o kostke x20 - to ta od przelacznika zespolonego pod kierownica.


  • Admin

    Chodzilo o kostke x20 - to ta od przelacznika
    zespolonego pod kierownica.

    Aha, to zapewne ta duża, centralnie umieszczona pod kolumną kierownicy... Ciekawe, co powodowało awarie. To, że coś nie stykało, to rozumiem - jakieś osmalenie łączników. Ale Kubu$ pisze o zwarciach w tej kostce - tego już nie rozumiem. Kostka wisi sobie w miejscu nienarażonym na czynniki niesprzyjające, woda dostępu nie ma, mechaniczne uszkodzenia też w grę nie wchodzą... Więc skąd zwarcia? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    [color:"blue"] U mnie był taki przypadek że podczas przełączania ze światej mijania na drogowe znikały na kilka sekund, a czasem na stałe dopóki od nowa nie przekręciłam przełacznikiem.
    Wszyscy kazali mi wymienić cały przełącznik koszt około 50zł, bo mechanicy stwierdzili że jest to nierozbieralne, otóż uparłam się i uważam że wszystko jest rozbieralne (czasem tylko nie da się już drugi raz złożyć tego do kupy)
    Ale wyczyszczenie styków w zupelności pomogło i jest dobrze do dziś - udało się złożyć i działa
    [/color]


  • Użytkownik archiwalny

    Aha, to zapewne ta duża, centralnie umieszczona pod kolumną kierownicy...
    Tak to ta kostka
    Ciekawe, co powodowało awarie. To, że coś
    nie stykało, to rozumiem - jakieś osmalenie łączników.
    Pewnie drgania - on ma Tico jeszcze w koreanskiej wersji PM, to juz pare latek ma...
    Ale Kubu$ pisze o zwarciach w tej kostce - tego już nie
    rozumiem. Kostka wisi sobie w miejscu nienarażonym na czynniki niesprzyjające, woda dostępu nie ma, mechaniczne
    uszkodzenia też w grę nie wchodzą... Więc skąd zwarcia?

    Zle sie wyrazil, to nie byly zwarcia, tylko kiepski styk ktory powodowal opor i wzrost temperatury.
    Czasami iskrzylo - luk elektryczny i Kubu$ nazwal to zwarciem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Admin

    Zle sie wyrazil, to nie byly zwarcia, tylko kiepski styk
    ktory powodowal opor i wzrost temperatury.
    Czasami iskrzylo - luk elektryczny i Kubu$ nazwal to
    zwarciem

    No, to teraz wszystko jasne - <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />
    <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />