Jakie auto dla kobiety?


  • Admin

    Trochę nietypowa sprawa: koleżanka poszukuje dla siebie pierwszego samochodu. Ma do wydania 25-30 tys. zł. Będzie jeździła sama, czasem (rzadko) z drugą osobą.
    Bardzo ważne jest to, żeby... siedzenie znajdowało się wysoko. Koleżanka ma duże problemy z kręgosłupem, więc ten warunek jest bardzo ważny - chce wsiadać bez "zapadania się" i siedzieć w środku jak na stołku. Superosiągi nie grają roli - poza tym, że auto powinno spalać rozsądne ilości benzyny i być bezawaryjne oraz jak najmniej "obsługowe" (kobieta właścicielem).
    Jej pierwszy typ to Opel Zafira, który poddałem w wątpliwość - tak naprawdę niepotrzebny jej duży samochód, skoro ma jeździć sama, parkować nim w mieście itp. Ale nie mam jakoś pomysłu na mniejsze i dobre auto, do którego będzie się wsiadało i siedziało w nim maksymalnie wysoko...
    Doradzicie coś?


  • Użytkownik archiwalny

    Mysle, ze moge polecic Suzuki SX4, jezdzilem przez prawie siedem lat bez jakichkolwiek problemow.
    Jedynym mankamentem byl skrzypiacy fotel kierowcy, znana "choroba wieku dzieciecego" tego modelu, a posiadalem jeden z pierwszych egzemplarzy. Usterka ta zostala jednak usunieta w ramach gwarancji i od tego czasu juz zero problemow.
    Kolezance z pewnoscia wystarczy wersja 2WD, co obnizy koszty.
    Wszystkie wersje maja klimatyzacje, najtansza manualna, wyzsze
    automatyczna.
    Z niecierpliwoscia czekalem na nowy model tego samochodu, bo zamierzalem sie sie na niego przesiasc, ale nieco mnie rozczarowal, albo moze tylko moje oczekiwania byly zbyt wysokie...
    Faktem jest ze zmienilem marke, ale nadal siedze wyzej, a "stary" SX4 nadal mi sie podoba.


  • Użytkownik archiwalny

    klik ]
    takie coś będzie idealne nie polecam diesla z własnego doświadczenia ... szefowa jeździła takim d4d 2 lata od nowego ,i sie silnik skończył



  • Skoro ma to być pierwszy samochód, to warto wybrać coś pospolitego, gdzie dostęp do części i same ewentualne naprawy będą tańsze.
    Dodatkowo nie powinien to być duży samochód, a w miarę możliwości zwarty z dobrą widocznością.
    Polecam Forda Fusion, miałem okazję pojeździć i jeżeli tylko nie ma się wielkich wymagań co do komfortu, to powinien być dobry wybór


  • Admin

    Mysle, ze moge polecic Suzuki SX4,

    Ciekawa propozycja... Mam inną znajomą, która jeździ od roku SX4. Trzeba byłoby umówić obie panie na oględziny i pogawędkę...


  • Admin

    klik
    ]
    takie coś będzie idealne

    Nie sądzę. To nadal duże auto, porównywalne z Zafirą czy Dusterem... Chyba, że 3-drzwiówkę trafić - ale to tylko w długości jest różnica, szerokość ta sama... Do tego ciężkie, najmniejszy silnik 1,8 - spala dużo. Za proponowaną kwotę trzeba byłoby szukać starszych egzemplarzy. A przy serwisowaniu i w razie awarii spodziewać się można dużej wyrwy w portfelu...


  • Admin

    Skoro ma to być
    pierwszy samochód, to warto wybrać coś pospolitego, gdzie dostęp do części i same
    ewentualne naprawy będą tańsze.
    Dodatkowo nie
    powinien to być duży samochód, a w miarę możliwości zwarty z dobrą widocznością.
    Polecam Forda
    Fusion, miałem okazję pojeździć i jeżeli tylko nie ma się wielkich wymagań co do
    komfortu, to powinien być dobry wybór

    O, również niezły "strzał". W tym przypadku wystarczyłby nawet ten silniczek 1,4... Jeżeli tylko wymóg wysokości fotela byłby spełniony - sądzę, że propozycja warta rozważenia.


  • Użytkownik archiwalny

    klik
    ]
    takie coś będzie
    idealne nie polecam diesla z własnego doświadczenia ... szefowa jeździła takim
    d4d 2 lata od nowego ,i sie silnik skończył

    nie wiem z którego roku była wspominana przez Ciebie toyota - faktycznie niektóre ich diesle mają wady fabryczne, ale nie trzeba od razu przekreślać i rezygnować - Toyota ma wiele wersji silników D4D, w tym także takie, które są bardzo wytrzymałe nie mniej jednak, faktycznie, ryzyko istnieje, jak to w nowych dieslach, często albo jeździ i nie ma problemów, albo jest (czasami) jeżdżącą skarbonką.

    @ Leo:

    Wracając do tematu - sąsiadka już kilka lat jeździ takim dość śmiesznym autem - Renault Modus. Ciężko mi coś więcej powiedzieć ponad to, że teoretycznie spełnia część wymogów - siedzi się wysoko, wygodnie, auto nie jest duże (choć w środku całkiem dużo przestrzeni). Silnik, jeśli dobrze pamiętam - 1.2.
    Sam nie mam przekonania do aut francuskich - więc nie powiem, że polecam, ale może akurat warto się zainteresować, porównać przy okazji do innych tego typu aut Sąsiadka jeździ bardzo niewiele, nie obyło się bez awarii - po skończeniu się gwarancji (chyba miesiąc po) padło wspomaganie, koszt ok 3000. Poza tym, nie słyszałem żeby nie narzekała. Do jeżdżenia dla kobiety - jak najbardziej. Awaryjność - tego już Ci nie powiem

    Co do aut nieco starszych - byłem zdziwiony właśnie taką - wysoką pozycją za kierownicą w Fiacie Panda. W sumie, do latania po mieście bardzo fajna propozycja, ale nie wiem jak tam cenowo to wygląda w ich przypadku



  • Suzuki Splash vel Opel Agila. Nówka kosztuje jakieś 35 tys, więc używka taniej. Silnik 1.2 i chyba 1.0 też występował.

    Ewentualnie stara, lub nowa Panda



  • Ewentualnie stara,
    lub nowa Panda

    Jeździłem Pandą tą starszą (produkowaną w Polsce) i potwierdzam - za tą kwotę byłby prawie nowy egzemplarz, a do jazdy w pojedynkę nawet silniczek 1.1 54 KM wystarczy koleżance

    Wysoko się siedzi, do tego prowadzi się stabilnie jak sporo większe auto - tym byłem najbardziej zaskoczony

    Okazało się, że za 20 k zł można mieć już 3 letniego wypasionego multijeta 1.3 klik


  • Użytkownik archiwalny

    jak przeczytałem pierwszy post to także pierwsze co pomyślałem o Pandzie. fotel wysoko, pionowo, krótkie, w sam raz na pierwszy raz, dzwignia biegów także wysoko, nie trzeba jej szukać itp. znajoma rodziny przejeździła ok 150kkm i miała tym 2 wypadki dość poważne i przeżyła. po 3 niestety już się auta nie opłacało ratować heh



  • jak przeczytałem
    pierwszy post to także pierwsze co pomyślałem o Pandzie. fotel wysoko, pionowo,
    krótkie, w sam raz na pierwszy raz, dzwignia biegów także wysoko, nie trzeba jej
    szukać itp. znajoma rodziny przejeździła ok 150kkm i miała tym 2 wypadki dość
    poważne i przeżyła. po 3 niestety już się auta nie opłacało ratować heh

    Ale kobitę odratowali, czy też się nie opłacało


  • Użytkownik archiwalny

    odratowali. kupiła nową Pandę



  • odratowali. kupiła
    nową Pandę

    W kwestii nowej Pandy... Z tego co wiem autko z klimą i radiem (taka opcja) można było w moich okolicach mieć za 32.000 zł bez paru groszy. Skoro budżet wynosi 30.000 zł, czy nie wysupłało by się te 2.000 zł dodatkowe??? Oczywiście, jeśli nowy model podpasuje użytkowniczce. Stare wersje kosztowały nawet 26.000 zł, choć średnia cena to 28.000 zł. Mowa oczywiście o nowych egzemplarzach



  • Trochę nietypowa
    sprawa: koleżanka poszukuje dla siebie pierwszego samochodu.
    Doradzicie coś?

    Ford KA?


  • Admin

    Co do aut nieco
    starszych - byłem zdziwiony właśnie taką - wysoką pozycją za kierownicą w Fiacie
    Panda. W sumie, do latania po mieście bardzo fajna propozycja, ale nie wiem jak tam
    cenowo to wygląda w ich przypadku

    Serio? Byłem pasażerem kilkuletniej pandy (właśnie multijeta), sąsiadka wiozła mnie jakieś 300 km... nie zauważyłem wysokiej pozycji w fotelu. Sprawdzę.


  • Admin

    Ale kobitę
    odratowali, czy też się nie opłacało

    Przewieźli w trumnie na dachu tico...


  • Admin

    Ford KA?

    Jest wysoko?
    Poza tym: nienachalnie ładne i ponoć awaryjne.



  • W kwestii nowej
    Pandy... Z tego co wiem autko z klimą i radiem (taka opcja) można było w moich
    okolicach mieć za 32.000 zł bez paru groszy. Skoro budżet wynosi 30.000 zł, czy nie
    wysupłało by się te 2.000 zł dodatkowe??? Oczywiście, jeśli nowy model podpasuje
    użytkowniczce. Stare wersje kosztowały nawet 26.000 zł, choć średnia cena to 28.000
    zł. Mowa oczywiście o nowych egzemplarzach

    Ale ta nowa ma ten dziwny silnik 0.9 Multiair



  • Serio? Byłem
    pasażerem kilkuletniej pandy (właśnie multijeta), sąsiadka wiozła mnie jakieś 300
    km... nie zauważyłem wysokiej pozycji w fotelu. Sprawdzę.

    No jak kobieta chce naprawdę wysoko to trza za Ducato się rozejrzeć Albo Doblo co najmniej


Log in to reply