Problem z OC i windykacją



  • Prosiłbym Was o pomoc w wyjaśnieniu sprawy.

    Dostałem ostatnio takie pismo:

    specyfikacja zadłużenia:
    Nr polisy: 00000000001
    Typ ubezpieczenia: Polisa ubezp. OBOW - nr raty 1
    przedmiot ubezpieczenia : WA12345 SOS Lamborghini Countach
    Data wymagalności składki: 2004-07-06
    Kapitał : 1000,00 zł
    Odsetki: 1000,00zł
    Koszty: 0,00 zł

    RAZEM DO ZAPŁATY: 2000,00 zł
    (oczywiście dane i kwoty są fikcyjne, zgadzają się tylko daty)

    "Problem" polega tylko na tym, że dnia 02.07.2004 roku samochód został sprzedany czyli na 4 dni przed datą wymagalności składki... Tym bardziej, że od tamtej sprawy minęło prawie 8 lat, czy to nie przedawnia się po 3?

    To jest moja sprawa, czy nowego kupującego?

    Najlepsze jest to, że dostałem ten list zwykłym do skrzynki a nie poleconym za potwierdzeniem odbioru.


  • Użytkownik archiwalny

    A czasem nie przysłała to jakaś firma windykacyjna. Oni skupuja przeterminowane należności i próbują ludzi nastraszyć pismami. Pismo listem zwykłym można do kosza wyrzucić. Gdyby coś było na rzeczy o by był polecony. Mi sie wydaje, że takie rzeczy przedawniają się po 5 latach. I potem mogą sobie pisać wezwania.



  • A czasem nie
    przysłała to jakaś firma windykacyjna. Oni skupuja przeterminowane należności i
    próbują ludzi nastraszyć pismami. Pismo listem zwykłym można do kosza wyrzucić.
    Gdyby coś było na rzeczy o by był polecony. Mi sie wydaje, że takie rzeczy
    przedawniają się po 5 latach. I potem mogą sobie pisać wezwania.

    Tak dokładnie jest, to firma windykacyjna a nie ubezpieczyciel.
    Miałem informację w liście, że termin polubownego załatwienia sprawy mija 21.04.2012.
    List był zwykły a przyszło to na adres, na którym nie jestem już zameldowany od 5 lat bodajże (mieszka tam brat stąd też wiem o pismie, bo pewnie obcy by do kosza to wywalił).


  • Użytkownik archiwalny

    Czy po sprzedaży auta zgłosiłeś ten fakt ubezpieczycielowi?

    Wydaje mnie się, że w takim przypadku to raczej UFG by się z Tobą skontaktował a nie jakaś firma windykacyjna?



  • Prosiłbym Was o pomoc w wyjaśnieniu sprawy.

    Kruk? Zadzwoń pod podany numer, podaj numer sprawy i poinformuj o tym, że wezwanie jest bezzasadne i nie życzysz sobie dalszego kontaktu poza ewentualnymi przeprosinami w formie pisemnej. Do mnie przysyłali (inaczej - na mój adres) pisma do ludzi, którzy kiedyś mieszkali w moim mieszkaniu - w końcu korespondencja się przestała mieścić w skrzynce zwrotów (niech żyje administracja wspólnoty ) i zadzwoniłem, przekazałem to, o czym piszę na początku posta i po sprawie.



  • Czy po sprzedaży
    auta zgłosiłeś ten fakt ubezpieczycielowi?
    Wydaje mnie się, że
    w takim przypadku to raczej UFG by się z Tobą skontaktował a nie jakaś firma
    windykacyjna?

    Nie pamiętam czy zgłaszałem, to było 8 lat temu Ale chyba ja nie muszę zgłaszać sprzedaży auta ubezpieczycielowi? Ostatnio jak rejestrowałem skuter to poszedłem do agencji ubezpieczeniowej, pokazałem starą polisę i dowód zakupu i na tej podstawie przepisali ją na mnie.



  • Kruk? Zadzwoń pod
    podany numer, podaj numer sprawy i poinformuj o tym, że wezwanie jest bezzasadne i
    nie życzysz sobie dalszego kontaktu poza ewentualnymi przeprosinami w formie
    pisemnej. Do mnie przysyłali (inaczej - na mój adres) pisma do ludzi, którzy kiedyś
    mieszkali w moim mieszkaniu - w końcu korespondencja się przestała mieścić w
    skrzynce zwrotów (niech żyje administracja wspólnoty ) i zadzwoniłem, przekazałem
    to, o czym piszę na początku posta i po sprawie.

    Firma to Intrum Justitia.


  • Użytkownik archiwalny

    Oni za grosze kupują listy dłużników co dług jest przeterminowany i wysyłają pisma straszące a nóż ktoś zapłaci i zarobią na tym. Pewnie nawet jak co setna osoba zapłaci to i tak wyjdą na swoje bo tylko inwestują w list zwykły bo polecony jest za drogi. Ja tam bym nigdzie nie dzwonił bo skoro wysyłają na stary adres to widać jak stare mają dane.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie pamiętam czy
    zgłaszałem, to było 8 lat temu Ale chyba ja nie muszę zgłaszać sprzedaży auta
    ubezpieczycielowi? Ostatnio jak rejestrowałem skuter to poszedłem do agencji
    ubezpieczeniowej, pokazałem starą polisę i dowód zakupu i na tej podstawie
    przepisali ją na mnie.

    Nie musisz zgłaszać sprzedaży pod warunkiem, że nowy ubezpieczyciel na pewno zrobił to za Ciebie.
    A z tym bywa różnie... Mnie na przykład 2 lata temu, jak jeszcze miałem Tico, przyszło pisemko od ubezpieczyciela, że nie zapłaciłem drugiej raty składki OC - mój agent ubezpieczeniowy miał zgłosić fakt sprzedaży Tico ale mu się zapomniało.



  • Nie musisz zgłaszać
    sprzedaży pod warunkiem, że nowy ubezpieczyciel na pewno zrobił to za Ciebie.

    A z tym bywa
    różnie... Mnie na przykład 2 lata temu, jak jeszcze miałem Tico, przyszło pisemko od
    ubezpieczyciela, że nie zapłaciłem drugiej raty składki OC - mój agent
    ubezpieczeniowy miał zgłosić fakt sprzedaży Tico ale mu się zapomniało.

    Do mnie też 1,5 roku temu przyszło pismo z firmy windykacyjnej, że mam zadłużenie w Link4 sprzed 5 lat... Mój agent ubezpieczeniowy przyjął moje wypowiedzenie, miał wysłać i coś tam schrzanił, bo rzekomo do Link4 nie doszło. Firma windykacyjna mnie straszyła wezwaniami do zapłaty, wszystko wysyłane listami zwykłymi. Jakiś czas to olewałem, potem sprawdziłem na stronie internetowej Rzecznika Ubezpieczonych, że jeśli ubezpieczyciel albo windykator nie kontaktuje się z Tobą w sprawie zadłużenia przez ponad 3 lata, to zobowiązanie ulega przedawnieniu Pobrałem z tej strony wzór pisemka, w którym zawarte jest oświadczenie, że minęło 3 lata od ostatniego kontaktu i gdyby wnieśli sprawę do sądu to podniesiesz zarzut przedawnienia i nic nie mogą Ci zrobić.

    Owszem, mogą się teoretycznie zwrócić do sądu, który może wystawić Ci nakaz zapłaty, ale Ty w ciągu 14 dni od wystawienia zaocznego sądowego nakazu zapłaty możesz złożyć ten wniosek o przedawnienie.

    Tu masz stronę Rzecznika Ubezpieczonych klik ,

    a tu masz link do samego wniosku o przedawnienie klik

    Jak Cię zaczną ostro cisnąć z windykacji to wyślij im to pisemko poleconym

    Ja tak zrobiłem i jak na razie mam spokój - oni żerują na strachu i niewiedzy ludzi - jak im to wyślesz to będą wiedzieli, że wiesz o co kaman i się nie przestraszysz

    Pozdrawiam i powodzenia w walce



  • A jak sprzedam komuś fikcyjnemu samochód, człowiekowi który nie istnieje.
    Zgłoszę to w Wydziale Komunikacji i ubezpieczycielowi (przedstawiając fikcyjną umowę) i czy mi to przejdzie?
    Założę na ten temat osobny wątek, bo mnie ta sprawa interesuje.
    http://zlosniki.pl//ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=1042908&#Post1042908


Log in to reply