Tico trafione, jak to wygląda z OC sprawcy


  • Admin

    Tico moje biedne zostało trafione w lewy bok na skrzyzowaniu. Wina ewidentna pani kierowcy z Astry Kombi. Dostała 500 zł plus 6 punktów karnych.

    I teraz tak,
    1. Drzwi przednie i tylne z lewej pogięte tak, że nie da się żadnych otworzyć. Próg oczywiście też plus błotnik pokiereszowany, rozwalony kierunkowskaz itp. Trafiła idealnie w moje drzwi, sam się dziwie, że mam tylko stłuczenie ramienia i uderzyłem głową w szybkę (na razie cały i zdrowy).

    2. Policja powiedziała, że nic nie muszę mieć do OC, bo oni wszystko spisali. Mnie tylko wręczyli kwit mówiący o zabraniu dowodu rej. mojego samochodu.

    Jak to jest w końcu.
    W HDI (OC sprawcy i moje) pisze, że muszę mieć jakieś dowody osobiste sprawcy, prawo jazdy, i oświadczenie. Policja powiedziała mi, że HDI sobie wszystko weźmie poprzez KMP.

    HDI nie przyjmuje zgłoszeń szkód w weekend, więc mam czas do poniedziałki na ustalenie wszystkiego co i jak i co najlepiej.

    Tak czy inaczej, wybaczcie drodzy koledzy z Klubu, ale chyba już nie będę jeździł Tico. Ona jechała może 15 km/h, trafiła w moje drzwi i niemal wjechała do środka.



  • Tico moje biedne zostało
    trafione w lewy bok na skrzyzowaniu. Wina ewidentna pani kierowcy z Astry Kombi. Dostała 500
    zł plus 6 punktów karnych.
    I teraz tak,
    1. Drzwi przednie i tylne z
    lewej pogięte tak, że nie da się żadnych otworzyć. Próg oczywiście też plus błotnik
    pokiereszowany, rozwalony kierunkowskaz itp. Trafiła idealnie w moje drzwi, sam się dziwie, że
    mam tylko stłuczenie ramienia i uderzyłem głową w szybkę (na razie cały i zdrowy).
    2. Policja powiedziała, że
    nic nie muszę mieć do OC, bo oni wszystko spisali. Mnie tylko wręczyli kwit mówiący o zabraniu
    dowodu rej. mojego samochodu.
    Jak to jest w końcu.
    W HDI (OC sprawcy i moje)
    pisze, że muszę mieć jakieś dowody osobiste sprawcy, prawo jazdy, i oświadczenie. Policja
    powiedziała mi, że HDI sobie wszystko weźmie poprzez KMP.
    HDI nie przyjmuje zgłoszeń
    szkód w weekend, więc mam czas do poniedziałki na ustalenie wszystkiego co i jak i co
    najlepiej.
    Tak czy inaczej, wybaczcie
    drodzy koledzy z Klubu, ale chyba już nie będę jeździł Tico. Ona jechała może 15 km/h, trafiła
    w moje drzwi i niemal wjechała do środka.

    Pocieszę Cię tylko tym, że nieważne czym byś jechał CC, czy SC, w tej klasie skutki tego typu uderzenia były by podobne.... Różnica mas... po prostu fizyka...


  • Użytkownik archiwalny

    Pocieszę Cię tylko tym, że
    nieważne czym byś jechał CC, czy SC, w tej klasie skutki tego typu uderzenia były by
    podobne.... Różnica mas... po prostu fizyka...

    Fizyka na pewno ma jakiś swój udział(ale raczej konstrukcja),zobacz sobie crash testy Smarta,nie spodziewałem się takich wyników po takim czymś Fakt,jak zobaczyłem,pierwsze 2albo 3..no to auto podskakiwało,że aż strach Ale potem trafiłem na jakiś test z betonowym klocem,no i tu już było moje duuuuże zaskoczenie na plus dla Smarta


  • Użytkownik archiwalny

    Fizyka na pewno ma jakiś swój
    udział(ale raczej konstrukcja),zobacz sobie crash testy Smarta,nie spodziewałem się takich
    wyników po takim czymś Fakt,jak zobaczyłem,pierwsze 2albo 3..no to auto
    podskakiwało,że aż strach Ale potem trafiłem na jakiś test z betonowym klocem,no i tu już
    było moje duuuuże zaskoczenie na plus dla Smarta

    w przeciwieństwie do Tico, Smart jest zbudowany na ramie ... dlatego taki dobry wynik crash testu.
    większość wschodnich aut składa się jak papier, niestety smutne lecz prawdziwe.



  • Fizyka na pewno ma jakiś swój
    udział(ale raczej konstrukcja),zobacz sobie crash testy Smarta,nie spodziewałem się takich
    wyników po takim czymś Fakt,jak zobaczyłem,pierwsze 2albo 3..no to auto
    podskakiwało,że aż strach Ale potem trafiłem na jakiś test z betonowym klocem,no i tu już
    było moje duuuuże zaskoczenie na plus dla Smarta

    Konstrukcja też ma swoje lata, podobnie zresztą jak "wasza"


  • Użytkownik archiwalny

    Konstrukcja też ma swoje
    lata, podobnie zresztą jak "wasza"

    No tak wiem(niestety ) ,ale mówię tylko,że fizyka raz a auto dwa



  • No tak wiem(niestety
    ) ,ale mówię tylko,że fizyka raz a auto dwa

    Czyli możemy popłakać razem nad naszą niedolą


  • Admin

    2. Policja powiedziała, że
    nic nie muszę mieć do OC, bo oni wszystko spisali. Mnie tylko wręczyli kwit mówiący o zabraniu
    dowodu rej. mojego samochodu.
    Jak to jest w końcu.

    Nie poradzę, nie mam doświadczeń w tej materii.

    Tak czy inaczej, wybaczcie
    drodzy koledzy z Klubu, ale chyba już nie będę jeździł Tico. Ona jechała może 15 km/h, trafiła
    w moje drzwi i niemal wjechała do środka.

    Ależ co Ty, tak ma być właśnie... To samochód ma się pogiąć, nie Ty - takie jest założenie. No i zobacz, w zasadzie nic Ci nie jest.
    Era pancernych samochodów seryjnych już minęła, vide pierwsze polonezy, które były bardzo sztywne, za to przy wypadkach ludzie byli mocno poszkodowani. Poza tym autko dostało w bok, gdzie jest chyba najbardziej czułe, więc niewielka prędkość astry wystarczyła do poczynienia zniszczeń.


  • Admin

    Era pancernych samochodów
    seryjnych już minęła, vide pierwsze polonezy, które były bardzo sztywne, za to przy wypadkach
    ludzie byli mocno poszkodowani. Poza tym autko dostało w bok, gdzie jest chyba najbardziej
    czułe, więc niewielka prędkość astry wystarczyła do poczynienia zniszczeń.

    OK, niemniej jednak poczułem to dość mocno. Ona na prawdę jechała wolno. Pewnie to po prostu takie odczucie. Jak przed zatruciem pokarmowym je się pączki, to po wymiotach często kilka lat nie można na nie patrzeć.

    Tak czy inaczej, szkoda mi samochodu, bo miałem zamiar nim długo jeździć, a pewnie będą problemy z uzyskaniem odpowiedniej kwoty czy to na porządną naprawę, czy na nowe auto.

    Wg mnie to powinno być tak, że jak nie ma mojej winy, przyjeżdza w godzinę agent ubezpieczeniowy i daje mi auto zastępcze do przywrócenia mojemu samochodowi stanu poprzedniego.

    Jak jest będę wiedział niedługo. Problemy komunikacyjne mam już.


  • Użytkownik archiwalny

    W grudniu też miałem podobna przygodę. W zaparkowane Tico wjechał chłopak Passatem. Prędkość też w okolicach kilkunastu km/h, szkody niewielkie - popękany zderzak i wgięta belka pod nim. Policji oczywiście nie wzywaliśmy, ale podczas zgłaszania szkód (w Hestii) po pytaniach o moje dane, kobieta z infolinii zapytała, czy szkoda była zgłoszona policji. Dopiero potem zadawała pytania o dane sprawcy. Może to przypadek, a może w wypadku zgłoszenia na policję rzeczywiście wzięliby dane sprawcy od nich.
    Oczywiście wypłata odszkodowania bez problemów, bylem naprawdę miło zaskoczony.


  • Użytkownik archiwalny

    odezwij się do mnie na gg 2851523, kom. 506384199.
    Jak zapewne wiesz, mam też skasowane Tico i nie ze swojej winy.
    Za dużo tego, żeby to teraz w całości tutaj opisywać ( jak znajdę chwilę to opiszę całą procedurę). Ale powiem Ci co i jak robić - jeśli chcesz oczywiście...
    najlepiej zadzwon - bedzie szybciej z wyjasnianiem niż pisanie


  • Admin

    Byłem dzisiaj na wszelki wypadek na izbie przyjęć, bo ten kark i prawy bark bolał mnie mocniej niż rano.
    Zrobili rentgen plus konsultacja lekarska. Rezultat - naciągnięcie ścięgien i mięśni. Kazał 5 dni lub do ustąpienia objawów nosić kołnierz i jakieś lekarstwo dał. Jutro wizyta jeszcze u lekarza rodzinnego.

    I jutro początek procedury w HDI.

    Slowik: napisz tutaj

    EDIT: zerknąłem teraz na dokument ze szpitala, to "stan po skręceniu stawów kręgosłupa szyjnego".

    Znaczy się nic poważnego, ale jak widać nawet niewinne i niegroźne kolizje jakoś tam można poczuć na drugi dzień.


  • Użytkownik archiwalny

    ok.
    Po 1 - bardzo dobrze, że byłeś w szpitalu, kup kołnierz i koniecznie weź ze sklepu fakturę - przyda się. W kołnierzu chodź jak tylko długo możesz, po 14 dniach od wypadku idź do poradni ortopedycznej. Powinieneś dostać skierowanie na rehabilitacje ( oczywiście mam nadzieję, że będziesz występował o odszkodowanie z tytułu NNW, bo Ci się należy jak psu kość). Dowiedz się czy Ty na tico tez miałeś NNW. Jeśli tak, też możesz się ubiegac o odszkodowanie BEZ UTRATY ZNIŻEK. NNW możesz brać z kilku źródeł. Jeśli masz jeszcze jakieś ubezpieczenie zdrowotne to też będzie działać. Ja po swoim wypadku będę przesyłał dok. med. do 5 ubezpieczycieli i z każdego mi przysługuje odszkodowanie.
    Co do autka. Masz pełne prawo wynająć auto zastępcze, jeśli tylko wykażesz ( a nie jest to takie trudne), że służyło Ci do zarabiania ( np. mieszkasz daleko od pracy i dojeżdżasz) (http://www.interauto24.pl/auto-zastepcze/) Całkiem nieźle to jest opisane i tak jest faktycznie. tylko pamiętaj, żeby brać fakturę później za wynajem. Bo tak to się odbywa - Ty wynajmujesz za swoje najpierw a potem muszą Ci zwrócić - nie ma opcji. łaski Ci nie robią...
    Powinien przyjść do Ciebie rzeczoznawca i wycenić szkodę. Prawdopodobnie będzie jak u mnie całkowita. Wtedy wyceni wartość Twojego auta przed wypadkiem i po wypadku. Różnicę dostaniesz Ty. No i powinni Ci zostawić wrak, który możesz sprzedać. Jeśli go nie sprzedasz i będziesz chciał oddać na złom ( bo tak powinieneś zrobić w teorii) i na złomie nie będą Ci chcieli dać takiej kwoty na jaką wrak wyceniło TU, to idziesz do TU sprawcy i prosisz o ponowną wycenę, albo o wskazanie miejsca, gdzie skupią od Ciebie wrak za cenę jaką podało TU przy swojej wycenie.
    Co do policji. Też nic nie dostałem. To TU powinno i jest prawnie zobowiązane wystąpić do policji o udostępnienie notatki z miejsca wypadku/kolizji. To co powinna Ci dać policja to nr rej. sprawcy i nr jego polisy oraz nazwę jego ubezpieczyciela. Nie muszą Ci podawać danych personalnych sprawcy bo zobowiązuje ich ustawa o ochronie danych osobowych.

    To chyba tyle w skrócie
    Jakby ktoś miał pytania to chętnie postaram się pomóc
    Esen - jakbyś Ty miał jakieś odnośnie konkretnie Twojej sprawy i jakiś porad, to tel i gg masz


  • Admin

    Jak na razie sprawa idzie do przodu.
    Wczoraj rano dzwonił do mnie pan z HDI, że ustalili wartość auta przed szkodą na 1900 zł (nie wiem skąd taka wycena) i wartość auta po szkodzie na 300 zł. Różnica to 1600 zł i to wpłynie na moje konto.

    Myślałem, że będe musiał się z nimi dochodzić o każdy PLN, ale widze, że nawet dobrze się skończyło. Sprzedam wrak we własnym zakresie i wyjde na 0.

    Czekam jeszcze na rozwój wypadków przy szkodzie na osobie.


  • Użytkownik archiwalny

    CO prawda mój post jest nie do końca na temat .. ale nie chciałem nowego wątku zakładać..

    Ostatnio znalazłem przypadkiem ciekawą opcję na stronie UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny).. Po bezpłatnej rejestracji na stronie można się dowiedzieć gdzie dany pojazd jest ubezpieczony i jaki jest numer polisy ( nie ma danych osobowych ubezpieczającego).
    Po podaniu numeru rejestracyjnego lub numeru VIN otrzymujemy w/w dane.

    strona to https://zapytania.oi.ufg.pl/zpp/login.do


  • Użytkownik archiwalny

    Owszem. W aktualnym "motorze" jest spory artykuł o ubezpieczeniach, kiedy wypłacą, kiedy nie - jest również wzmianka o tym co napisałeś...


  • Użytkownik archiwalny

    Owszem. W aktualnym "motorze"
    jest spory artykuł o ubezpieczeniach, kiedy wypłacą, kiedy nie - jest również wzmianka o tym
    co napisałeś...

    przepraszam nie wiedziałem.. nie czytam prasy motoryzacyjnej..


  • Użytkownik archiwalny

    CO prawda mój post jest nie
    do końca na temat .. ale nie chciałem nowego wątku zakładać..
    Ostatnio znalazłem
    przypadkiem ciekawą opcję na stronie UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny).. Po bezpłatnej
    rejestracji na stronie można się dowiedzieć gdzie dany pojazd jest ubezpieczony i jaki jest
    numer polisy ( nie ma danych osobowych ubezpieczającego).
    Po podaniu numeru
    rejestracyjnego lub numeru VIN otrzymujemy w/w dane.
    strona to
    https://zapytania.oi.ufg.pl/zpp/login.do

    Skorzystałem wczoraj w nocy z tej opcji i przed chwilą dostałem odpowiedź na meila


  • Użytkownik archiwalny

    Skorzystałem wczoraj w nocy z
    tej opcji i przed chwilą dostałem odpowiedź na meila

    Czasami tak jest
    Wynika to z tego że dane nie są zawsze aktulizowane


  • Użytkownik archiwalny

    przepraszam nie wiedziałem..
    nie czytam prasy motoryzacyjnej..

    Spoko, przecież nie mówię, że coś złego napisałeś. Chodziło mi bardziej o zaznaczenie, że temat szerzej jest opisany w "motorze"


Log in to reply