Honda City 1,4 i-VTEC 100KM Comfort 2009 "Auto Testy"


  • Użytkownik archiwalny

    Wybór auta z segmentu małych sedanów jest bardzo duży i dość trudny. Dlatego, też postanowiłem przybliżyć jedną z przedstawicielek tej grupy Hondę City.

    Jeśli masz ochotę przeczytać cały artykuł zapraszam TUTAJ.

    Artykuł autorstwa: Artura Ławnika

    Miłej lektury


  • Użytkownik archiwalny

    Propozycja dla tych co jeżdżą Feliciami na czarnych blachach. <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" /> Czyli typowe dziadowskie auto dla dziadów z Europy Wschodniej (w Zachodniej nawet tego w ofercie nie ma) . Chociaż to przynajmniej wygląda dość ładnie w porównaniu np. do Thalii czy Logana. Czy silnik to przypadkiem nie ten sam, który był w swoim czasie montowany w Polonezach? (Honda --> Rover 200--> Polonez)


  • Użytkownik archiwalny

    Propozycja dla tych co jeżdżą Feliciami na czarnych blachach. Czyli typowe dziadowskie auto dla
    dziadów z Europy Wschodniej (w Zachodniej nawet tego w ofercie nie ma) . Chociaż to
    przynajmniej wygląda dość ładnie w porównaniu np. do Thalii czy Logana. Czy silnik to
    przypadkiem nie ten sam, który był w swoim czasie montowany w Polonezach? (Honda --> Rover
    200--> Polonez)

    A tego nie wiem. A czy tam nie było tego 8V <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Propozycja dla tych co jeżdżą Feliciami na czarnych blachach. Czyli typowe dziadowskie auto dla dziadów z Europy
    Wschodniej (w Zachodniej nawet tego w ofercie nie ma) . Chociaż to przynajmniej wygląda dość ładnie w
    porównaniu np. do Thalii czy Logana. Czy silnik to przypadkiem nie ten sam, który był w swoim czasie montowany
    w Polonezach? (Honda --> Rover 200--> Polonez)

    to nowy silnik z tego co wiem, taki sam jest montowany w civicu po lifcie

    co do samego city, nie mam nic przeciwko tego typu autom, mi osobiście się ono podoba i gdybym potrzebowal malego, ale pojemnego auto mocno bym się nad nim zastanawiał


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem przyjemność pojeździć I gen. City mojego wujka i powiem, że to całkiem przyjemne auto, chociaż tam jest silnik 80 paru konny i w trasie mocy troszkę by się więcej przydało, ale za to w mieście zupełnie wystarczający, poza tym całkiem wygodne i fajnie się prowadzące autko.


  • Użytkownik archiwalny

    A tego nie wiem. A czy tam nie było tego 8V

    Nie. W Peleponezach był 16v.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie. W Peleponezach był 16v.

    Na bank! Pamiętacie te napisy: 1.4 GLI 16V multipoint injection, gdzie "16v mulitpoint injection" było w czerwonym kolorze, żeby wszyscy naokoło widzieli <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />
    Ale co do silnika w city - sprawdziłem, to inny blok, bo się pojemność skokowa różni od tego z rovera 200. Tak więc silnik inny.


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem przyjemność pojeździć I gen. City mojego wujka i
    powiem, że to całkiem przyjemne auto, chociaż tam
    jest silnik 80 paru konny i w trasie mocy troszkę
    by się więcej przydało, ale za to w mieście
    zupełnie wystarczający, poza tym całkiem wygodne i
    fajnie się prowadzące autko.

    I gen. to był piękny przykład niewypału ... ot takie dodanie auta żeby było ...
    Środek - wiało tandetą, sylwetka - wyglądała jak wóz drabiniasty, cena ... niezbyt przystępna ( w wersji jakiejś specjalnej, za dychawiczny silnik z pakietem pseudo sportowym ok. 50 tysi wtedy )

    II gen. - na pewno na plus ... ale czy to jest jakieś ciekawe auto ? Śmiem wątpić ...


  • Użytkownik archiwalny

    Wybór auta z segmentu małych sedanów jest bardzo duży i
    dość trudny. Dlatego, też postanowiłem przybliżyć
    jedną z przedstawicielek tej grupy Hondę City.
    Jeśli masz ochotę przeczytać cały artykuł zapraszam
    TUTAJ.
    Artykuł autorstwa: Artura Ławnika
    Miłej lektury

    wyglada duzo ladniej niz 1 gen (z przodu szczegolnie), ale pomimo ze lubie honde, nie kupilbym tak malego auta za relatywnie duze pieniadze. a tak w ogole, to maly sedan nie moze byc ladny imho - proporcje nie te, zawsze kufer bedzie wygladal jak doklejony.
    co do 1 gena, to to auto bylo straszne w serwisowaniu; zlozone gorzej niz moj brytyjski 7 gen...



  • Propozycja dla tych co jeżdżą Feliciami na czarnych blachach. Czyli typowe dziadowskie auto dla
    dziadów z Europy Wschodniej (w Zachodniej nawet tego w ofercie nie ma) .

    Przesadzasz... U mnie w rodzinie jest nowe City, poza wyglądem liczników, którty wg mnie jest tandetny, nie ma się do czego przyczepić. Generalnie w miarę wygodny samochodzik, przyjemny w prowadzeniu.


  • Użytkownik archiwalny

    Przesadzasz... U mnie w rodzinie jest nowe City, poza
    wyglądem liczników, którty wg mnie jest tandetny,
    nie ma się do czego przyczepić. Generalnie w miarę
    wygodny samochodzik, przyjemny w prowadzeniu.

    To auto jest już obarczone grzechem pierworodnym brzydkiej sylwetki. Jak napisał kolega dwa posty wyżej, mały sedan nie będzie wyglądał ładnie, bo tył zawsze wyda się "doklejony". W city jeszcze z tym tak fatalnie nie jest. Znasz taki dowcip: co to jest "pontiac"? Poor old Negro thinks it'a a cadillac. Analogicznie dla aut typu Honda City: biedny głupi chłop myśli, ze ma limuzynę Hondy (no bo to przecież sedan), a w rzeczywistości ma autko klasy b. I na tym właśnie polega marketing - sprzedać głupkowi g.no opakowane w papierek od cukierka. Zwróć uwagę na fakt, że tego typu auta istnieją (pomijając Azję) tylko w naszym rejonie Europy. Bo tylko my wierzymy, że za małe pieniądze można nabyć coś dobrego (co normalnie kosztuje duże pieniądze). Gdy jako społeczeństwo się wzbogacimy, "przerobimy" po egzemplarzu Daewoo, Kii czy takiej pseudo Hondy, to się z tego wyleczymy.



  • Głupkiem możesz nazwać osobę, która kupuje nie wiedząc dokładnie czego chce. Zadaj sobie pytanie czemu akurat w naszej szerokości geograficznej sprzedają się małe sedany, na pewno nie dlatego, że jesteśmy na coś chorzy, niedorozwinięci kulturowo etc. W miastach opartych na takiej, a nie innej architekturze z ogromną ilością samochodów, takie autka mają jak najbardziej sensowny byt.

    Piszesz, że ktoś myśli o tym, że kupił "limuzynę" Hondy..., znam przynajmniej 4 osoby jeżdżące tym modelem - żadna tak nie uważa... Nabyli to autko, wiedząc dokładnie czego chcą. Wygląd jest kwestią dyskusyjną, ale wg mnie przesadzasz nazywając posiadaczy tego auta tak, a nie inaczej. Honda zawsze będzie Hondą, co z tego, że budżetową, dlatego uważam, że to autko nie jest w niczym gorsze od innych modeli tego koncernu, pomijając kwestię finansowo-klasową. Sam posiadam dość spory samochód i jeżdżąc od czasu do czasu City uważam, że jest to autko godne polecenia, choć koncern nie omieszkał popełnić kilka niedociągnieć.



  • Wybór auta z segmentu małych sedanów jest bardzo duży i dość trudny. Dlatego, też postanowiłem
    przybliżyć jedną z przedstawicielek tej grupy Hondę City.
    Jeśli masz ochotę przeczytać cały artykuł zapraszam TUTAJ.
    Artykuł autorstwa: Artura Ławnika
    Miłej lektury

    Od siebie dodam, że liczniki o wiele gorzej prezentują się "na żywo" - wychodzi na jaw słaba jakoś użytych materiałów ( myślę, że ciekawszym rozwiązaniem byłoby zapożyczenie zegarów np od większego brata). Do wad zaliczył bym jeszcze brak podświetlenia przycisków opuszczania szyb.


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekawi mnie w Hondzinach, tych z Vtec-iem, stosunek pojemności do mocy. Tak z ciekawości, są jeszcze jakieś inne wolnossące silniki benzynowe o podobnych parametrach do tego z tematu, czyli 100 KM z 1.4 ? Wiem, że Honda miała swego czasu wolnossącego benzynowca 1.6 VTi z bodajże 160 KM. A jak inne marki ?


  • Użytkownik archiwalny

    Ciekawi mnie w Hondzinach, tych z Vtec-iem, stosunek
    pojemności do mocy. Tak z ciekawości, są jeszcze
    jakieś inne wolnossące silniki benzynowe o
    podobnych parametrach do tego z tematu, czyli 100
    KM z 1.4 ? Wiem, że Honda miała swego czasu
    wolnossącego benzynowca 1.6 VTi z bodajże 160 KM. A
    jak inne marki ?

    Inne marki nie czują widocznie potrzeby udowadniania, do ilu tysięcy obrotów ich silniki się rozkręcą. Takie kosiarki to żadna przyjemność z jazdy. Z ciekawych dość wysilonych silników innych marek, to JTS alfy romeo. Jak dla mnie o wiele ciekawsze niż hondy, bo da się na nich jeździć "normalnie" (czyli 2-3 obrotów) jak i sportowo. O ile pamiętam 1,9JTS 165hp/190Nm. BMW zdaje się robi dość mocne 2.0 (170hp) o "cywilnej" charakterystyce. Jeśli jednak ciekawią cię wyczynowe silniki wolnossące, to poszukaj w F1 <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> niedoładowane 2 litry i kilkaset koni.


  • Użytkownik archiwalny

    Takie kosiarki to żadna przyjemność z jazdy...

    Proponuje melexa,wrażenia z jazdy na pewno będą niezapomniane <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> A mi się wydajesz,że za wszelką cenę chcesz udowodnić,że niemieckie auta są nad japońskimi, jak dla mnie z mizernym skutkiem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />



  • Proponuje melexa,wrażenia z jazdy na pewno będą
    niezapomniane A mi się wydajesz,że za wszelką cenę
    chcesz udowodnić,że niemieckie auta są nad
    japońskimi, jak dla mnie z mizernym skutkiem

    Wiecie co? Mi się wydaje, że wszystkie auta są albo dobre albo złe. Wszystko zależy zasady: "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia".


  • Użytkownik archiwalny

    Proponuje melexa,wrażenia z jazdy na pewno będą
    niezapomniane A mi się wydajesz,że za wszelką cenę
    chcesz udowodnić,że niemieckie auta są nad
    japońskimi, jak dla mnie z mizernym skutkiem

    Nieprawda, nie niemieckie czy japońskie tylko te o "normalnym" zakresie obrotów i wysokoobrotowe. Japończycy też robią przeważnie silniki o charakterystyce zbliżonej do średniej - kosiarki Hondy to wyjątki. A z melexem to sobie w stopę strzeliłeś, bo akurat silnik elektryczny ma idealną charakterystykę do poruszania pojazdów.


  • Użytkownik archiwalny

    Nieprawda, nie niemieckie czy japońskie tylko te o "normalnym" zakresie obrotów i
    wysokoobrotowe. Japończycy też robią przeważnie silniki o charakterystyce zbliżonej do
    średniej - kosiarki Hondy to wyjątki.

    Popatrz sobie na wykres z hamowni przykladowego Golfa 1.8 90KM i Hondy ITR 1.8 190HP, ta druga ma przewage mocy i momentu w praktycznie kazdym zakresie obrotow... Silniki Hondy maja dol jak kazdy inny silnik benzynowy, tylko, ze gora jest tak potwornie mocna, ze przyciemiewa kompletnie dol <img src="/images/graemlins/devil.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Inne marki nie czują widocznie potrzeby udowadniania, do ilu tysięcy obrotów ich silniki się
    rozkręcą. Takie kosiarki to żadna przyjemność z jazdy. Z ciekawych dość wysilonych silników
    innych marek, to JTS alfy romeo. Jak dla mnie o wiele ciekawsze niż hondy, bo da się na
    nich jeździć "normalnie" (czyli 2-3 obrotów) jak i sportowo. O ile pamiętam 1,9JTS
    165hp/190Nm. BMW zdaje się robi dość mocne 2.0 (170hp) o "cywilnej" charakterystyce. Jeśli
    jednak ciekawią cię wyczynowe silniki wolnossące, to poszukaj w F1 niedoładowane 2 litry
    i kilkaset koni.

    Spokojnie kolego, tylko grzecznie zapytałem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Lubię silniki Hondy ze zmiennymi fazami rozrządu ale nie zamierzam udowadniać ich wyższość nad doładowanymi. Chciałem się tylko dowiedzieć czy inne cywilne marki miały jakieś pomysły na podniesienie mocy i momentu bez doładowywania silnika (czy to turbiną czy sprężarką). Silniki F1 mnie nie interesują bo żyją krótko <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


Log in to reply