Fotoradar a znak o jego ustawieniu



  • Witam <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Zastanawiam się czy jest jakiś przepis regulujący to czy przed fotoradarem powinien być ustawiony znak o jego ustawieniu ?

    Chodzi mi o fotoradary i te przenośne i te stacjonarne.

    Do niedawna byłem przekonany że przed stacjonarnymi zawsze stoją tabliczki natomiast przed przenośnymi nie...

    Ale ostatnio zdziwiony jadąc w Warszawie al. Krakowską / Grójecką gdzie policja dość często ustawia się z fotoradarem tuż przy zjeździe z wierzchołka wiaduktu nad torami stał znak "uwaga fotoradar" a za nim w odległości 10m. "miśki" z fotopostrykiem na trójnogu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> Ja akurat jechałem przepisowo ale ciekawi mnie ta tabliczka.

    Do tej pory byłem przekonany, że przy stacjonarnych zawsze są tabliczki a przed jednym który spotkałem nie ma... Ale i sam fotoradar wygląda na "opuszczony", nie ma szkiełka obiektywu widocznego na zewnątrz, ma jeden z boków dwukrotnie rozcięty, gdyż został umiejscowiony zbyt blisko drogi i widocznie auta ciężarowe musiały go kilka razy "trafić". Tak samo od dnia kiedy obok niego jeżdżę jest ustawiony zawsze w tym samym kierunku.

    Czy mam rozumieć że ten fotoradar jest nieczynny?

    Nie chodzi tu o łamanie przepisów tylko o dyskusję ze znajomym, jedne samochody w tym miejscu jadą ok 60-70km/h inni, najprawdopodobniej "nowi" użytkownicy tej drogi hamują gwałtownie co czasami skutkuje stłuczkami (leży sporo szkła i innych elementów pojazdów po bokach drogi).



  • Z tego co słyszałem, to na terenie zabudowanym nie muszą stawiać znaku, a poza terenem zabudowanym muszą.


  • Admin

    Z tego co słyszałem, to na terenie zabudowanym nie muszą stawiać znaku, a
    poza terenem zabudowanym muszą.

    Hmm, podzielę się jednym spostrzeżeniem: na trasie Warszawa-Lublin, już od Kurowa jest tak, że skrzynki stoją w KAŻDEJ miejscowości (czasem coś w środku jest, czasem nie ma). No i przed każdą wiochą, tuż przed znakiem z nazwą miejscowości, jest duży niebieski znak ostrzegający o fotoradarze.
    IMHO efekt został osiągnięty - przed każdą wioską większość aut zwalnia.


  • Użytkownik archiwalny

    IMHO efekt został osiągnięty - przed każdą wioską
    większość aut zwalnia.

    ... aż do minięcia skrzynki i tylko w jedną stronę <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    ... aż do minięcia skrzynki

    Też tak robiłem, dopóki nie zauważyłem Panów Policjantów z przenośnym radarem stojących 500 m za stacjonarnym fotoradarem.

    i tylko w jedną stronę

    Czytałem gdzieś w necie, są już fotoradary działające w obie strony, tak więc nie ma z czego się śmiać.


  • Użytkownik archiwalny

    Też tak robiłem, dopóki nie zauważyłem Panów Policjantów
    z przenośnym radarem stojących 500 m za
    stacjonarnym fotoradarem.

    CB

    Czytałem gdzieś w necie, są już fotoradary działające w
    obie strony, tak więc nie ma z czego się śmiać.

    Jest się z czego śmiać. Jak wezwą, pokażą sfotografowany tył auta i poproszą o identyfikację kierowcy.

    Ale ogólnie się z tobą zgodzę - skrzynki na fotoradary zmniejszają prędkość. Nawet jeśli za skrzynką większość przyspiesza, to jednak jedzie wolniej niż gdyby nie zwalniała.


  • Użytkownik archiwalny

    CB

    Nigdy nie widziales "odsuszonego" wlasciciela antenowego przedluzacza do khem... khem.. ?

    Ja juz pare razy <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Jest się z czego śmiać. Jak wezwą, pokażą sfotografowany tył auta i poproszą o identyfikację
    kierowcy.

    To wtedy grzecznie go zidentyfikujesz, albo bedziesz lgal. W obu przypadkach wlasciciel zaplaci mandat (a pozniej wyegzekwuje od kierowcy - jesli to akurat nie ta sama osoba).


  • Użytkownik archiwalny

    Jest się z czego śmiać. Jak wezwą, pokażą sfotografowany tył auta i poproszą o identyfikację
    kierowcy.
    Bo jak nie powiesz kto jechał, to sam płacisz i łapiesz punkty.


  • Użytkownik archiwalny

    Nigdy nie widziales "odsuszonego" wlasciciela antenowego przedluzacza do khem... khem.. ?
    Ja juz pare razy
    To wtedy grzecznie go zidentyfikujesz, albo bedziesz lgal. W obu przypadkach wlasciciel zaplaci
    mandat (a pozniej wyegzekwuje od kierowcy - jesli to akurat nie ta sama osoba).

    No chyba, że prowadził osama bil laden, podobno w Polsce to najczęściej na policji podawane nazwisko kierującego, wyjątkiem są okolice poznania, tam często podróżuje drogami urlich von jungingen


  • Użytkownik archiwalny

    Nigdy nie widziales "odsuszonego" wlasciciela antenowego przedluzacza do khem... khem.. ?
    Ja juz pare razy

    tez widzialem, dla mnie to ludzie ktorzy maja cb a nie potrafia go uzywac.. inaczej w logiczny sposob tego wytlumaczyc sie nie da


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Zastanawiam się czy jest jakiś przepis regulujący to czy przed fotoradarem powinien być
    ustawiony znak o jego ustawieniu ?
    Chodzi mi o fotoradary i te przenośne i te stacjonarne.

    nie ma takiego przepisu <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Bo jak nie powiesz kto jechał, to sam płacisz i łapiesz
    punkty.

    Jeśli widać tył auta, to jak niby masz zidentyfikować kto siedzi za kierownicą? Wtedy nie ma żadnego mandatu, bo nie ma odmowy identyfikacji - jest jej niemożliwość.
    A punktów właściciel nie dostaje nawet jeśli odmówi identyfikacji - tylko mandat. Punkty są tylko w przypadku zidentyfikowania kierowcy.


  • Użytkownik archiwalny

    Jeśli widać tył auta, to jak niby masz zidentyfikować kto siedzi za kierownicą? Wtedy nie ma
    żadnego mandatu, bo nie ma odmowy identyfikacji - jest jej niemożliwość.
    A punktów właściciel nie dostaje nawet jeśli odmówi identyfikacji - tylko mandat. Punkty są
    tylko w przypadku zidentyfikowania kierowcy.

    owszem <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    tak jest w tej chwili
    tyle ze pan K do konca sierpnia ( najprawdopodoobniej ) podpisze pewna ustawe/rozporzadzenie
    ktore wlasnie zmieni zapis ze musi zostac ustalony kierujacy
    mandat i punkty bedzie lecial na wlasciciela <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />
    co za tym idzie fotopstryki zaczna strzelac w obie strony <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />

    a o tym ze prawie wszystkie z 560 posiadanych maja taka mozliwosc
    wiedza nieliczni <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    owszem
    tak jest w tej chwili
    tyle ze pan K do konca sierpnia (
    najprawdopodoobniej ) podpisze pewna
    ustawe/rozporzadzenie
    ktore wlasnie zmieni zapis ze musi zostac ustalony
    kierujacy
    mandat i punkty bedzie lecial na wlasciciela

    Sobie pan K może podpisywać co chce. Nie można być ukaranym na podstawie domniemania winy. To tak jakby posadzić z marszu faceta, którego widziano najbliżej miejsca gwałtu. Myślę, że przepis taki będzie skutecznie zaskarżony, przynajmniej jeśli chodzi o punkty. No chyba, że ustawodawca wprowadzi obowiązek dokumentowania kto, kiedy i gdzie używał auta. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />



  • Sobie pan K może podpisywać co chce. Nie można być ukaranym na podstawie domniemania winy. To tak jakby posadzić z marszu faceta, którego widziano najbliżej miejsca gwałtu. Myślę, że przepis taki
    będzie skutecznie zaskarżony, przynajmniej jeśli chodzi o punkty. No chyba, że ustawodawca wprowadzi obowiązek dokumentowania kto, kiedy i gdzie używał auta.

    I jeszcze tachografy imienne od razu niech każe montować <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Myślę, że
    przepis taki będzie skutecznie zaskarżony, przynajmniej jeśli chodzi o punkty.

    A niby kto się tak podłoży? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Po za tym, nie czarujmy się, że właściciel nie wie kto w danym momencie korzysta z samochodu(chociaż zależy kiedy taka fotka dotrze do właściciela)


  • Użytkownik archiwalny

    A niby kto się tak podłoży? Po za tym, nie czarujmy
    się, że właściciel nie wie kto w danym momencie
    korzysta z samochodu(chociaż zależy kiedy taka
    fotka dotrze do właściciela)

    Nie musi się nikt podkładać. Trafi radar na prawnika, który choćby dla rozgłosu sam będzie się sądził.
    A co do pamiętania. Jeśli jednym autem w rodzinie jeżdżą dwie osoby (co chyba nie jest rzadkością) i będzie zdjęcie z tyłu, sprzed 2 tygodni? Kto będzie pamiętał?


  • Użytkownik archiwalny

    Nie musi się nikt podkładać. Trafi radar na prawnika, który choćby dla rozgłosu sam będzie się
    sądził.

    Mówimy o ustawie, zwykły prawnik nie może jej zaskarżyć do trybunału.

    Jeśli jednym autem w rodzinie jeżdżą dwie osoby (co chyba nie jest rzadkością) i będzie zdjęcie z tyłu, sprzed 2 tygodni? Kto będzie pamiętał?

    No i bardzo dobrze, pójdzie na tego, kto ma mniej punktów, a wszystko i tak w rodzinie zostanie <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    co za tym idzie fotopstryki zaczna strzelac w obie strony

    Juz strzelaja. Po prostu, jak wlasciciel auta ma problemy z pamiecia i nie wie, kto uzywa jego auta, to albo zglasza kradziez tegoz auta, albo zbiera mandat (chociaz prawda, bez punktow) nie od policji, ale od sadu grodzkiego.

    a o tym ze prawie wszystkie z 560 posiadanych maja taka mozliwosc
    wiedza nieliczni

    Min. nieliczni, ktorzy dostali fotke tylnego zderzaka <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    Zupelnie poza tematem, niektore fotoradary mogly by stac w lepszych miejscach, ale nie widzialem jeszcze postawionego bez sensu. Drogi sluza do przemieszczania sie z jednego punktu, do drugiego i na prawde, nic ponadto. Jest ograniczenie? No to zwolnic. Czyz nie proste?



  • Hmm, podzielę się jednym spostrzeżeniem: na trasie Warszawa-Lublin, już od Kurowa jest tak, że
    skrzynki stoją w KAŻDEJ miejscowości (czasem coś w środku jest, czasem nie ma). No i przed
    każdą wiochą, tuż przed znakiem z nazwą miejscowości, jest duży niebieski znak ostrzegający
    o fotoradarze.
    IMHO efekt został osiągnięty - przed każdą wioską większość aut zwalnia.

    Tak samo jest jak się leci z Warszawy do Wrocławia i dalej do Jeleniej Góry - w każdej miejscowości nawet po kilka fotoradarów - przy każdym skrzyżowaniu praktycznie. W sumie każdy zwalnia, bo nie będzie ryzykował


Log in to reply