Światła w dzień w Szwecji?



  • Rozmawiałem z pewnym starszym panem, który był w Szwecji samochodem.
    Jak wiadomo, obowiązuje tam jazda na włączonych światłach przez cały rok.Ale są tam w samochodach montowane fabrycznie światła do jazdy dziennej, dużo słabsze niż światła mijania.
    Otóż ten pan twierdzi, że jeździł tam [w Szwecji], na światłach postojowych i tamtejsza policja uwzględniała te światła, jako wystarczające do jazdy w dzień.
    Ten pan jest bardzo wiarygodny, ale czy mógłby ktoś potwierdzić to stwierdzenie, że w Szwecji [a być może we wszystkich państwach skandynawskich], wystarczy w dzień jeździć na naszych światłach postojowych i policja uwzględni je jako światła dzienne?

    Ten pan twierdzi, że jakby tam mieszkał dłużej, to założyłby z przodu mocniejsze żarówki do świateł postojowych i jeździłby tak w dzień.

    Bardzo ciekawe, ale czy mógłby to ktoś potwierdzić, kto był w Szwecji?



  • Rozmawiałem z pewnym starszym panem, który był w Szwecji samochodem.
    Jak wiadomo, obowiązuje tam jazda na włączonych światłach przez cały rok.Ale są tam w
    samochodach montowane fabrycznie światła do jazdy dziennej, dużo słabsze niż światła
    mijania.
    ------ciach----------
    ja nie bylem ale ichniejsze wozy niemaja opcji wylaczania swiatel


  • Użytkownik archiwalny

    Jakkolwiek by nie było w Szwecji, czy te postojówki uznają, czy nie, tutaj póki co Szwecji nie ma i gwarantuję, że jeżeli wejdzie przepis o jeździe cały rok na świeczkach, to z całą pewnością będziemy mieli dwa wyjścia: kupno świateł do jazdy dziennej, lub jazda na mijania. Z tym, że będą jaja z tym pierwszym bo na takie cuś pewnie wymyślą odpowiednie certyfikaty, które podwoją cenę rynkową legalnego produktu.



  • ------ciach----------
    ja nie bylem ale ichniejsze wozy niemaja opcji wylaczania swiatel

    Nowe wozy nie mają opcji wyłączania fabrycznie zamontowanych świateł do jazdy dziennej.
    Przy włączaniu świateł długich lub mijania, światła do jazdy dziennej automatycznie się wyłączają.


  • Użytkownik archiwalny

    Nowe wozy nie mają opcji wyłączania fabrycznie
    zamontowanych świateł do jazdy dziennej.
    Przy włączaniu świateł długich lub mijania, światła do
    jazdy dziennej automatycznie się wyłączają.

    ale to chyba dotyczy volvo i sabow??? Czy wszystkie ktore produkuje sie na rynek skandynawski maja taka opcje?


  • Użytkownik archiwalny

    ale to chyba dotyczy volvo i sabow??? Czy wszystkie ktore produkuje sie na rynek skandynawski
    maja taka opcje?

    Mam Skodę Felicię i dowiedziałem się, że te samochody były sprzedawane też na rynki skandynawskie i miały specjalny obwód elektryczny do jazdy na światłach w dzień. Ponieważ posiadam Skodę Felicię dlatego zacząłem się interesować tym tematem. Okazało się, że w Felicii przeznaczonej na rynek skandynawski po przekręceniu kluczyka w stacyjce zapalają się tylko włókna świateł mijania, nic innego się nie świeci. Nie świecą się tylne pozycyjne, przednie pozycyjne, oświetlenie tablicy rejestracyjnej i podświetlanie wskaźników. Co do różnić we włącznikach to inny jest tylko włącznik świateł pozycyjnych, kształtem jest taki sam lecz ma więcej styków i dodatkowo w centralce elektrycznej jest puste miejsce na przekaźnik, który odpowiada za świecenie się tylko świateł mijania, ten przekaźnik trzeba tam poprostu umieścić. To wszystko oczywiście trzeba połączyć dodatkowo przewodami ale ja mam schemat i niedługo się zabieram za przeróbkę.


  • Użytkownik archiwalny

    Kiedyś nie miały...Ale teraz to juz chyba sie je za każdym razem włącza. Jak wiadomo w krajach skandynawskich od dawien dawna szusują non-stop na światłach. A i nam bliżej do Skandynawii...wiec zapaliliśmy i my (niestety). <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    W jakimś zza "Wielkiej Wody" wozie takzę widziałem taki bajer...Tylko przód sie świecił-a z tyłu ciemno! Czy tylko mijania z przodu tego nie wiem-nie przypatrywałem się, ale z tyłu nic sie na 100% nie świeciło. Więc jest taka opcja jak widać. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> A czy to nie byłoby głupie u nas w PL? Ja byłbym "za"...Tylko mijania z przodu nic poza tym... <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />



  • Kiedyś nie miały...Ale teraz to juz chyba sie je za każdym razem włącza. Jak wiadomo w krajach
    skandynawskich od dawien dawna szusują non-stop na światłach. A i nam bliżej do
    Skandynawii...wiec zapaliliśmy i my (niestety).

    ciekawe jest to ze szwedzi zamiierzaja zrezygnowac z tych swiatel ze wzgledow ekologicznych <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    W jakimś zza "Wielkiej Wody" wozie takzę widziałem taki bajer...Tylko przód sie świecił-a z tyłu
    ciemno! Czy tylko mijania z przodu tego nie wiem-nie przypatrywałem się, ale z tyłu nic sie
    na 100% nie świeciło. Więc jest taka opcja jak widać. A czy to nie byłoby głupie u nas w
    PL? Ja byłbym "za"...Tylko mijania z przodu nic poza tym...

    No własnie. Wtedy też byłbym za tym by jeździć na światłach mijania lub dziennych w dzień, bo po co ma mi się świecić oświetlenie tablicy, wskaźników i tylne lampy skoro i tak w porządnym słońcu nie widać czy się świecą czy nie.
    Przecież logiczną rzeczą jest, że w dzień najważniejsze jest oświetlenie z przodu.
    Weźmy np.: dużą ciężarówkę z naczepą:

    • 2 żarówki pozycyjne z przodu w ciągniku,
    • 2 lub czasem 4 żarówki (czasem sobie ktoś zakłada podwójne lampy) pozycyjne z tyłu,
    • 2 lub 4 żarówki w pomarańczowych lampach bocznych,
    • 2 żarówki z przodu na dachu,
    • 2 żarówki z tyłu w obrysówkach,
    • czasem ze dwie żarówki do tablicy rejestracyjnej.
      RAZEM 12 LUB 16 ŻARÓWEK. CZASEM WIĘCEJ JAK KIEROWCA MA FANTAZJĘ.

    Naczepa:

    • 2 lub 4 pozycyjne z przodu naczepy,
    • 2 lub 4 pozycyjne z tyłu naczepy,
    • 6 lub 8 bocznych pomarańczowych,
    • 2 obrysówki,
    • czasem ze dwie do tablicy rejestracyjnej.
      RAZEM 14 LUB 20 ZARÓWEK.

    CZYLI RAZEM OD OKOŁO 26 DO 36 ZARÓWEK ŚWIECI SIĘ W DZIEŃ NIEPOTRZEBNIE. Czasami jest ich więcej jak ktoś pozakłada sobie dodatkowe oświetlenie lub zalezne jest to od rodzaju zestawu.

    Świateł mijania w tym nie liczyłem, a mogłyby się tylko świecić włókana świateł mijania i myślę, że nie byłoby wówczas tyle krzyku o światła.
    Nie chcę tu prowadzić batalii na temat oszczędzania na żarówkach, paliwie, efektach cieplarnianych itp.
    Chodzi mi o to, że sposób skandynawski jest naprawdę logiczny, bardzo prosty i mądrze pomyślany.
    Byłoby też prościej przy zakładaniu dodatkowych świateł do jazdy dziennej, bo ograniczyło by się to jedynie do zakupu dwóch lamp i przełącznika oraz wykonanie najprostrzego z możliwych połączenia.
    Dlaczego w tym chorym kraju nie mogą wymyśleć takich prostych przepisów jak w skandynawii.


  • Użytkownik archiwalny

    Dlaczego w tym chorym kraju nie mogą wymyśleć takich prostych przepisów jak w skandynawii.

    Bo to jest zbyt skomplikowane <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />, trzeba wysilić mózgownicę, żeby wymyślić coś tak prostego, a nie tylko kombinować, jak dać się zauważyć przez media <img src="/images/graemlins/NO.GIF" alt="" />


Log in to reply