Zamarznięta rura PCV


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Czy ma ktoś jakiś sposób na udrożnienie/odmrożenie rury PCV?
    Rura ma około 10m i jest całkowicie zamarznięta.Jest to rura odprowadzająca wodę z rynien spustowych.W najwyższym punkcie zakopana na głębokości 10/15cm,a w najniższym na 30cm.
    Częściowo przy rewizjach jest w niej woda.Chciałbym uniknąć odkopywania
    Przez to że jest zamarznięta woda z dachu wylewa się przez rewizje



  • A może soli wsypać przez rewizje?


  • Użytkownik archiwalny

    A może soli wsypać
    przez rewizje?

    Jedna z myśli
    Ale to z wiaderkiem trzeba byłoby podejść



  • No wiesz, zawsze to lepiej niż rozkopywać



  • Myjka parowa i przedłużacz do węża

    A na poważnie to myślałem, czy dałaby radę końcówka do udrożniania rur do myjki ciśnienieowej. Ale patrze, ze chyba nie, bo ma dysze skierowane do tyłu

    http://www.anzasklep.pl/zestaw-do-czyszczenia-rur-15m-p-1459.html


  • Admin

    A może soli wsypać
    przez rewizje?

    Albo spróbować wrzątkiem...?


  • Użytkownik archiwalny

    Albo spróbować
    wrzątkiem...?

    Nic to nie da
    Opalarką próbowałem,ale to z 2 tygodnie by zeszło



  • Jedyne wyjście, to czekać na roztopy A ro rewizji może dorobić na przyszłość może jakieś przyłącze, żeby odprowadzać wodę?


  • Admin

    Nic to nie da
    Opalarką
    próbowałem,ale to z 2 tygodnie by zeszło

    Gorące powietrze zbyt wolno rozpuszcza lód. Nie tędy droga. Dlatego myślałem o wodzie, która ma większą "bezwładność cieplną".



  • Gorące powietrze
    zbyt wolno rozpuszcza lód.
    Bo nie odda ciepła tylko się odbije.

    Nie tędy droga. Dlatego myślałem o wodzie, która ma

    większą "bezwładność cieplną".

    Ciepło właściwe
    I rzeczywiście patrząc na tabelę ciepeł właściwych najlepsza jest właśnie woda, bo najlepiej będzie magazynować energię w jednostce objętości,a do tego jest tania.

    Może zagotowanie wiadra wody i rozpuszczenie w niej soli aż do nasycenia roztworu byłoby dobrym rozwiązaniem

    I wtedy "kuć lód póki gorący" pomagając sprężyną do udrożniania rur kanalizacyjnych




  • Admin

    Bo nie odda ciepła tylko się odbije.

    Racja.
    Tak więc ewentualnie jakimś rozwiązaniem byłoby zatkanie rury przy okienku rewizyjnym i systematyczne wtłaczanie gorącego powietrza... ale pewnie i tak wiosny można byłoby się doczekać.

    Ciepło właściwe

    O, widzisz... Tyle lat bez fizyki i nie pamiętam nomenklatury.

    Może zagotowanie
    wiadra wody i rozpuszczenie w niej soli aż do nasycenia roztworu byłoby dobrym
    rozwiązaniem
    I wtedy "kuć lód
    póki gorący" pomagając sprężyną do udrożniania rur kanalizacyjnych

    Popieram. Najtańsze rozwiązanie i chyba najlepsze.


  • Admin

    A na przyszłe lata
    inwestycja:
    http://allegro.pl/kabel-grzejny-przewod-grzewczy-15w-mb-170w-12m-i2151986307.html

    O!
    A... gdyby go zastosować na podjeździe garażowym, to nie trzeba byłoby odśnieżać...?
    Tylko prądu żarłoby sporo pewnie, zanim rozpuściłoby śnieg.



  • O!
    A... gdyby go
    zastosować na podjeździe garażowym, to nie trzeba byłoby odśnieżać...?
    Elektryczne nie da rady.

    BTW. Na którejś fizyce liczyliśmy ilość energii potrzebną do odparowania zaszronionej szyby. Nawet przy założeniu całkowitego braku strat chciało się skrobać szyby po zobaczeniu wyniku

    Tylko prądu żarłoby
    sporo pewnie, zanim rozpuściłoby śnieg.
    Ja obawiam się, że takie próby zakończyłyby się "szklanką" na podjeździe.

    "Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg."

    Zakładamy, że masz podjazd 2x5m, czyli 10m^2. przy 10cm świeżego śniegu masz 200kg do podgrzania. Podgrzanie wody o każdy 1 stopień celsjusza 1 kg to 4,2kJ, a lodu 2,1kJ. Do tego zamiana 1kg lodu w wodę (topnienie) to 333,7kJ.
    Czyli razem 2,1MJ+66,7MJ+1,7MJ. Razem 70.5MJ ...
    Kontynuując: 1MJ to około 0,278kWh, a więc jedno odśnieżenie prądem elektrycznym zużyje około 20kWh. Czyli Jakieś 10zł chyba Zakladając sprawność 100%, chociaż ja bym sie skłaniał ku 5-10% sprawności, więc koszt mnożymy x20. TADAM! 200zł za jedno odśnieżenie prądem elektrycznym (+koszt maty grzewczej).Pomijam już fakt, że przy grzałkach o mocy 5kW proces trwałby 4 godziny.

    Dla lodu o grubości 1cm (bez śniegu) to około połowa tych wyliczeń. A teraz sobie przemnóż na powierzchnię, jaką chciałbyś odśnieżać w ten sposób.

    Jak prądem odśnieżać, to w ten sposób:
    http://allegro.pl/plug-odsniezarka-elektryczna-2000w-pow-robocza-60c-i2203307219.html
    I trzymać to w garażu zasypanym przez śnieg

    Nieopłacalność odśnieżania prądem potwierdzi najbliższe Tobie lotnisko (a także którekolwiek inne) - wszystkie używają metod mechanicznych. Nie bez powodu.


  • Admin

    BTW. Na którejś
    fizyce liczyliśmy ilość energii potrzebną do odparowania zaszronionej szyby. Nawet
    przy założeniu całkowitego braku strat chciało się skrobać szyby po zobaczeniu
    wyniku

    O! Też sobie przypomniałem, że kiedyś robiliśmy podobne wyliczenia... ale dokładnie nie pamiętam, o co chodziło. W każdym razie rzeczywiście prąd nie dawał oczekiwanych rezultatów w zimowej walce.

    A teraz sobie przemnóż na
    powierzchnię, jaką chciałbyś odśnieżać w ten sposób.

    Fachowo policzone...
    Fakt, liczby nie przekonują do tego rozwiązania. Ja myślałem o włączaniu ogrzewania np. na noc... Bo rozpuścić kupę śniegu będzie rzeczywiście trudno, ale utrzymywanie dodatniej temperatury podjazdu (choćby ciut powyżej zera) PODCZAS opadu oznaczałoby ciągłe, na bieżąco topienie śniegu. Wtedy być może elektryka dałaby radę.

    Jak prądem
    odśnieżać, to w ten sposób:
    http://allegro.pl/plug-odsniezarka-elektryczna-2000w-pow-robocza-60c-i2203307219.html

    Odpada - brak powierzchni do zasypania śniegiem...

    Nieopłacalność
    odśnieżania prądem potwierdzi najbliższe Tobie lotnisko (a także którekolwiek inne)

    • wszystkie używają metod mechanicznych. Nie bez powodu.

    Prawda.

    EDIT: poczytałem TU , ile tego kabla trzeba byłoby na podjazd. I rzeczywiście, grube kilowaty wychodzą...



  • ale utrzymywanie dodatniej temperatury podjazdu (choćby ciut powyżej zera) PODCZAS
    opadu oznaczałoby ciągłe, na bieżąco topienie śniegu.
    Wtedy być może elektryka dałaby radę.

    Przy tej samej ilości śniegu będziesz miał tą samą ilość "materiału" do przetopienia.
    Odrzucając energię potrzebną do ogrzania z -5 do 0 i z 0 do +2 oszczędzasz "kosmiczne" 2%...
    Wiem. Brutal jestem
    Można w przeliczeniu użyć 1cm zamiast 10cm śniegu, ale... po co wtedy odśnieżać?

    Odpada - brak
    powierzchni do zasypania śniegiem...

    Na blachę i na tej blasze (ciągnąc ją jak sanki) wywozisz na brzeg garaży.


  • Admin

    Wiem. Brutal jestem

    Fakt - zero romantyzmu, fantazji...
    Zamknij drzwi od pokoju, podkręć mocniej głośniki, idź na kącik kulturalny i posłuchaj Budenmayera... może on Ci troszkę serce rozmrozi.

    Można w
    przeliczeniu użyć 1cm zamiast 10cm śniegu, ale... po co wtedy odśnieżać?

    Racja.

    Na blachę i na tej
    blasze (ciągnąc ją jak sanki) wywozisz na brzeg garaży.

    I o to chodzi... Na tą blachę mogę już łopatą wrzucić... Problem jest z wywożeniem, dlatego chciałbym stopić śnieg, który sam spłynie (jest spory spadek).
    A jeśli już wywozić, to opracowałem lepszy patent: dwie plastikowe duże kasterki do robót tynkarskich (koszt ok. 30 zł za 1 szt.), pakujemy śniegiem, stawiamy na sanki (jedna na drugą) i wywozimy. Potrzebne 2 osoby - do ciągnięcia sanek i przytrzymywania, żeby kasterki nie spadły z sanek; no i do wyrzucania śniegu, jeśli jest mokry i ciężki.



  • Na tą blachę mogę już łopatą wrzucić... Problem jest z wywożeniem, dlatego
    chciałbym stopić śnieg, który sam spłynie (jest spory spadek).

    Śnieg, który spłynie, utworzy lód tam, gdzie nie będzie ogrzewania



  • Zamknij drzwi od pokoju, podkręć mocniej głośniki, idź na kącik kulturalny i posłuchaj
    Budenmayera... może on Ci troszkę serce rozmrozi.
    Wolę to:
    http://www.youtube.com/watch?v=AAM3uIlyHG4

    Potrzebne 2 osoby - do ciągnięcia sanek i przytrzymywania,
    żeby kasterki nie spadły z sanek;

    Jeśli te Twoje pojemniczki mieszczą się na sankach to raczej nie mają co stawać w konkury z arkuszem blachy 1,5x2m A taki arkusz pociągnie jedna osoba bez problemu po śniegu.


  • Admin

    Wolę to:
    http://www.youtube.com/watch?v=AAM3uIlyHG4

    Oxygene jednak mrozi nieco...

    Jeśli te Twoje
    pojemniczki mieszczą się na sankach to raczej nie mają co stawać w konkury z
    arkuszem blachy 1,5x2m A taki arkusz pociągnie jedna osoba bez problemu po
    śniegu.

    W nich mieści się mniej więcej tyle samo śniegu, co na takiej blasze.
    Wcześniej używałem płachty o podobnych rozmiarach (jakieś 1,5 na 2 m), więc wiem. A z płachtą było lepiej, niż z blachą - zawijało się rogi i nie gubiło śniegu po drodze.
    Te kasterki są spore. Zmierzę, jeśli nie zapomnę.


Log in to reply