U Mnie po zimie pod
dywanikiem pasażera też była wilgoć.Wynikało to z tego że pasażerowie wnosili śnieg do auta,a
ten topniał i robił wodę pod wycieraczkom.
Wysusz wykładzinę,blachę i za
jakiś czas znów sprawdź czy jest mokro.
U mnie jest to samo, tyle, że pod moimi nogami... Mnóstwo śniegu na dobrze "wybieżnikowanych" butach, codzienne kilkukrotne wsiadanie do samochodu zrobiło swoje... Ile mogłem, to wyrzucałem ten śnieg, ale bez przesady - wszystkiego za każdym razem nie da rady się pozbyć... Potem on topnieje i robi się coraz więcej wody na gumowym dywaniku-korytku.
Może głupie pytanie,ale czy
czasem nie masz dziury w dywaniku gumowym?
To jedna możliwość; u mnie dziury nie ma, ale 12-letni dywanik gumowy jest już trochę "powyginany" (także na rancie przy samym fotelu) i przez tę krawędź wyciekała woda pośniegowa. Poza tym zawsze trochę śniegu poleci z butów poza dywanik...
W efekcie po zimie mam wilgotną wykładzinę i czasami "zajedzie" niemiłym zapaszkiem.
Do autora wątku: idzie wiosna, najpierw wyjmij wykładzinę i dokładnie ją wysusz. Osusz też podłogę. Potem może się okazać, że Twój problem zniknął...
To, że wciąż obserwujesz wilgoć, może być rezultatem bardzo chłonnej wykładziny. Jest dość gruba i świetnie magazynuje wodę. Jest bardzo trudno jej się pozbyć bez wyciągania wykładziny na zewnątrz - może więc stąd masz wrażenie, że woda wciąż leje się do auta?