[moje auto] Dżizasowe biało-żółte GTi



  • Wzorem kolegów też naskrobie coś o swoim paździerzu zwłaszcza, że ostatnio sporo pracy zostało w niego włożone więc mogę się pochwalić/ponarzekać, no i swoją drogą jest taki ładny, budzi zazdrość i pożądanie i w ogóle jaram się tym Postaram się też wrzucać jakieś foty, ale zazwyczaj pewnie będą z dupy, bo z telefonu, bo ciemno, bo złe warunki, bo zapomnę itd. Z tego też powodu nie mam żadnych zdjęć z lat 2000-2009

    Jest to najprawdziwsze GTi Mk3 z 1992r po raz pierwszy zarejestrowane 17 września tegoż roku, 53 lata po napaści ZSRR na Polskę co nie wątpliwie stanowi o jeszcze większej jego wyjątkowości.

    Został zakupiony w sierpniu 2000r w komisie w Turynie we Włoszech za ok 900 000 lirów (ok 1800 zł). Przebieg miał 87000km, ale wyglądał na 3x tyle . Od razu trzeba było wymienić przeguby, drążki kierownicze i końcówki drążków, akumulator, przednią szybę, rozrząd, opony i pomalować zderzaki bo mocno obite były... na żółto z palety fiata cinquecento sporting. Po tych zabiegach w grudniu przyjechał na kołach do Polski.
    Oprócz części eksploatacyjnych filtry rozrząd po raz drugi, sprzęgło itp. Z awarii raz zepsuł się TPS (zaraz po umyciu silnika szlauchem), raz czujnik temperatury silnika, a raz chłodnica się przedziurawiła. Od 2007 ja nim jeżdżę, mamusię wystarczająco wytrzęsło, już ją to nie bawi . To tyle z tej urzekającej historii.

    To teraz trochę suchych faktów i mitów

    Silnik:

    • w środku seria (nigdy nie otwierany głębiej niż do uszczelki pod głowicą)
      kiedyś może w końcu zmierzę kompresję
    • K&N kit bez dolotu zimnego powietrza gdyż przez KLIMATYZACJĘ nie mam którędy go poprowadzić bez rzeźbienia
    • drugi kolektor dolotowy z przepustnicą z nysy czeka na wiosne
    • tłumik końcowy przelotowy made in home

    Hamulce:

    • tylko tyle, że żółte , 2 lata temu rozbierałem zaciski i je czyściłem, ale złożyłem na starych częściach

    Zawieszenie:

    • Koni Sport
    • sprężyny Vogtland
    • rozpórki górne p/t OMP
    • komplet poliuretanów

    Koła:

    • na lato felgi Arcasting Excalibur 16" białe z oponami Falken Ziex ZE-912 205/40
    • na zimę felgi ABT bliżej niezidentyfikowane 14" też białe z oponami Yokohama AVS Winter V901 185/55

    Interior:

    • kierownica MOMO
    • wywalony tył

    Car audio:

    • jednostka sterująca Pioneer DEH-P700BT
    • z przodu 2 głośniki 10cm Pioneer w standardowym miejscu 10W
    • w tylnych boczkach były 13cm Pioneery TS-1338 35W (muszę je z przodu gdzieś wepchnąć)

    Exterior:

    • jak to w GTi tyle, że brak kierunków w błotnikach
    • środek w światłach pomalowany na żółto

    Plany...

    • wnętrze ulegnie zmianie
    • dokładki zderzaków i nakładki na błotniki SuzukiSport czy jak to tam się zwie, najważniejsze, że wiem gdzie kupić
    • wymiana błotnika i drzwi prawych, albo obu błotników jeśli znajdę z laminatu
    • wymiana klapy bagażnika i zaklepanie zamka
    • powrót oryginalnych naklejek i literek na klapę
    • naprawienie centralnego i montaż centralki pod pilota + siłownik do bagażnika
    • roll bar
    • kompresor Eaton M62
    • tryliard pierdółek, o których na chwilę obecną nie pamiętam

    Oczywiście nie uda mi się osiągnąć tego celu bo Swifta zdąży zjeść ruda

    Na seryjnym zawiasie jeszcze
    1.jpg
    Zdjęcia z magicznego aparatu MKV'a ze spotu bardzo dobre są, nie widać sporego wgniecenia w prawych drzwiach, które w realu mocno rzuca się w oczy nawet z daleka
    2.JPG
    3.JPG
    4.JPG

    Jak będzie ładna pogoda i sprzyjające okoliczności to porobię jakieś zdjęcia na zimówkach (czyli pewnie w kwietniu )

    Niedługo retrospekcja z konserwacji podłogi i tak jak mówiłem zdjęcia będą z dupy



  • Wzorem kolegów też
    naskrobie coś o swoim paździerzu zwłaszcza, że ostatnio sporo pracy zostało w niego
    włożone więc mogę się pochwalić/ponarzekać, no i swoją drogą jest taki ładny, budzi
    zazdrość i pożądanie i w ogóle jaram się tym

    No nareszcie...

    Został zakupiony w
    sierpniu 2000r w komisie w Turynie we Włoszech za ok 900 000 lirów (ok 1800 zł).
    Przebieg miał 87000km, ale wyglądał na 3x tyle . Od razu trzeba było wymienić
    przeguby, drążki kierownicze i końcówki drążków, akumulator, przednią szybę,
    rozrząd, opony i pomalować zderzaki bo mocno obite były... na żółto z palety fiata
    cinquecento sporting.

    Nie ma się co dziwić to makaroniarze... Oni nie wymieniają oleju tylko dolewają...


  • Użytkownik archiwalny

    Ze tak spytam , Twoja rodzicielka jeżdziła nim 7lat?



  • To ja mam jeszcze jedno w związku z tym autem, widziałem dawno temu aukcję tego bądź bardzo bardzo podobnego egzemplarza, miał takie samo malowanie, było również napisane ze miał coś ze skrzynią i zdjęcia jakby startował na cwiartkę, czy to ten sam?;>



  • Ze tak spytam ,
    Twoja rodzicielka jeżdziła nim 7lat?

    Tak

    To ja mam jeszcze
    jedno w związku z tym autem, widziałem dawno temu aukcję tego bądź bardzo bardzo
    podobnego egzemplarza, miał takie samo malowanie, było również napisane ze miał coś
    ze skrzynią i zdjęcia jakby startował na cwiartkę, czy to ten sam?;

    Nie,

    chyba, że jakiś hejter chciał mojego sprzedać


  • Użytkownik archiwalny

    Został zakupiony w
    sierpniu 2000r w komisie w Turynie we Włoszech za ok 900 000 lirów (ok 1800 zł).
    Przebieg miał 87000km, ale wyglądał na 3x tyle

    nono on mial dokladnie tyle przebiegu na ile wygladal czyli 3x tyle

    Plany...

    • kompresor Eaton
      M62

    tak tak

    Zdjęcia z
    magicznego aparatu MKV'a ze spotu bardzo dobre są, nie widać sporego wgniecenia w
    prawych drzwiach, które w realu mocno rzuca się w oczy nawet z daleka

    widac jak sie ma dobrze (w miare) sklaibrowany monitor


  • Użytkownik archiwalny

    Te zolto-zlote zderzaki i dokladki sa straszne....


  • Użytkownik archiwalny

    widac jak sie ma
    dobrze (w miare) sklaibrowany monitor

    to chyba mam słaby monitor



  • nono on mial
    dokladnie tyle przebiegu na ile wygladal czyli 3x tyle

    Nie wykluczone

    tak tak

    Proszę, proszę... sceptyk No ale w tym kraju ciężko mieć inne nastawienie

    Te zolto-zlote
    zderzaki i dokladki sa straszne....

    Straszne bo żółte czy straszne bo nie białe?


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wykluczone

    heh a juz myslalem ze napiszesz ze :wykluczone papiory mam

    Proszę, proszę...
    sceptyk No ale w tym kraju ciężko mieć inne nastawienie

    e tam sceptyk realista raczej


  • Użytkownik archiwalny

    Straszne bo żółte
    czy straszne bo nie białe?

    Bo nie biale

    Takich co mieli uturbiac lub ukompressorzyc swifta bylo juz wielu, i sluch jakos po nich zaginal



  • 2.5 roku temu swift zacząl ściągać akurat zbieglo się to z kupnem nowych zimowek, zbieznosc sprawdzona wszystko ok, pogoda nie sprzyjala żeby się w zaglebiac przeglad w styczniu wypada wiec stwierdziłem ze poczekam. Na przeglądzie się okazało ze zawieszenie bez luzow, nikt tez w ostatnim czasie nie dachowal ani po rowach nie jeździł żeby buda się mogla pokrzywic wiec ewentualna wina spadla na kola. Wiosna nadeszla plany się troszke zmienily postanowiłem kupic 16" i letnie kola sprzedałem zawczasu. No w zyciu bym nie pomyślał ze tak ciezko będzie znaleźć odpowiednie felgi, poczatkowo chciałem nabyć Momo Thunder white oczywiście problem był z rozstawem dzwoniłem pytałem to się okazywalo ze akurat w najbliższym czasie nie przewiduja produkcji 4x114.3… czekalem… minal rok - zrezygnowalem, caly sezon na zimowkach - sciagał nadal kolejny przegląd znowu bez zarzutu kolejna wiosna trzeba się zdecydowac na inne kolka, zdecydowałem się już na obecne no ale tez gdzie je dostac w rozsądnej cenie? W kraju produkcji czyli we Włoszech… transport był gratis tyle ze w sierpniu dopiero w koncu założyłem (opony już czekały)… ściągał nadal tyle ze w druga strone… czyli jeden podejrzany wyeliminowany. Znowu zima, za zimno żeby grzebać, znowu przegląd – wszystko ok, przyszła wiosna, spontanicznie zmieniłem zawias , znowu zbieżność fachowiec stwierdzil ze zbieżność jest tylko ze nowe kola są wadliwe, kwadratowe, whatever pojechałem gdzie indziej okazało się, że nie da się ustawić gdyż wszystkie tuleje w zawieszeniu są powybijane . Mając na uwadze, że także podłoga jest jaka jest, czyli prawie jej nie ma (nigdy nie wyglądała dobrze , ale nikt się nią ani konserwacja nie przejmował bo wszyscy sądzili że i tak wytrzyma dłużej niż mechanika…) ... Na przełomie października i listopada (chyba… dawno to było, nie pamiętam ) udało się skompletowac czesci, miejscówke, pomocnika itp. I w wielkich 6 tygodniowych bólach zrobić wszystko za jednym zamachem.

    Oczywiście w trakcie wyszło jeszcze miliard kwiatków
    Podczas demontażu zderzaków, błotników większość śrub się pourywała.
    Odkręcenie tylnego zawieszenia to był koszmar żadna śruba nie puściła, gięło się mocowanie wahaczy, wszystko trzeba było ciąć. Tłumik końcowy miał małą dziurę, ale z powodu niepokojących dźwięków dochodzących ze środka został rozcięty przegnity środek usunięty i owinięty nową blachą. Teraz jest przelotowy.
    Dziury były w najróżniejszych miejscach, oprócz koronkowych progów na każdym większym zgrzewie:

    • po 2 w tylnych nadkolach wchodzące w profile zamknięte ukryte pod całkiem dobrym barankiem
    • tylne narożniki buty przy odpowietrznikach
    • tunel środkowy centralnie nad tłumikiem środkowym
    • po 1 wielkiej dziurze w przednich nadkolach
    • po 2 pod błotnikami
    • małe dziurki nad przewodami hamulcowymi na wysokości mocowanie przedniego stabilizatora
    • przegnie prawe mocowanie tylnego stabilizatora
    • przegnite prawe mocowanie maglownicy
      -itp. itd.

    Do calej tej zabawy zakupione zostały:

    • 4 wahacze ( 3 yamato, 1 nakamoto)
    • komplet poliuretanow z Olkusza
    • 4 łączniki stabilizatora yamato (tak naprawdę tylko jeden był zużyty ale… drugi się urwał podczas odkręcania, trzeci urwał się kiedyś i był już spawany przez jakiegoś magika~~, czwarty może był dobry no ale kto bogatemu zabroni )
    • 4 osłony przegubów (od strony koła jedna była pęknięta, druga zamierzała pęknąć; od strony skrzyni były dobre ale pewnie złośliwie pękły by na wiosne… swoją drogą gumy od strony koła i skrzyni są identyczne, Spidan i JC Auto to to samo z czego te pierwsze 2x droższe bo ma smar grafitowy i nakrętke z podkladka do półosi w komplecie z czego nakrętka nie pasuje do GTi)
    • 1 drążek kierowniczy yamato ( co ciekawe drugi był sprawny i chodził z większym oporem niż ten nowy… )
    • śruby, nakrętki, podkładki ze stali nierdzewnej (cały tył jest teraz na nich poskręcany, dość beztrosko do tego podszedłem za to trwoga mnie ogarnęła przy kasie)
      Podłoga
    • arkusz 2x1 blachy 1mm
    • kątowniki zimnogięte
    • troche złomu typu płaskowniki itp.
      Konserwacja
    • podkład reaktywny novol protect 340
    • podkład akrylowy novol protect 330
    • baranek novol gravit 600
    • dinitrol rc900
    • dinitrol ML
    • masa uszczelniająca boll
    • pistolet do baranka, którym z braku reduktora oprócz podwozia opryskałem połowę garażu
    • zmywacze silikonu, nitro, benzyna ekstrakcyjna
      Materiały eksploatacyjne
    • różne szczotki druciane na wiertarkę i diaksa
    • 3 komplety szczotek do 3 szlifierek -.- (i tak na koniec jedna się spaliła)
    • 27 tarcz do metalu 125x1 i 3 listkowe
    • papiery i włókniny ścierne
    • napelnienie butli do migomatu

    W ten sposób miało być tanio a wyszło jak zwykle

    Trochę fotek
    7.jpg
    Po usunięciu luźnych fragmentów rdzy
    8.jpg
    9.jpg
    10.jpg
    11.jpg

    Ciekawe miejsce z niesamowicie wygodnym dostępem do cięcia i spawania
    12.jpg
    Albo tu taka niespodzianka pod wygłuszeniem
    13.jpg
    Nawet w takich miejscach trzeba było łatać bo było kilka dziurek wielkości łebka od szpilki
    14.jpg

    TBC



  • Standardowe miejsca
    przed
    15.jpg
    po
    16.jpg
    Takie rzeczy nie tylko w erze
    17.jpg
    próg w przekroju
    18.jpg
    sprawdzone mocowania
    19.jpg
    20.jpg
    21.jpg
    2 tygodnie po skończeniu, jeszcze się trzymało i nie pordzewiało
    22.jpg
    23.jpg
    24.jpg

    Z tego co tam wypatrzyłem ostatnio parę poprawek trzeba będzie zrobić, ale to koło już koło wakacji z trylionem innych drobiazgów...



  • Zdjęcia sprzed miesiąca jeszcze na zimówkach, które aktualnie leżą w domu i swoje muszą odczekać zanim je odświeżę.

    5.jpg
    6.jpg

    Naklejki powróciły od razu +5km
    Halogeny leżą w domu i czekają aż z 5 zrobię 2 porządne i uzupełnie je o światła do jazdy dziennej

    Tak samo jak leży w domu 5 miesiąc coś takiego

    25.jpg


  • Użytkownik archiwalny

    mam pytanie do ktorego momentu cioles progi az do poczatku tylniego blotnika??



  • No masz tu tylny błotnik jest wycięty do końca z kawałkiem poszycia nadkola, więcej niż na zdjęciu nie wycinałem


  • Użytkownik archiwalny

    Tak samo jak leży w domu 5 miesiąc coś takiego
    A cóż Ci to?

    BTW: Dziury pod mocowaniem ręcznego najlepiej naprawia się, po odwierceniu tego uchwytu. Potem trzeba go od nowa zgrzać lub wspawać na miejsce .


  • Użytkownik archiwalny

    Tak patrzę i nie wiem jakim cudem moja podłoga jest cała ;D
    Generalnie robisz kawał dobrej roboty

    Bardzo mi się podoba to połączenie kolorów i felgi letnie


  • Użytkownik archiwalny

    co tu sie dzieje?? O_O

    mój GTi był kupiony z zasolonej warszawy i nie spawałem w nim nic ( kiedyś z 2-3lata temu ktoś robił progi i tyle )

    ale widać ze robisz zgodnie z sztuka i powinno to wszystko ładnie sie trzymać choć na białym jak ruda wyjdzie to od razu widać


  • Użytkownik archiwalny

    A ja mam pytanie co do felg 16" i jaka szerokość felgi i jaka szerokośc opony ??


Log in to reply