Ssanie, niestabilne obroty, telepie silnik


  • Użytkownik archiwalny

    Mam od pewnego czasu problem taki, iż jak odpalam auto zimne to ma obroty takie jak powinien mieć na ssaniu po czym nagle spadają do aż silnik telepie tak że ma zaraz zgasnąć i znowu wracają do normalnych a za chwile znowu spadają i tak przez krótka chwile trwa po czym są już stabilne. Czego to może być przyczyna ?


  • Moderator

    pewnie gaźniczek niedomaga, obejrz czy przewody podciśnień są całe i czy się nie zsuneły,
    sprawdź znaki ustawcze ssania, następnie trzebaby wymontować gaźnik i porządnie wyczyszcić, przy tym radzę zaopatrzeć się w nową uszczelkę pod gaźnik.

    Napewno sporą poprawę zauważysz po wymianie przewodów zapłonowych i świec - jeśli dawno tego nie robiłeś to proponuję w pierwszej kolejności.

    ps. już jeden taki wątek założyłeś.. jak sobie nie możesz poradzić to na allegro masz regenerowane gaźniki za 250zł ewentualnie szrot.


  • Użytkownik archiwalny

    Nigdy nie zakładałem wątku z problemem ssania, nigdy. Wątek dotyczący gaśnięcia już dawno rozwiązany - przeczytaj zanim się wypowiesz.


  • Moderator

    taa, tylko jedno jest związane z drugim



  • iż jak odpalam auto zimne

    Jak odpalasz zimne auto? Czy regulowałeś wysokość obrotów na ssaniu?


  • Użytkownik archiwalny

    Tak zmniejszałem obroty ale nieznacznie, tak jak pisze silnik tylko przez pierwszą chwile tak pracuje.



  • Pytałem też jak odpalasz zimne auto.


  • Użytkownik archiwalny

    W pierwszym poście pisze jak byk, ,że jak odpalam zimne auto.



  • W pierwszym poście
    pisze jak byk, ,że jak odpalam zimne auto.

    Niestety nie pisze jak byk, ani nawet nie jest napisane

    Koledze Jaco prawdopodobnie chodziło o to, w jaki sposób odpalasz tikacza: czy przed uruchomieniem rozrusznika wciskasz kilkakrotnie pedał gazu (w celu dopompowania benzyny przez pompkę przyspieszającą). Nie każdy przecież wie o tym, że to ułatwia rozruch.

    Generalnie masz problem podobny do mojego - do tej pory nie ustaliłem przyczyny gaśnięcia podczas rozruchu zimnego silnika (dzieje się tak zwłaszcza przy temp. poniżej 0*C). Nie uruchamia się ssanie - nie wiem, czy to wina urządzenia rozruchowego, ustawienia na znakach (niestety chyba nie jest ustawiony) lub też wadliwy termoelement i regulacja czasu ssania.

    Szukam fachmana od regulacji (lub regeneracji gaźnika) w Lublinie.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie jest napisane ?
    Proszę bardzo:

    Mam od pewnego czasu problem taki, iż jak odpalam auto zimne

    Tak podpompowuje paliwo pedałem. Ale jak odpalę to chodzi git malina po czym nagle spadają do takich malutkich aby po chwili powrócić i tak w kółko kilka razy aż się stabilizują.



  • Cytat:

    Koledze Jaco prawdopodobnie chodziło o to, w jaki sposób odpalasz tikacza: czy przed uruchomieniem rozrusznika wciskasz kilkakrotnie pedał gazu (w celu dopompowania benzyny przez pompkę przyspieszającą). Nie każdy przecież wie o tym, że to ułatwia rozruch.

    Dokładnie o to mi chodziło.

    Ja gdy zmniejszyłem obroty na ssaniu gdy odpalam zimne auto to pompuję 2-3 razy pedał gazu. Odpala bez problemu ale jak go od razu lekko nie prze gazuję zgaśnie lub po telepie. Dlatego po odpaleniu zimnego auta przez kilka sekund go lekko gazuję (2-3 wciśnięcia pedału gazu) i wyjeżdżam z garażu. Jak już wyjadę pracuje równiutko bez kłopotów.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak odpalę to jestem zmuszony kilka razy gazować auto bo inaczej potelepie i zgaśnie wiec to jest oczywiste, jednak nie dawno jeszcze nie musiałem tak robić i to mnie dziwi, a nic nie grzebałem przy ssaniu.



  • Jak odpalę to
    jestem zmuszony kilka razy gazować auto bo inaczej potelepie i zgaśnie wiec to jest
    oczywiste, jednak nie dawno jeszcze nie musiałem tak robić i to mnie dziwi, a nic
    nie grzebałem przy ssaniu.

    U mnie tak jest od zmniejszenia obrotów na ssaniu w zimie. Gdy jest ciepło na dworze tego nie ma.


  • Moderator

    dobra, wiem że gaźnik niedawno czyściłeś, sam musiałem sobie to znaleść i przeczytać, i uważam że mogłeś to wspomnieć w pierwszym poście

    ja w styczniu walczyłem z identycznym jak Twój problemem,
    zacznij od sprawdzenia ustawienia ssania
    http://zlosniki.pl/ubbthreads.php?ubb=showflat&Main=79709&Number=1062435#Post1062435

    powiem Ci że wymieniając świece, przewody i pawidłowo ustawiając ssanie udało mi się wyrównać pracę silnika jednak ssanie nadal szwankowało, po znajomości trafił mi się gaźnik za grosze więc ten trafił na półkę.

    Sprawdź znaki, sprubuj ustawić do właściwych wartości, być może u Ciebie to wystarczy


  • Użytkownik archiwalny

    Panowie.. mam pytanie co do odpalania
    Do tej pory odpalałam Tikacza od kopa, bez problemów... po jakimś czasie odpalałam tak samo ale zaczął dziwnie burczeć i warczeć, po chwili się normował i kręcił jak zwykle. Od 2 dni odpalam go z trudem, czy zimny czy ciepły, kręci i kręci, mało klucza nie złamię w stacyjce z łaską odpala, ratuję jego życie lekkim dogazowywaniem i można jechać.

    Czy to może być wina tego, ze nigdy nie odpalałam go sposobem "kilka pompek gazu na zgaszonym i dopiero odpalanie" ?
    Dziś muszę wyruszyć w nocną podróż i spróbuję tak odpalić jak opisujecie, może pomoże.


  • Moderator

    u mnie po takim zabiegu odpala momentalnie więc może pomóc,
    jeśli będzie poprawa to daj znać, poszukamy winnego może kwestia paliwa?


  • Użytkownik archiwalny

    paliwo zawsze tankuję na tej samej stacji, więc chyba mało prawdopodobne. Zobaczymy, kuźwa, wyjechać muszę. To jest ten plus tikacza, że go popchnę sama i z górki odpali. Do picasso jak mi się rozkraczyła potrzebowałam dwóch chłopów zwerbowanych z przystanku jeszcze trzeci ochotnik leciał ale odpuścił w połowie drogi



  • Do
    picasso jak mi się rozkraczyła potrzebowałam dwóch chłopów zwerbowanych z przystanku
    jeszcze trzeci ochotnik leciał ale odpuścił w połowie drogi

    Kobieta to zawsze ma łatwiej (w kwestii motoryzacji)


  • Użytkownik archiwalny

    no tak, nigdy jakoś nie widziałam bab zlatujących się na pomoc mężczyźnie ze zdechłym autem
    i żeby nie było, że jesteśmy podłe, ja pomagam.



  • Mi ostatnio kobieta pożyczyła prądu ze swojego auta, więc źle nie jest


Log in to reply