problem z instalacją gazową TICO ; (
-
Witam
Dzisiaj rano poszedłem odpalić samochod, (odpalałem na gazie poniewaz zapominam gaśić na benzynie.) i odpalił ale jak dodałem gazu to nie chciał się wkręcić na obroty tylko się dławił. Po przełączeniu na benzyne było ok i po przejechaniu 2km przełączyłem na gaz i było wszystko ok. Samochod stał pod szkołą po 6h poszedłem i nadal elegancko zapalił na gazie i jechałem ale był troszkę słabszy niż zawsze, jakoś tak się wolno rozpędzał po chwili zaczął szarpać i znów brak mocy, puszcze gaz na wolnych obrotach chodzi równo, dodam gazu i się dusi.
Filtry,swiece,przeowdy nowe.
Zwróciłem uwagę ze parownik był tak gorący żę nie szło go dotknąć.
Zauważyłem też, że jak pociągne za linke od gazu przy gaźniku w celu dodania gazu to słychać jakby uciekało powietrze z prawej strony gaźnika (patrząc od strony maski), a raczej takie bulgoczenie.
Proszę o pomoc!!!Jeśli był już podobny temat z takim problemem to proszę przenieść temat lub dać jakiś link. ponieważ nie znalazłem podobnego tematu. -
Witam
Dzisiaj rano
poszedłem odpalić samochod, (odpalałem na gazie poniewaz zapominam gaśić na
benzynie.) i odpalił ale jak dodałem gazu to nie chciał się wkręcić na obroty tylko
się dławił. Po przełączeniu na benzyne było ok i po przejechaniu 2km przełączyłem na
gaz i było wszystko ok.Prawdopodobnie wszystko jest OK.
Jeśli przełączasz z benzyny na gaz, to najpierw musisz przełączyć w położenie "0" (żadnego zasilania), żeby wypalić benzynę pozostającą w komorze pływakowej gaźnika. Najlepiej robić to podczas jazdy. Gdy silnik zgaśnie (znaczy resztki benzyny w gaźniku się skończą), wtedy szybko przełączasz na zasilanie LPG i silnik powinien płynnie pracować już tylko na gazie.
Nie należy przełączać od razu z benzyny na gaz, bo wówczas przez pewien czas silnik pracuje na dwóch paliwach (resztki benzyny i LPG) - wtedy się dławi, nierówno pracuje, ma ochotę zgasnąć. Dopiero gdy wypali benzynę do końca, będzie prawidłowo pracował na samym gazie.
W drugą stronę (z LPG na benzynę) przełącza się natychmiast. LPG nie "zalega" w gaźniku, bo ma postać lotną (i w ogóle nie przechodzi przez komorę pływakową).
Niestety, takie trochę skomplikowane przełączanie z benzyny na gaz to uciążliwość wspólna dla wszystkich silników z gaźnikiem. Przy wtryskach tego nie ma.
Jeszcze jedno: przy obecnych temperaturach (powyżej 7 st. C) spokojnie możesz odpalać, jeździć i wyłączać silnik wyłącznie na LPG, nic się nie stanie. Odpalać z benzyny należy przy niższych temperaturach. Ale jeśli już zdecydujesz się korzystać cały czas tylko z gazu, warto raz na jakiś czas (co kilkaset km) przejechać kilkadziesiąt km na benzynie. W ten sposób nie dopuścisz do zabrudzenia gaźnika. Długotrwałe użytkowanie auta tylko na gazie będzie skutkowało w przyszłości problemami z jazdą na benzynie.Zwróciłem uwagę ze
parownik był tak gorący żę nie szło go dotknąć.Zawsze jest gorący.
Zauważyłem też, że
jak pociągne za linke od gazu przy gaźniku w celu dodania gazu to słychać jakby
uciekało powietrze z prawej strony gaźnika (patrząc od strony maski), a raczej takie
bulgoczenie.To chyba normalne odgłosy (tzw. szmery ssania). Daj zdjęcie silnika z widocznym od góry filtrem powietrza.
-
Dzieki za odpowiedz
zapomniałem dodać właśnie ze podczas zmiany z PB na LPG przełączałęm na punkt 0 jak kolega wyzej napisał.Byłem u gazownika stwierdził ze to wina parownika bo sa szmery jakby gaz się ulatniał podczas przekrecania zapłonu (ale nawet pajac nic nie zrobił tylko popatrzył i stwierdził ze za naprawe tego jak bym chciał to 350zł bo niby parownik jest uszkodzony) Przyjechałem do domu i przelączyłem na punkt 0 nastepnie na lpg i dostał bardzo wysokie obroty jakby miał zaraz odlecieć, po chwili obroty zmalały i pojechałem do sklepu, silnik miał takiego samego kopa jak na benzynie chodz według przełącznika powinno być na gazie. Po przyjechaniu zdemontowałem parownik, rozkreciłem, przeczyściłem wszystko(membrany całe,dysze czyste) i jest nadal tak samo. (tak jak na gazie nie chciał chodzić teraz chodzi jakby był na benzynie)
Jutro pojade do gazownika polecanego przez 2 osoby, które jeżdżą do niego i są zadowoleni.
Zobaczymy co tamten wymyśli, mam nadzieje że zrobi mi go jutro, bo miałem takie plany ; (.
Foty jutro wstawie za dnia.
Dzisiaj tak jeszcze przejzałem elektryke instalacji gazowej to wogóle, nie ktore kable zaislajace np parownik jest połączony na krótko z jakimś jakby modułem, jutro wstawie foty to zobaczycie jaki kosmos jest (wydaję mi się ze poprzedni właściciel kupił używaną instalacje i zakładał na własną ręke : ( ) -
Zaworek zwrotny na przewodzie powrotnym paliwa jest zamontowany?
-
Nie mam pojęcia
-
Ile km juz zrobiłeś na parowniku?
-
Ile km juz zrobiłeś
na parowniku?Osobiście zrobił niewiele, ma autko dopiero od 2 miesięcy. Na blacie 122 kkm, prawda zapewne nieznana.
Chłopak witał się w wątku dla Nowych. -
Zaworek zwrotny na
przewodzie powrotnym paliwa jest zamontowany?No patrz... Dla mnie jest to już taka oczywista oczywistość, że nawet o tym nie pomyślałem.
Felixie, popatrz na dwa gumowe wężyki, które lecą koło akumulatora. Jeden idzie spod podwozia (na dole połączony jest z metalową rurką) do pompy paliwa, drugi też spod spodu (też połączony z metalową rurką) do gaźnika. Ten pierwszy wężyk dostarcza benzynę z baku do pompy paliwowej, a drugim nadmiar benzyny wraca z gaźnika do baku. I na tym właśnie powinien być założony metalowy zaworek (w formie małego walca ). Powinno go się zamontować razem z instalacją gazową.
Dużo masz benzyny w baku?
I jeszcze jedno: przestrzegam Cię przed samodzielnym grzebaniem przy instalce LPG. To jest zabawa z gazem; do tego potrzeba trochę doświadczenia i sporo wyobraźni (to ostatnie być może masz, ale pierwszego raczej nie, skoro to Twoje pierwsze auto).
-
Tak jak kolega wyżej napisał/samochodzik mam od 2 miesiecy zrobiłem nim 2 tysiące, niestety nie znam histori pojazdu ale wiem jedno, ze było w nim grzebane i to ostro, Pas przedni WSPAWANY od innego modelu ktory miał kolor czerowny, chlodnica była ze szrotu bo jeszcze była podpisana TICO 99r sx (MARKEREM)
lampa nie orginał wiec samochod był walniety w przód, z instalacja było grzebane na własną ręke, bo są przeowdy na krótko chodź ida orginalne gdzię po ziemi samochodu się ciągną.
W środę jade do gazownika,żeby mi ogarnął tą instalkę bo nie idzie patrzeć na te kobinacje.
pozdrawiam,Wiecie może jakiej firmy kupić wachacze do przodu, ponieważ dzisiaj po burzliwej polnej drodze zaczął jeden skrzypieć podczas wjazdu w dziury i podczas skrętów.
Opłaca się wymienić odrazu dwa na raz żeby wiedzieć kiedy były wymieniane jednocześnie czy czekać aż sie drugi rozypie i wtedy go wymienić? -
Kolego najpierw sprawdź breszką czy te wahacze maja luz na gałkach lub tulejach. Jeśli mają to trzeba wymienić. Ale jeśli nie mają to wystarczy wsadzić pod oslonę smar. Skrzypieć może też co innego. Najtańsze wahacze to pewnie z 25zł sztuka trochę lepsze 40zł.
-
Dzisiaj zwaliłem koło i nasmarowałem tulejki (gumy) wachaczy i przestało skrzypieć ale i tak bede musiał wymienic wachacz bo jest strasznie skorodowany.
Jutro sprawdze co do tego zaworka powrotnego bo dzisiaj wypadlo mi z głowy totalnie.
Jeszcze jedno pytanie co do parownika, po przekreceniu kluczyka (właczenie zapłonu) cały czas syczy gaz w parowniku, nawet jak przełącze na benzyne czy to moze być zwalony moduł a może zawór odpowiedzialny za odcięcie jednej miesznaki gdy druga jest podawana??
-
Dzisiaj zwaliłem
koło i nasmarowałem tulejki (gumy) wachaczy i przestało skrzypieć ale i tak bede
musiał wymienic wachacz bo jest strasznie skorodowany.Wahacz może być cały pokryty rdzą bo jest z racji swojego umiejscowienia narażony na działanie całego syfu, który zbierasz z dróg (woda, sól zimą, itd.), ważne jest natomiast żeby nie był zeżarty przez rudą i nie miał luzów na tulei (mocowanie przy podłodze) i sworzniu (przy zwrotnicy).
Najczęściej właśnie skrzypi tuleja, warto też sprawdzić jakąś brechą czy łomem tą tuleję.
Wkładasz brechę/łom pomiędzy tuleję a podłogę (w miejscu mocowania wahacza) i ruszasz na boki jednocześnie patrząc czy tuleja ma luz.
Jeśli tak, to do wymiany cały wahacz bo nie opłaca się wymieniać samej tulei.To samo tyczy się wahaczy tylnych, ale tam występują same tuleje.
-
Wahacz może być
cały pokryty rdzą bo jest z racji swojego umiejscowienia narażony na działanie
całego syfu, który zbierasz z dróg (woda, sól zimą, itd.), ważne jest natomiast żeby
nie był zeżarty przez rudą i nie miał luzów na tulei (mocowanie przy podłodze) i
sworzniu (przy zwrotnicy).
Najczęściej właśnie
skrzypi tuleja, warto też sprawdzić jakąś brechą czy łomem tą tuleję.
Wkładasz brechę/łom
pomiędzy tuleję a podłogę (w miejscu mocowania wahacza) i ruszasz na boki
jednocześnie patrząc czy tuleja ma luz.
Jeśli tak, to do
wymiany cały wahacz bo nie opłaca się wymieniać samej tulei.
To samo tyczy się
wahaczy tylnych, ale tam występują same tuleje.Chris dzieki za tą podpowiedź, ale aż taki głupi nie jestem zeby nie wiedzieć jak sprawdzić gumy na wachaczach, końcówki drązków, końcówki stabilizatora itd. : D
Ale wkońcu każda odpowiedź się liczy, dzieki O_o. BRAK KANAŁU ROBI SWOJĘ, nie włoże łomu miedzy bruk,a podwozie samochodu na tyle zeby dobrze sprawdzic stan tulei. -
Ale wkońcu każda
odpowiedź się liczy, dzieki O_o. BRAK KANAŁU ROBI SWOJĘ, nie włoże łomu miedzy
bruk,a podwozie samochodu na tyle zeby dobrze sprawdzic stan tulei.Oby podpowiedzi były pomocne Zawieszenie lepiej sprawdzać na stacji diagnostycznej, kosztuje to ze 20zł, a przynajmniej wiesz, za co się zabierać
-
Dzisiaj zwaliłem
koło i nasmarowałem tulejki (gumy) wachaczy i przestało skrzypiećCzym nasmarowałeś?
Jeszcze jedno
pytanie co do parownika, po przekreceniu kluczyka (właczenie zapłonu) cały czas
syczy gaz w parowniku, nawet jak przełącze na benzyne czy to moze być zwalony moduł
a może zawór odpowiedzialny za odcięcie jednej miesznaki gdy druga jest podawana??Nie powinno nic syczeć.
Przełącznik w pozycji "zasilanie LPG": po paru sekundach od włączenia zapłonu powinieneś usłyszeć niezbyt głośne PYK - elektrozawór odcina dopływ gazu do parownika.
Przełącznik w pozycji "zasilanie benzyną": elektrozawór (od gazu) cały czas jest zamknięty, nie ma żadnego syczenia ani pykania. -
Czym nasmarowałeś?
Nabiłem smar do łożysk (grafitowy ten sam uzywam do przegubów) w strzykawkę, oczyściłem z rudej tulejki i ich okolice , wd 40, szczotkądruciana i próbowałem w tulejki wcisnąć smar i przestało skrzypieć : D
Nie powinno nic
syczeć.
Przełącznik w
pozycji "zasilanie LPG": po paru sekundach od włączenia zapłonu powinieneś usłyszeć
niezbyt głośne PYK - elektrozawór odcina dopływ gazu do parownika.
Przełącznik w
pozycji "zasilanie benzyną": elektrozawór (od gazu) cały czas jest zamknięty, nie
ma żadnego syczenia ani pykania.Po włączeniu zapłonu na LPG słychać taki "PYK" jakby sie coś załączało tak samo mam jak sie załącza pompka spryskiwaczy w peugeocie 206 ; D. gdy otwieram maske i stoję na wrpost samochodu slysze jak gaz syczy z parownika tak jakby gdzies uciekał ale sprawdzałem i nie ma wycieków, tak jakby cały czas gaz podawał do parownika. Ale nie wiem czy jak przełącze na Benzyne to czy tez syczy gaz w parowniku jutro sprawdze ten zaworek powrotny i gaz na PB
-
Jak syczy podcas jazdy na benzynie to ju bardzo źle, bo to mzoe zawór na butli puszczać plusdo tego nieszczelny parownik. A jeśłi juz parownik dużo przejechał to membrany mogą być poprostu zużyte i będzie trzeba je wymienic albo nowy parownik kupic. Ja w swoim parowniku miałem tyle tej czarnej mazi, że auto nie odpalalo na gazie, miało dużo mnniej dynamiki, nie mogłem wtedy poprawnie ustawic instalacji.
-
Membranki całe, parownik czysty, brak mazi, może teraz samochod jest w odpowiedniej kondycji bo zamulał na gazie było troche tej mazi, wyczysciłem go i wkońcu moze silnik zachowuje sie prawidlowo a ja moze jestem przewrażliwiony ; D pojade do gazownika w srode bo jestem umówiony i niech posprawdza instalke : D
-
Nabiłem smar do
łożysk (grafitowy ten sam uzywam do przegubów) w strzykawkę, oczyściłem z rudej
tulejki i ich okolice , wd 40, szczotkądruciana i próbowałem w tulejki wcisnąć smar
i przestało skrzypieć : DAha.
No to tak: tych gum się nie smaruje. W ogóle guma jest nieodporna na działanie produktów ropopochodnych - benzyna, ropa, smary. Produkuje się specjalną gumę odporną na te rzeczy i robi z niej uszczelniacze, wężyki itp. - ale "zwykła" guma (ta przy wahaczach jest pewnie taka, jak większość innych elementów gumowych) po pewnym czasie parcieje i rozpada się po zetknięciu się ze smarem, benzyną. Warto to wiedzieć.
Dalej: źle dobierasz smary. Smar grafitowy (grafitowany) stosowany jest m.in. do łańcuchów, nie powinno się nim smarować łożysk. Do łożyska jest inny (np. popularny ŁT4 albo ŁT4S3). Poszukaj w sieci trochę wiadomości - sam zobaczysz, do czego który smar zastosować.Po włączeniu
zapłonu na LPG słychać taki "PYK" jakby sie coś załączałoPowinno być tak: przełącznik zasilania w pozycji GAZ, przekręcasz kluczyk w pozycję ZAPŁON - pierwsze PYK to otwarcie zaworu z gazem. Odpalasz silnik i ma chodzić. A jeśli nie odpalasz, czyli silnik nie pracuje - powinieneś usłyszeć drugie PYK - to zawór się zamyka, nie puszczając dalej gazu, bo silnik go nie zużywa. To jest takie zapewnienie bezpieczeństwa, żeby gaz się nie ulatniał.
Jeśli po włączeniu zapłonu i nieuruchomieniu silnika nie masz dwóch PYKÓW, coś jest nie tak. -
Temat się wyjaśnił, wystarczyła regulacja ; D