Nagrzewająca się felga vs drżenie kierownicy


  • Użytkownik archiwalny

    Od jakiegoś czasu mam problemy z nagrzewającą się felgą w prawym przednim kole. Powodem były zapieczone hamulce i zardzewiałe tarcze. Przy wymianie tarczy i klocków mechanik sprawdził też czy dobrze działają zaciski-podobno tłoczki w dobrym stanie (chociaż na tej części co wiadć z zewnątrz są plamy wżerów), więc ich już nie wymieniałem. Po ww. wymianie przez jakiś czas dobrze jeździł i tylko trochę się grzało. Na wiosnę wymieniłem opony na letnie i zanim jeszcze wróciłem z wymiany coś mi strzeliło w tym kole-prawdopodobnie ciężarek od wyważania. Od tego czasu drżała kierownica i samochód był nadsterowny ale o dziwo felgi przestały się nagrzewać. Ale że niedługo przegląd postanowiłem wyważyć koła. Kierownica już nie drży i całkiem dobrze się prowadzi ale znowu o dziwo bardzo nagrzewa się felga z powodu blokowania się zacisku.
    W czym może tu być problem?? Czy dobrze wyważona opona może mieć wpływ na złe blokowanie zacisku hamulcowego?
    Ps.dodam że na letnich oponach kierownica jest lekko skrzywiona i trochę dziwnie się prowadzi a na zimówkach jest OK
    Ps2. Na początek planuję pod uszczelki tłoczka i prowadnicy wstrzyknąć trochę płynu hamulcowego żeby się nasmarowało. A może lepiej oleju?


  • Użytkownik archiwalny

    Masz do sprawdzenia:

    • tłoczek zacisku - nie odbija po puszczeniu hamulca (jest nadal zapieczony) - dobrze
      wyregulowany da się wcisnąć palcami do zacisku (wygodniej jest rozpieraczem ale tu chodzi o siłę nacisku).
    • skrzywiona tarcza hamulcowa - (będzie ocierać po podniesieniu auta i poruszaniu ręką + drżenie na pedale hamulca)
    • uszkodzone łożyska - (bieżnia, kulki, koszyk, brak smaru itp.), ale to sprawdzisz, bo będzie huczeć przy skręcie od zewnetrznej, proporcjonalnie do prędkości.

    W żadnym wypadku nie stosować zwykłego oleju w okolicach tłoka zacisku!
    Należy stosować wyłącznie smary mieszalne z płynem hamulcowym lub sam płyn hamulcowy.
    To raz, drugie nie wiadomo jak zareaguje guma z olejem. Może się rozleciec po czasie, bądź spuchnie i będzie blokowac tłok.
    To samo tyczy się smarowania np. zaworka w wężyku serwa - grzybek zaworu jest gumowy(przynajmiej w tym co rozbierałem).


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie objawy takie same. Problem lezy w zacisku. Na razie morduje sie z jego zdjeciem.
    Sebastian


  • Użytkownik archiwalny

    Dzisiaj kolejny raz odkręciłem koło i przyjrzałem się dokładniej to może ułatwi diagnozę. I tak:
    1. Naciskam pedal - tarcza ciezko sie kreci, brak luzu na prowadnicach. Po stuknieciu młotkiem w śruby prowadnic odblokowuje się ale ciągle troche ociera.
    Potem dość mocno ścisnąłem prowadnicę z dwóch stron, poluzowałem i idealnie sie odblokowało lepiej jak po ostukaniu, zrobiły się też luzy na prowadnicy (Czy na dobrych prowadnicach powiniem być luz wyczuwalny rękami???), przy nacisnieciu pedala 1raz pedał miekki 2raz już normalnie.
    Po mocniejszym zahamowaniu sytuacja jak na początku.

    2. Przy ruszaniu na boki kołem slychac stuki i rusza sie kierownica - jak dla mnie trochę za łatwo. Czy tak powinno być?


  • Użytkownik archiwalny

    Przy ruszaniu na boki kołem slychac stuki i rusza sie kierownica - jak dla mnie trochę za łatwo. Czy tak powinno być?
    jak tak masz to wygląda na padnięty przegub a osłonę od przegubu masz całą?


  • Użytkownik archiwalny

    Osłona przegubu raczej cała bo niedawno sprawdzałem czy dobrze jest nasmarowany. A przy padniętym przegubie nie powinno stukać na zakrętach? Bo u mnie na zakrętach nie stuka tylko na nierównościach.


  • Użytkownik archiwalny

    Po zahamowaniu i puszczeniu pedału hamulca klocki razem z tłoczkiem powinny się cofnać
    i odblokować koło. O ile tarcza hamulcowa nie jest skrzywiona, to koło powinno się obracać
    bez obcierania (jak skrzywiona to miejscami będzie ocierać). Dobre prowadniki zacisku
    powinny pracować bez zacieć i bez poprzecznego do ich osi luzu. Jak są luzy to wymienić
    na nowe (prowadniki). Ważne jest smarowanie. Jest to jedyne miejsce zacisku, gdzie
    można stosowac zwykły smar (wysokotemperaturowy).
    Wżery na tłoczku kwalifikują do wymiany. Znam to - wytrzesz, posmarujesz płynem hamulcowym
    i po czasie znowu rdza chwyta. Wymień też płyn hamulcowy, bo z czasem łapie wodę i o korozję łatwo.

    Kołem nie szarp tak mocno aż sie kierownica rusza - szybciej ale delikatniej - tak lepiej wyczujesz luzy
    na drążkach (łapiąc koło w pozionie) lub łożyskach (w pionie).


  • Użytkownik archiwalny

    Chciałem się dołączyć do pytania, jednakoż ja mam problem z lewym tylnym kołem, po puszczeniu hamulca, słychać pisk, tak jak by szczęki ocierały o bęben, czasami przestają piszczeć, ale w większości przypadków tak nie jest. Felga się bardzo nagrzewa, dzieje się tak drugi dzień, kilka dni temu wymieniałem szczęki na obu kółkach, w prawym jest ok natomiast tutaj kółko kręci się ciężko i nie wiem dlaczego szczęki nie odbijają na starych było wszystko ok.


  • Użytkownik archiwalny

    Siema.

    Nie do końca zgodziłbym się z tym pinem i poziomem bo u mnie mam padnięte łożysko i są luzy wyczuwalne ruszając kołem w poziomie, także to chyba nie zawsze jest tak jak napisałeś.



  • Siema.
    Nie do końca
    zgodziłbym się z tym pinem i poziomem bo u mnie mam padnięte łożysko i są luzy
    wyczuwalne ruszając kołem w poziomie, także to chyba nie zawsze jest tak jak
    napisałeś.

    Weź pod uwagę fakt, że zużyciu podlega również piasta, na której osadzone są łożyska. Ja pomimo wymiany łożysk nadal mam luzy, więc muszę wymienić owe piasty L+P Nigdy nie były wymieniane, a kilkunastoletnie auto z przebiegiem ponad 220000 to i tak dobry wynik


  • Użytkownik archiwalny

    Weź pod uwagę fakt,
    że zużyciu podlega również piasta, na której osadzone są łożyska. Ja pomimo wymiany
    łożysk nadal mam luzy, więc muszę wymienić owe piasty L+P Nigdy nie były
    wymieniane, a kilkunastoletnie auto z przebiegiem ponad 220000 to i tak dobry wynik

    Tylko czasem nie kombinuj tak jak ja z obspawaniem starej piasty bo to i tak nic nie da.
    Najlepiej wymienić na nową albo chociaż na używkę.
    Koszt niewielki, ale za to łożyska nie dostaną po przysłowiowym tyłku.



  • Tylko czasem nie
    kombinuj tak jak ja z obspawaniem starej piasty bo to i tak nic nie da.

    W życiu bym nie pomyślał, że tak można

    Najlepiej wymienić
    na nową albo chociaż na używkę.

    Nad tym się zastanawiam, bo auto stoi, a ja do pracy muszę dojeżdżać. Nowe (ponoć oryginalne) piasty już zamówiłem po 85zł/szt i będą na jutro. Dziś jadę na szrot zobaczyć w jakim stanie mają używki. Kupię też jarzma zacisków hamulcowych, o ile nie będą miały luzów.

    Koszt niewielki,
    ale za to łożyska nie dostaną po przysłowiowym tyłku.

    No i o to mi chodzi, bo łożyska nowe i szkoda, żeby padły za chwilę


  • Użytkownik archiwalny

    Dobre prowadniki zacisku

    powinny pracować
    bez zacieć i bez poprzecznego do ich osi luzu. Jak są luzy to wymienić
    na nowe
    (prowadniki). Ważne jest smarowanie. Jest to jedyne miejsce zacisku, gdzie
    można stosowac
    zwykły smar (wysokotemperaturowy).

    Czy dobry będzie smar od przegubów? Najpierw podlać płynem hamulcowym a potem smar, tak?


  • Użytkownik archiwalny

    Czy dobry będzie
    smar od przegubów? Najpierw podlać płynem hamulcowym a potem smar, tak?

    Nie.

    Płynem hamulcowym (lub specjalnym smarem mieszalnym z płynem hamulcowym) smarujesz wyłącznie:

    • tłoczki
    • gumowy pierścień uszczelniający tłoczka
    • gumową osłonę przeciwkurzową tłoczka

    Smarem (wysokotemperaturowym) smarujesz (z umiarem):

    • prowadniki zacisków i otwory prowadników
      Smar do przegubów (litowo-molibdenowy) moim zdaniem nie wytrzyma temperatury, podobnie jak smar grafitowy.
      Można dać smar miedziany (nie ma tam elementów z aluminium), smar na bazie aluminium lub ceramiczny.
      Każdy z nich powinien być odporny na wysoką temperaturę (sprawdzic na ulotce przed zakupem).

    Smarem miedzianym można też powlec gwinty śrub mocowania zacisku do zwrotnicy - nie będzie problemów z poźniejszym odkręcaniem.


Log in to reply