Tico nie odpala, silnik kręci..


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Tematy już podobne były ale brak konkretnej odpowiedzi.
    Tico nie chce odpalić. Po przekręceniu kluczyka silnik kręci ale nie chce odpalić. Akumulator stary ale odpalałem przez kable z innego samochodu i to samo. Zmieniłem świece na starsze i nic się nie zmieniło. W czym może tkwić problem? Prosiłbym o odpowiedz, święta są a w poniedziałek do pracy trzeba:)



  • Witam
    Tematy już podobne
    były ale brak konkretnej odpowiedzi.
    Tico nie chce
    odpalić. Po przekręceniu kluczyka silnik kręci ale nie chce odpalić. Akumulator
    stary ale odpalałem przez kable z innego samochodu i to samo. Zmieniłem świece na
    starsze i nic się nie zmieniło. W czym może tkwić problem? Prosiłbym o odpowiedz,
    święta są a w poniedziałek do pracy trzeba:)

    Zmien swiece na nowsze Kable sa ok? Cewka zaplonowa? Objawy takie, jakby iskry nie bylo, wiec od tego zacznij sprawdzanie


  • Użytkownik archiwalny

    Narazie nowszych nie posiadam ale wątpie żeby to była wina świec, kable też "raczej" są wporządku. Już bardziej bym się nastawiał na tą cewkę?


  • Użytkownik archiwalny

    A może to być wina palca lub kopułki? Czy na popych jest szansa aby auto odpaliło?


  • Użytkownik archiwalny

    Oczywiście, że może to być wina palca lub kopułki rozdzielacza. Zadbaj o to by pod kopułką było czysto, a przede wszystkim sucho! Przeczyść styki lub ewentualnie wymień palec i kopułkę na nową.
    Jeśli rozrusznik kręci w miarę żwawo, a silnik nie odpala, to na pych też raczej nie odpali. Jednak ja bym odradzał palenie na pych. Obawiałbym się przeskoczenia paska rozrządu, a wtedy może być nie ciekawie.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki. Jeszcze mam jedno pytanie czy to może być wina nie dopłuwu paliwa bo na forum wyczytałem, że może być winna popma paliwa?



  • Moze byc tez zapchany filtr paliwa, zwlaszcza jak nie byl dawno wymieniany


  • Użytkownik archiwalny

    Ja bym obstawiał problemy z paliwem. Wykręć pompkę i sprawdź czy pompuje. Można też wykręcić świece po próbie odpalenia i zobaczyć czy są suche czy są na nich ślady paliwa.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Moje Tico też przed świętami przestało odpalać, po dłuższym kręceniu w aucie śmierdziało paliwem czyli obstawiam na problem z zapłonem. Na dworze przez ostatnie kilka dni była wysoka wilgotość i padał deszcz. Moim zdaniem jest to główny powód tych problemów. Proponuje sprawdzić czy jest iskra, po sprawdzeniu iskry można coś stwierdzić i ewentualnie dalej szukać przyczyn. Ja za swoje auto zabieram się jutro i poinformuje was o wynikach.
    Pozdrawiam, rudy103


  • Użytkownik archiwalny

    Witam
    Moje Tico też przed
    świętami przestało odpalać, po dłuższym kręceniu w aucie śmierdziało paliwem czyli
    obstawiam na problem z zapłonem. Na dworze przez ostatnie kilka dni była wysoka
    wilgotość i padał deszcz. Moim zdaniem jest to główny powód tych problemów.
    Proponuje sprawdzić czy jest iskra, po sprawdzeniu iskry można coś stwierdzić i
    ewentualnie dalej szukać przyczyn. Ja za swoje auto zabieram się jutro i poinformuje
    was o wynikach.

    Czasami iskra jest(Chris coś na ten temat może powiedzieć ),a wina dalej jest w układzie zapłonowym więc tak tą iskrą bym się nie sugerował do końca.

    Pozdrawiam, rudy103

    Również Pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    Wiem że z ta iskrą to bywa różnie. Moja mam też kiedyś miała Tico w którym padł moduł. Objawiało się to tym że iskra była, była słaba i nie równomierna, auto czasami odpaliło ale paliło tylko na 2 gary i nie równo pracował silnik.

    Kolega powinien sprawdzić czy dochodzi paliwo, jeśli paliwo dochodzi to powinna to byc wina układu zapłonowego. Ja osobiście sprawdził bym najpierw cewke, czy jest na niej napięcie, czy daje iskre, następnie sprawdził bym jak wygląda wnętrze kopułki. Jeśli wszystko będzie w porządku zainteresował bym się modułem który steruje cewką zapłonową.

    Jak widać możliwości jest dużo dlatego czekamy na dokładniejsze informacje o tym problemie.


  • Użytkownik archiwalny

    W czym może tkwić problem? Prosiłbym o odpowiedz,
    święta są a w poniedziałek do pracy trzeba:)

    1. Odkręć kopułkę przy aparacie zapłonowym i sprawdź czy w jej wnętrzu jest wilgoć (typowy objaw o tej porze roku). Jeśli jest wilgotno, to suchą szmatką czy nawet papierowym ręcznikiem wytrzyj całe wnętrze do sucha.

    2. Przeczyść trzy styki we wnętrzu kopułki - można jakimś płaskim śrubokręcikiem.

    3. Sprawdź na każdej świecy i każdym przewodzie zapłonowym czy jest iskra (odkręcasz po kolei każdą ze świec, wtykasz w przewód zapłonowy, przykładasz świecę jej bokiem do głowicy a kolega kręci w tym czasie rozrusznikiem, iskra powinna skakać na świecy)

    4. Sprawdź czy pompa paliwa pompuje benzynę - zdejmij wężyk idący od pompy do gaźnika, wsadź go do jakiejś butelki a kolega niech kręci rozrusznikiem. Jeśli paliwo leci, to pompka działa.

    5. Zdejmij przewód zapłonowy idący od cewki do aparatu zapłonowego i przeczyść miejsce, gdzie ów przewód wchodzi w cewkę (tam w środku często zbiera się sporo zielonego nagaru, co może uniemożliwiać prawidłowe przejście iskry)

    6. Przy okazji zdjętej kopułki, sprawdź stan palca rozdzielacza. Zasyfiona, bądź nawet przerdzewiała (a widziałem już takie ) jego blaszka może uniemożliwiać prawidłowe rozprowadzanie iskry na poszczególne świece.

    To na początek. Pracy masz na ok. godzinkę max.


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem ostatnio podobny problem. Wymiana cewki pomogła Sprawdz iskre


  • Użytkownik archiwalny

    Więc dzisiaj rano podjąłem próbę naprawy auta. Po 15 minutach kombinowania aby wejść do zamarzniętego auta, w końcu sie udało. Już miałem pchać auto do garażu, jednak postanowiłem ostatni raz spróbować odpalić. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu auto odpaliło od kopa i działa bez najmniejszego problemu. Pojechałem na garaż, popsikałem końcówki kabli wn i tych co dochodzą do cewki środkiem typu "kontakt". Owinąłem cewkę kawałkiem foli aby lepiej zabezpieczyć ja przed wilgocią, przesmarowałem uszczelki wazeliną kosmetyczną i na tym koniec. Za jakiś czas się okaże czy był to jednorazowy numer czy jakaś część pomału odmawia posłuszeństwa.
    Pozdrawiam



  • Więc dzisiaj rano
    podjąłem próbę naprawy auta. Po 15 minutach kombinowania aby wejść do zamarzniętego
    auta, w końcu sie udało. Już miałem pchać auto do garażu, jednak postanowiłem
    ostatni raz spróbować odpalić. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu auto odpaliło od kopa
    i działa bez najmniejszego problemu. Pojechałem na garaż, popsikałem końcówki kabli
    wn i tych co dochodzą do cewki środkiem typu "kontakt". Owinąłem cewkę kawałkiem
    foli aby lepiej zabezpieczyć ja przed wilgocią, przesmarowałem uszczelki wazeliną
    kosmetyczną i na tym koniec. Za jakiś czas się okaże czy był to jednorazowy numer
    czy jakaś część pomału odmawia posłuszeństwa.
    Pozdrawiam

    Może to być generator impulsów, w/w cewka lub po prostu wilgoć, która pod wpływem mrozu zmieniła stan skupienia, co pozwoliło ci odpalić samochód.


  • Użytkownik archiwalny

    Dziś dopiero mogłem zobaczyć pod maskę, bo samochód stanął troszkę od domu.
    Wyjąłem wężyk od pompy paliwa (najpier jeden, potem drugi, bo nie byłem pewien który)? Odpalałem samochód i ani troszkę benzyny. Czyli mam przypuszczać, że na 99% pompa paliwa jest do wymiany tak? Czy trudno się samemu wymienia pompę czy jednak lepiej żeby zrobił to mechanik?


  • Użytkownik archiwalny

    Mam jeszcze pytanie: co to za gumowy wężyk po prawej stronie od pompy paliwy, który ciągnie się chyba do gaźnika? jest uszkodzony


  • Użytkownik archiwalny

    Wymiana banalnie prosta, w sam raz dla początkującego.

    Aha, nie kupuj jakiegoś badziewia, bo gra nie warta świeczki. Tylko porządna pompa zapewnia spokój na dłuższy czas.


  • Użytkownik archiwalny

    Co za różnica po co on jest, jeżeli jest uszkodzony, to go wymień, przecież to niewielkie pieniądze.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam jeszcze
    pytanie: co to za gumowy wężyk po prawej stronie od pompy paliwy, który ciągnie się
    chyba do gaźnika? jest uszkodzony

    A paliwo Ci tamtędy nie leci?


Log in to reply