Nie działają kierunkowskazy


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie! Wiem że na pewno było, bo sam czytałem ale jeszcze chyba na starym zlosnikiu i nie moge tego za nic znaleźć. Więc może ktoś pamięta i mi odświeży:) Jadąc na awaryjnych najpierw zaczęły mrygać szybko aż całkiem zgasły i już nie działają ani awaryjne ani kierunki, natomiast przy włączaniu alarmu mryga awaryjnymi. Była mowa o przerywaczu, przekaźniku?


  • Użytkownik archiwalny

    Witajcie! Wiem że
    na pewno było, bo sam czytałem ale jeszcze chyba na starym zlosnikiu i nie moge tego
    za nic znaleźć. Więc może ktoś pamięta i mi odświeży:) Jadąc na awaryjnych najpierw
    zaczęły mrygać szybko aż całkiem zgasły i już nie działają ani awaryjne ani
    kierunki, natomiast przy włączaniu alarmu mryga awaryjnymi. Była mowa o przerywaczu,
    przekaźniku?

    Edit:
    Raczej to wina przekaźnika,bo przy uszkodzeniu przerywacza kierunki świeciłby cały czas.


  • Użytkownik archiwalny

    dzieki, znalazłem już w apcarze za 28zł może nie będzie dla kogoś problemem napisanie gdzie ten przekaźnik się znajduje bo mi ktoś trzeciaka usunął z komputera i chwilowo nie mam do neigo dostepu:/

    EDIT:
    Już znalaźłem przy skrzynce z bezp. i na 99% wina przekaźnika bo po wyjęciu i dogięciu styków na chwilę znów zaczęło działać ale teraz znowu nic także przekaźnik do wymiany


  • Użytkownik archiwalny

    Temat w miarę świeży, więc się podepne..
    Jako, że z mechaniki, elektryki i elektroniki jestem lewa noga mam pytanko...
    Zauważyłem, że przy wyłączonych światłach czy to kierunkowskazy, czy awaryjne świecą non stop, zaś przy włączonych działają normalnie.. Jest to wina przekaźnika, przerywacza, a może coś innego?

    Pozdrawiam!


  • Użytkownik archiwalny

    Zauważyłem, że przy
    wyłączonych światłach czy to kierunkowskazy, czy awaryjne świecą non stop, zaś przy
    włączonych działają normalnie.. Jest to wina przekaźnika, przerywacza, a może coś
    innego?

    Przełącznik zespolony


  • Użytkownik archiwalny

    Przełącznik
    zespolony

    Mimo nazwy, w Tico ten przełącznik jest całkowicie rozbieralny
    Też bym się skłonił, ku sprawdzeniu go

    Ps. piotreksz, nie usuwaj tytułu wątku


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki
    Jak tylko znajdę chwilę, to sprawdzę co się da.. Na co powinienem zwrócić szczególną uwagę?


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki
    Jak tylko znajdę
    chwilę, to sprawdzę co się da.. Na co powinienem zwrócić szczególną uwagę?

    Po prostu, trzeba wymontować przełącznik, rozebrać, przeglądnąć ścieżki, przewody, czy nie ma gdzieś przerwy lub jakiegoś zwarcia, przeczyścić styki na blaszkach włączających światła i kierunki itp. No ogólnie trzeba go gruntownie sprawdzić, przynajmniej ja bym od tego zaczął Wbrew pozorom to nie takie trudne, rozebrać, sprawdzić, wyczyścić, poskładać do kupy i zamontować, trzeba uważać na sprężynkę od włącznika awaryjnych, bo lubi wyskoczyć, ale jak napisałeś

    Cytat:

    Jako, że z mechaniki, elektryki i elektroniki jestem lewa noga mam pytanko...

    to nie wiem, czy sobie dasz radę Chcesz to próbuj lub poczekaj, może się jeszcze ktoś odezwie, z innym pomysłem


  • Użytkownik archiwalny

    Zwróć szczególną uwagę czy nie ma jakiegoś zwarcia, bo na to mi wygląda. Oczywiście, przy okazji, czyszczenie styków też.


  • Admin

    Mimo nazwy, w Tico
    ten przełącznik jest całkowicie rozbieralny

    No pewnie! Nazywa się tak dlatego, że łączy w sobie mnóstwo funkcji (włącznik nie pojedynczy, a zespolony), a nie dlatego, że się nie da rozebrać.


  • Użytkownik archiwalny

    No pewnie! Nazywa
    się tak dlatego, że łączy w sobie mnóstwo funkcji (włącznik nie pojedynczy, a
    zespolony), a nie dlatego, że się nie da rozebrać.

    No popatrz, a mnie się wydawało, że nazwa zespolony tzn. nierozbieralny


  • Użytkownik archiwalny

    Hmm.. Dziwne, bo naprawiło się samo, bez rozbierania - wystarczyło trochę poprzeklinać i puknąć tu i ówdzie

    Dzięki wszystkim za pomoc, jak się znowu coś stanie, to będzie wiadomo, co robić


  • Użytkownik archiwalny

    Hmm.. Dziwne, bo
    naprawiło się samo, bez rozbierania - wystarczyło trochę poprzeklinać i puknąć tu i
    ówdzie

    Doraźna naprawa, ale jeśli pomogło

    Dzięki wszystkim za
    pomoc, jak się znowu coś stanie, to będzie wiadomo, co robić

    Oby nie trzeba było
    Aczkolwiek nie sądzę, by to długo wytrzymało



  • Hmm.. Dziwne, bo
    naprawiło się samo, bez rozbierania - wystarczyło trochę poprzeklinać i puknąć tu i
    ówdzie
    Dzięki wszystkim za
    pomoc, jak się znowu coś stanie, to będzie wiadomo, co robić

    Czyli fale dźwiękowe + wibracje poprawiły działanie... hmmm... diagnoza ---> styki


  • Użytkownik archiwalny

    To ja może lekko odświeżę temat - otóż u mnie sprawa wygląda tak że dziś rano jadąc do pracy żona użyła awaryjnych aby podziękować gościowi że ją wpuścił i światła po prostu świeciły ciągle a gdy wyłączyła zgasły normalnie. Zdarzyło się to pierwszy raz natomiast jeśli chodzi o same kierunkowskazy to działają normalnie tylko że od jakiegoś czasu jakby wolniej mrugały. Po dojechaniu do pracy sprawdziła jeszcze raz awaryjne i po chwili zaczęły mrugać już normalnie. Na początek postaram się przeczyścić styki i zobaczymy a jeśli ktoś z forumowiczów miał podobny przypadek to mile widziane komentarze


  • Użytkownik archiwalny

    Na początek postaram się przeczyścić styki i
    zobaczymy a jeśli ktoś z forumowiczów miał podobny przypadek to mile widziane
    komentarze

    Przekaźnik (przerywacz) kierunkowskazów do wymiany.
    Miałem identyczny problem.

    Przekaźnik znajduje się obok skrzynki bezpieczników.
    Koszt nowego pewnie niewielki bo ja wziąłem za darmo używkę ze szrotu.


  • Użytkownik archiwalny

    Miałem tak samo, raz świeciły raz nie świeciły lub gdy się dawało lewy to się prawy włączał, a i prędkość świecenia była różna. Okazało się że wszystkiemu był winny przekaźnik (przerywacz) kierunkowskazów.


  • Użytkownik archiwalny

    Przekaźnik kierunkowskazów wymieniony, kosztował 24 zł - na nowym faktycznie szybciej mrugają kierunki ale czy wszystko już jest ok pokażą kolejne dni w drodze do pracy
    dzięks za porady


Log in to reply