Układ ssania w gaźniku TiCO - dyskusja


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    szukając przyczyn nieco gorszego odpalania na zimnym silniku (trzeba ok 30 s przytrzymać gaz bo inaczej się dławi) zainteresowałem się tzw. dławikiem. Z oględzin wynika, że jest to banieczka wypełniona gąbką. Dławik przewodzi powietrze przekazując podciśnienie, jednak sprawia, że przepływ jest bardzo powolny. Jaka jest jego rola w układzie? Ma nie dopuścić do zbyt szybkiego i gwałtownego uchylenia przepustnicy rozruchowej przez siłownik I stopnia?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,

    szukając przyczyn nieco gorszego odpalania na zimnym silniku (trzeba ok 30 s przytrzymać gaz bo
    inaczej się dławi) zainteresowałem się tzw. dławikiem. Z oględzin wynika, że jest to
    banieczka wypełniona gąbką. Dławik przewodzi powietrze przekazując podciśnienie, jednak
    sprawia, że przepływ jest bardzo powolny. Jaka jest jego rola w układzie? Ma nie dopuścić
    do zbyt szybkiego i gwałtownego uchylenia przepustnicy rozruchowej przez siłownik I
    stopnia?

    Dzisiaj postanowiłem sprawdzić, czy powodem lekkiego dławienia po odpaleniu zimnego silnika (ok 10-20 s) jest zbyt bogata czy zbyt uboga mieszanka. Zdjąłem filtr powietrza - przepustnica rozruchowa była dokładnie zamknięta. Po odpaleniu silnika delikatnie się uchyliła na skutek działania siłownika I stopnia.

    Silnik jakoś teraz bardzo nieznacznie się dławił, ale zauważyłem, że domknięcie przepustnicy rozruchowej nasila objawy, a wymuszenie jej uchylenia powoduje, że silnik zaczyna pracować równomierniej. Wniosek: aby zlikwidować dławienie muszę dostarczyć silnikowi więcej powietrza. Pytanie...jak to zrobić? Nie ma możliwości regulacji stopnia uchylenia przepustnicy rozruchowej przez podciśnienie...

    Zachęcam do dyskusji o tym bardzo ciekawym urządzeniu, jakim jest gaźnik w TiCO <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Wniosek: aby zlikwidować dławienie muszę dostarczyć silnikowi więcej
    powietrza. Pytanie...jak to zrobić? Nie ma możliwości regulacji stopnia uchylenia
    przepustnicy rozruchowej przez podciśnienie...

    Może moja uwaga jest zbyt oczywista, ale zamiast dostarczać więcej powietrza może zmniejszyć ilość paliwa.
    W sumie nie dłubałem przy gaźniku Ticacza, ale z wcześniejszych wątków na forum wnioskuję, że to jest możliwe również "na ssaniu" (regulacja obrotów na ssaniu).



  • Na temat gaźnika to powinien się wypowiedzieć Lars <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />. Moja wiedza w zakresie w/w tematu jest raczej szczątkowa...


  • Użytkownik archiwalny

    Może moja uwaga jest zbyt oczywista, ale zamiast dostarczać więcej powietrza może zmniejszyć
    ilość paliwa.
    W sumie nie dłubałem przy gaźniku Ticacza, ale z wcześniejszych wątków na forum wnioskuję, że to
    jest możliwe również "na ssaniu" (regulacja obrotów na ssaniu).

    Heh... chyba się nie da. "Chyba" bo jak na złość Trzeciaka w garażu zostawiłem i teraz nie spojrzę <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Heh... chyba się nie da. "Chyba" bo jak na złość Trzeciaka w garażu zostawiłem i teraz nie
    spojrzę

    jak Ci sie nie otwiera przepustnica, to masz termoelement do wymiany. U mnie było to samo. Po wymianie - jak ręką odjął


  • Użytkownik archiwalny

    jak Ci sie nie otwiera przepustnica, to masz
    termoelement do wymiany. U mnie było to samo. Po
    wymianie - jak ręką odjął

    Figę z makiem <img src="/images/graemlins/lizulizu.gif" alt="" />

    Jest możliwość regulacji wielkości szczeliny przepustnicy rozruchowej. Na końcu siłownika termoelementu (z tyłu gaźnika od strony przegrody silnika i przedziału pasażerskiego- dostęp fatalny) jest śruba regulacyjna z nakrętką kontrującą. Należy tak "podkręcić" śrubą, aby znak ustawczy na siłowniku/krzywce, znajdował się prostopadle do plastikowego kółka zamontowanego na ośce przepustnicy rozruchowej. Nie posiadam niestety odpowiedniego zdjęcia gaźnika, aby bardziej obrazowo to opisać, ale tak mniej więcej się to ustawia.
    Należy pamiętać, aby regulację przeprowadzać na zupełnie zimnym silniku


  • Użytkownik archiwalny

    Figę z makiem
    Jest możliwość regulacji wielkości szczeliny przepustnicy rozruchowej. Na końcu siłownika
    termoelementu (z tyłu gaźnika od strony przegrody silnika i przedziału pasażerskiego-
    dostęp fatalny) jest śruba regulacyjna z nakrętką kontrującą. Należy tak "podkręcić" śrubą,
    aby znak ustawczy na siłowniku/krzywce, znajdował się prostopadle do plastikowego kółka
    zamontowanego na ośce przepustnicy rozruchowej. Nie posiadam niestety odpowiedniego zdjęcia
    gaźnika, aby bardziej obrazowo to opisać, ale tak mniej więcej się to ustawia.
    Należy pamiętać, aby regulację przeprowadzać na zupełnie zimnym silniku

    Jest to pewna koncepcja, wiem o którą śrubkę Ci chodzi... Nie wiem co masz na myśle pisząc o prostopadłym ustawieniu znaku ustawczego (muszę spojrzeć na samochodzie). Natomiast wydaje mi się, że należy wkręcić ją na tyle mocno, aby zlikwidować luz między nią a trzonkiem termoelementu. W mojej sytuacji wkręciłbym ją jeszcze bardziej, tak aby przy zimnym silniku przepustnica rozruchowa była delikatnie uchylona. Działanie układu podciśnienia dodatkowo uchylałoby ją aby nie dopuszczać do nadmiernego wzbogacenia mieszanki na ssaniu.



  • Owszem regulacja pomoże ale tylko doraźnie, przy uszkodzonym termoelemencie poprawi tylko "jakość" odpalania. Tak czy siak, przepustnica nie będzie się wychylać, przerabialiśmy to ze Słowkiem i Larsem.


  • Użytkownik archiwalny

    Jest to pewna koncepcja, wiem o którą śrubkę Ci
    chodzi... Nie wiem co masz na myśle pisząc o
    prostopadłym ustawieniu znaku ustawczego (muszę
    spojrzeć na samochodzie).

    Znak/nacięcie na krzywce musi być prostopadłe do plastikowego kółka/zębatki na którego osi umocowana jest przepustnica rozruchowa. Na załączonej fotce widać (trochę słabo) jak to powinno wyglądać. Zaznaczyłem na żółto. Sprawdź na zimnym silniku jak to wygląda u ciebie.


  • Użytkownik archiwalny

    Znak/nacięcie na krzywce musi być prostopadłe do plastikowego kółka/zębatki na którego osi
    umocowana jest przepustnica rozruchowa. Na załączonej fotce widać (trochę słabo) jak to
    powinno wyglądać. Zaznaczyłem na żółto. Sprawdź na zimnym silniku jak to wygląda u ciebie.

    Dzięki za wklejenie fotki. U mnie to zębate ramię lekko już zaśniedziało, więc nacięcia nie widać na pierwszy rzut oka.

    Po zastanowieniu stwierdzam, że nie ma co majstrować przy tej śrubce tak, aby przy zimnym silniku przepustnica rozruchowa była lekko uchylona. Powód: termoelement przy rozgrzaniu zawsze rozkurcza się o pewien skok. Przy poprawnej regulacji skok ten jest wystarczający, aby otworzyć przepustnicę rozruchową z położenia w pełni zamknieta do położenia w pełni otwarta (w pionie). Przy niepoprawnej regulacji efekt będzie taki, że rozgrzany termoelement może wyłamać przepustnicę albo ściąć ząbki z tego białego plastikowego kółeczka na osi przepustnicy rozruchowej. Nie tędy droga.


  • Użytkownik archiwalny

    Po zastanowieniu stwierdzam, że nie ma co majstrować przy tej śrubce tak, aby przy zimnym
    silniku przepustnica rozruchowa była lekko uchylona. Powód: termoelement przy rozgrzaniu
    zawsze rozkurcza się o pewien skok. Przy poprawnej regulacji skok ten jest wystarczający,
    aby otworzyć przepustnicę rozruchową z położenia w pełni zamknieta do położenia w pełni
    otwarta (w pionie). Przy niepoprawnej regulacji efekt będzie taki, że rozgrzany
    termoelement może wyłamać przepustnicę albo ściąć ząbki z tego białego plastikowego
    kółeczka na osi przepustnicy rozruchowej. Nie tędy droga.

    Dorzucę drugi powód. Kiedyś mnie ręce zaswędziały i pokręciłem tą śrubką, chodziło mi o zmniejszenie czasu trwania ssania, co uzyskałem. Pojawił się za to efekt uboczny, zaczął puszczać oring termoelementu. Nie wiem czy było to skutkiem zmiany położenia, w każdym razie zanim się połapałem, że cieknie i zdobyłem wiedzę co z tym zrobić + oring, wyciek ustał. Wydaje mi się, że nie zawsze tak będzie(tzn.przestanie ciec) dlatego przestrzegam, jak kogoś paluszki swędzą, to najprostsze wyjście - podrapać.



  • Gdzieś już tu wspominano, że tą śrubką łatwo rozregulować gaźnik <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za wklejenie fotki. U mnie to zębate ramię lekko
    już zaśniedziało, więc nacięcia nie widać na
    pierwszy rzut oka.
    Po zastanowieniu stwierdzam, że nie ma co majstrować
    przy tej śrubce tak, aby przy zimnym silniku
    przepustnica rozruchowa była lekko uchylona.

    Tu nie chodzi o "takie sobie majstrowanie", tylko o prawidłowe wyregulowanie mechanizmu ssania...

    Zrobisz jak będziesz uważał <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tu nie chodzi o "takie sobie majstrowanie", tylko o prawidłowe wyregulowanie mechanizmu
    ssania...
    Zrobisz jak będziesz uważał

    Nie chodziło mi o Twoją poradę tylko o moje wcześniejsze plany "przekombinowanego" ustawienia ramienia względem elementu woskowego. Po Twoim wpisie doszedłem do wniosku, że zostawię ustawinia fabryczne, bo wspomniana śrubka nie służy do regulacji, a jedynie do jedynego słusznego ustawienia fabrycznego.


  • Użytkownik archiwalny

    Gdzieś już tu wspominano, że tą śrubką łatwo rozregulować gaźnik

    Dlatego napisałem, że jak kogoś swędzi, to niech się podrapie, tani sposób i niekłopotliwy <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />


  • Admin

    Dlatego napisałem, że jak kogoś swędzi, to niech się podrapie, tani sposób i
    niekłopotliwy

    Chyba, że ma się brudne paznokcie - wtedy też można sobie narobić kłopotu (ze skórą). <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


Log in to reply