Tico - rozrusznik?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, mam niespełna 12-letnie tico, ostatnio dośc awaryjne. Nie orientuję się dokładnie w naprawach, mój tata trzymał nad tym pieczę, więc tylko tak pi razy drzwi mogę napisac, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy miał wymienioną pompę - zaciągał olej, chyba zawory i wydaje mi się, że coś było robione z rozrusznikiem i regulowano pracę silnika. Odłączono też immobilizer, bo jakieś było gdzieś spięcie i dowcipne autko gasło przy włączaniu kierunkowskazu. Od jakichś dwóch tygodni po pierwszym przekręceniu kluczyka było takie, no nie wiem, jak to opisac, nie pstryknięcie, ale tak jakby rozrusznik się ruszył, ale nie było iskry. Po drugim przekręceniu kluczyka już normalnie się silnik włączał. Wczoraj rano włączył się chyba po trzecim przekręceniu kluczyka, a wczoraj wieczorem już się nie włączył - jest tylko pstryknięcie po przekręceniu kluczyka. Dodam może jeszcze, że zwykle autko jeździ w warszawskich korkach, w dalsze trasy wypuszczam się rzadko. Ostatnio też zauważyłam, że po ok. 15 minutach jazdy w korku, jak stoję, to nagle silnik zaczyna tak głośno pracowac, buczec, po czym po jakiejś minucie przestaje i znowu chodzi cichutko i równiutko, a po następnych 10 minutach znowu. Czy macie jakieś pojęcie, co to może byc? Tym razem będę musiała sama się zając naprawą i nie chciałabym, żeby w jakimś warsztacie zrobili mnie w bambuko - bo na autach się nie znam za bardzo. Wielkie dzięki <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    [color:"blue"]a jak z ładowaniem akumulatora i z jego ogólnym stanem? skoro tak jak mówisz autko głównie stoi w korkach (a wiadomo: światła, dmuchawa, radio) to może masz notorycznie niedoładowane aku.[/color]

    jakieś było gdzieś spięcie i dowcipne autko gasło przy włączaniu
    kierunkowskazu

    [color:"blue"] mam to samo, a w dodatku ostatnio gaśnie również przy wrzuceniu wstecznego. czeka mnie elektromechanik bo muszę w końcu zrobić porządek z tą plątaniną kabli jak została po modyfikacjach poprzednich właścicieli (neony pod siedzeniami itp)[/color]

    zauważyłam, że po ok. 15 minutach jazdy w korku, jak stoję, to nagle silnik zaczyna tak
    głośno pracowac, buczec, po czym po jakiejś minucie przestaje i znowu chodzi cichutko i
    równiutko, a po następnych 10 minutach znowu. Czy macie jakieś pojęcie, co to może byc?

    [color:"blue"] na mój gust to wentylator chłodnicy się włącza, bo stoisz i nie ma chłodzenia pędem powietrza.[/color]


  • Użytkownik archiwalny

    na mój gust to wentylator chłodnicy się włącza, bo stoisz i nie ma chłodzenia pędem powietrza.

    Z chłodnicą też swojego czasu był problem - i wiatrak rozpoznaję, moim zdaniem to nie to. Chyba że jak ostatnio grzebali w silniku, to z tym wiatrakiem też coś robili, bo to inny dźwięk niż pamiętam


  • Użytkownik archiwalny

    Z chłodnicą też swojego czasu był problem - i wiatrak
    rozpoznaję, moim zdaniem to nie to. Chyba że jak
    ostatnio grzebali w silniku, to z tym wiatrakiem
    też coś robili, bo to inny dźwięk niż pamiętam

    A jak my możemy postawić diagnozę nawet nie słysząc tego dźwięku? <img src="/images/graemlins/jezor.gif" alt="" /> To chyba najmniejszy problem- nagrzej sobie silnik pod domem i jak zacznie się hałas to zajrzyj pod maskę- będzie widać czy to wentylator... <img src="/images/graemlins/skromny.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    nie wiem, jak to opisac, nie pstryknięcie, ale tak jakby rozrusznik się ruszył, ale nie
    było iskry. Po drugim przekręceniu kluczyka już normalnie się silnik włączał. Wczoraj rano
    włączył się chyba po trzecim przekręceniu kluczyka, a wczoraj wieczorem już się nie włączył

    • jest tylko pstryknięcie po przekręceniu kluczyka.

    Wygląda na jeszcze jeden problem ze stacyjką tu poczytaj


  • Użytkownik archiwalny

    A jak my możemy postawić diagnozę nawet nie słysząc tego dźwięku? To chyba najmniejszy problem-
    nagrzej sobie silnik pod domem i jak zacznie się hałas to zajrzyj pod maskę- będzie widać
    czy to wentylator...

    Oj tam, to to teraz najmniejszy problem, bo w ogóle tikusia odpalić nie mogę <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> vide - reszta mego posta <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    a jak z ładowaniem akumulatora i z jego ogólnym stanem? skoro tak jak mówisz autko głównie stoi
    w korkach (a wiadomo: światła, dmuchawa, radio) to może masz notorycznie niedoładowane
    aku.

    Nowy akumulator wsadziłam do środka nie więcej niż pół roku temu, poprzedni, niespełna trzyletni, po półgodzinnej jeździe w korkach trzeba było podłączać pod pod prostownik, a jak nie było prostownika, to musiałam odpalać od kabli. Może teraz też spróbować z kablami?

    mam to samo, a w dodatku ostatnio gaśnie również przy wrzuceniu wstecznego. czeka mnie
    elektromechanik bo muszę w końcu zrobić porządek z tą plątaniną kabli jak została po
    modyfikacjach poprzednich właścicieli (neony pod siedzeniami itp)

    U mnie jak odłączyli immobilizer (a bronili się przed tym rękami i nogami, wreszcie kiedy po kolejnym grzebaniu pod maską było dokładnie to samo, to grzecznie przeprosili i odłączyli za free <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> ), to wszystko minęło jak ręką odjął

    na mój gust to wentylator chłodnicy się włącza, bo stoisz i nie ma chłodzenia pędem
    powietrza.

    co do wentylatora, to może faktycznie, co prawda moim zdaniem to jest inny odgłos (wiatrak, kiedy się do tej pory włączał, to było po prostu takie "wiuuuuuuuu", a teraz to jest bardziej "bum bum bum tarabum" <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> )



  • co do wentylatora, to może faktycznie, co prawda moim zdaniem to jest inny odgłos (wiatrak, kiedy się do tej pory włączał, to było po prostu takie "wiuuuuuuuu", a teraz to jest bardziej "bum bum
    bum tarabum" )

    Może Ci się obija chłodnica przez wiatrak? U mnie (w punto) jest uszkodzone mocowanie chłodnicy i hałasuje niemiłosiernie jak się wiatrak włącza. Druga możliwość to taka, ze coś Ci wpadło pomiędzy śmigła.

    P.S.
    Skracaj cytaty <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    co do wentylatora, to może faktycznie, co prawda moim zdaniem to jest inny odgłos (wiatrak,
    kiedy się do tej pory włączał, to było po prostu takie "wiuuuuuuuu", a teraz to jest
    bardziej "bum bum bum tarabum" )

    A weź obejrzyj przewody WN przy wentylatorze, u mnie kiedyś łopatki wentylatora obijały się o przewody WN, wystarczyło je lekko podciągnąć i po problemie.


  • Użytkownik archiwalny

    Oj tam, to to teraz najmniejszy problem, bo w ogóle tikusia odpalić nie mogę vide - reszta mego
    posta

    Stacyjkę sprawdzałaś? Kontrolki świecą?


  • Użytkownik archiwalny

    Stacyjkę sprawdzałaś? Kontrolki świecą?

    Tak, kontrolki się zapalają, tylko jak przekręcam kluczyk, żeby odpalic silnik, to jest tylko "pstryk" i nic więcej - ale kontrolki nie gasną. Kurczę, dopiero jutro będę się mogła za to wziąc :-/ aż mi szkoda maluszka stojącego na parkingu samotnie


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, kontrolki się zapalają, tylko jak przekręcam kluczyk, żeby odpalic silnik, to jest tylko
    "pstryk" i nic więcej - ale kontrolki nie gasną. Kurczę, dopiero jutro będę się mogła za to
    wziąc :-/ aż mi szkoda maluszka stojącego na parkingu samotnie

    Sprawdź w złączce (po lewej stronie kolumny kierowniczej), czy na czarnym przewodzie z żółtym szlaczkiem pojawia się napięcie po zastartowaniu silnika. Możesz to zrobić przy pomocy żaróweczki z przewodami, bądź miernika. Jeśli napięcie się pojawia, to stacyjka jest dobra i trzeba się przyjrzeć rozrusznikowi, jeśli napięcia nie ma, to wina stacyjki. Napięcie na tym przewodzie pojawia się po przekręceniu kluczyka w prawo na maxa, po puszczeniu kluczyka napięcie znika.


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, kontrolki się zapalają, tylko jak przekręcam
    kluczyk, żeby odpalic silnik, to jest tylko
    "pstryk" i nic więcej - ale kontrolki nie gasną.
    Kurczę, dopiero jutro będę się mogła za to wziąc
    :-/ aż mi szkoda maluszka stojącego na parkingu
    samotnie

    A to "pstryk" skąd słychać? Bo jeśli od silnika to dźwięk rozrusznika będzie...


  • Użytkownik archiwalny

    Jaka jest szansa na to, że po prostu akumulator nie podaje wystarczającej ilości prądu? Tak się trzymam tego akumulatora, bo walnięty rozrusznik to dużo gorsza opcja. Poza tym parę miesięcy temu rozrusznik był naprawiany..


  • Użytkownik archiwalny

    Najpierw można sprawdzić aku, jak jest słaby to albo dać inny albo od innego auta odpalić na kable, u mnie w zimę jak był aku słaby to nie chciał palić i właśnie trzeba było go wspomóc prądem od brata z auta. wieczorem go naładowałem i potem już normalnie.
    A teraz parę dni temu też nie chciał odpalać, i się chyba potem okazało że klema któraś musiała być luźna bo raz odpalał i był prąd, a potem nie było wcale. Kumpel miał pół silnika rozkopane aby wymienić rozrusznik, ale nie miał dojścia do śruby jakieś, złożył to i teraz auto normalnie odpala.


Log in to reply