Szlag mnie powoli trafia - Tico coraz bardziej mnie zawodzi


  • Użytkownik archiwalny

    Witam,
    jak nie skrzynia biegów do wymiany to teraz kolejny problem...
    Stoję sobie dziś na skrzyżowaniu i nagle wolne obroty zaczynają mi spadać prawie do zera, aż auto gaśnie. Myślę sobie - co jest, objawy jakbym nie miał już paliwa <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Ale patrzę na wskazówkę - "wacha" jest w zbiorniku. Auto udało mi się ponownie odpalić (stojąc na awaryjnych przed skrzyżowaniem) ale zaczęło się dusić i po kilku sekundach ponownie zgasło <img src="/images/graemlins/confused.gif" alt="" />. Myślę sobie, że odpalę je znowu i spróbuje potrzymać troszkę na obrotach i o dziwo po wciśnięciu do połowy pedału gazu silnik zaczyna jakoś tak szarpiąco wchodzić na obroty ale pracuje, za to jak tylko spuszczę nogę z gazu to momentalnie gaśnie <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Udało mi się w ten sposób jakoś przejechać przez skrzyżowanie bo tamowałem ruch i zjechałem na chodnik. Po zaparkowaniu auta na chodniku nie mogę go już odpalić, rozrusznik kręci ale zachowanie wskazuje, jakby nie dostawało paliwa <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    Podejrzewam pompę paliwa, mam obecnie jakąś rozbieralną, wymieniałem ją bodajże w tegoroczne wakacje. Wycieków paliwa oraz oleju nigdzie pod maską nie zaobserwowałem.

    Tu pytanie do Was - za co pierwsze się wziąć jutro z rana??
    Muszę jutro auto zrobić bo jest mi potrzebne do pracy na środę, a chcę się obejść bez mechanika <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zobacz czy pompa paliwa wogóle podaje paliwo, ściagnij węzyk z pompki i podłóz jakis garnuszek i niech ktos spróbuje odpalić Tico.


  • Użytkownik archiwalny

    Zobacz czy pompa paliwa wogóle podaje paliwo, ściagnij węzyk z pompki i podłóz jakis garnuszek i
    niech ktos spróbuje odpalić Tico.

    jak nie to to obadaj iskry na wszystkich świecach uprzednio je wykręcając, niech ci ktos pokręci a ty obserwuj czy sa wszystkie 3 i czy identyczne, równa najlepiej ładne niebieskie. przydałoby sie tez obadac czy zapłon sie nie przestawił.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdz też przewody elektryczne idące do gaźnika. Może coś sie przetarło lub uszkodziło . (wróć uwage na te kostkę czarną co je łaczy (jest mniejwiecej pod numerami auta od strony pompy). hamulcowej.


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdz też przewody elektryczne idące do gaźnika. Może coś sie przetarło lub uszkodziło . (wróć
    uwage na te kostkę czarną co je łaczy (jest mniejwiecej pod numerami auta od strony pompy).
    hamulcowej.

    Dzięki za sugestie, jadę zaraz szukać przyczyny <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />
    Teraz sobie przypomniałem, że już od 2-3 dni zauważyłem, że dłużej trzeba było go trzymać na rozruszniku przy pierwszym odpaleniu z rana <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    No nic, jak wrócę to zdam relację co udało mi się ewentualnie zrobić <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    ...to teraz kolejny problem...

    Witam serdecznie!
    Stawiam na pompę paliwa, te rozbieralne są naprawdę bardzo awaryjne, o czym mogłeś poczytać na forum. I tu nasuwa się pytanie, czy to tico Ciebie zawiodło, czy odwrotnie? Pozdrawiam.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak czytałem co Ci się działo to mi sie przypomniała moja sytuacja z Tico i to było dokładnie rok temu na jesieni. Wszystkie objawy jak u ciebie (tez na skrzyżowaniu nawet, ale to nie o to chodzi to szczegół) i musiałem na zajecia jechać autobusem a Tico zostało pod realem.

    Co było przyczyną?
    Po sprawdzaniu kabli, świec, cewki itd przyczyna była banalna - kopółka, miała przebicie i w tej samej chwili szła iskra na 2 cylindry czyli silnik nie mógł pracować normalnie, sam siebie hamował. Bardzo łatwo sprawdzić czy to to, odpinaj kolejno jeden przewód i odpalaj silnik tylko na 2 garach, jak przy którejś kombinacji w końcu zaskoczy i będzie chodził jako tako (będzie bardzo słaby ale da sie na czyms takim nawet jechać) to przyczyna tkwi w przebiciu na kopułce <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> naprawa nie droga, w zależności od sklepu za kopułke dasz 25-45,- <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za sugestie, jadę zaraz szukać przyczyny
    Teraz sobie przypomniałem, że już od 2-3 dni zauważyłem, że dłużej trzeba było go trzymać na
    rozruszniku przy pierwszym odpaleniu z rana
    No nic, jak wrócę to zdam relację co udało mi się ewentualnie zrobić

    Jeżeli dołożyłeś wcześniejsze problemy z porannym rozruchem to wg moich doświadczeń na 99% stawiałbym na układ elektryczny:
    1. kopułka (oczyścić lub wymienić)
    2. przewody zapłonowe
    3. cewka zapłonowa
    4. ew. świece zapłonowe, producent przewiduje wymianę co 20tys.km (tak do 40tys. km powinny wytrzymać)
    Jeśli nic z tych rzeczy to na końcu może moduł zapłonowy.
    Powodzenia :-)


  • Użytkownik archiwalny

    Jeżeli dołożyłeś wcześniejsze problemy z porannym rozruchem to wg moich doświadczeń na 99%
    stawiałbym na układ elektryczny:
    1. kopułka (oczyścić lub wymienić)
    2. przewody zapłonowe
    3. cewka zapłonowa
    4. ew. świece zapłonowe, producent przewiduje wymianę co 20tys.km (tak do 40tys. km powinny
    wytrzymać)
    Jeśli nic z tych rzeczy to na końcu może moduł zapłonowy.
    Powodzenia :-)

    Sprawdziłem pompę paliwową, jest ok bo daje paliwo. Wymieniłem przewody WN oraz świece. Po wymianie ich jest lepiej, tzn. auto zapala ale co chwilę gaśnie na wolnych obrotach. Na dodatek gdy wcisnę pedał gazu np. przy ruszaniu to dławi się niemiłosiernie - zero mocy i reakcji na pedał gazu. Dopiero jak wcisnę mocniej gaz, tak od połowy obrotów do maksa to jest ok.
    Pozostało mi jedynie wymiana filtra paliwa oraz sprawdzenie tej kopułki (sama kopułka wraz z palcem była wymieniana jakiś rok temu)
    <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />



  • Sprawdziłem pompę paliwową, jest ok bo daje paliwo. Wymieniłem przewody WN oraz świece. Po wymianie ich jest lepiej, tzn. auto zapala ale co chwilę gaśnie na wolnych obrotach. Na dodatek gdy
    wcisnę pedał gazu np. przy ruszaniu to dławi się niemiłosiernie - zero mocy i reakcji na pedał gazu. Dopiero jak wcisnę mocniej gaz, tak od połowy obrotów do maksa to jest ok.
    Pozostało mi jedynie wymiana filtra paliwa oraz sprawdzenie tej kopułki (sama kopułka wraz z palcem była wymieniana jakiś rok temu)

    wcześniej czytając twój wątek obstawiałbym przetarty któryś kabel WN, mówisz że je wymieniłeś.
    Sądząc po twoim opisie że auto odpala to pompa i wszystko związane z doprowadzeniem paliwa jest ok.
    Jak już masz nowe świecie i kable to zobacz sobie kopułkę bo możesz mieć ją nadpaloną na stykach gdzie wkładasz kable WN.
    Zakładając kable na świece i kopułkę pomóż sobie śrubokrętem lub kombinerkami,aby zacisk na świecach był bardzo dobry,jak i opór wsadzania kabli w kopułkę również.
    Mam nadzieje że kabel idący od cewki do kopułki też wymieniłeś.
    Przetrzyj papierem ściernym palec rozdzielacza.
    Jak objawy będą występować nadal,sprawdź czy na każdej świecy jest iska,polecam lampę stroboskopową.
    Najprawdopodobniej silnik dławi się bo nie daje iskry na któryś tłok bo z tego co piszesz przy większych obrotach jest ok,a tego są takie objawy.


  • Użytkownik archiwalny

    Wróciłem z grzebania przy szrocie...
    Wymienione:

    • przewody WN
    • świece
    • kopułka aparatu
    • filtr paliwa

    Na ssaniu jest ok ale dalej gaśnie jak się porządnie nagrzeje (kilka minut po wyłączeniu się ssania). Przy próbie lekkiego dodania gazu traci całkowicie moc - praktycznie zero reakcji na pedał gazu (zaczyna się dławić). Gdy wcisnę mocniej to już idzie jak przecinak <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    To mi przypomina mój problem jak się zapisałem do Złośnika, wtedy też miałem praktycznie identyczną usterkę - wtedy winny był gaźnik, a raczej jakaś membrana w nim <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
    Chyba pozostała mi ostatnia rzecz do wymiany, czyli jak wtedy - gaźnik <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Znalazłem ten wątek, w którym opisałem praktycznie ten sam problem co mam teraz:
    KLIK



  • Znalazłem ten wątek, w którym opisałem praktycznie ten sam problem co mam teraz:
    KLIK

    czy ty zmieniasz biegi przy 1000-1500obrotów?


  • Użytkownik archiwalny

    czy ty zmieniasz biegi przy 1000-1500obrotów?

    To nie ma nic do rzeczy przy ilu obrotach się zmienia biegi. Wiem, co masz na myśli ale mój problem jest zupełnie inny.


  • Użytkownik archiwalny

    To nie ma nic do rzeczy przy ilu obrotach się zmienia biegi. Wiem, co masz na myśli ale mój
    problem jest zupełnie inny.

    nie zgodze się. Zbyt niskie obroty przy zmianie biegu nie są korzystne dla silnika


  • Użytkownik archiwalny

    nie zgodze się. Zbyt niskie obroty przy zmianie biegu nie są korzystne dla silnika

    Nie o tym toczy się wątek <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie o tym toczy się wątek

    <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" /> spoko, wyluzuj


  • Użytkownik archiwalny

    czy ty zmieniasz biegi przy 1000-1500obrotów?

    A to na takich obrotach w Tico da sie wogóle zmienić biegi i dalej jechać?? haha (no nie licząc przejścia z 1 na 2)


  • Użytkownik archiwalny

    Po wymianie gaźnika wszystko wróciło do normy (przynajmniej tak mnie się wydaje <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />)
    Zastanawia mnie tylko, dlaczego nie mogłem zmniejszyć mu obrotów na biegu jałowym (są zbyt duże - około 1200 obr/min), kręcenie tą śrubką nie dawało żadnych zmian <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    Będę musiał podjechać gdzieś na warsztat żeby to wszystko poustawiali na analizatorze spalin (mieszanka, zapłon, wolne obroty).


  • Użytkownik archiwalny

    Po wymianie gaźnika wszystko wróciło do normy (przynajmniej tak mnie się wydaje )
    Zastanawia mnie tylko, dlaczego nie mogłem zmniejszyć mu obrotów na biegu jałowym (są zbyt duże

    • około 1200 obr/min), kręcenie tą śrubką nie dawało żadnych zmian
      Będę musiał podjechać gdzieś na warsztat żeby to wszystko poustawiali na analizatorze spalin
      (mieszanka, zapłon, wolne obroty).

    Już teraz wiem dlaczego nie było reakcji jak kręciłem tą niby śrubką od wolnych obrotów. Pomyliłem śrubki i zamiast kręcić tą od wolnych obrotów to kręciłem tą od obrotów na ssaniu (zrobiłem chyba ze 6 pełnych obrotów) <img src="/images/graemlins/sciana.gif" alt="" />
    Ciekawe czy jutro rano odpalę auto na ssaniu <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />, pewnie będę musiał na nowo dokręcić tą śrubkę od obrotów ssania <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


Log in to reply