Niekonczący się problem z gaśnieciem (reaktywacja)


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie wszystkich
    Wierze ze pomozecie mi z moim problemem..., bo przeglądając forum nie raz sie przekonalem ze wielu uzytkownikow uzykalofachowa porade.

    Przegladalem setki watkow( nie tylko na tym forum) dotyczacych gasniecia tikacza na wolnych obrotach, zarówno na beznynie jak i na gazie, jednakze zaden z nich nie pasowal do mojego problemu. Dlatego wlasnie zdecydowalem sie na zadanie wam pytanie dotyczacego mojego problemu (z gory podkreslam ze jestem laikiem w sprawach mechanicznych pojazdow silnikowych:) )
    Przechodzac do sedna sprawy moj problem wyglada tak:
    Tikacz smiga na gazie (instalacja lovtec) az milo bez zadnych problemow, natomiast po przelaczeniu go na benzyne gasnie na wolnych obrotach. Gdy uda mi sie go ciagle trzymac na wysokich obrotach tak aby nie zgasl i gdy zapodam mu bieg to na tych wysokich obrotach zaczyna go mulic. Po wlaczeniu biegu jalowego gasnie, przy redukcji np z 3 biegu na 2 gdy go nie przygazuje w czasie wcisniecia sprzegla rowniez gasnie.
    Czytalem chyba wsyztkie tematy zwiazane z podobnymi problemami jednakze dotyczyly one albo gasniecia na wolnych obrotach na benzynie albo gasniecia zarowno na benzynie i na gazie.
    Czy wymiana kopulki palca rozdzielacza kabli WN swiec moze pomoc?
    Tylko sie zastanawiam jesli bylaby to wina tych elementow to tikacz powinien rowniez gasnac na gazie, a tak sie nie dzieje (jak juz wspominalem moja wiedza na temat dzialania samochodow jest zerowa), dlatego jescze raz prosze pomozcie mi.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie wszystkich

    Rónież witamy i zapraszamy do wątku z powitaniami

    Tu kolega zaglądał?

    http://zlosniki.pl/showflat.php?Cat=&...amp;amp;fpart=1

    u mnie pomogło, objawy były podobne


  • Użytkownik archiwalny

    Rónież witamy i zapraszamy do wątku z powitaniami
    Tu kolega zaglądał?
    http://zlosniki.pl/showflat.php?Cat=&...amp;amp;fpart=1
    u mnie pomogło, objawy były podobne

    Zagladalem zagladalem, ale to niestety nie pomoglo:(



  • u mnie pomogło, objawy były podobne

    To by była jakaś plaga.. Juz trzeci w tym tygodniu :|

    A nowego kolegę serdecznie witam na forum Złośnikowym <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Admin

    Witam serdecznie wszystkich
    ...

    Również.
    Co do sedna sprawy... tak mi przyszło do głowy "na szybko":
    1. zanieczyszczony gaźnik (np. zbyt długą jazdą tylko na LPG) albo niewymienianym od wieków filtrem benzyny albo może woda w paliwie... <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    2. rozregulowany gaźnik (może ktoś majstrował?) <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
    3. mało prawdopodobne, ale nie można wykluczyć: uszkodzony elektrozawór instalacji LPG, zamykający dopływ gazu po przełączeniu na benzynę. Po takim przełączeniu otwiera się elektrozawór benzyny, ale nie zamyka ten od gazu - silnik dostaje paliwo z dwóch źródeł, a to skutkuje jego gaśnięciem na wolnych obrotach, a także "muleniem" na wyższych.


  • Admin

    To by była jakaś plaga.. Juz trzeci w tym tygodniu :|

    He he... U mnie przedwczoraj też nagle zaczął gasnąć na wolnych obrotach (ale przy LPG). Normalnie czasami musiałem jechać na 3 pedały <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> (cisnąć gaz, żeby silnik nie zgasł, przyhamowywać i wrzucać bieg). Ale po kilku km-ach samo mu przeszło; identycznie, jak samo się zaczęło - ot, ciekawostka. Nawet nie dał mi szansy zajrzenia pod maskę po dotarciu do garażu. <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    He he... U mnie przedwczoraj też nagle zaczął gasnąć na wolnych obrotach (ale przy LPG).

    Dawno spuszczałeś mazut z parownika? U mnie ostatnio to pomogło na taki objaw.


  • Admin

    Dawno spuszczałeś mazut z parownika? U mnie ostatnio to pomogło na taki
    objaw.

    No właśnie, raczej dawno (bo nie pamiętam) - może z rok temu albo więcej <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />.
    Dokładnie o tym samym pomyślałem, wracając do domu i kombinując, od czego by tu zacząć <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />... i zrobię to w pierwszej wolnej chwili.


  • Użytkownik archiwalny

    Witam serdecznie wszystkich
    Wierze ze pomozecie mi z moim problemem..., bo przeglądając forum nie raz sie przekonalem ze
    wielu uzytkownikow uzykalofachowa porade.
    Przegladalem setki watkow( nie tylko na tym forum) dotyczacych gasniecia tikacza na wolnych
    obrotach, zarówno na beznynie jak i na gazie, jednakze zaden z nich nie pasowal do mojego
    problemu. Dlatego wlasnie zdecydowalem sie na zadanie wam pytanie dotyczacego mojego
    problemu (z gory podkreslam ze jestem laikiem w sprawach mechanicznych pojazdow
    silnikowych:) )

    nie da sie udzielić fachowej porady komuś kto sie czuje laikiem, trzeba minimum wyobraźni i wiedzy na temat działania układu zasilania silnika czy też benzyną czy LPG

    Przechodzac do sedna sprawy moj problem wyglada tak:
    Tikacz smiga na gazie (instalacja lovtec) az milo bez zadnych problemow, natomiast po
    przelaczeniu go na benzyne gasnie na wolnych obrotach. Gdy uda mi sie go ciagle trzymac na
    wysokich obrotach tak aby nie zgasl i gdy zapodam mu bieg to na tych wysokich obrotach
    zaczyna go mulic. Po wlaczeniu biegu jalowego gasnie, przy redukcji np z 3 biegu na 2 gdy
    go nie przygazuje w czasie wcisniecia sprzegla rowniez gasnie.

    za mało precyzyjnie opisujesz problem, nie napisałes co sie dzieje na zimnym a co na ciepłym silniku, nie wiemy też czy na postoju jest tak samo jak podczas jazdy, pęd powietrza tę duzo zmienia, jakie powietrze ssie twój silnik? od kolektora czy z boku?(zima/lato), skoro masz parownik i pewnie w standardowym miejscu z boku po lewej str silnika patrząc z przodu, to prawdopodobnie zdemontowany jest dolot powietrza wraz z wężem idącym spod błotnika.

    Czytalem chyba wsyztkie tematy zwiazane z podobnymi problemami jednakze dotyczyly one albo
    gasniecia na wolnych obrotach na benzynie albo gasniecia zarowno na benzynie i na gazie.
    Czy wymiana kopulki palca rozdzielacza kabli WN swiec moze pomoc?

    nie bardzo skoro na lpg chodzi okey? problem tkwi w samym zasilaniu benzyną

    (jak juz wspominalem moja wiedza na temat dzialania samochodow
    jest zerowa), dlatego jescze raz prosze pomozcie mi.

    czasami warto wyłożyć to kilka złotych za drobne robótki mechanika niż tracić czas na forum,
    pozatym sam się przyznajesz że nie wiesz o co chodzi pod maską

    no i przede wszystkim z tych wątków co już były z pewnością da się wyczytać wieeeele an ten temat i są to jak najbardziej pomocne informacje bo sam z nich tez korzystałem i raczej odpowiedzi udzielają osoby wiedzące o czym piszą

    pozdrawiam, powodzenia


  • Użytkownik archiwalny

    nie da sie udzielić fachowej porady komuś kto sie czuje laikiem, trzeba minimum wyobraźni i
    wiedzy na temat działania układu zasilania silnika czy też benzyną czy LPG

    Nie mam zamioru tego sam naprawiac a chodzi mi bardziej o to zeby w warsztacie nie zrobili ze mnie frajera...

    za mało precyzyjnie opisujesz problem, nie napisałes co sie dzieje na zimnym a co na ciepłym
    silniku, nie wiemy też czy na postoju jest tak samo jak podczas jazdy, pęd powietrza tę
    duzo zmienia, jakie powietrze ssie twój silnik? od kolektora czy z boku?(zima/lato), skoro
    masz parownik i pewnie w standardowym miejscu z boku po lewej str silnika patrząc z przodu,
    to prawdopodobnie zdemontowany jest dolot powietrza wraz z wężem idącym spod błotnika.

    na zimnym i cieplym, w polozeniu lato/zima to samo, powietrze zasysa od kolektora...

    czasami warto wyłożyć to kilka złotych za drobne robótki mechanika niż tracić czas na forum,
    pozatym sam się przyznajesz że nie wiesz o co chodzi pod maską

    jak juz pisalem nie mam zamiaru robic tego sam a zlotych to juz wydalem pare...

    no i przede wszystkim z tych wątków co już były z pewnością da się wyczytać wieeeele an ten
    temat i są to jak najbardziej pomocne informacje bo sam z nich tez korzystałem i raczej
    odpowiedzi udzielają osoby wiedzące o czym piszą

    nawet przez mysl mi nie przeszlo ze moze byc inaczej

    Dzis po wizycie u mechanika uslyszalem taka diagnoze "no sypnela sie cewka wolnych obrotów prad do niej dochodzi a dalej jest jakies przebicie, no i ze nie mozna tej czesci nigdzie zamowic i ze najlepiej gdybym kupil uzywany gaznik"

    czytalem ze jest dysza wolnych obrotow ale ze cewka?

    prosze o roade
    pozdrawiam serdecznie


  • Użytkownik archiwalny

    Przechodzac do sedna sprawy moj problem wyglada tak:
    Tikacz smiga na gazie (instalacja lovtec) az milo bez zadnych problemow, natomiast po
    przelaczeniu go na benzyne gasnie na wolnych obrotach. Gdy uda mi sie go ciagle trzymac na
    wysokich obrotach tak aby nie zgasl i gdy zapodam mu bieg to na tych wysokich obrotach
    zaczyna go mulic. Po wlaczeniu biegu jalowego gasnie, przy redukcji np z 3 biegu na 2 gdy
    go nie przygazuje w czasie wcisniecia sprzegla rowniez gasnie.
    Czytalem chyba wsyztkie tematy zwiazane z podobnymi problemami jednakze dotyczyly one albo
    gasniecia na wolnych obrotach na benzynie albo gasniecia zarowno na benzynie i na gazie.
    Czy wymiana kopulki palca rozdzielacza kabli WN swiec moze pomoc?
    Tylko sie zastanawiam jesli bylaby to wina tych elementow to tikacz powinien rowniez gasnac na
    gazie, a tak sie nie dzieje (jak juz wspominalem moja wiedza na temat dzialania samochodow
    jest zerowa), dlatego jescze raz prosze pomozcie mi.

    Witam !
    Osobiście mam ten sam problem IDENTYCZNY!!!
    Korzystłem z forum i próbuję naprwić samochód sam.
    Co Zrobiłem?
    1. wymieniłem przewody WN, kopółkę, palec.
    2. Wymieniłem filtry (oleju, paliwa)
    3. sprawdziłem ww kostkę za filtrem powierza , dla pewności zaizolowałem go konkretnie.
    4. Wyjąłem gaźnik ( był czysty w środku )
    5. Kręciłem śrubkami w gaźniku ( obroty na ssaniu, i biegu jałowego) trochę rozregulowałem , ale dzięki forum chodzi teraz idealnie ( już służę pomocą w kręceniu śróbek w gaźniku <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Co pozostaje?

    POzostaje ustawić skład mieszanki, ale na tym się nie znam i nie mam przyrządów. CZY MOŻNA TO ZROBIĆ NA OKO?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam ponownie
    Awiec tak sprawa z moją przypadłością została rozwiązana. Tikacz elegancko chodzi na wolnych obrotach jak i na wysokich,nareszczcie moge odpalać z benzyny:)Problem powodował rozregulowany i brudny gaźnik, oraz dwa jakieś uszkodzone zaworki.

    Ale niestety pojawił się kolejny problem...
    Po przejechaniu 2-5km na benzynie samochodzik gaśnie i daje się odpalić dopiero po około`20-25 minutach. Na gazie chodzi elegancko chociaż mam wrażenie, że od kilku tygodni stracił nieco mocy.

    Po przeczytaniu wielu wątków:
    Zawory, skład mieszanki zostały wyregulowane, dodatkowo wymieniłem świece, kable WN oraz cały aparat zapłonowy na nowe wraz z regulacją zapłonu.

    Prosze poradźcie co dalej. Mechanicy rozkladaja ręce. Jedyna nadzieja to Wy...:(
    Czekam z niecierpliwością na jakieś nowe informacje.


  • Użytkownik archiwalny

    Tikacz elegancko chodzi na wolnych obrotach jak i na wysokich,nareszczcie moge odpalać z
    benzyny`:)Problem powodował rozregulowany i brudny gaźnik, oraz dwa jakieś uszkodzone
    zaworki.

    Jakie zaworki, gdzie one są , jak je naprawic , wyregulowac i czy to jest bardzo trudne? składem mieszanki kręciłem, ale to nic nie dało


  • Użytkownik archiwalny

    Jakie zaworki, gdzie one są , jak je naprawic , wyregulowac i czy to jest bardzo trudne?
    Facet od gaźników naprawil je, a znajdowaly sie gdzies przy gaźniku, dokładnie gdzie -tego nie wiem


  • Użytkownik archiwalny

    sprawa została rozwiązana.
    Gaśnięcie Tikacza po przejechaniu tych kilku kilometrów było spowodowane pękniętym pływakiem w komorze pływakowej gaźnika. Nabierał benzyny i się nie unosił... No i teraz działa wsyztko elegancko.
    Dziekuje wszytkim za rady (naprawde były pomocne).

    NO i polecam z czystm sumieniem gaźnikowca z łodzi ulica Blokowa 11 tel. 042-681-86-29, taki mały warsztacik w garażu brak wielkich szyldów itd... Znalazłęm go na forum cc. Facet naprawde zna sie na rzeczy.


  • Użytkownik archiwalny

    sprawa została rozwiązana.
    Gaśnięcie Tikacza po przejechaniu tych kilku kilometrów było spowodowane pękniętym pływakiem w
    komorze pływakowej gaźnika. Nabierał benzyny i się nie unosił... No i teraz działa wsyztko
    elegancko.

    Hmm... widziałeś ten pęknięty pływak? Strasznie dziwny przypadek, w mojej ocenie, no bo od czego mógłby pęknąć taki element?
    Mimo to, dobrze że sprawa się wyjaśniła i dzięki w imieniu potomnych za podanie rozwiązania Twojego problemu.


  • Użytkownik archiwalny

    Hmm... widziałeś ten pęknięty pływak? Strasznie dziwny przypadek, w mojej ocenie, no bo od czego
    mógłby pęknąć taki element?
    Mimo to, dobrze że sprawa się wyjaśniła i dzięki w imieniu potomnych za podanie rozwiązania
    Twojego problemu.

    Też mi się wydaje dziwna sprawa. On jest zrobiony z dość "grubego" plastiku. Jedynym wytłumaczeniem może być wada fabryczna, sam z siebie nie ma prawa pęknąć.


  • Admin

    Hmm... widziałeś ten pęknięty pływak? Strasznie dziwny przypadek, w mojej
    ocenie, no bo od czego mógłby pęknąć taki element?

    To się zdarza, przynajmniej w innych samochodach (więc w Tico też nie jest wykluczone).
    Aczkolwiek dziwi mnie, że przy tonącym pływaku silnik gasł... przeciez dopływ benzyny zamyka unoszący się pływak. Jeżeli by się zawieszał gdzieś w górnym położeniu, to OK, ale jeśli szedł do dołu? W takim przypadku zawór iglicowy nie zamykał dopływu paliwa, nadmiar którego w komorze pływakowej odprowadzany byłby z powrotem do baku.
    Dziwne. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    W takim

    przypadku zawór iglicowy nie zamykał dopływu
    paliwa, nadmiar którego w komorze pływakowej
    odprowadzany byłby z powrotem do baku.
    Dziwne.

    Niekoniecznie. Wystarczy, że wężyk powrotny nie odprowadza w całości naddatku paliwa do baku i już będzie ci "zalewało" silnik...


  • Admin

    Niekoniecznie. Wystarczy, że wężyk powrotny nie odprowadza w całości
    naddatku paliwa do baku i już będzie ci "zalewało" silnik...

    Chyba. że tak.
    Choć wężyk doprowadzający i odprowadzający jest takiej samej średnicy (rurki metalowe pod podwoziem też), więc teoretycznie paliwo powinno być sprawnie odprowadzane z powrotem do zbiornika. Pomijam oczywiście kwestię zagnieceń i zanieczyszczeń węży i rurek.


Log in to reply