garaż w dupie ... :/
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lut 2006, 10:52 ostatnio edytowany przez piter34
Witam ponownie z moim problemem, dzisiaj niestety dopiero miałem czas zgłośić szkodę,
Pewnie już "po ptokach", ale generalnie w Twojej sytuacji najlepiej naprawić na spokojnie w ASO. Będzie bezgotowkowo, nie będziesz się przejmował tym, że sprawca jest w Eire.
Inna opcja to "pogadanie" z inspektorami PZU "po swojemu":
"Zwiększ Pan te cyferki w systemie, albo sobie naprawie w ASO i na pewno na tym stracicie".VAT Ci się należy jak psu kość. Nie ma w przypadku OC czegoś takiego jak bariera 70 czy 80%.
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lut 2006, 15:25 ostatnio edytowany przez sholek
Panowie a może taka
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lut 2006, 15:57 ostatnio edytowany przez piter34
Panowie a może taka
lekturkaPodałem ten link w tym wątku 13 stycznia. <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lut 2006, 18:20 ostatnio edytowany przez spoono
Podałem ten link w tym wątku 13 stycznia.
ale ja go np. pominąłem <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />
a teraz wszystko przeczytałem i jestem pewien: Do Sądu z hołotą!!! <img src="/images/graemlins/uzbroj_zlo.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 15:14 ostatnio edytowany przez Antoine
Coś na czasie.
PZU zaniża odszkodowanie?wlasnie jestem jednym z bohaterow tego czegos
pzu proponuje mi zapomoge w wysokosci 25% kosztow naprawy bo auto ma 10 lat, bo mozna zastosowac nieistniejace zaminniki, bo mozna pomalowac odkurza, po co wymieniac jak mozn wyklepac?
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 15:30 ostatnio edytowany przez kokeeno
wlasnie jestem jednym z bohaterow tego czegos
pzu proponuje mi zapomoge w wysokosci 25% kosztow
naprawy bo auto ma 10 lat, bo mozna zastosowac
nieistniejace zaminniki, bo mozna pomalowac
odkurza, po co wymieniac jak mozn wyklepac?Wymienić na własny koszt - w ASO, bo czemużby nie? - i skierować sprawę do sądu - zapłacą - jak nie oni, to ich klient...
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 15:32 ostatnio edytowany przez Antoine
Wymienić na własny koszt - w ASO, bo czemużby nie? - i skierować sprawę do sądu -
zapłacą - jak nie oni, to ich klient...sorry, ale nie mam teraz 2500zl zeby do tego dolozyc <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 21:22 ostatnio edytowany przez SUZUALTO
sorry, ale nie mam teraz 2500zl zeby do tego dolozyc
W takim razie masz problem...
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 21:27 ostatnio edytowany przez Antoine
W takim razie masz problem...
mam qrna, odwolania etc...., cale szczescie ze auto jezdzi bo takto by juz bylo naprawde niewesolo.... <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 21:38 ostatnio edytowany przez SUZUALTO
mam qrna, odwolania etc...., cale szczescie ze auto
jezdzi bo takto by juz bylo naprawde niewesolo....Odwołania, hm. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> A do kogo, jeśli można wiedzieć? <img src="/images/graemlins/032.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 7 lut 2006, 22:14 ostatnio edytowany przez Antoine
Odwołania, hm. A do kogo, jeśli można wiedzieć?
do naczelnika, dyrektora, rzecznika praw ubezpieczonych, sadu...
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 06:55 ostatnio edytowany przez SUZUALTO
do naczelnika, dyrektora,
Do tych, to nawet szkoda czasu pisać. <img src="/images/graemlins/oslabiony.gif" alt="" />
rzecznika praw ubezpieczonych,
sadu...
To jedyne wyjście. Ale pisałeś, że nie masz kasy na sprawę sądową. <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 07:27 ostatnio edytowany przez piter34
sorry, ale nie mam teraz 2500zl zeby do tego dolozyc
Nie rozumiem tutaj czegoś. Przy szkodzie z OC sprawy (ztcp to tak jest w Twoim przypadku) możesz zgodzić się na kosztorys lub naprawiać auto na faktury w dowolnie wybranym warsztacie...
Przecież w warsztacie naprawisz bezgotówkowo. -
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 10:38 ostatnio edytowany przez Antoine
Nie rozumiem tutaj czegoś. Przy szkodzie z OC sprawy (ztcp to tak jest w Twoim
przypadku) możesz zgodzić się na kosztorys lub naprawiać auto na faktury w
dowolnie wybranym warsztacie...
Przecież w warsztacie naprawisz bezgotówkowo.odpowiedzialem koledze bo mowil zebym wykladal wlasna kase.
ja chce kosztorys, ale taki aby pokryl straty a nie jakas zapomoge <img src="/images/graemlins/crazy.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 10:39 ostatnio edytowany przez Antoine
Do tych, to nawet szkoda czasu pisać.
rzecznika praw ubezpieczonych,
To jedyne wyjście. Ale pisałeś, że nie masz kasy na sprawę sądową.pisalem ze nie mam kasy na naprawe.
ale najpierw jednak sprobuje od samego dolu <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 11:00 ostatnio edytowany przez piter34
ja chce kosztorys, ale taki aby pokryl straty a nie jakas zapomoge
Kapryśny jesteś. <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 12:33 ostatnio edytowany przez grudziu
Pewnie już "po ptokach", ale generalnie w Twojej sytuacji najlepiej naprawić na spokojnie w ASO.
Będzie bezgotowkowo, nie będziesz się przejmował tym, że sprawca jest w Eire.
Inna opcja to "pogadanie" z inspektorami PZU "po swojemu":
"Zwiększ Pan te cyferki w systemie, albo sobie naprawie w ASO i na pewno na tym stracicie".gadałem "po swojemu", przedstawiłem mu ze w aso chcą prawie 5 tysiaków za nowy zderzak, polakierowanie zderzaka i klapy bagażnika <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" /> no i mu powiedziałem ze jak dadzą mi kosztorys ze stawkami albo na papierze napiszą ile mi wyplacą to biore gotówkowo i nie dam do aso, ale koleś z TU nie był zainteresowany. U nich tak jest ze najpierw sie decydujesz jaką forme rozliczenia bierzesz potem oni ci mowia ile hajcu dostaniesz <img src="/images/graemlins/sick_.gif" alt="" />
decyzja podjęta, w takim wypadku nie pozostaje mi nic jak brać bezgotówkowo i pogadać z warsztatem
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 12:35 ostatnio edytowany przez grudziu
odpowiedzialem koledze bo mowil zebym wykladal wlasna kase.
ja wlasnie ciagle czekam na potwierdzenie z TU bo nie chce wykładać z własnej kieszeni. Raz juz sie przejechałem jak z AC robiłem
ja chce kosztorys, ale taki aby pokryl straty a nie jakas zapomoge
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 13:28 ostatnio edytowany przez piter34
U nich tak jest ze najpierw sie decydujesz jaką
forme rozliczenia bierzesz potem oni ci mowia ile hajcu dostanieszTak nie ma prawa być. <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lut 2006, 14:07 ostatnio edytowany przez grudziu
Tak nie ma prawa być.
a to co ja mam zrobić jak mi rzeczoznawca powiedział ze tak jest???
moze i nie ma prawa tak być, ale tak w samopomocy jest...