Swift GTI - brak drugiego biegu


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.
    Znowu mam problem z moim gratem. Dziś jak gdyby nigdy nic zaczęła ginąć dwójka. Przy redukcji od górnych biegów dwójki nie da się znaleźć, na siłę też nie chce wejść. Muszę odbić na luz i ponowna próba kończy się sukcesem. Na postoju wszystko ok.
    Co nawala?


  • Użytkownik archiwalny

    Drążki od wybieraka? Patrzyłeś pod auto jak to tam wygląda u Ciebie?


  • Użytkownik archiwalny

    Poduszka przy skrzyni też może być. I synchronizator dwójki też. I wybierak też. I tulejki w dźwigni.


  • Użytkownik archiwalny

    Nie mam za bardzo jak zerknąć, no ale zacznę od tych łatwiejszych co podpowiedzieliście. Na jednej tulei kiedyś luz skasowałem.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale synchro nie bardzo pasuje bo w końcu bieg wchodzi. Wygląda jak poduszka albo coś z wybieraniem bo podczas hamowania silnikiem koła "odciągają" silnik w przeciwną stronę. Chyba że podczas przyspieszania też sie tak dzieje? Bieg wchodzi z oporem? Czuć jakąś przeszkodę po drodze?


  • Użytkownik archiwalny

    Ale synchro nie
    bardzo pasuje bo w końcu bieg wchodzi. Wygląda jak poduszka albo coś z wybieraniem
    bo podczas hamowania silnikiem koła "odciągają" silnik w przeciwną stronę. Chyba że
    podczas przyspieszania też sie tak dzieje? Bieg wchodzi z oporem? Czuć jakąś
    przeszkodę po drodze?

    Rozebrałem dziś wybierak i wszystkie tuleje na wodzikach. Luzy pokasowałem, wszystko na sztywno, nasmarowane. Problem pozostał. 1-2-3-4-5 jest bez problemów, 5-4-3-> w miejscu tuż przed dwójką napotykam duży opór i nie da się wrzucić. Znalazłem patent, że daję minimalnie w kierunku jedynki, potem znowu w kierunku dwójki i najczęściej za pierwszym razem wskakuje. Na postoju biegi ok.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak poduszki silnika i skrzyni się czują? Wygląd, że przynajmniej jedna puszcza silnik za bardzo do przodu przy hamowaniu.


  • Użytkownik archiwalny

    Jak poduszki
    silnika i skrzyni się czują? Wygląd, że przynajmniej jedna puszcza silnik za bardzo
    do przodu przy hamowaniu.

    No cóż - nie umiem tego zdiagnozować. Nigdy nie widziałem nowej i zużytej poduszki obok, żeby sobie to wyobrazić.
    Są jakieś łopatologiczne wskazówki na to?
    Przy zużytych silnikowych telepie autem?
    PS: właśnie sprawdziłem, że olej w skrzyni zmieniałem 20 kkm temu, i na pewno ponad 15 miesięcy temu. Czy może mieć to wpływ?



  • Rozebrałem dziś
    wybierak i wszystkie tuleje na wodzikach. Luzy pokasowałem, wszystko na sztywno,
    nasmarowane. Problem pozostał. 1-2-3-4-5 jest bez problemów, 5-4-3-> w miejscu tuż
    przed dwójką napotykam duży opór i nie da się wrzucić. Znalazłem patent, że daję
    minimalnie w kierunku jedynki, potem znowu w kierunku dwójki i najczęściej za
    pierwszym razem wskakuje. Na postoju biegi ok.

    Opis pasuje mi do typowego uszkodzenia "kamyków" synchronizatora (drobne metalowe elementy działające jak prowadnice pierścieni synchronizatora podczas zmiany biegu) występującego w węgierskim MK5. Tylko, że w tym przypadku przyczyną było wprowadzenie zmiany konstrukcyjnej przez producenta (lite metalowe elementy zamieniono na delikatne profile "blaszane" i jak ktoś katował skrzynię - czytaj: spotykałem się z usterką tylko w firmowych Swiftach, to przychodziła konieczność wymiany owych "kamyków". Jeśli dłużej ktoś katował mimo objawów, to wymiana kończyła się na całym zespole synchronizatora). Obym nie miał racji, bo zabawa w tym temacie związana jest z rozpruwaniem całej skrzyni, a to już mało opłacalne.


  • Użytkownik archiwalny

    No cóż - nie umiem tego zdiagnozować. Nigdy nie widziałem nowej i zużytej poduszki
    obok, żeby sobie to wyobrazić.
    Są jakieś łopatologiczne wskazówki na to?
    Przy zużytych silnikowych telepie autem?
    Zasadniczo poduszki są dość sztywne, silnikiem za bardzo nie rzuca. Zresztą jak sam nie umiesz, to podjedź do jakiegoś w miarę kumatego majstra, powinien wjechać na kanał, wziąć jakąś brechę i zobaczyć jak się poduchy zachowują

    PS: właśnie sprawdziłem, że olej w skrzyni zmieniałem 20 kkm temu, i na pewno ponad 15 > miesięcy temu. Czy może mieć to wpływ?
    Nie sądzę.


  • Użytkownik archiwalny

    miałem to samo w moim 1.0

    4 dopiero wrzucałem jak delikatnie dzwignia na 3 dawałem lub szybkim ruchem z 3.

    problem sie rozwiązał kiedy rozpadł sie synchro 5 biegu i skrzynie zmieniłem


  • Użytkownik archiwalny

    Ten silnik musialby całkiem nieżle sie ruszac jakby to były poduszki... Przy spokojnej jeździe i wolnej zmianie biegów one nie mają nic do gadania wg mnie


  • Użytkownik archiwalny

    Czy w razie usterki skrzyni lepiej rozbierać czy kupić coś z Allegrosza i zarzucić całość?


  • Użytkownik archiwalny

    A czy jadąc np z górki i redukując biegi 5-4-3 wciskając sprzęgło na dłużej (4-5s) by silnik był całkowicie odpięty od kół dalej są kłopoty z wrzuceniem?


  • Użytkownik archiwalny

    A czy jadąc np z
    górki i redukując biegi 5-4-3 wciskając sprzęgło na dłużej (4-5s) by silnik był
    całkowicie odpięty od kół dalej są kłopoty z wrzuceniem?

    Próbowałem dziś wszystkiego. Nieważne ile jadę, czy hamuję czy się ledwo telepię z 3 na 2 nie idzie zmienić. Jak wysprzęglam kilka ładnych sekund - to samo. Na postoju ok, w górę ok.
    Jak znajdę czas - udam się do mietków na sprawdzenie poduszek. Pogiąłem tę przy filtrze powietrza - czyli silnika i wydawała się być sprężysta, niepukająca.



  • Czy w razie usterki
    skrzyni lepiej rozbierać czy kupić coś z Allegrosza i zarzucić całość?

    najtańszym rozwiązaniem jest zdobycie zdrowej skrzyni, tylko traf taką...


  • Użytkownik archiwalny

    No to wychodzi, że albo luz na widełkach, albo (bardziej) synchronizator 2giego biegu klęczy. Co do opłacalności - można czasem kupić fajną skrzynię do gti za 500-600 zł. Rozebranie skrzyni i wymiana synchronizatora to droższa sprawa (o ile sam nie potrafisz i nie masz kogoś znajomego, kto zrobi Ci to za jakieś piwo czy inną stówkę, a do tego porządnie).


  • Użytkownik archiwalny

    No to wychodzi, że
    albo luz na widełkach, albo (bardziej) synchronizator 2giego biegu klęczy. Co do
    opłacalności - można czasem kupić fajną skrzynię do gti za 500-600 zł. Rozebranie
    skrzyni i wymiana synchronizatora to droższa sprawa (o ile sam nie potrafisz i nie
    masz kogoś znajomego, kto zrobi Ci to za jakieś piwo czy inną stówkę, a do tego
    porządnie).

    Co mogę jeszcze podpowiedzieć - jak ruszam po osi pręt od wybieraka, to ma on spory luz w skrzyni. Ale może to normalna sprawa...


  • Użytkownik archiwalny

    Update:
    Byłem dziś w serwisie i stwierdzili, że poduszka skrzyni do wymiany, środkowa powiedzmy jeszcze pojeździ.
    Teraz pytanie - szukać używki, czy raczej ASO? Zna ktoś cenę, bo chyba nie jest to drogi element?


  • Użytkownik archiwalny

    Szukaj używanej, ale w dobrym stanie. W aso to kosztuje ze 2 miliony.


Log in to reply