[MK3 GTI] brak tylnego hamulca nożnego


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, mam nietypowy problem z hamulcami w GTI. Samochód nie jeździł przez 3 miesiące a potem na przeglądzie okazało się, że tylne hamulce w ogóle nie łapią. Po oględzinach okazało się, ze klocki i tarcze są ok, płynu dość, tłoczki się ruszają a hamulec dalej łapie tak słabo, że przy podniesionym na lewarku kole po wciśnięciu pedału do podłogi dalej można rekami obrócić koło. Co dziwne, problem dotyczy obu strona ręczny działa bez zarzutu, trzyma koła jak należy. Macie jakieś pomysły co to może być?
    Z góry dzięki za pomoc!


  • Użytkownik archiwalny

    Trzeba trochę pojeździć i mocno podeptać na hample może coś się ruszy. Możliwe tez ze tłoczek chwyta i nie wysuwa się z pełną siłą. Idąc tym tropem należało by zdemontować zacisk z tarczy i wtedy wcisnąć hamulec pozwalając się mu mocniej wysunąć. Może wówczas zacznie lepiej chodzić. Jeśli to nie wystarczy to należy podregulować korektor siły hamowania - ten na ścianie grodziowej na wysokości pompy.


  • Użytkownik archiwalny

    Jarku te zaciski były zdejmowane i tłoczek wysuwał się i cofał, ale ta informacja o korektorze jest cenna, bo skoro oba tylne hamulce są słabe to może jest to kwestia skopanego bilansu przód/tył. Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś foto korektora i informację w którą stronę nim pokręcić i mniej więcej o ile żeby tył dostał więcej siły.


  • Użytkownik archiwalny

    Jarku te zaciski
    były zdejmowane i tłoczek wysuwał się i cofał, ale ta informacja o korektorze jest
    cenna, bo skoro oba tylne hamulce są słabe to może jest to kwestia skopanego bilansu
    przód/tył. Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś foto korektora i informację w którą
    stronę nim pokręcić i mniej więcej o ile żeby tył dostał więcej siły.

    niestety wiekszosc swiftów ma slabe tylne hamulce, nawet te ze sprawnymi zaciskami, tarczami i klockami. mysle ze jest to fabrycznie tak zaprojektowane gdyż tył swifta jest bardzo lekki i przy niedociążonym aucie przy hamowaniu można bylo by wpadac w poslizg.

    tak jak kolega jarek pisal problem tkwi w korektorze sily hamowania.

    korektor sily hamowania jest na scianie grodziowej w komorze silnika- poznasz go odrazu bo wychodzą z niego przewody hamulcowe. jak zdejmiesz z niego taki "kapturek" ukaze ci się śruba ze sprężyną. wykręcasz ją i miedzy łeb śruby a sprężyne wkladasz podkładke o grubosci 0,5-2mm (w zależnosci jak checsz miec mocne z tył hamulce, im grubsza podkladka tym wiecej sily idzie na tył ) tak aby sprężyna była mocniej ściśnięta po dokreceniu srubki i mocniej naciskała na takie jak by to napisać "kuleczki" w korektorze nie polecam dawac za grubej tej podkladki bo ci bedzie koła blokować z tył podczas mocniejszego nacisniecia na pedal hamulca co w przypadku mokrej nawierzchni lub co gorsza śniegu skonczyc sie to może w najlepszym wypadku wpadnieciem w poslizg.


  • Użytkownik archiwalny

    wielkie dzięki mlodyboruch, te hamulce to nie moje widzimisię tylko na przeglądzie na rolkach prawie w ogóle efektu nie było i mi przeglądu diagnosta nie podbił, więc muszę coś z tym zrobić


  • Użytkownik archiwalny

    wsumie nie powinno miec to wplywu ale wykrec maksymalnie tloczki... chociaz one powinny same sie wysowac ale sprobowac warto.


  • Użytkownik archiwalny

    wielkie dzięki
    mlodyboruch, te hamulce to nie moje widzimisię tylko na przeglądzie na rolkach
    prawie w ogóle efektu nie było i mi przeglądu diagnosta nie podbił, więc muszę coś z
    tym zrobić

    diagności do których jezdze wiedzą juz ze swifty tak mają gdyby to byla wina zacisków bądz tłoczków to ręczny także byl by cienki... ustawisz sobie ten korektor, spadnie pierwszy snieg to zobaczysz czemu producent takie słabe heble zrobił z tył


  • Użytkownik archiwalny

    wsumie nie powinno
    miec to wplywu ale wykrec maksymalnie tloczki... chociaz one powinny same sie
    wysowac ale sprobowac warto.

    jezeli twierdzi ze reczny chodzi mu bez zazutu to nic to nie da


  • Użytkownik archiwalny

    Wystarczy wywalic kanape, polke, zapas i klucze. Na sniegu przy hamowaniu na wprost chodzi bokami Z drugiej strony w GS nie przypominam sobie takich efektow... Moze beben inaczej chodzi?


  • Użytkownik archiwalny

    hamulce tarczowe z tylu to przerost formy nad trescia chyba specjalnie je zalozyli z mysla o rajdowych nawrotach


  • Użytkownik archiwalny

    Coś jest w tym co mówisz..Na domiar złego często jest tak, że ręczny lepiej na bębnach chwyta.


  • Użytkownik archiwalny

    Lepiej na bębnach? Ja mam odwrotne odczucia ;p To nic, kilka pustaków do bagażnika i zima niestraszna 8) A tarcze są najwyraźniej po to, żeby ładnie wyglądały


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie akurat z tarczami ok. Kiedyś na przeglądzie się dowiedziałem od mechaników że ręczny na bębnach mocniej chwyta (statystycznie). Ile w tym prawdy to nie wiem...A Po co Ci pustaki do bagażnika? Uderzysz w słup, one przez siedzenia przelecą i Cie zabiją..Poza tym w gti nie ma korektra powiązanego z ruchem wahacza tylnego i nie zmieni Ci to siły hamowania..;p


  • Użytkownik archiwalny

    A nie jest tak, że im cięższy tym lepiej się trzyma nawierzchni?


  • Użytkownik archiwalny

    jak bedzie wiekszy nacisk na tylna os to bedzie u mnie na przegladzie tez relatywnie slabo bral nozny, natomiast reczny byl zyleta


  • Użytkownik archiwalny

    Ja u siebie mam pustkę z tyłu. Jedyne co mam to kanapę Niedługo przegląd to wyjdzie jak u mnie z tym tyłem. Co do ręcznego to przechodzi moje oczekiwania


  • Użytkownik archiwalny

    fajnie gdy z tylu jest gola blacha na mokrej nawierzchni zamiata tylkiem bez hamulca


  • Użytkownik archiwalny

    A nie jest tak, że
    im cięższy tym lepiej się trzyma nawierzchni?

    Nawierzchni się trzyma lepiej, ale droga hamowania wzrasta.


  • Użytkownik archiwalny

    fajnie gdy z tylu
    jest gola blacha na mokrej nawierzchni zamiata tylkiem bez hamulca

    to kup kiedyś dobre opony, w swifcie jak wyjąłem wszystko z tyłu to łącznie z kanapą to było tak lekkie że się dało jedną reką podnieść Koła zapasowego nigdy nie posiadałem. Jeździłem wydmuszką i nic nigdy się nie działo z rzeczy które wyżej piszecie.

    Ps. Ręczny jest zawsze mocniejszy na bębnach.


  • Użytkownik archiwalny

    Nawierzchni się
    trzyma lepiej, ale droga hamowania wzrasta.

    Nieprawda, przy hamowaniu awaryjnym ze 150 km/h obciazone 4 osobami auto zatrzymywalo sie kilka/kilkanascie (w zaleznosci od samochodu) metrow szybciej niz auto z samym kierowca. Testy ADAC nie klamia, poszukaj w google. Dociazony tyl pozwalal hamulca duzo sprawniej hamowac.

    to kup kiedyś dobre opony,

    Na R888 na suchym tez zamiata i to w duzo ciezszych autach, ale ja nie wiem, moze sa lepsze opony Na Dunlopach WinterResponse praktycznie nowych 8mm bieznik tez dupa chodzila jak chciala na sniegu, na Conti letnich w prawie nowych na mokrym rowniez.


Log in to reply