Suzuki swift 1.3 68km 1993r - lampka check engine


  • Użytkownik archiwalny

    Witam

    Jestem posiadaczem SWIFTA 1,3 68km (rocznik 93). Benzyka + LPG. Sterownik instalacji gazowej to BINGO S4.

    Auto jeździ niezle, jednak mam problem. Jak jade na gazie z równą prędkością z minute (powiedzmy jakieś 70km/h) to zapala sie lampka check engine. Ginie ona gdy gwałtownie dodam gazu lub utrzymam równe obroty i przełącze samochód na benzyne. Dodam, że w aucie wolne obroty na gazie wynoszą ok 1000, natomiast po przełączeniu na benzynke jest to około 2 tys (dość wysokie).

    Myślałem nad odcięciem pompy paliwa, lecz nie wiem czy dałoby to coś. Zastanawiałem sie czy ta lampka nie wskakuje przez to że za dużo benzyny przepływa przez gaźnik gdy jade na LPG (no bo pompy nie odcinałem) Prosze o porade jeśli ktoś ma jakiś pomysł.


  • Użytkownik archiwalny

    1. masz wtrysk nie gaznik, chociaz niektorzy uwazaja monopunkt za taki lepsiejszy gazniczor (bo w sumie dzialanie i sens ten sam), to jednak wtrysk jest wtryskiem jakby nie bylo.
    2. wyblyskaj sobie kody bledow, bedziesz wiedzial co go boli, jak to zrobic bylo milion piecset razy na forum i w FAQ.
    3. wolne obroty to okolo 900 dla 8v z tego co pamietam
    4. moze warto wyregulowac instalacje gazowa? Bo tysiac na wolnych to tez tak srednio na LPG

    Z tego co wiem to pompa ma chodzic i calosc wracaj powrotem do baku zeby jej nie zatrzec? Ale to gazownika trzeba by sie spytac.


  • Użytkownik archiwalny

    1. masz wtrysk nie
    gaznik, chociaz niektorzy uwazaja monopunkt za taki lepsiejszy gazniczor (bo w sumie
    dzialanie i sens ten sam), to jednak wtrysk jest wtryskiem jakby nie bylo.
    2. wyblyskaj sobie
    kody bledow, bedziesz wiedzial co go boli, jak to zrobic bylo milion piecset razy na
    forum i w FAQ.
    3. wolne obroty to
    okolo 900 dla 8v z tego co pamietam
    4. moze warto
    wyregulowac instalacje gazowa? Bo tysiac na wolnych to tez tak srednio na LPG
    Z tego co wiem to
    pompa ma chodzic i calosc wracaj powrotem do baku zeby jej nie zatrzec? Ale to
    gazownika trzeba by sie spytac.

    Wiem, że to wtrysk...z przyzwyczajenia nazywam to tylko gaźnikiem (miałem malczaka cały czas)...
    jednak nie to jest ważne....jeden majster powiedział mi że przyczyną właśnie może być to że ta benzyna która wraca nieraz nie daje rady przepłynąć z powrotem (jest jej jakby za dużo) i wtedy pojawia sie błąd. Z jednej strony to prawdopodobne (bo gdy przełącze na PB to problem znika, tak samo po zwiększeniu obrotów). Jednak zastanawia mnie czy taki proces jest mozliwy wogole.

    Co do pompy to nie zatrze sie u mnie raczej, gdyż zawsze mam min pół zbiornika PB. Jedyny problem z tego co słyszałem przy odcięciu to to że wtrysk jakoś dostaje w kość. Ale mi to raczej też nie jest groźne bo na bak gazu staram sie z 10km na PB przejechać od biedy


  • Użytkownik archiwalny

    I jak się problem rozwiązał. Mam to samo, stawiam że to regulacja lpg ale check engine pali mi sie na gazie i na benzynie. Wybłyskalem sobie kod i wyszlo mi ze wszystko ok czyli kod 1 2


  • Użytkownik archiwalny

    Wybłyskałem ten kod błędu i wyszła sonda lambda.

    A ogólnie jak wyregulować (zmniejszyć) przepływ paliwa żeby te wolne obroty zmniejszyć z 1500-2000 na normalne coś koło 1000??

    Ewentualnie jest możliwe by cały czas ssanie chodziło?? Wtedy jakiś czujnik by trzeba wymienić może??


  • Użytkownik archiwalny

    nie rob zadnej regulacji najpierw zmien sonde wkasuj blad(sprawdz czy dalej jest bo jest taka mozliwosc) i dopiero pozniej zajmij sie regulacja jesli dalej bedize wymagane.



  • U mnie jakoś tak się porobiło, że też po wrzuceniu na luz obroty przez około 10 sekund stoją na 1500 rpm i potem powoli spadają na normalne ok. 900 rpm. Resetowanie kompa nie daje rezultatów


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie jakoś tak
    się porobiło, że też po wrzuceniu na luz obroty przez około 10 sekund stoją na 1500
    rpm i potem powoli spadają na normalne ok. 900 rpm. Resetowanie kompa nie daje
    rezultatów

    u mnie dopiero jak autko stanie w miejscu obroty z 1200 na 900 spadają, nawet podczas delikatnego toczenia, przed zatrzymaniem. wg mnie ma to związek z wspomaganiem pompy hamulcowej podczas hamowania



  • u mnie dopiero jak
    autko stanie w miejscu obroty z 1200 na 900 spadają, nawet podczas delikatnego
    toczenia, przed zatrzymaniem. wg mnie ma to związek z wspomaganiem pompy hamulcowej
    podczas hamowania

    To nie takie proste, bo w swifcie jest taki woskowy siłowniczek, który odpowiada za to żeby za brutalnie obroty nie spadały i silnik się nie dławił.

    A co do tego, że jeśli auto się toczy to faktycznie wtedy obroty nigdy nie spadną - w liczniku jest taki czujnik prędkości pojazdu i to daje sygnał na komputer


  • Użytkownik archiwalny

    To nie takie
    proste, bo w swifcie jest taki woskowy siłowniczek, który odpowiada za to żeby za
    brutalnie obroty nie spadały i silnik się nie dławił.
    Można sprecyzować ta wypowiedz . Gdzie to jest jak naprawić i dokładną nazwę?


  • Użytkownik archiwalny

    To nie takie
    proste, bo w swifcie jest taki woskowy siłowniczek, który odpowiada za to żeby za
    brutalnie obroty nie spadały i silnik się nie dławił.
    A co do tego, że
    jeśli auto się toczy to faktycznie wtedy obroty nigdy nie spadną - w liczniku jest
    taki czujnik prędkości pojazdu i to daje sygnał na komputer

    Wosk jest w Gti w sohc jest silnik krokowy.



  • Wosk jest w Gti w
    sohc jest silnik krokowy.

    mnie chodzi o taki amortyzatorek przy lince gazu


  • Użytkownik archiwalny

    Adamo81, przestań odłączać klemę od akumulatora i zobacz czy po pewnym czasie przestaną te obroty wariować.

    Komputer właśnie tak ma, że po zresetowaniu "uczy" się jakiś czas, po kilkudziesięciu kilometrach powinno mu przejść.



  • Adamo81, przestań
    odłączać klemę od akumulatora i zobacz czy po pewnym czasie przestaną te obroty
    wariować.
    Komputer właśnie
    tak ma, że po zresetowaniu "uczy" się jakiś czas, po kilkudziesięciu kilometrach
    powinno mu przejść.

    No właśnie tak zauważyłem. Jak zamontowałem akumulator w poprzednią niedzielę, to dopiero w miniony piątek (czyli w sumie po pięciu dniach) się komputer nawrócił i wszystko wróciło do normy.

    Tyle, że musiałem znowu w tą niedzielę wyjąć aku i znowu przerabiam temat.

    Strasznie długo ten komputer się uczy No ale już mamy czwartek, więc już jutro prawdopodobnie wróci do normy


Log in to reply