Przy ruszaniu dusi sie


  • Użytkownik archiwalny

    mam następującyb problem a mianowicie gdy ruszam moim swiftem, szczególnie na 1 i później przy małych obrotach jak gwałtownie dodam gaz na 2 samochód mi się tak jakby dusi. Tzn. na jedynce gdy ruszam szczególnie widać to na jakimś wzniesieniu ale na płaskim terenie też na początku daje gaz wszystko ok a po chwili jak już spuszczam pedał sprzęgła(końcówka)to samochód tak jakby chciał mi zgasnąć lekko raz szarpnie po czym już jedzie normlanie, przy dwójce to też tak jest że jak wrzuce drugi bieg na małych obrotach poniżej 1800tys., to jak dodam gazu to łapie takiego muła po czym jak przekroczy barierę 2100tys. to idzie jak strzała przy wyższych biegach problem zanika.Tka jakby miał problem tylko na tych niskisch gdzie potzrebna jest większa siła, moc....
    I tu mi się nasuwa pytanie co to może być:
    -świece i przewody
    -filtr paliwa
    Nie wiem moiże coś innego....proszę o pomoc


  • Użytkownik archiwalny

    mam następującyb problem a mianowicie gdy ruszam moim swiftem, szczególnie na 1 i później przy
    małych obrotach jak gwałtownie dodam gaz na 2 samochód mi się tak jakby dusi. Tzn. na
    jedynce gdy ruszam szczególnie widać to na jakimś wzniesieniu ale na płaskim terenie też na
    początku daje gaz wszystko ok a po chwili jak już spuszczam pedał sprzęgła(końcówka)to
    samochód tak jakby chciał mi zgasnąć lekko raz szarpnie po czym już jedzie normlanie, przy
    dwójce to też tak jest że jak wrzuce drugi bieg na małych obrotach poniżej 1800tys., to jak
    dodam gazu to łapie takiego muła po czym jak przekroczy barierę 2100tys. to idzie jak
    strzała przy wyższych biegach problem zanika.Tka jakby miał problem tylko na tych niskisch
    gdzie potzrebna jest większa siła, moc....

    I tu mi się nasuwa pytanie co to może być:

    -świece i przewody

    -filtr paliwa

    Nie wiem moiże coś innego....proszę o pomoc

    ja mam to samo.. nazywam to turba dziurą bez turbo <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    ja mam to samo.. nazywam to turba dziurą bez turbo

    <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    mam następującyb problem a mianowicie gdy ruszam moim swiftem, szczególnie na 1 i później przy
    małych obrotach jak gwałtownie dodam gaz na 2 samochód mi się tak jakby dusi. Tzn. na
    jedynce gdy ruszam szczególnie widać to na jakimś wzniesieniu ale na płaskim terenie też na
    początku daje gaz wszystko ok a po chwili jak już spuszczam pedał sprzęgła(końcówka)to
    samochód tak jakby chciał mi zgasnąć lekko raz szarpnie po czym już jedzie normlanie, przy
    dwójce to też tak jest że jak wrzuce drugi bieg na małych obrotach poniżej 1800tys., to jak
    dodam gazu to łapie takiego muła po czym jak przekroczy barierę 2100tys. to idzie jak
    strzała przy wyższych biegach problem zanika.Tka jakby miał problem tylko na tych niskisch
    gdzie potzrebna jest większa siła, moc....

    I tu mi się nasuwa pytanie co to może być:

    -świece i przewody

    -filtr paliwa

    Nie wiem moiże coś innego....proszę o pomoc

    podczepiam sie pod watek, bo tez to mam....


  • Użytkownik archiwalny

    Ja tak mam od nowości. Po prostu nie mulę silnika jazdą


  • Użytkownik archiwalny

    Ja tak mam od nowości. Po prostu nie mulę silnika jazdą

    Ja mam to samo ale tylko kiedy swift jest zimny i czekam az sie rozgrzeje,pozatym chyba wiadomo ze lepiej jest nie przyspieszac gwaltownie na dopiero co odpalonym silniku <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" /> u mnie tylko wtedy to jest a pozniej smiga jak marzenie <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ja mam to samo ale tylko kiedy swift jest zimny i czekam az sie rozgrzeje,pozatym chyba wiadomo
    ze lepiej jest nie przyspieszac gwaltownie na dopiero co odpalonym silniku u mnie tylko
    wtedy to jest a pozniej smiga jak marzenie
    u mnie obojetnie czy na zimnym czy na ciepłym...ale co do spalania to fakt trzeba sie zgodzic ze jak sie jezdzi w przedziale 2500-3000 tys. to mniej pali niz jak na obrotach od 1800-2500tys.


  • Użytkownik archiwalny

    u mnie obojetnie czy na zimnym czy na ciepłym...ale co do spalania to fakt trzeba sie zgodzic ze
    jak sie jezdzi w przedziale 2500-3000 tys. to mniej pali niz jak na obrotach od
    1800-2500tys.

    Jak to w Auto Świecie pisali najekonomiczniej jest przyśpieszać na 3/4 wciśniętego pedału gazu bo jak przyśpieszamy delikatnie to to przyśpieszanie trwa za długo i dlatego więcej pali...


  • Użytkownik archiwalny

    Ja tak mam od nowości. Po prostu nie mulę silnika jazdą Z resztą kidyś brat myślał że to ekonomiczne i jeździł do max 2500rpm i niestety spalanie miał na poziomie 7L/100km.
    Ja jeżdżę w przedziale 2000 - 3500 i średnio mam około 6,2L/100km

    w GTI? chyba nie po mieście takie spalanie? <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    w GTI? chyba nie po mieście takie spalanie?

    O dziwo jest to możliwe. Ja swoim jeżdżę dynamicznie przede wszystkim i spalanie mi wychodzi 7-8 litrów <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    w GTI? chyba nie po mieście takie spalanie?

    a kto tu wspominał cokolwiek o GTi?


  • Użytkownik archiwalny

    -świece i przewody
    -filtr paliwa

    To na pewno warto sprawdzić, a filtr paliwa przy okazji wymienić. Szczególnie jeśli się nie wie kiedy był wymieniany ostatni raz <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" /> Jeśli w ogóle był wymieniany od nowości <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    ok dzieki wszystkim za odp.!


  • Użytkownik archiwalny

    A u mnie jest podobnie tyle że,jak go odp czekam az sie na jałowym rozgrzeje potem jak jush schodzi do normalnych obrotów jak ruszam to niewiem ale w pewnym położeniou pedału gazu nagle go muli i prawie gasnie tak gdzies na poczatku jak dopiero zaczynam wciskac pedal gazu i tak samo jest na 2 przy małej predkości to prawie gaśnie szarpie czasami musze szybko wcisnąc sprzegło żeby niezgasł i dodac troche gazu a wcvześniej tego niebylo.
    I też czasami mam tak że wciskam gaz na 2 a tu nic przez pare sekund wogule tak jak by turbo dziura potem wciskam na maksa tesh nic i dopiero puzniej wyskakuje jak z procy co to moze byc jesli ktos mogłby mi odp.A i ostatnio cos sie dzieje ze jade puzniej go gasze jak ide cos załatwic jesli wruce tak do 5 minut to odpala a jak wiecej niż 5 tzn 10 15 tio wogule niechce odpalic krece krece i nic dopiero gdzies po godz odpala i jest normalnie wszystko doracie mi co mam zrobic aha wszystko tzn plyny,oleje,filtry,swiece, jest nowe na wyszych biegach jest normalnie wszystko?

    ostatnio pojechałem pod super market i go nawet niegasiłem bno sie bałem że nieodpali i jak czekałem na dziewczyne to musialem go trzymac powyzej 1000 obrotów bo inaczej gasł POMOCY !

    AHA moj swift ma silnik 1.0 i jest z 1993r.


  • Użytkownik archiwalny

    A u mnie jest podobnie tyle że,jak go odp czekam az sie
    na jałowym rozgrzeje potem jak jush schodzi do
    normalnych obrotów jak ruszam to niewiem ale w
    pewnym położeniou pedału gazu nagle go muli i
    prawie gasnie tak gdzies na poczatku jak dopiero
    zaczynam wciskac pedal gazu i tak samo jest na 2
    przy małej predkości to prawie gaśnie szarpie
    czasami musze szybko wcisnąc sprzegło żeby niezgasł
    i dodac troche gazu a wcvześniej tego niebylo.
    I też czasami mam tak że wciskam gaz na 2 a tu nic przez
    pare sekund wogule tak jak by turbo dziura potem
    wciskam na maksa tesh nic i dopiero puzniej
    wyskakuje jak z procy co to moze byc jesli ktos
    mogłby mi odp.A i ostatnio cos sie dzieje ze jade
    puzniej go gasze jak ide cos załatwic jesli wruce
    tak do 5 minut to odpala a jak wiecej niż 5 tzn 10
    15 tio wogule niechce odpalic krece krece i nic
    dopiero gdzies po godz odpala i jest normalnie
    wszystko doracie mi co mam zrobic aha wszystko tzn
    plyny,oleje,filtry,swiece, jest nowe na wyszych
    biegach jest normalnie wszystko?
    ostatnio pojechałem pod super market i go nawet
    niegasiłem bno sie bałem że nieodpali i jak
    czekałem na dziewczyne to musialem go trzymac
    powyzej 1000 obrotów bo inaczej gasł POMOCY !
    AHA moj swift ma silnik 1.0 i jest z 1993r.

    Na mój gust to może przerywać TPS przy przepustnicy, którego ślizgacz potencjometru dopiero łapie przy większym otwarciu przepustnicy. Ale to tylko przypuszczenie. Sprawdzić nie zaszkodzi <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    siema,

    Napisze jak ja rozwiazalem ten problem.

    mianowicie qmpel powiedzial zebym wsadzil w rure wlotu powietrza kawałek tektury celem zmieniejszenia ilosci powietrza w mieszkance. POMOGŁO, wczesniej wymienilem przewody(apropo mam do sprzedania do ss98 1,0 za sybmoliczne piwo)kopulke rozdzielacza i jakies tam inne drobne rzeczy sugerowane przez kolegow. Okazalo sie ze nie bede jezdzil z tektura w obudowie, okazalo sie ze trzeba bylo wtregulowac silnik krokowy, lub ten jak ty nazywanie TPS czy jakos tak..

    pozdrawiam


  • Użytkownik archiwalny

    Sprawdź sprzęgło


  • Użytkownik archiwalny

    Na mój gust to może przerywać TPS przy przepustnicy, którego ślizgacz potencjometru dopiero
    łapie przy większym otwarciu przepustnicy. Ale to tylko przypuszczenie. Sprawdzić nie
    zaszkodzi

    Aha dzieki czyli to moze byc ten czujnik tps czyli bym musial go wymienic ok dzieki spr to i zobacze czy cos pomoze ale to jest tez zwiazane z tym odpalaniem co pisalem nie ze jak go zgasze to jush odpalic niechce przez godz dwie ale z gory dzieki moze to zeczywiscie to pozdr


Log in to reply