Poważna awaria i diagnoza przypadku


  • Użytkownik archiwalny

    Pacjent: Suzuki Swift 1.0
    Rok urodzenia: 1999
    Przebieg: 88000
    Objawy: silnik nie odpala mimo prawidłowych obrotów rozrusznika

    Kolejne diagnozy niestety (niestety bowiem pierwsze to najłagodniejsze diagnozy) nie potwierdzały sie, najczarniejsze dopiero niewykryte.

    Opis przypadku:
    Samochód zaparkowany w piątek podczas bezproblemowej jazdy. W sobote mimo "kręcenia" rozrusznikiem silnik nie odpala. Z pomocą kolegi gagatka szukamy przyczyny. Przewodem podłączamy + do elektrozaworów LPG by spróbować zapłonu na gazie. Nie pomaga. Sciagamy filtr i obserwujemy wtryskiwacz czy aby "mgiełka" nie zamieniła sie w strumień. Wszystko w porzadku. Dla pewnosci sprawdzamy jeszcze cisnienie paliwa jakie daje pompa. Jest 4,5 -OK. Wykrecamy swiece. Kladziemy na mase -iskra skacze 1-2-3, wszystko jak należy. Dla pewności układu zapłonu sprawdzamy zwykłą diodą LED czujnik Halla, czyli element zastępujący przerywacz. Dioda lekko miga. Wymieniamy profilaktycznie czujnik Halla. Bez rezulatatów. Nadszedł czas na pomiar cisnienia sprezania. Cylinder 1 -9,5... i to był koniec optymistycznych wieśći: cylinder 2 ok. 4, cylinder 3 ok. 5. W miedzyczasie sprawdzilismy jeszcze czy aby układ rozrzadu nie uległ przestawieniu i czy wał korbowy obraca sie zgodnie z wałkiem rozrządu. Tu akurat wszystko cacy. Juz wiemy, że brak mozliwości rozruchu wynika ewidentnie ze zbyt małej kompresi w dwoch cylindrach. Mozliwe miejsca uciekania cisnienia zasadnicza są trzy: "wydmuchana" uszczelka pod głowicą, pęknięty tłok lub pierścienie, problem z zaworem (nie domyka, krzywy, uszczerbiony) lub z samym gniazdem zaworowym. Tłok lub pierscienie bym wykluczył. Nie słychac również podczas krecenia niepokojących dzwiekow. Niestety czasu nie starczyło by zalac olejem cylindry i sprawdzic czy kompresja wzrosła. Tym samym również nie zdjąłem glowicy. Chwilowo nie mam możliwośći zajac sie samochodem w zwiazku z czym pytam starych wyjadaczy mechaników na co by bardziej obstawiali? Silnik nigdy sie nie przegrzał. Olej zawsze identyczny i na stałym poziomie. Płynu chłodniczego nie ubywa. Bardzo zastanawia mnie fakt dlaczego niska kompresja jest az na dwoch cylindrach? A moze wydmuchało uszczelke miedzy cylindrami i stad niska kompresja na obu sasiednich cylindrach? Jesli komus przydazyło sie cos podobnego niech napisze. Ja już bez sciagania glowicy zastanwiam sie czy kupic tylko uszczelke czy szukac nowej głowicy.


  • Użytkownik archiwalny

    stawiam na wydmuchaną uszczelkę między cylindrami, choć 9,5 to chyba też niedużo...


  • Użytkownik archiwalny

    Zdejmij dekiel zaworow i sprawdz czy walek jest w jednym kawalku. Ponaciskaj takze popychacze, czy sa twarde i nie zapadniete na dol - jak maja luz, to znaczy ze zawory sie nie domykaja.


  • Użytkownik archiwalny

    Zdejmij dekiel zaworow i sprawdz czy walek jest w jednym kawalku. Ponaciskaj takze popychacze, czy sa twarde i nie
    zapadniete na dol - jak maja luz, to znaczy ze zawory sie nie domykaja.

    jak już to nie otwierają dostatecznie


  • Użytkownik archiwalny

    9,5 to tez bardzo malo. a jesli wydmuchalo by Ci uszczelke miedzy 2 a 3cim to tez dziwne zeby wydmuchalo ja tak nagle i to tak spektakularnie... zdejmij pokrywe i obejrzyj walek.


  • Użytkownik archiwalny

    9,5 to tez bardzo malo. a jesli wydmuchalo by Ci
    uszczelke miedzy 2 a 3cim to tez dziwne zeby
    wydmuchalo ja tak nagle i to tak spektakularnie...
    zdejmij pokrywe i obejrzyj walek.

    No własnie stało sie to bez wczesniejszych objawów takich jak słabniecie czy problemy z rozruchem. Nie wiem dlaczego piszesz ze 9,5 to strasznie mało? Przeciez tyle podaje instrukcja i strona klubowa. Wiec jak tyle ma byc fabrycznie to jak wg. Ciebie mało?


  • Użytkownik archiwalny

    U mnie w ss jest 11 <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> na zimnym silniku <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" /> i to na kazdym. A auto ma przejechane ponad 277 tys <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Nie wiem dlaczego piszesz ze 9,5 to strasznie mało? Przeciez tyle podaje
    instrukcja i strona klubowa.

    Czym mierzycie tą kompresje? Wogóle to urządzenie jest sprawne?

    Ciśnienie sprężania a stopień kompresji to są różne wartości <img src="/images/graemlins/pad.gif" alt="" /> Ciśnienia ma być chyba w seryjnym Swifcie 14 czegoś? <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> A wartość 9,5 to to jest współczynnik matematyczny cylindra pełnego / pustego... mieszanką...


  • Użytkownik archiwalny

    tak jak koledzy pisza, mylisz stopien sprezania z kompresja. kompresja w nowym suzuki powinna byc okolo 14. w gti 14,5. jesli masz ponizej 12 to masz juz silnik do remontu. dlatego dziwi mnie ze 9,5 to Twoim zdaniem dobra kompresja... gdyby na wszystkich garach mial tyle to moim zdaniem ledwie by jezdzil. o ile wogole. moze jakis blad urzadzenia pomiarowego ? znaczy nie wykluczajacy wogole spektakularnej awarii a jedynie zanizajacy znaczaco wyniki.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja obstawiam przestawiony rozrząd - sprawdz jeszcze raz.
    Ew. coś z wałkiem rozrządu, ale mniej prawdopodobne...chyba, ze Ci pękł.
    Ale wtedy niebyło by 12bar na 1 i 4 cylindrze.

    Jak Ci się przestawił rozrząd to i zapłon sie przestawił i dlatego nie chce zapalić.
    Teoretycznie na takim ciśnieniu j/w powinien chociaż próbować zaskoczyć, albo chodziłby nierówno.


  • Użytkownik archiwalny

    Ale wtedy niebyło by 12bar na 1 i 4 cylindrze.

    4 cylinder to mu już w fabryce ukradli...
    <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />

    sorry za spam


  • Użytkownik archiwalny

    4 cylinder to mu już w fabryce ukradli...
    sorry za spam

    no co <img src="/images/graemlins/myjzeby.gif" alt="" /> ... niezuważyłem że to three-cilinder jest <img src="/images/graemlins/wpysd.gif" alt="" />


Log in to reply