Zapowietrzanie się układu chłodzenia


  • Użytkownik archiwalny

    witam!
    Mam problem z felicja 1.3 MPI rok 99 przebieg 170000 km w tym 100000km na LPG.
    Kilka dni temu jadąc skodą w pewnym momencie zauważyłem że przestało działać ogrzewanie. Po kilku minutach jazdy samochód zgasł. Zajrzałem pod maskę i okazało się że parownik od instalacji gazowej był zamarznięty i brak było płynu chodzącego w zbiorniczku. O wyciekach płynu chłodniczego wiedziałem, ale sukcesywnie dolewałem go. Zaholowałem więc samochód do mechanika. Ten stwierdził, że przepuszcza chłodnica (jest od nowości ma 8 lat) oraz jest wyraźny wyciek na pompie płynu chłodzącego. Pompa również została wymieniona. Na drugi dzień po remoncie pojechałem do pracy (jakieś 5km drogi) i wszystko było OK. W drodze powrotnej do stało się to samo co poprzednio : zamarzł parownik i samochód zgasł. Dodatkowo płyn był w zbiorniczku ale po sam korek. Odkręcenie korka powodowało na początku wydostanie się powietrza a następnie wyciekał już sam płyn. Zaprowadziłem wóz ponownie do mechanika i ten stwierdził, że może to być uszczelka pod głowicą lub trochę gorzej uszczelka pod cylindrem (tuleją) lub najgorzej pęknięty cylinder. Stwierdził, że można to zrobić wymieniając samą uszczelkę pod głowicą (koszt 300zł z planowaniem), ale jest pewne ryzyko. Polega ono na tym że nie ma pewności czy trzymają uszczelki pod cylindrem i jeśli po wymianie uszczelki pod głowicą nadal będzie wywalać płyn to ponownie trzeba wymienić uszczelkę pod głowicą i dodatkowo pod cylindrami. Mam pytanie czy za każdym razem przy wymianie uszczelki pod głowicą należy robić planowanie głowicy? Czy takie objawy mogą świadczyć o uszkodzeniu tylko uszczelki pod głowicą?
    Co wg Was może być przyczyną takiego zachowania się płynu chłodzącego?
    Dziękuję za wszelkie porady.


  • Użytkownik archiwalny

    witam!
    ..............
    Dziękuję za wszelkie porady.

    A czy to czasami nie sam termostat?
    Albo jakiś syf zapchał przewody w którymś z obiegów chłodzenia?

    Muszę zajrzeć do książki...

    Jakby płyn chłodniczy dostawał się do silnika (do cylindrów, pod cylindry, do oleju, ... ) byłyby inne też objawy...


  • Użytkownik archiwalny

    ..............
    A czy to czasami nie sam termostat?
    Albo jakiś syf zapchał przewody w którymś z obiegów chłodzenia?
    Muszę zajrzeć do książki...
    Jakby płyn chłodniczy dostawał się do silnika (do cylindrów, pod cylindry, do oleju, ... )
    byłyby inne też objawy...

    Otóż panowie przykro mi to stwierdzić ale to na pewno jest strzelona uszczelka pod głowicą. przeżyłem to w favo. objawy są właśnie takie jak opisane wyżej. zamarznięty parownik, brak ogrzewania, ubywanie płynu chłodniczego. prawidłowo powinno się głowicę planować chociaż ja w favo tego nie robiłem bo była już wcześniej planowana. może jeszcze dojść przymusowa wymiana oleju jeśli płyn chłodniczy dostał się do oleju - wtedy olej ma kolor jak kawa z mlekiem.


  • Użytkownik archiwalny

    Typowymi objawami wadliwej-wydmuchanej czy też jak kto woli pękniętej uszczelki pod głowicą są:
    Kopcenie na biało (para), trudności z porannym uruchomieniem silnika, zapowietrzonu układ chłodzenia- przedmuchy, grzanie się silnika.
    Co do planowania głowicy - to raczej normalka, że przy każdej zmianie uszczelki robi się planowanie - chociaż uszczelki nie wymienia się dosyć często <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Zmierz ciśnienie na cylindrach.


  • Użytkownik archiwalny

    co do dodatkowych objawów mechanik stwierdził, że nie zawsze jest olej w silniku i kopcenie. Zależy gdzie padła uszczelka. Najbardziej obawiam się możliwości przepuszczania przez uszczelki pod cylindrami lub pękniętego cylindra. Czy jeśli zostanie wymieniona tylko uszczelka pod głowicą a okaże się że jest to uszczelka pod cylindrami to należy ponownie planować głowice? Czy po zdjęciu głowicy da się zobaczyć czy jest to wina uszczelki (jakieś pęknięcia itp)?


  • Użytkownik archiwalny

    co do dodatkowych objawów mechanik stwierdził, że nie zawsze jest olej w silniku i kopcenie.
    Zależy gdzie padła uszczelka. Najbardziej obawiam się możliwości przepuszczania przez
    uszczelki pod cylindrami lub pękniętego cylindra. Czy jeśli zostanie wymieniona tylko
    uszczelka pod głowicą a okaże się że jest to uszczelka pod cylindrami to należy ponownie
    planować głowice? Czy po zdjęciu głowicy da się zobaczyć czy jest to wina uszczelki (jakieś
    pęknięcia itp)?

    Nie martw się na zapas, ryzyko oczywiście istnieje, ale pęknięcie cylindra, czy uszczelki pod cylindrem zdarza się niewspółmiernie rzadziej, niż uszczelki pod głowicą. Najłatwiej się upewnić co do uszczelki, odpalając silnik z otwartym korkiem zbiornika wyrównawczego - jeśli bulgota, to uszczelka na 95%.
    Co do planowania - powinno się planować (chodzi o wyrównanie powierzchni celem zapewnienia jak najlepszego przylegania) przy każdym zdjęciu głowicy, ale skoro splanujesz, założysz i będzie źle, nic nie powinno się stać takiego, żeby planować ponownie. Chyba, że będziesz jeździł międzyczasie.


  • Użytkownik archiwalny

    zaprowadziłem ponownie samochód do mechanika z tym zapowietrzonym układem. Mechanik odpowietrzył układ i wszystko działa!!! Nic się nie zapowietrza. Obawiam się że to tylko chwilowo. Poprzednio też tak było -> nagrzewnica grzała, parownik podawał normalnie gaz. A po przejechaniu kilku km zamarzł i układ znów się zapowietrzył... Czy możliwe jest to że w jakiś szczególnych warunkach uszczelka głowicy się rozszczelnia a potem znów jest szczelna??? Sam nie wiem co to może być ??? Najgorsze jest to że może się to zdarzyć w trasie....
    dzwoniłem do innego szpeca i ten powiedział mi o kolejnej rewelacji: Jeśli w płynie chłodniczym pojawią się rdzawe męty lub w zbiorniczku pojawi się rdzawy osad to oznacza że to coś z uszczelką. Uzasadnia to że normalnie płyn jest klarowny i płyn w silniku nie ma kontaktu z korodującymi elementami,a ta rdza to powstaje ze spalin przedostających się do płynu chłodniczego.

    Co Wy na to ?


  • Użytkownik archiwalny

    nie ma możliwości żeby uszczelka trzymała a po jakimś czasie puściła. to że objawy są po czasie to tylko to że musi silnik trochę popracować żeby powietrze wypchnęło płyn z układu parownika i nagrzewnicy.
    rdzawy osad - może, ale ja nic takiego nie miałem

    nawet gdybyś miał nieszczelność połączenia na jakimś wężu to i tak układ by ci się nie zapowietrzył, bo jest nadciśnieniowy. prędzej by ci się lało jak diabli, ale by się nie zapowietrzał

    obawiam się że się nie dowiesz dopóki nie wymienisz tej uszczelki

    a jak temp. silnika. nie przegrzewa się? wskazówka normalnie powinna oscylować w okolicy polowy skali.


  • Użytkownik archiwalny

    a jak temp. silnika. nie przegrzewa się? wskazówka normalnie powinna oscylować w okolicy polowy
    skali.

    tak na początku jazdy bardzo powoli się dźwigała praktycznie niezauważalnie. Potem nagle skoczyła ponad 90 C i potem znów spadła. Oczywiście grzania wewnątrz nie było. Zastanawiam się czy mechanik zalewając układ chłodzenia odpowietrzył goodpowiednio. Wiem tyle że jak się to zrobiło nagle cały zbiorniczek zapełnił się płynem i nie mogłem otworzyć korka bo by się wszystko wylało. Jak można odpowietrzyć układ chłodzenia w feli żeby nie wylać zbyt dużo płynu ???


  • Użytkownik archiwalny

    tak na początku jazdy bardzo powoli się dźwigała praktycznie niezauważalnie. Potem nagle
    skoczyła ponad 90 C i potem znów spadła. Oczywiście grzania wewnątrz nie było. Zastanawiam
    się czy mechanik zalewając układ chłodzenia odpowietrzył goodpowiednio. Wiem tyle że jak
    się to zrobiło nagle cały zbiorniczek zapełnił się płynem i nie mogłem otworzyć korka bo by
    się wszystko wylało. Jak można odpowietrzyć układ chłodzenia w feli żeby nie wylać zbyt
    dużo płynu ???

    on powinien się sam odpowietrzyć, ewentualnie można to przyśpieszyć przez odkręcenie korka przy ciepłym silniku, ale chyba u ciebie to nie wchodzi w rachubę


  • Użytkownik archiwalny

    jeden z mechaników miał coś takiego w swojej skodzince co kilka godzin jazdy. Raz przejeździł 2 tygodnie i nic się nie działo, a potem nagle zapowietrzenie układu chłodzenia. Potem znów kilka tygodni i to samo.... Zastanawiam się czy można gdzieś kupić nowy silnik 1.3 bez osprzętu do skody felicji???


  • Użytkownik archiwalny

    jeden z mechaników miał coś takiego w swojej skodzince co kilka godzin jazdy. Raz przejeździł 2
    tygodnie i nic się nie działo, a potem nagle zapowietrzenie układu chłodzenia. Potem znów
    kilka tygodni i to samo.... Zastanawiam się czy można gdzieś kupić nowy silnik 1.3 bez
    osprzętu do skody felicji???

    podwoisz wartość auta. wymień tą uszczelkę i splanuj głowicę. jeśli się okaże że to nie to, to wtedy będziesz się zastanawiać. ale szczerze nie wierzę żeby to było coś innego. do uszczelki wystarczy zwykłe przegrzanie silnika ale żeby coś więcej to nie wiem co ty byś z tym autem musiał robić


  • Użytkownik archiwalny

    Witam.Kolega kubi sos ma rację że to uszczelka.Sam miałem taki przypadek wywalało płyn,zamarzał parownik i nie było ogrzewania.Jeździłem tak przez tydzień i się zastanawiałem co to może być.No i była to uszczelka pod głowicą.


  • Użytkownik archiwalny

    Mam jeszcze jedno pytanko: Czy jest możliwe żeby do układu chłodzenia dostawał się gaz z parownika? Pytam bo nie wiem jaka jest konstrukcja takiego parownika czy są tam jakieś uszczelki itp...???


  • Użytkownik archiwalny

    Mam jeszcze jedno pytanko: Czy jest możliwe żeby do układu chłodzenia dostawał się gaz z
    parownika? Pytam bo nie wiem jaka jest konstrukcja takiego parownika czy są tam jakieś
    uszczelki itp...???

    Jest tam uszczelka,gdzie po jednej stronie idzie gaz,a po drugiej płyn który go ogrzewa.Ale to co piszesz jest mało prawdopodobne.Prędzej już przebija ci kompresja.


  • Użytkownik archiwalny

    Jest tam uszczelka,gdzie po jednej stronie idzie gaz,a po drugiej płyn który go ogrzewa.Ale to
    co piszesz jest mało prawdopodobne.Prędzej już przebija ci kompresja.

    Jezeli ta uszczelka bedzie stara i spekana to wowczas cisnienie gazu bedzie przedostawalo sie od ukladu chlodzenia to jest po prostu kawalek gumy gdzie z jednej strony jest gaz pod cisnieniem nie duzym ale jednak a z drugiej plyn chlodniczy wydaje mi sie ze wtedy auto zaczelo by wiecej palic i chyba ze zbiorniczka wyrownawczego plynu czuc by bylo gazem. Teoretycznie takie cos jest mozliw ale wowczas podczas jazdy na benzynie nie powinno byc takiego objawu