Przełącznik zespolony - jak się do niego dobrać?? (MANUAL)



  • Witam

    Mam takie 3 pytania do Was odnośnie przełącznika zespolonego.

    • pytanie np. 1 - w jaki sposób można zdemontować ten przełącznik? Z moich obserwacji wynika że trzeba zdjąć kierownicę, następnie ten plastik nad nogami pod kierownicą oraz obudowę plastikową kolumny kierownicy. Czy o czymś nie wiem?

    • pytanie nr. 2 - co to jesy za smar którym wszystko w przełączniku zespolonym jest umazane - czy to jest jakiś smar który ma za zadanie nie przewodzić prądu czy wręcz przeciwnie?

    • pytanie nr. 3 - po rozłożeniu przełącznika zespolonego znalazłem 2 płytki drukowane oraz 3 przesuwające się takie małe "cosie" <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" /> Te miedziane blaszki na nich wyglądają już na przypalone i zaśniedziałe - czy jak zdrapię papierem ściernym ten cały syf do pięknego świecącego miedzianego koloru to światła będą się włączać normalnie? A dokładniej czy powinny?? <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> Bo złośliwość rzeczy martwych jest straszna <img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Ad 1 Musisz zdjąć kierownicę
    Ad 2 Smar jest chyba po to żeby się blaszki nie "zacierały"
    Ad 3 Czyszczenie u mnie pomogło więc i u ciebie też chyba pomoże. U mnie nie działały światła drogowe a wszystkie inne były ok


  • Użytkownik archiwalny

    Hej!
    Ja u siebie zdejmowałem kierownice i wymienione przez Ciebie części. Mazidło w środku zastąpiłem zwykłym kremem nivea <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> Poza tym radzę szybko z tym papierem działac bo u mnie przez zasniedziałe styki stopiły sie plastikowe elementy i musiałem troszkę dorabiać. Po wyczyszczeniu wszystko działa jak nowe. Pozdro



  • Z racji tego że nikt nie wiedział jak dobrać się do tego przełącznika zespolonego w Swifcie sam zabrałem się za robotę <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    A więc jeszcze raz po krótce opowiem co się działo że przystąpiłem do walki z tym przełącznikiem. Otóż sprawa wyglądała tak, że po jednokrotny przekręceniu włacznika świateł włączały się pozycyjne, natomiast po przekręceniu dalej nie włączały się już światła mijania. Czasami przy dobrym manewrowaniu tym przełącznikiem od świateł załączały się ale to były jednorazowe przypadki.

    Zwiastunem, że już niedługo może coś się dziać ze światłami jest to, że po dłuższej jeździe z włączonymi reflektorami lewa wierzchnia strona plastiku nad kolumną kierowniczą (po lewej stronie włącznika świateł awaryjnych) jest cieplejsza niz cała reszta tego plastiku. U mnie po rozebraniu wszystkiego okazało się że wszystko jest w tym miejscu aż nadtopione).

    Ile satysfakcji dało mi te że udało mi się elegancko naprawić przełącznik od świateł i działa teraz jak nowy... <img src="/images/graemlins/winner.gif" alt="" />

    W każdym razie przedstawię Wam co trzeba zrobić żeby nie działający włącznik świateł nabrał drugiej młodości <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Może mój manual będzie marny ale mam nadzieję, że komuś może się to przydać w przyszłości <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    1. Zdejmujemy klakson z kierownicy (trzeba go wyszarpnąć silnym ruchem "do siebie")

    2. odkręcamy śrubę na kierownicy po czym szamoczemy się z kierownicą aż wieloklin raczy puścić i samo koło zejdzie z kolumny kierowniczej <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    3. odkręcamy plastik spod kierownicy, który znajduje się nad nogami kierowcy. Na dole tego plastiku po lewej i prawej znajdują się 2 śrubki krzyżakowe, na górze siedzi ten plastik tylko na wcisk.Odginamy jego dół w kierunku fotela i sam powinien ładnie odskoczyć.

    4. odkręcamy wszystkie śruby które znajdują się w plastiku osłaniającym kolumnę kierowniczą (wszystkie śrubki są od dołu kolumny, 3 trzymają te plastiki do samej kolumny a 2 trzymają górną i dolną część plastiku razem)

    5. zdejmujemy dolną część plastiku spod kolumny kierownicy (górnej w tym momencie jeszcze nie ruszamy

    6. od przełącznika zespolonego odchodzi pęk kabli przytwierdzonych za pomocą samozaciskowej taśmy. Zdejmujemy tę taśmę aby można było manewrować kablami.

    7. Odkręcamy 3-4 śruby trzymające przełącznik zespolony (znajdują się one na froncie kolumny kierowniczej, siedząc na fotelu i spoglądając w kierunku kolumny kierowczniej powinniśmy je bez trudu odnaleść)

    8. po odkręceniu tych śrub zsuwamy przełącznik zespolony razem górną plastikową osłoną kolumny w swoją stronę.

    9. po zdjęciu przełącznika obracamy go do góry nogami

    10. następnie odkręcamy 2 śrubki krzyżakowe będące przy płytce drukowanej znajdującej się po stronie naszego felernego przełącznika świateł

    11. wyciągamy tę płytkę drukowaną z przełącznika delikatnie aby nie urwać żadnego z kabelków na niej przylutowanych

    12. obracamy ją do góry nogami i dziwimy się jak paskudnie ona wygląda i jak bardzo jest zaśniedziała <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />

    13. bierzemy drobny papier ścierny i czyścimy dokładnie wszystkie styki znajdujące się na spodniej stronie tej płytki. Wszystkie styki czyścimy i ścieramy aż będą miały piekny, miedziany kolor <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    14. to samo robimy z 2 plastikowymi przełącznikami widocznymi po zdjęciu tej płytki drukowanej. Przełączniki te da się bez problemu wyciągnąć z przełącznika zespolonego, wystarczy je delikatnie podważyć śrubokrętem.

    15. czyścimy do czysta z nalotu wszystkie blaszki znajdujące się na obydwu przełącznikach. Wszystko ma lśnić <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    16. następnie składamy w całość najpierw te małe przełączniczki, następnie płytkę drukowaną i całą resztę gratów które wykręciliśmy pamiętając o odwrotnej kolejności montażu <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />

    Uwagi:

    • jeśli nie chcesz świecić jak światła proponuję przed rozkręceniem wszystkiego odłączyć akumulator <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    • wszystko w tym przełączniku zespolonym jest umazane smarem, dzięki któremu wszystkie przełączniki ładnie się poruszają i nie blokują, tak więc sugeruję usunąć go jak najmniej podczas walki z przełącznikiem
    • czas wyczyszczenia oraz rozłożenia wszystkiego to jakieś 1,5 godziny zakładając że jest się kompltnym laikiem w tych kwestiach (tak jak ja)
    • ilość śrubek pozostałych po złożeniu wszystkiego "do kupy" spowrotem musi się równać 0, bo inaczej coś podczas jazdy może odpaść <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    • szczególnie uczulam na porządne dokręcenie kierownicy

    Specjalne P O D Z I Ę K O W A N I A należą się koledze "Kiniecki" za udostępnienie mi zapasowego przełącznika zespolonego do nauki jego naprawy <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />

    A oto ta płytka drukowana już po wyczyszczeniu, przed wyczyszczeniem to co miedziane obecnie było dosłownie czarne:


  • Użytkownik archiwalny

    No to można to wrzucić do FAQ'u żeby potem ktoś nie przeszukiwał całego forum <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Z tego co ja pamiętam (Sholek zdejmował u mnie) to wystarczyło zdjąć kierownicę (do zdjęcia kierownicy odkręcamy śrubę u jej dołu i dopiero później wyszarpujemy klakson)

    Później odkręcamy kierownicę.
    Zdejmujemy osłonkę dolną która zasłania nam przełącznik.
    Odkręcamy 3 śruby na których trzyma się przełącznik zespolony (Ty piszesz o jakieś blaszce i odginaniu jej - u mnie na 100% trzymały trzy śruby)

    I już później dawało się zdjąć przełącznik.
    Ale ja mam MK4 (w MK5 na 99% podobnie)

    PS: W Geo Metro z 1996roku też przełącznik zespolony wisiał na trzech śrubach <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    1. Zdejmujemy klakson z kierownicy (trzeba go wyszarpnąć silnym ruchem "do siebie")

    nie wyszarpujemy, tylko wciskamy klason a potem przekręcamy w lewo i sam wychodzi..

    dopisuje: kierownica typu GS.. zupełnie zapomniałem że w GoLasach jest inna..



  • Zależy od kierownicy. Ja mam taką dość szczególną (model GLX-C) i tam się trzeba naszarpać żeby klakson odskoczył <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zależy od kierownicy. Ja mam taką dość szczególną (model GLX-C) i tam się trzeba naszarpać żeby
    klakson odskoczył

    A jak ja mam air bag to jak to zrobić...?


  • Użytkownik archiwalny

    Zrobilem wszystko wg opisu i rzeczywiscie opis jest dokladny i wszystko dziala teraz jak nalezy <img src="/images/graemlins/bravo.gif" alt="" />

    Jedyne co musialem drugi raz wszystko rozebrac bo miganie dlugimi swiatlami nie wracalo do poprzedniej pozycji, ale nasmarowalem wszystkie plastikowe czesci ktore tam chodza smarem i teraz wszystko jest jak nowe.


  • Użytkownik archiwalny

    Cześć,

    mam podobny problem, nie mam świateł mijania i długich, zamierzam dobrać się do tego przełącznika, w serwisie zaproponowano mi za to urządzonko 800pln <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />
    mam tylko pytanko, czy rzeczywiście wyczyszczenie przełącznika wystarczy na dłuższy czas, czy za miesiąc będę miała ten sam problem?
    Napisz jakie są Twoje doświadczenia , dzięki i pozdrawiam.

    Renata

    Z racji tego że nikt nie wiedział jak dobrać się do tego przełącznika zespolonego w Swifcie sam

    zabrałem się za robotę

    A więc jeszcze raz po krótce opowiem co się działo że przystąpiłem do walki z tym
    przełącznikiem. Otóż sprawa wyglądała tak, że po jednokrotny przekręceniu włacznika świateł
    włączały się pozycyjne, natomiast po przekręceniu dalej nie włączały się już światła
    mijania. Czasami przy dobrym manewrowaniu tym przełącznikiem od świateł załączały się ale
    to były jednorazowe przypadki.

    Zwiastunem, że już niedługo może coś się dziać ze światłami jest to, że po dłuższej jeździe z
    włączonymi reflektorami lewa wierzchnia strona plastiku nad kolumną kierowniczą (po lewej
    stronie włącznika świateł awaryjnych) jest cieplejsza niz cała reszta tego plastiku. U mnie
    po rozebraniu wszystkiego okazało się że wszystko jest w tym miejscu aż nadtopione).

    Ile satysfakcji dało mi te że udało mi się elegancko naprawić przełącznik od świateł i działa
    teraz jak nowy...

    W każdym razie przedstawię Wam co trzeba zrobić żeby nie działający włącznik świateł nabrał
    drugiej młodości

    Może mój manual będzie marny ale mam nadzieję, że komuś może się to przydać w przyszłości

    1. Zdejmujemy klakson z kierownicy (trzeba go wyszarpnąć silnym ruchem "do siebie")
    1. odkręcamy śrubę na kierownicy po czym szamoczemy się z kierownicą aż wieloklin raczy puścić i
      samo koło zejdzie z kolumny kierowniczej
    1. odkręcamy plastik spod kierownicy, który znajduje się nad nogami kierowcy. Na dole tego
      plastiku po lewej i prawej znajdują się 2 śrubki krzyżakowe, na górze siedzi ten plastik
      tylko na wcisk.Odginamy jego dół w kierunku fotela i sam powinien ładnie odskoczyć.
    1. odkręcamy wszystkie śruby które znajdują się w plastiku osłaniającym kolumnę kierowniczą
      (wszystkie śrubki są od dołu kolumny, 3 trzymają te plastiki do samej kolumny a 2 trzymają
      górną i dolną część plastiku razem)
    1. zdejmujemy dolną część plastiku spod kolumny kierownicy (górnej w tym momencie jeszcze nie
      ruszamy
    1. od przełącznika zespolonego odchodzi pęk kabli przytwierdzonych za pomocą samozaciskowej
      taśmy. Zdejmujemy tę taśmę aby można było manewrować kablami.
    1. Odkręcamy 3-4 śruby trzymające przełącznik zespolony (znajdują się one na froncie kolumny
      kierowniczej, siedząc na fotelu i spoglądając w kierunku kolumny kierowczniej powinniśmy je
      bez trudu odnaleść)
    1. po odkręceniu tych śrub zsuwamy przełącznik zespolony razem górną plastikową osłoną kolumny w
      swoją stronę.
    1. po zdjęciu przełącznika obracamy go do góry nogami
    1. następnie odkręcamy 2 śrubki krzyżakowe będące przy płytce drukowanej znajdującej się po
      stronie naszego felernego przełącznika świateł
    1. wyciągamy tę płytkę drukowaną z przełącznika delikatnie aby nie urwać żadnego z kabelków na
      niej przylutowanych
    1. obracamy ją do góry nogami i dziwimy się jak paskudnie ona wygląda i jak bardzo jest
      zaśniedziała
    1. bierzemy drobny papier ścierny i czyścimy dokładnie wszystkie styki znajdujące się na
      spodniej stronie tej płytki. Wszystkie styki czyścimy i ścieramy aż będą miały piekny,
      miedziany kolor
    1. to samo robimy z 2 plastikowymi przełącznikami widocznymi po zdjęciu tej płytki drukowanej.
      Przełączniki te da się bez problemu wyciągnąć z przełącznika zespolonego, wystarczy je
      delikatnie podważyć śrubokrętem.
    1. czyścimy do czysta z nalotu wszystkie blaszki znajdujące się na obydwu przełącznikach.
      Wszystko ma lśnić
    1. następnie składamy w całość najpierw te małe przełączniczki, następnie płytkę drukowaną i
      całą resztę gratów które wykręciliśmy pamiętając o odwrotnej kolejności montażu

    Uwagi:

    • jeśli nie chcesz świecić jak światła proponuję przed rozkręceniem wszystkiego odłączyć
      akumulator
    • wszystko w tym przełączniku zespolonym jest umazane smarem, dzięki któremu wszystkie
      przełączniki ładnie się poruszają i nie blokują, tak więc sugeruję usunąć go jak najmniej
      podczas walki z przełącznikiem
    • czas wyczyszczenia oraz rozłożenia wszystkiego to jakieś 1,5 godziny zakładając że jest się
      kompltnym laikiem w tych kwestiach (tak jak ja)
    • ilość śrubek pozostałych po złożeniu wszystkiego "do kupy" spowrotem musi się równać 0, bo
      inaczej coś podczas jazdy może odpaść
    • szczególnie uczulam na porządne dokręcenie kierownicy

    Specjalne P O D Z I Ę K O W A N I A należą się koledze "Kiniecki" za udostępnienie mi zapasowego
    przełącznika zespolonego do nauki jego naprawy

    A oto ta płytka drukowana już po wyczyszczeniu, przed wyczyszczeniem to co miedziane obecnie
    było dosłownie czarne:


  • Użytkownik archiwalny

    Ja miałem problem z tym i powie szczerze, że najpierw wd-40, ale to pomogło na krótko, a jak znowu padł to pojechałem na szrot i tam za używany z rozbitego dałem 50 zł (po znajomości) tylko sam musiałem sobie wykręcić (jak narazie już 1,5roku i działa baz zarzutu)


  • Użytkownik archiwalny

    boję się że na szrocie dostanę podobny do tego co mam, a wd-40 nie pomogło sprawdzałam, ale może rzeczywiście znajdę jaką używkę, na allegro z tym kiepsko, <img src="/images/graemlins/mad.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    boję się że na szrocie dostanę podobny do tego co mam, a wd-40 nie pomogło sprawdzałam, ale może
    rzeczywiście znajdę jaką używkę, na allegro z tym kiepsko,

    a ja swoj wyczyscilem i juz od 3 miesiecy dziala elegancko, a nie dzialala tylna wycieraczka, oprocz tego wyczyscilem tez ze swiatlami bo dlugich nie bylo i nic sie juz nie grzeje. to proste a opis powyzej jest idealny.


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za ten manual bo niebawem go wykorzystam. Dziś rano miałem tylko pozycyjne, później znów wszystko wróciło do normy. Wolę dmuchać na zimne i zawczasu zając się słynnym "przełącznikiem zespolonym".

    Z racji tego że nikt nie wiedział jak dobrać się do tego przełącznika zespolonego w Swifcie sam
    zabrałem się za robotę

    A więc jeszcze raz po krótce opowiem co się działo że przystąpiłem do walki z tym
    przełącznikiem. Otóż sprawa wyglądała tak, że po jednokrotny przekręceniu włacznika świateł
    włączały się pozycyjne, natomiast po przekręceniu dalej nie włączały się już światła
    mijania. Czasami przy dobrym manewrowaniu tym przełącznikiem od świateł załączały się ale
    to były jednorazowe przypadki.

    Zwiastunem, że już niedługo może coś się dziać ze światłami jest to, że po dłuższej jeździe z
    włączonymi reflektorami lewa wierzchnia strona plastiku nad kolumną kierowniczą (po lewej
    stronie włącznika świateł awaryjnych) jest cieplejsza niz cała reszta tego plastiku. U mnie
    po rozebraniu wszystkiego okazało się że wszystko jest w tym miejscu aż nadtopione).

    Ile satysfakcji dało mi te że udało mi się elegancko naprawić przełącznik od świateł i działa
    teraz jak nowy...

    W każdym razie przedstawię Wam co trzeba zrobić żeby nie działający włącznik świateł nabrał
    drugiej młodości

    Może mój manual będzie marny ale mam nadzieję, że komuś może się to przydać w przyszłości

    1. Zdejmujemy klakson z kierownicy (trzeba go wyszarpnąć silnym ruchem "do siebie")
    1. odkręcamy śrubę na kierownicy po czym szamoczemy się z kierownicą aż wieloklin raczy puścić i
      samo koło zejdzie z kolumny kierowniczej
    1. odkręcamy plastik spod kierownicy, który znajduje się nad nogami kierowcy. Na dole tego
      plastiku po lewej i prawej znajdują się 2 śrubki krzyżakowe, na górze siedzi ten plastik
      tylko na wcisk.Odginamy jego dół w kierunku fotela i sam powinien ładnie odskoczyć.
    1. odkręcamy wszystkie śruby które znajdują się w plastiku osłaniającym kolumnę kierowniczą
      (wszystkie śrubki są od dołu kolumny, 3 trzymają te plastiki do samej kolumny a 2 trzymają
      górną i dolną część plastiku razem)
    1. zdejmujemy dolną część plastiku spod kolumny kierownicy (górnej w tym momencie jeszcze nie
      ruszamy
    1. od przełącznika zespolonego odchodzi pęk kabli przytwierdzonych za pomocą samozaciskowej
      taśmy. Zdejmujemy tę taśmę aby można było manewrować kablami.
    1. Odkręcamy 3-4 śruby trzymające przełącznik zespolony (znajdują się one na froncie kolumny
      kierowniczej, siedząc na fotelu i spoglądając w kierunku kolumny kierowczniej powinniśmy je
      bez trudu odnaleść)
    1. po odkręceniu tych śrub zsuwamy przełącznik zespolony razem górną plastikową osłoną kolumny w
      swoją stronę.
    1. po zdjęciu przełącznika obracamy go do góry nogami
    1. następnie odkręcamy 2 śrubki krzyżakowe będące przy płytce drukowanej znajdującej się po
      stronie naszego felernego przełącznika świateł
    1. wyciągamy tę płytkę drukowaną z przełącznika delikatnie aby nie urwać żadnego z kabelków na
      niej przylutowanych
    1. obracamy ją do góry nogami i dziwimy się jak paskudnie ona wygląda i jak bardzo jest
      zaśniedziała
    1. bierzemy drobny papier ścierny i czyścimy dokładnie wszystkie styki znajdujące się na
      spodniej stronie tej płytki. Wszystkie styki czyścimy i ścieramy aż będą miały piekny,
      miedziany kolor
    1. to samo robimy z 2 plastikowymi przełącznikami widocznymi po zdjęciu tej płytki drukowanej.
      Przełączniki te da się bez problemu wyciągnąć z przełącznika zespolonego, wystarczy je
      delikatnie podważyć śrubokrętem.
    1. czyścimy do czysta z nalotu wszystkie blaszki znajdujące się na obydwu przełącznikach.
      Wszystko ma lśnić
    1. następnie składamy w całość najpierw te małe przełączniczki, następnie płytkę drukowaną i
      całą resztę gratów które wykręciliśmy pamiętając o odwrotnej kolejności montażu

    Uwagi:

    • jeśli nie chcesz świecić jak światła proponuję przed rozkręceniem wszystkiego odłączyć
      akumulator
    • wszystko w tym przełączniku zespolonym jest umazane smarem, dzięki któremu wszystkie
      przełączniki ładnie się poruszają i nie blokują, tak więc sugeruję usunąć go jak najmniej
      podczas walki z przełącznikiem
    • czas wyczyszczenia oraz rozłożenia wszystkiego to jakieś 1,5 godziny zakładając że jest się
      kompltnym laikiem w tych kwestiach (tak jak ja)
    • ilość śrubek pozostałych po złożeniu wszystkiego "do kupy" spowrotem musi się równać 0, bo
      inaczej coś podczas jazdy może odpaść
    • szczególnie uczulam na porządne dokręcenie kierownicy

    Specjalne P O D Z I Ę K O W A N I A należą się koledze "Kiniecki" za udostępnienie mi zapasowego
    przełącznika zespolonego do nauki jego naprawy

    A oto ta płytka drukowana już po wyczyszczeniu, przed wyczyszczeniem to co miedziane obecnie
    było dosłownie czarne:



  • Dzięki za ten manual bo niebawem go wykorzystam. Dziś rano miałem tylko pozycyjne, później znów
    wszystko wróciło do normy. Wolę dmuchać na zimne i zawczasu zając się słynnym
    "przełącznikiem zespolonym".

    A u mnie już nie ma co czyścić... Zamówiłem sobie używkę za 110 pln z przesyłką i mam nadzieję, że już nie będę miał przygód z tym cholerstwem...


  • Użytkownik archiwalny

    A u mnie już nie ma co czyścić... Zamówiłem sobie używkę za 110 pln z przesyłką i mam nadzieję,
    że już nie będę miał przygód z tym cholerstwem...

    Ja czekam na bardziej przyjazne temperatury. Póki co mój włącznik działa. Mam nadzieję,że dotrwa do interwencji.


  • Użytkownik archiwalny

    Njalepiej jest zamontowac przelacznik od mk2 bo jest bardziej wytrzymaly.
    Kostki nie beda pasowac ale jesli sie kupi juz taki przelacznik to wystarczy przelutowac kable i bedzie ok.
    Temat przerabiany co miesiac wiec daje glowe ze dziala.



  • Njalepiej jest zamontowac przelacznik od mk2 bo jest bardziej wytrzymaly.
    Kostki nie beda pasowac ale jesli sie kupi juz taki przelacznik to wystarczy przelutowac kable i
    bedzie ok.
    Temat przerabiany co miesiac wiec daje glowe ze dziala.

    Dobrze wiedzieć <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tak na marginesie mam pytanie a propos przełącznika zespolonego. W moim mk3 nie trzeba wkładać kluczyka aby włączyć zarówno postojówki jak i światła mijania. Czy to oznacza,że ktoś kiedyś coś "rzeźbił" przy elektryce mojego Świstaka?? Jak jest u Was Drodzy Forumowicze??


Log in to reply