ELV001 - polskie autko elektryczne


  • Admin

    Materiał - KLIK.
    Ciekawe, czy ktoś się zainteresuje. Autko na "lipolach"...


  • Użytkownik archiwalny

    Do setki w 5,5s... Robi wrażenie.


  • Admin

    Do setki w 5,5s... Robi wrażenie.

    Szczególnie, że to maleństwo wcale lekkie nie jest (1300 kg).


  • Użytkownik archiwalny

    Coś podejrzane te osiągi. Zakładając wariant optymistyczny (bez żadnych oporów!):
    przy 100km/k auto ma energię (m*v^2/2) troszeczkę ponad 500 kJ, biorąc pod uwagę, że silniki dostarczą 30kW (maksymalnie), to na osiągnięcie energii 500kJ potrzeba jakieś 16 sekund (z małym hakiem). Fizyki nie przeskoczysz (chyba, że coś źle policzyłem :D).

    Prędzej to czas do osiągnięcia 50 albo 60km/h (przy 60km/h wychodzi mi ponad 6 sekund).

    Oczywiście założyłem:

    • idealne i bezstratne przeniesienie napędu na koła i potem żadnych poślizgów przy przyspieszaniu,
    • pełną moc od zera obrotów (to akurat jeden z typów silników elektrycznych potrafi),
    • brak strat związanych z oporami toczenia i powietrza.


  • Ciekawy wygląd - coś jak mini Range Rover Evoque


  • Admin

    ... ciekawe, jaka byłaby cena po wdrożeniu produkcji (bo cena RRE nie zachęca, niestety... ).


  • Admin

    Coś podejrzane te osiągi.

    Zgadzam się.
    Pierwsza moja myśl była: jakież to gumy dałyby radę przenieść napęd w tak krótkim czasie?

    Prędzej to czas do
    osiągnięcia 50 albo 60km/h (przy 60km/h wychodzi mi ponad 6 sekund).

    O!


  • Użytkownik archiwalny

    Zgaduję: ok. 100kPLN, może 120kPLN... Bliżej ceny Leafa, a przy małej serii dużo wyższa...



  • Coś podejrzane te
    osiągi.

    Powtórz obliczenia dla 2x 35kW. Silniki elektryczne można przez krótki czas znacznie przeciążać.

    Przykładowy silnik o mocy znamionowej 15kW:
    http://www.chennic.com/show-products.asp?id=104

    Przy okazji zaznaczę, że np. mój silnik spalinowyo pojemności 1248ccm ma 45kW i tylko 102Nm momentu.
    Właśnie z tego powodu uważam, że auta z napędem elektrycznym staną się codziennością.
    Gdy tylko gęstość mocy superkondensatorów zbliży się do gęstości mocy akumulatorów (w tej chwili jest 10x mniejsza) przy zachowaniu rozsądnej ceny, będziemy mieli rozkwit technologi aut elektrycznych.



  • Zgadzam się.
    Pierwsza moja myśl
    była: jakież to gumy dałyby radę przenieść napęd w tak krótkim czasie?

    A co powiesz o 3.9s do 100km/h? Przy aucie ważącym 1300kg
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tesla_Roadster



  • BTW.

    Nie żeby coś, ale...
    LINK


  • Użytkownik archiwalny

    2x35kW to nie 2x15kW. Przeciążyć można, ale silniczki takie smutno kończą (przynajmniej w modelach po podmianie regulatora i wymianie stockowych silniczków na 30% mocniejsze, te dużo szybciej zdychały, nie mówiąc już o tym, że trzeba było też kupić nowego li-pola, który potrafił oddać dwa razy tyle prądu, ale też spuchł dosyć szybko). Poza tym, te silniki wymagały lepszego chłodzenia i znacznie szybciej się przegrzewały przy maksymalnych obrotach...

    Zakładam, że producent wprowadził ograniczenie na regulatorze i nie pozwala na przekraczanie ustalonej mocy maksymalnej (inaczej by się nie wyrobił z wymianą silników).

    Przy 70kW to może uda się zejść do 7-8 sekund (jak nie będzie dodatkowych strat, a będą).

    Osobiście uważam, że silniki elektryczne to przyszłość motoryzacji, ale na razie nie ma dobrych akumulatorów (nie wiem, czy superkondensatory osiągną osiągną gęstość energii jak w akumulatorach) w rozsądnych cenach (Tesla to genialna fura, ale jej cena jest dla mnie nieakceptowalna, bo nieosiągalna :D)

    Co do silników spalinowych: coraz mocniejsze je robią. Zwykły trzycylindrowy wolnossący pierdziawek 1,2l w Mikrze K13 mojej żony ma 59kW, wersja delikatnie "uturbiona" ma 72kW, a do kompaktowych cytryn ds4 wkładają silniki benzynowe turbo 147kW (masa poniżej 1300kg). Oczywiście moment nie ten, co w silnikach elektrycznych. Jeśli chodzi o problem z paliwem - dla komunikacji to malutki pikuś (poniżej 9% to zużycie transportu, reszta to głównie produkcja - tutaj dopiero pierdzielnie). Gorzej, że u nas większość prądu pochodzi z paliw kopalnych.

    Przy okazji: zassałem prospekcik ELV 1 i co prawda jeden silnik ma 15kW, to producent moc maksymalną określa na 25kW.



  • 2x35kW to nie
    2x15kW. Przeciążyć można, ale silniczki takie smutno kończą

    Praktycznie każdy bezszczotkowy silnik ma w katalogu moc znamionową (przy której może pracować ciągle) i maksymalną, przy której może pracować zazwyczaj około 10 sekund.

    (Tesla to genialna fura, ale jej cena jest dla mnie nieakceptowalna, bo nieosiągalna :D)

    Tesla to świetny pokaz tego, że się da. Teraz musimy czekać na pokaz, że da się tanio


  • Admin

    BTW.
    Nie żeby coś, ale...
    LINK

    O w mordę... ktoś coś ukradł?



  • O w mordę... ktoś
    coś ukradł?

    No właśnie, czyje to dzieło?



  • Większe polskie autko elektryczne:
    LINK


Log in to reply