Konserwacja podwozia - co polecacie?


  • Użytkownik archiwalny

    Co polecacie do konserwacji podwozia?
    Planuje wymyć, odczekać, wyczyścić szczotką/zeskrobać rdzawe naloty itp.
    A potem? Może Cortanin F i czekanie, następnie podkład i baranek czy odwrotnie?
    Ktoś może miał styczność z tym -> Boll ?
    Fundusz na konserwację Swifta - 150PLN
    Trochę biednie niestety, ale da się już coś za to zrobić.



  • Ktoś może miał
    styczność z tym BOLL

    Miał! Nie narzekam, a kilka rzeczy już nim robiłem...



  • Nie polecam środków w sprayu do podwozia. Ja robiłem bitgumem, nakładałem pędzlem, nie wychodzi to drogo, pracy trochę więcej (pędzel), ale grubsza warstwa. Kolejność prac wg mnie:

    1. czyszczenie
    2. podkład 2x, np hamerite albo reaktywny lub po prostu unikor C
    3. bitgum


  • Użytkownik archiwalny

    Kupiłem 5kg Bolla jakis tekst na hurtowni za jakies 65zl.Zrobiłem Tico IMO jest bardzo dobrze.Przede wszystkim szybko schnie
    Ja robiłem to kompresorem w garażu.Czyściłem podwozie i ciach.Tego Bolla przed użyciem grzałem na "kozie" żeby był rzadszy.
    Cenna uwaga... warto przed przystapieniem do roboty oklejić auto folia malarska,aby czasem jakieś drobinki nie dostały się na lakier.Znajomy konserwował białe auto to potem ładnie się o wQuwiał bo musiał czyścić lakier.To nie najlepsza zabawa


  • Użytkownik archiwalny

    Dzięki za porady
    Sprayu nawet nie brałem pod uwagę, bo wiem, że to dziadostwo
    To nie na takie ważne sprawy.



  • Dzięki za porady
    Sprayu nawet nie
    brałem pod uwagę, bo wiem, że to dziadostwo
    To nie na takie
    ważne sprawy.

    I tak mocowania wahaczy gniją od środka


  • Użytkownik archiwalny

    Te wszystkie środki typu bitex co po pomalowaniu szybko twardnieją są do kitu.Nawet na pomalowanym próg widać jak słabo to się potem trzyma powierzchni i odpada. Tak samo malowanie tym podłogi niewiele daje tylko wizualnie bo rdza ładnie idzie pod tym.
    najważniejsze by środek dawał miękką kauczukową warstwę wtedy coś da. Tak samo rdzę należy dokładnie wyczyścić , pomalować dobrym podkładem minią okrętówką ale taką trudno dostać bo te w sklepach sprzedawane to sporo gorsze.
    Za czasów malucha używaliśmy lepików do dachu. Schło to tygodniami ale trzymało się blachy nie jak dzisiejsze bitexy itp.


  • Użytkownik archiwalny

    A mojemu opelkowi zgnił dach... od wewnątrz.

    Jak rdza się pokazuje, to auto się sprzedaje, albo przyzwyczaja do zmiany koloru (i lepszej cyrkulacji powietrza w środku :D)



  • Te wszystkie środki
    typu bitex co po pomalowaniu szybko twardnieją są do kitu.Nawet na pomalowanym próg
    widać jak słabo to się potem trzyma powierzchni i odpada. Tak samo malowanie tym
    podłogi niewiele daje tylko wizualnie bo rdza ładnie idzie pod tym.
    najważniejsze by
    środek dawał miękką kauczukową warstwę wtedy coś da. Tak samo rdzę należy dokładnie
    wyczyścić , pomalować dobrym podkładem minią okrętówką ale taką trudno dostać bo te
    w sklepach sprzedawane to sporo gorsze.

    Popieram w 100%. Sam konserwowałem bitgumem, bo jest elastyczny przez długi czas. Dzisiaj byłem w sklepie z farbami - okrętówka kosztowała ponad 70zł za litr. Koleś powiedział, że będzie jeszcze droższa - winą jest zniszczony polski przemysł chemiczny - dawniej produkowaliśmy sporo chemii, dzisiaj wszystko importuje się z Czech lub Niemiec, a nawet z USA

    Za czasów malucha
    używaliśmy lepików do dachu. Schło to tygodniami ale trzymało się blachy nie jak
    dzisiejsze bitexy itp.

    Też dobry pomysł. Lepik chyba nadal jest dostępny w sprzedaży


  • Użytkownik archiwalny

    Najlepsze farby to nie te ze sklepów bo tylko z nazwy są okrętówkami. Teraz kupując nawet zwykła puszke farby do metalu to w puszce nie ma litra tylko 0,8 a do tego jest farba jak woda. A dawniej trzeba było dolewać z pół litra rozpuszczalniku.
    Najlepiej na rdzę dostać okrętówkę plus utwardzacz co stosują w dużych zakładach do malowania zardzewiałych dachów. bez czyszczenia wżera się w rdzę i blacha trzyma się latami. Ale gdzie ja kupić to nie wiem.
    A w Polsce niedługo nic nie beda produkować a sprowadzać z Chin i zmieniać tylko opakowania na polskie. Już sporo zakładów tak robi bo lepiej sprzedaje się produkt pseudo polski niż z metka chińską.


  • Użytkownik archiwalny

    Z tymi farbami to się zgadzam...
    Młody jestem, ale pamiętam jak kiedyś z farbą się kupowało rozpuszczalnik, bo była gęsta, a teraz to prawie się do pistoletu nadaje, z pędzla cieknie jak woda. Bardziej coś do zagęszczenia niż do rozcieńczenia potrzeba by było.
    Plan jest taki, mycie, czyszczenie/skrobanie, Cortanin F, zwykły podkład czarny, a potem taki oto środek konserwujący -> Boll
    Kupiłem dziś folie do zabezpieczenia, taśme, benzynę ekstrakcyjną, podkład, dziś pewnie zamówię ten preparat. I jak będzie czas to do roboty...


  • Użytkownik archiwalny

    Te wszystkie środki
    typu bitex co po pomalowaniu szybko twardnieją są do kitu.Nawet na pomalowanym próg
    widać jak słabo to się potem trzyma powierzchni i odpada. Tak samo malowanie tym
    podłogi niewiele daje tylko wizualnie bo rdza ładnie idzie pod tym.

    Coś w tym jest... Raz sam kiedyś próbowałem na własną rękę zakonserwować podwozie i wyszła jedna wielka lipa. Ostateczne trafiłem do serwisu, gdzie dałem 1200 zł, ale mam gwarancję na 5 lat i co roku mogę przyjeżdżać na darmową naprawę ewentualnych ubytków:)


Log in to reply