Volkswagen Golf VI 1.4 TSI 122KM Trendline "Auto Testy"


  • Użytkownik archiwalny

    W ostatnim czasie dostaliśmy do testu najmłodsze dziecko niemieckiego koncernu, którym jest Volkswagen Golf VI. Jest to już szóste wcielenie tego modelu. My jeździliśmy z turbobenzynowym silnikiem 1.4 TSI o mocy 122KM w podstawowej wersji Trendline.

    Jeśli masz ochotę przeczytać cały artykuł zapraszam TUTAJ.

    Artykuł autorstwa: Artura Ławnika.

    Miłej lektury


  • Użytkownik archiwalny

    W ostatnim czasie dostaliśmy do testu najmłodsze dziecko niemieckiego koncernu, którym jest Volkswagen Golf VI.
    Jest to już szóste wcielenie tego modelu. My jeździliśmy z turbobenzynowym silnikiem 1.4 TSI o mocy 122KM w
    podstawowej wersji Trendline.
    Jeśli masz ochotę przeczytać cały artykuł zapraszam TUTAJ.
    Artykuł autorstwa: Artura Ławnika.
    Miłej lektury

    Tak... zdecydowanie wole wczesniej testowane audi <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tak... zdecydowanie wole wczesniej testowane audi

    Cena, zasadnicza roznica jest cena. W ofercie Audi raczej nie ma nic w cene tego Golfa.


  • Użytkownik archiwalny

    Miłej lektury

    Fajny silnik i zużycie paliwa. W sumie rozsądna cena. Za tą cenę można mieć jednak Kia Ceed kombi w dieslu i długą gwarancję. Styliści spaprali tylne lampy. Ale gruby tylni słupek jest <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />

    PS. Nie wczytuje się trzecie zdjęcie.

    PS2. Kiedy Gti albo Gtd?



  • Fajny silnik i zużycie paliwa. W sumie rozsądna cena. Za
    tą cenę można mieć jednak Kia Ceed kombi w dieslu i
    długą gwarancję. Styliści spaprali tylne lampy. Ale
    gruby tylni słupek jest
    PS. Nie wczytuje się trzecie zdjęcie.
    PS2. Kiedy Gti albo Gtd?

    Ostatnio gdzieś w TV widziałem jakie to wspaniałe zabezpieczenia lakieru ma Cee'd. Po potraktowaniu auta zwykłym karcherem złaził z niego lakier bezbarwny (i nie były to odosobnione przypadki)).

    P.S. Ciekawe jakimi przebiegami bez remontu mogą się pochwalić właściciele aut ze stajni VW z silnikami TSI...


  • Użytkownik archiwalny

    Fajny silnik i zużycie paliwa. W sumie rozsądna cena. Za tą cenę można mieć jednak Kia Ceed
    Mozna, tylko, ze niestety jakosciowo KIA odstaje - np.plastiki, moja Octavia I miala bardziej miekkie i przyjemne w dotyku i drzwi sie jakos tak milej zamykaly.


  • Użytkownik archiwalny

    Ostatnio gdzieś w TV widziałem jakie to wspaniałe zabezpieczenia lakieru ma Cee'd. Po
    potraktowaniu auta zwykłym karcherem złaził z niego lakier bezbarwny (i nie były to
    odosobnione przypadki)).

    w TVN Turbo..wiesz w sumie teraz każda marka ma jakieś taki wybryki(przypomnij sobie o słynnym teście łosia Merca klasy A)nie żebym bronił,że Cee'd ma super lakier itd. ale na każdą markę znajdzie się jakiś haczyk <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Zadko wyrażam tu swoje opnie.

    Ale widząc tego Paścia muszę <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    Jak dla mnie kiszka <img src="/images/graemlins/NO.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    turbobenzynowym silnikiem 1.4 TSI o mocy 122KM w podstawowej wersji Trendline.

    Poczytalem tutaj troche o tym silniku a szczegolnie o tym wynalazku VW:

    I jestem dosc sceptycznie nastawiony do trwalosci tego rozwiazania. Powody:
    a) supercharger wymaga sporych sil = elektro-sprzeglo bedzie chodzilo pod duzymi obciazeniami = nie wroze mu trwalosci. Jedyny pozytyw to zastosowanie rozwiazania Roots a nie tego idiotyzmu ktory kiedys W G60 i G40 montowali.

    b) turbo jest odcinane z obiegu przy nizszych obrotach = nie ma naturalnego chlodzenia powietrzem = ciekawe jak dlugo wytrzymaja lozyska.

    A poza tym VW tak sie chwali tym ze udalo mu sie 121 KM z litra wycisnac a w koncu Honda w S2000 wyciska 120 KM z litra bez jakichs zdumiewajacych manewrow z calym stadem doladowan.


  • Użytkownik archiwalny

    Fajny silnik i zużycie paliwa. W sumie rozsądna cena. Za tą cenę można mieć jednak Kia Ceed kombi w dieslu i długą
    gwarancję.

    ciekawe za ile sprzedaż golfa po 5 latach, a za ile ceeda <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />
    cena wyjściowa to nie wszystko <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Poczytalem tutaj troche o tym silniku a szczegolnie o tym wynalazku VW:
    I jestem dosc sceptycznie nastawiony do trwalosci tego rozwiazania. Powody:
    a) supercharger wymaga sporych sil = elektro-sprzeglo bedzie chodzilo pod duzymi obciazeniami = nie wroze mu
    trwalosci. Jedyny pozytyw to zastosowanie rozwiazania Roots a nie tego idiotyzmu ktory kiedys W G60 i G40
    montowali.
    b) turbo jest odcinane z obiegu przy nizszych obrotach = nie ma naturalnego chlodzenia powietrzem = ciekawe jak
    dlugo wytrzymaja lozyska.
    A poza tym VW tak sie chwali tym ze udalo mu sie 121 KM z litra wycisnac a w koncu Honda w S2000 wyciska 120 KM z
    litra bez jakichs zdumiewajacych manewrow z calym stadem doladowan.

    Ty piszesz o silniku 160-konnym, a testowana jest wersja 122
    ale mnie też ciekawi jak to będzie wyglądało w praktyce
    szkoda, że te silniki nie są chętnie kupowane do samochodów służbowych, po takim teście szybko byśmy mieli konkretne informacje nt awaryjności


  • Użytkownik archiwalny

    a) supercharger wymaga sporych sil = elektro-sprzeglo bedzie chodzilo pod duzymi obciazeniami =
    nie wroze mu trwalosci.
    Ten silnik mial premier juz jakis czas temu - spory czas temu. Poki co nie stwierdzono minusow. Wersja, ktora ma prezentowany tu Golf ma tylko sprezarke.

    b) turbo jest odcinane z obiegu przy nizszych obrotach = nie ma naturalnego chlodzenia
    powietrzem = ciekawe jak dlugo wytrzymaja lozyska.
    Tak samo jak nie ma naturalnego podgrzewania spalinami, a olej i plyn chlodzacy (zakladam, ze sprezarka jest podobna do wiekowej K03s) nadal ja chlodza.

    A poza tym VW tak sie chwali tym ze udalo mu sie 121 KM z litra wycisnac a w koncu Honda w S2000
    wyciska 120 KM z litra bez jakichs zdumiewajacych manewrow z calym stadem doladowan.
    Przypomnij ile kosztowala w Europie nowa Honda S2000 jak weszla do produkcji.
    Golf, ktory jest tu opisany, to ma byc auto popularne - dla ludu, ten silnik ma zastapic wolnossace 1.6 i nikt tu sie tym nie ekscytuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Ty piszesz o silniku 160-konnym, a testowana jest wersja 122

    Ktora podobno rozni sie od 160 konnej tylko ustawieniami komputera - jest sztucznie "zduszona" dla celow oszczednosci ubezpieczeniowych w Niemczech.


  • Użytkownik archiwalny

    szkoda, że te silniki nie są chętnie kupowane do samochodów służbowych, po takim teście szybko
    byśmy mieli konkretne informacje nt awaryjności
    Repy potrafia zarabac kazde auto, a silnik z turbosprezarka wymaga jednak troche kultury technicznej, zwlaszcza, ze turbosprezarka w benzynie nagrzewa sie mocniej niz w dieslu i latwiej ja zarabac. Malo miarodajny bylby ten test.


  • Użytkownik archiwalny

    Ktora podobno rozni sie od 160 konnej tylko ustawieniami komputera - jest sztucznie "zduszona"
    dla celow oszczednosci ubezpieczeniowych w Niemczech.
    Nie, jest wersja 170KM - ma turbosprezarke i kompresor. Wersja 122KM ma tylko turbosprezarke, jest jeszcze posrednia wersja 140KM, ktora nie wiem co ma. O 160KM slysze pierwszy raz, moze sie pomylilo komus z 1.8 T(F)SI ?


  • Użytkownik archiwalny

    Repy potrafia zarabac kazde auto, a silnik z turbosprezarka wymaga jednak troche kultury technicznej, zwlaszcza, ze
    turbosprezarka w benzynie nagrzewa sie mocniej niz w dieslu i latwiej ja zarabac. Malo miarodajny bylby ten
    test.

    bez przesady z tą delikatnością
    auta zwykle są kupowane na 2 max 3 lata i w tym czasie przejeżdżają max 200.000km
    nie spotkałem się z przypadkiem zarżnięcia turbiny w takim "świeżym" aucie (nie mówię o typowo gwarancyjnych naprawach)

    dla mnie "służbowe" traktowanie auta, to najlepszy test wytrzymałościowy np. dlatego nigdy bym nie kupił volvo... <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />

    dziwi mnie, że firmy wolą kupować np. octawie II 1.9 tdi, niż 1.4 122konie
    benzyna tańsza (w sensie modelu, nie paliwa), ubezpieczenie też, kult diesla trwa...


  • Użytkownik archiwalny

    bez przesady z tą delikatnością
    auta zwykle są kupowane na 2 max 3 lata i w tym czasie przejeżdżają max 200.000km
    nie spotkałem się z przypadkiem zarżnięcia turbiny w takim "świeżym" aucie (nie mówię o typowo
    gwarancyjnych naprawach)
    Swego czasu na AK ktos (bodajze wujekcybul) opisywal jak wymieniano mu turbosprezarke w Cee'dzie - ewidentny przyklad zarzniecia auta po duzo mniejszym przebiegu.
    Zeby zalatwic turbosprezarke nie trzeba wiele - troche szybkiej jazdy autostrada i nagle zgasznie, powtorz kilka razy i problem sie juz zaczyna. Teraz popatrz jak jezdza repy...

    benzyna tańsza (w sensie modelu, nie paliwa), ubezpieczenie też, kult diesla trwa...
    Ropa jednak chyba tansza, a przy sporych przebiegach to robi roznice, no i jednak pewnie mniej pali - zalezy moze od stylu jazdy, ale diesel jest troche bardziej przewidywalny i ma mniejsze skoki spalania niz trubo-benzyna.


  • Użytkownik archiwalny

    Swego czasu na AK ktos (bodajze wujekcybul) opisywal jak wymieniano mu turbosprezarke w Cee'dzie - ewidentny
    przyklad zarzniecia auta po duzo mniejszym przebiegu.
    Zeby zalatwic turbosprezarke nie trzeba wiele - troche szybkiej jazdy autostrada i nagle zgasznie, powtorz kilka
    razy i problem sie juz zaczyna. Teraz popatrz jak jezdza repy...

    uwierz mi na słowo... turbosprężarka jest najmniejszym problemem w służbowym samochodzie, na kilkaset aut z którymi mam do czynienia, spotkałem się z może jedną świadomi zarżniętą turbiną, reszta po prostu działa i tyle (auta rożne, m.in: vw tdi i tsi, volvo d5 i różne T-benz, opel D i benz). Zwykły wolnossący silnik też da się zepsuć oddając go w łapy bezmyślnego buraka, który wreszcie dostał lepszy samochód niż jego stary polonez albo passat 90rok, ale to inny temat...

    Ropa jednak chyba tansza, a przy sporych przebiegach to robi roznice, no i jednak pewnie mniej pali - zalezy moze od
    stylu jazdy, ale diesel jest troche bardziej przewidywalny i ma mniejsze skoki spalania niz trubo-benzyna.

    przykład:
    D - 7litrów/100km * 150.000km = 39900zł (przy ropy cenie 3,8)
    B - 9litrów/100km * 150.000km = 51975zł (przy ropy cenie 3,85)
    różnica 12075zł na korzyść diesla, ale trzeba by wziąć jeszcze pod uwagę:

    • cenę zakupu (pamiętając, że cena dla kupca flotowego jest całkiem inna niż dla detalu i rabaty na B mogą być wyższe)
    • ubezpieczenie
    • częstotliwość i koszty serwisu

    Na niekorzyść może działać wyższa utrata wartości w przypadku B.

    O ile w przypadku np. Astry III 1.9diesel i 1.6benzyna turbo bez wahania stawiał bym na diesla, o tyle w przypadku wspomnianej octavii mocno bym się zastanawiał...


  • Użytkownik archiwalny

    o tyle w przypadku wspomnianej octavii mocno bym się zastanawiał...
    ja wychodze z zalozenia, ze zepsuc da sie wszystko <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> co do diesla vs. benzyna to mnie nie musisz przekonywac jako, ze diesli nie trawie, nie pasuja mi totalnie.


Log in to reply