Samochody a petardy.



  • Czy komuś ucierpiał samochód podczas sylwestrowej nocy od petard?
    Ja swój zostawiłem nie pod blokiem, a na wszelki wypadek w pracy.
    Strasznie strzelali, najgorzej między 24 a 1 w nocy...,jeden huk.
    PS: Sam widziałem, jak petardy spadały na samochody, ale chyba większych szkód to nie czyni pojazdowi, bo jakoś nikt o tym nigdzie nie pisze.



  • Ja też nie słyszałem o tego typu przypadkach. Problem może pojawić się w momencie eksplozji gdzieś w okolicach przewodów paliwowych - wystarczy tylko lekka nieszczelność i autko może stać się kolejnym Sylwestrowym fajerwerkiem...

    pzdr



  • Ja też nie słyszałem o tego typu przypadkach. Problem może pojawić się w momencie eksplozji
    gdzieś w okolicach przewodów paliwowych - wystarczy tylko lekka nieszczelność i autko może
    stać się kolejnym Sylwestrowym fajerwerkiem...
    pzdr
    Na mój gust za dużo filmów. Trochę benzynie potrzeba żeby się zapaliła. A żeby wybuchła to już benzynie potrzeba sporo pomóc <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Stachu, znowu szukasz na kogo by się wyżalić? <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Na mój gust za dużo filmów. Trochę benzynie potrzeba żeby się zapaliła. A żeby wybuchła to już
    benzynie potrzeba sporo pomóc

    Szybciej wybuchnie pusty zbiornik aniżeli zatankowany <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />



  • Szybciej wybuchnie pusty zbiornik aniżeli zatankowany

    O to to! Benzyna sama w sobie jest... Trudno palna <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />
    Dopiero odpowiednia mieszanka paliwowo-powietrzna (mgiełka o odpowiednich proporcjach) spowoduje wybuch. Ale dieslowcy nie muszą o tym wiedzieć <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    O to to! Benzyna sama w sobie jest... Trudno palna

    Benzyna nie, opary jak najbardziej <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />

    Dopiero odpowiednia mieszanka paliwowo-powietrzna (mgiełka o odpowiednich proporcjach) spowoduje
    wybuch. Ale dieslowcy nie muszą o tym wiedzieć

    Ano nie muszą <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />



  • Benzyna nie, opary jak najbardziej
    Ano nie muszą

    Ale mogliby z przyzwoitości <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
    A nie tylko mówią, ze gazowanie zabija każdy silnik i zabiera całą moc <img src="/images/graemlins/bzik.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    O to to! Benzyna sama w sobie jest... Trudno palna
    Dopiero odpowiednia mieszanka paliwowo-powietrzna (mgiełka o odpowiednich proporcjach) spowoduje
    wybuch. Ale dieslowcy nie muszą o tym wiedzieć

    Ja bardzie obawiałbym się o lakier samochodu jak coś spadnie na wozidło i zacznie się palić <img src="/images/graemlins/shocked.gif" alt="" />



  • Ja bardzie obawiałbym się o lakier samochodu jak coś spadnie na wozidło i zacznie się palić

    Właśnie o to mi chodziło.
    Widziałem jak petardy spadały na samochody, ale jakoś nic nigdzie nie piszą o uszkodzeniach.



  • Na mój gust za dużo filmów. Trochę benzynie potrzeba żeby się zapaliła. A żeby wybuchła to już
    benzynie potrzeba sporo pomóc

    Sąsiadowi kilka lat temu spłonął maluch w Sylwestra. Strażacy ustalili, że przyczyną była nieszczelność układu paliwowego i najprawdopodobniej petarda lub niedopałek papierosa pod samochodem. Auto było 100% sprawne nie było żadnych jakiś widocznych wycieków.

    pzdr


  • Użytkownik archiwalny

    skoro miał wyciek paliwa to nie było w 100% sprawne...



  • skoro miał wyciek paliwa to nie było w 100% sprawne...

    Strażacy zawsze muszą coś znaleźć, aby zgonić winę na właściciela i obciążyć go kosztami akcji gaśniczej.
    Maluch najprawdopodobnie był całkowicie sprawny.


  • Użytkownik archiwalny

    Strażacy zawsze muszą coś znaleźć, aby zgonić winę na
    właściciela i obciążyć go kosztami akcji gaśniczej.
    Maluch najprawdopodobnie był całkowicie sprawny.

    Kilkuletni maluch zawsze ma jakieś wycieki i niesprawności.


  • Użytkownik archiwalny

    Strażacy zawsze muszą coś znaleźć, aby zgonić winę na właściciela i obciążyć go kosztami akcji
    gaśniczej.
    Maluch najprawdopodobnie był całkowicie sprawny.

    jakoś nie słyszałem o tym żeby moja firma wystawiała rachunki za akcje gaśnicze, ale z chęcią wystawiałbym takie za kotki na drzewie..

    przecież mogło być tak, że petarda rozerwała bądź uszkodziła przewód paliwowy..



  • jakoś nie słyszałem o tym żeby moja firma wystawiała rachunki za akcje gaśnicze, ale z chęcią
    wystawiałbym takie za kotki na drzewie..

    Jestem za kotek posiedzi 2 dni to nauczy sie schodzenia albo zdechnie z glodu
    straz pozarna ma ratowac ludzi

    przecież mogło być tak, że petarda rozerwała bądź uszkodziła przewód paliwowy..

    stachem sie nieprzejmuj w koncu panstwowa straz pozarna to monopolista w dodatku postkomunistyczny pomiot, ktory tylko patrzy jak komus dokopac
    a o monopolistach mamy wyrobine zdanie

    <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />



  • przecież mogło być tak, że petarda rozerwała bądź uszkodziła przewód paliwowy..

    Oczywiście, że tak. Obecnie sprzedawane są ładunki o sporej sile, więc ta koncepcja może być jak najbardziej słuszna. Zresztą nie można wykluczyć działania "na raty" jedna petarda, potem druga.

    pzdr



  • Monopolistom mówimy stanowcze nie!!! <img src="/images/graemlins/zakrecony.gif" alt="" />

    pzdr



  • Maluch najprawdopodobnie był całkowicie sprawny.

    W październiku na parkingu przy Auchan też był całkowicie sprawny maluch, a obok niego straż pożarna <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />
    Chyba mu zerwało wężyk albo pompę paliwa.. W każdym razie strażacy postawili auto niemal na boku i zlewali benzynę do wiaderka, a to co poszło na asfalt zasypywali tym swoim czerwonym neutralizatorem.

    To pewnie też będzie wina strażaków, że zmarnowali część paliwa, tak?



  • W październiku na parkingu przy Auchan też był
    całkowicie sprawny maluch, a obok niego straż
    pożarna
    Chyba mu zerwało wężyk albo pompę paliwa.. W każdym
    razie strażacy postawili auto niemal na boku i
    zlewali benzynę do wiaderka, a to co poszło na
    asfalt zasypywali tym swoim czerwonym
    neutralizatorem.
    To pewnie też będzie wina strażaków, że zmarnowali część
    paliwa, tak?

    Wiesz, mogli podpalić i by się nie zmarnowało <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" />

    Sorki za spam <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />


Log in to reply