[1.0 GL] kłopoty z zapalaniem
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lip 2007, 08:50 ostatnio edytowany przez tomm 11 paź 2016, 17:17
Witam,
autko ma ok 60 tys, 5 tys temu dostało nowe świece.
Sprawa wygląda tak:
po postoju nocnym lub kilkudniowym, czyli całkowitym wystygnięciu, czasami zdarza się sytuacja, ze nie odpala. Kręcę kilka razy i nic. póżniej łapie, gaśnie aż w koncu odpala, ale jak dodam gazu, to go muli i dławi.
Sytuacja trwa aż do rozgrzania autka do temperatury takiej na około połowy temperatury roboczej autka. i później chodzi już jak rakieta. Niekiedy spokoju jest tydzień, miesiąc i wszystko gra, aż znienacka taki zonk mnie rano spotyka.Zauważyłem, iż jak deszcz jest, rosa, mycie auta - to jakby się to zdarzało częściej, ale tyo tylko takie wrazenie.
gdzie szukać usterki? kable WN? Dostarczanie paliwa? Bo już sam nie wiem. Najgorsze to to, ze nigdy nie jestem pewien czy auto zapali od kopa, czy będę musiał je rzeźbić pod blokiem...
HELP...
<img src="/images/graemlins/tongue.gif" alt="" /> -
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lip 2007, 09:12 ostatnio edytowany przez MOKRY 11 paź 2016, 17:17
gdzie szukać usterki? kable WN?
dobrze szukasz <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
sprawdz kable (ewentualne przebicia)
kopulke, cewke i polaczenia aku <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> -
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lip 2007, 16:04 ostatnio edytowany przez GrzesiekCK 11 paź 2016, 17:17
Dokładnie tak jak Mokry piszę, na 90% masz przebicie WN. Przejrzyj dokładnie wszystkie przewody, ten często bagatelizowany od cewki też. Potem obudowa aparatu i rozdzielacz. Podejrzewam, że to będzie Twój problem.
-
Użytkownik archiwalnynapisał 6 lip 2007, 16:32 ostatnio edytowany przez kuzi1 11 paź 2016, 17:17
Witam,
autko ma ok 60 tys, 5 tys temu dostało nowe świece.
Sprawa wygląda tak:
po postoju nocnym lub kilkudniowym, czyli całkowitym wystygnięciu, czasami zdarza się sytuacja,
ze nie odpala. Kręcę kilka razy i nic. póżniej łapie, gaśnie aż w koncu odpala, ale jak
dodam gazu, to go muli i dławi.
Sytuacja trwa aż do rozgrzania autka do temperatury takiej na około połowy temperatury roboczej
autka. i później chodzi już jak rakieta. Niekiedy spokoju jest tydzień, miesiąc i
wszystko gra, aż znienacka taki zonk mnie rano spotyka.
Zauważyłem, iż jak deszcz jest, rosa, mycie auta - to jakby się to zdarzało częściej, ale tyo
tylko takie wrazenie.
gdzie szukać usterki? kable WN? Dostarczanie paliwa? Bo już sam nie wiem. Najgorsze to to, ze
nigdy nie jestem pewien czy auto zapali od kopa, czy będę musiał je rzeźbić pod blokiem...
HELP...Mam tą sama sytuacje w moim GTI MK3...ja szukam winy w tym urzadzeniu które jest odpowiedzialne za podwyzszenie obrotów jak jest zimny silnik, ale widze, ze moze tez cos mam z kablami:/ jak objawy mam identyczne
-
Użytkownik archiwalnynapisał 8 lip 2007, 22:10 ostatnio edytowany przez LansikBansik 11 paź 2016, 17:17
Na 100% to kable albo cewka. ja mielem kiedys podobny bol. lapalo mase.