Czołem!Nie znam się na Tico,ale szwagier chce mi sprzedac rocznik 98,przebieg 120000 za 7000
PLN
to troche sporo
.Ale ja mam 191cm i ważę 125 kg.Poradżcie czy warto i czy się zmieszczę?
a moze szwagier pozwolilby ci na jazde prubna
Czołem!Nie znam się na Tico,ale szwagier chce mi sprzedac rocznik 98,przebieg 120000 za 7000
PLN
to troche sporo
.Ale ja mam 191cm i ważę 125 kg.Poradżcie czy warto i czy się zmieszczę?
a moze szwagier pozwolilby ci na jazde prubna
W zasadzie do Poloneza kupiłem nowe zimówki Dębica Frigo Directional 185/70 R13 i po jednym
sezonie zimowym (a jeździłem w terminach, o których pisałem wcześniej)ubytek bieżnika był w
zasadzie niezauważalny. A jak cudnie jechało się pierwszego śnieżnego dnia, kiedy ludzie
prawym pasem z trudem jechali 20-30 km/h, a ja lewym jechałem bezpiecznie 50-60 km/h.
Powrócę jeszcze do tematu kupować czy nie komplet zimówek ? Zdecydowanie tak. O ile w normalnych
sytuacjach z dwiema zimówkami można jeszcze opanować auto (chociaż trzeba bardzo uważać), o
tyle niech zacznie się jakaś zamieć, a my przypadkiem jesteśmy za miastem. Wtedy życzę
powodzenia tym bardziej w tak lekkim aucie jakim jest Tico. Dlatego ja zadaję sobie jedno
pytanie - Co jest więcej warte ? Moje i mojej rodziny zdrowie, życie, nerwy, czy 380zł na
komplet nowych zimówek ?!!
dokladnie to caly czas prupuje powiedziec .................
Dramatycznych nie, kolega powiedzial ze jezdzeniu gdy cieplo jest to jakby caly sezon (zimowy)
jezdzic. A przeciez przez jeden sezon dramatycznych ubytkow nie ma.
NO WLASNIE
Jakiś mit, dwa lata przejeździłem polonezem z D-124 na przodzie i Frigo na tyle i nie było
większych różnic w zdzieraniu opon latem czy zimą.
sprzedalem razem z fordem zimowki mialy 8 lat a bieznik wygladal prawie na nowy
wymieniane byly o czasi niesadze zeby wytrzymaly 8 letnich szezonow
Standardem jest, że co roku "zima zaskakuje drogowców"
otuz zima nie zaskakuje drogowcow tylko miejski zarzad drug i komunikacji
firmy zajmujace sie utrzymaniem drog ( drogowcy ) sa przygotowani od 1 pazdziernika tylko ze niebeda dyzurowac zadarmo
a puki niema zimy zarzad drug niepowoluje dyzuru
wiec od mometu opadow mija troche czasu zanim drogowcy wyjada na ulice
jest mniejwiecej tak decyzja urzedu > mzdik powoluje akcje zime .> firmy zciagaja kierowcow z domu > kierowcy odpalaja sprzet laduja mieszanke i w droge >> >>> minelo wlasnie 2 godziny polowa miasta ma letnie opony wiec piaskarki stoja w korkach ............
tak to mniej wiecej wyglada
Nie wystarczylo.
hmm w fiacie palio wystarcza
chodzi mi o sytuacje ekstremalna. Gdy widzimy ze zostaje mu albo przyspieszyc albo zahamowac. Ja
bym w tym miejscu tylko zjechal troche na prawo, ale nie przyspieszalbym ani nie hamowalbym
aby zostawic jemu decyzje czy do przodu czy do tylu chce. Zeby nei bylo sytuacji, ze i ja i
on hamujemy i nieszczescie gotowe
w takiej sytuacji stanowczo po chamulcu wtedy samochod wyprzedzajacy "jakby" dostawal kopa
dluzej trwa zahamowanie i chowanie auta
moje zdanie na ten temat
A u ojca chcial wymienic: pompe paliwa, gaznik i cos tam jeszcze. Starczylo zdjac kleme na
poltorej godziny i silnik chodzil jak nowka
silniki z wtryskiem tak maja szczegolnie po zalozeniu inst gazowej poltorej godziny to zaduzo 10 min wystarczy na wykasowanie bledow kompa
Dzisiaj nalałem do baku z ciekawosci 10 l oleju rzepakowego - w baku miałem ok 30 litrow ropy
czy 25% biodiesel
silnik 2.0 hdi peugeot na common railu
pierwsze spotrzenienia(100km) :
trzeba kombinowac <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />
odnosnie tych co to mowia ze silnik padnie
wujek na wsi duuuzo traktorem jezdzi tak duzo ze co roku kapitalke trzebabylo robic
od momentu przejscia na opal robi remont co dwa lata ...................
optymalnym acz malo legalnym rozwiazaniem jest kupowanie "oszczednosci " po 2.5
no i niestety, czeka mnie calkowita wymiana ogrzewania, postanowilem sie sam za to zabrac,
jednak nie bardzo wiem jak, jesli chodzi o lutowanie miedzi to nie ma (chyba) z tym
problemu, natomiast zupelnie wie wiem jak podlaczyc kociol, bojler i zbiornik
wyrownawczy,itp... czy jest ktos tutaj kto by mi to ladnie rozrysowal???
jezeli juz wszystko kupiles nowe i chcesz miec pozadnie to wynajmij pozadnego fachmana bo pomylka moze duzo kosztowac a co robi sie na ladnych pare lat
i gwarancje od montera dostaniesz , jak cos niebedzie ok to bedziesz mial kogo za tylek...... sam wiesz
po co ta ironia? kolega Stach pyta przeciez czy nie za wczesnie zalozyl, to odpowiedzcie a nie
nasmiewajcie sie z niego. Po to pisze na forum, zeby sie dowiedziec.
to nie ironia to fakty
Panie Stachu: z tym doswiadczeniem zyciowym to ja bym ostrozny byl bo ostatnio jeden "elektrik"
stwierdzil gdy pojechale mz ojcem naprawic oprogramowanie komputera z Opla Vectry, ze:
cytuje "tu je gaz, to jo sie tego nie chytom, bo jo wiem ze gaz to je jedne gowno. jo nigdy tego
nie robia, bo to i swiece sie psujom, i kable szybko, dlatego sie tego nie chytom"
a elektryk mi kiedys powiedzial (nie w tico) "niema prunda na pompa trzeba nowa pumpe zamowic
chodzilo o lublina z silnikiem holdena i dluugi okres oczekiwania
Witam, po dłuzszej nieobecności. Pewnie mnie nikt nie pamięta oprócz Voytassa, ale szczegół...
Musiałem zalogować się pod nowym nickiem, chyba mnie nie wywalą... ale ja nie o tym...
Kurcze nie wiem co jest grane, a mianowicie mam jeszcze opony firmowe tz. Hankooki i jedna z
przednich zdziera mi się od zewnątrz. Geometria, wszystko sprawdzane i było ok. Fachmen
stwierdził, że może opony juz za stare... Teraz chcę wymienić opony i co ??? Może
amortyzator padł ??? Co obstawiacie ?
niewiem ile twoje tico ma lat , najmlodsze maja chyba 5 lat wiec wydaje mi sie ze nalezy wywalic opony jezeli z zawieszeniem i zbieznoscia jest wszystko ok
slyszalem ze te koreanskie to jakies ccudowne nie sa
A może na masce? Tarczą w stronę szyby?
jest to jakis pomysl <img src="/images/graemlins/OK.GIF" alt="" />
Jest tu kto?
Czy w związku z tym, że w Tico przekaźnik trzeba założyć na przewodzie "-", będzie on działał
normalnie?
przekaznik dziala jak wlacznik wiec zamyka obwod niema roznicy czy chodzi o sterowanie masa czy +
Chcialbym poruszyc na forum kwestie bycia wymijanym. Chodzi mi konkretnie o przypadek, gdy
widzimy ze wymijajacy nas nei da rady bo ktos jedzie z przeciwka, inne niebezpieczenstwo.
Lepiej wg. was zahamowac i pozwolic mu schowac sie z przodu nas, przyspieszyc, zeby mogl
uciec na tyl, czy nic nie robic jak mowi kodeks drogowy i czekac na jego reakcje (pomijam
tu kwestie zjechania czescia auta na pobocze (o ile jest), bo to oczywiste)?
Osobiscie, wolalbym gdy kogos wyprzedzam aby ten nic nie robil, zachowywal sie zgodnie z
kodeksem bo jedynie moze nabruzdzic mi i np. gdy ja zdecyduje ze chowam sie za nim to on
zacznie hamowac i tyle z tego bedzie ze nie schowam sie nigdzie. Jezeli bedzie jechal stala
predkoscia to jest w miare przewidywalny.
Moze zdziwi was watek ktory tu poruszylem i choc nie zmienie swojego zdania jestem po prostu
ciekaw waszych odczuc w tej sprawie (taka dusza socjologa :D)
na drodze stosuje zasade nieczyn blizniemu swemu co to bie niemile
wiec jak widze ze kogos manewr przerasta pomagam mu lekko zwalniajac , wyprzedzanie trwa wtedy o wiele krucej
jezeli chodzi o samochody z gornej polki te sobie radza bez problemu i im nietrzeba pomagac wiec jade jak kodeks nakazuje
chyba ze patrz punkt pierwszy
Dziś założyłem 2 zimowe na przód.Może jeszcze trochę za wcześnie,ale już niektórzy powoli
zakładają.Z tyłu mam całoroczne.Ranki są przecież zimne.Wrażeniami z jazdy na 2 zimówkach
się podzielę własnym doświadczeniem,bez przytaczania opini fachowców.Założyłem
"Frigo"-Dębica.[nówki].
dziwna sprawa jest z toba z jednej strony chcesz zaoszczedzic jak najwiecej z drugiej strony zalozylez juz zimowki
jak powszechnie wiadomo 2 tygodnie jazdy na zimowkach w temp 18-20 stopni zdziera je tyle co caly sezon zimowy
gdzie tu oszczednosc
a pan 50 letni wulkanizator niepowiedzial ze ciut zawczesnie na zimowki ???
niewiem jak ty ale ja to w podkoszulku jeszcze chodze wiec...........szkoda tych nowych opon
Sharky,masz 100% racji.Dziś byłem w Zakładzie Wulkanizacyjnym,który ma najlepszą opinię u nas w
okolicy.Rozmawiałem z szefem tego zakładu o oponach.Mają teraz czas,bo jeszcze nie nadszedł
okres wymiany opon na zimowe i jest trochę luzu.[Właściciel,około 50-tki,a więc z
doświadczeniem życiwym]ma Forda "K"i mówi że on też zmienia tylko przednie na zimówki,z
tyłu zostawia całoroczne.Wcale mnie nie przekonywał,abym na siłę "uzimawiał" tył,wystarczy
przód,bo sam też tak robi.Oczywiście,że lepiej założyć 4 zimowe,ale dwie na przedzie też
dużo dają.Mówił to przecież wbrew swoim interesom,bo u niego będę kupował opony i je
zakładał,a więc zarobi na mnie na 2,a nie na 4 oponach,tak że wulkanizator chyba mówił
prawdę.Pozdrawiam.
prawde mowil blehehehe taka prawde mowil jak lekarz ktory sie niedoksztalcal przez ostatnie 20 lat
jeden pan mechanior kolo 50 tki powiedzial mi ze jak amortyzatory nie "leja " to niema co ich ruszac bo sa dobre
omijam go tyeraz szerokim lukiem
Upalają się, owszem... Po kilku latach (4-5) w moim tico zanikały światła mijania (drogowe
były, a po przełączeniu "krótkie" raz się załączały, raz nie...). Potem się to jakoś samo
naprawiło, ale po jakichś 2 latach miałem "krótkie" raz na 10 przełączeń. Zdjąłem
kierownicę, zdemontowałem przełącznik zespolony, przeczyściłem styki pilniczkiem i drobnym
papierem ściernym, przesmarowałem lekko wazeliną techniczną i... skończyła się loteria w
ciemnościach.
Nie tylko ja miałem takie przeboje - na forum kilka osób pisało o podobnym przypadku; tak więc
nie masz racji, Zipek.
Myślę, że jeżeli raz na kilka lat takie oddziaływanie na włącznik świateł wystarczy, to daruję
sobie zabawę z montowaniem przekaźników; na pewno przeróbka taka przedłużylaby
bezawaryjność samych styków, ale wzrosłaby możliwość zepsucia się dodatkowych urządzeń w
obwodzie (przekaźniki też potrafią "wysiąść"). Wiadomo: im układ bardziej skomplikowany,
tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo awarii.
po 4 - 5 latach to i przekaznik moze slag trafic
gazownik mi go zdemontował bo by nie weszedł... heh.. ale inni na forum też tak mają i nic nie
gaśnie... i nie krzycz na mnie
sory za caps lok
nieobraz sie ale z tym gazownikiem jest cos nietak
najpierw niemoze wyregulowac instalacji i jeszcze usowa czesc silnika bo mu sie parownik niemiesci
co za ludzie
Sprawdź wężyki doprowadzajace paliwo do pompki, od pompki do gaźnika i powrotny do zbiornika
paliwa z gaźnika.
:BRAWO: JA MIALEM SPARCIALY PRZEWOD PALIWOWY I TEZ BYLO MOKRO TICO 99R