Alfa romeo 156. Czy warto kupić?


  • Użytkownik archiwalny

    Witam

    wszystkim zastanawiającym się nad Alfą 156 zdecydowanie mówię TAK, warto!
    Miałem w życiu okazję jechać dwoma alfami 156 ( 2.4 jtd i 2.0 ts)

    Mój brat jest właścicielem alfy 2001 2.4jtd od 2006r., sprowadził ją sam z przebiegiem oryg. 220tys
    dziś ma na liczniku 330tys.km silnik skrzynia bez zarzutu, zawieszenie robił raz ( w każdym aucie trzeba). znam wielu , którzy psioczyli, że kupił makarona i bedzie caly czas w serwisie stał. jednak nie mieli racji. 140km, spalanie w trasie przy ostrej jezdzie 6.5l , przy normalnej 5,7/100km. Zawieszenie wielowahaczowe jak np. w passacie - wiadomo , że zużywa się szybciej w polsce. Ceny części do przyjęcia ( tylko 2.5 V6 ma super ceny <img src="/images/graemlins/lizulizu.gif" alt="" /> )
    wielu narzeka, ze w alfie pasek strzelił. A czyja to jest wina? Mechanika ( źle złożył albo oszczędzał na rolkach) albo właściciela ( a po co wymieniać ?! ). Brat co 10 tys. leje mobila 5w50 i od zmiany do zmiany ani grama oleju nie weźmie. w środku komfortowe auto, choć jak na kombi to trochę małe. Bardzo polecam, jak ktoś o Alfę zadba to nie będzie narzekał!


  • Użytkownik archiwalny

    Bardzo polecam, jak ktoś o Alfę zadba to nie będzie
    narzekał!

    A widzisz... o to wlasnie chodzi i przy alfach i francuzach i innych takich.. trzeba po prostu o nie dbac <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> mialem swifta 2 lata, z rzeczy ktorych w nim wymienilem to byla tylko sonda bo musialem, zalozylem gaz.. no i tyle.. olej wymienialem jak sobie przypomnialem, raz po 20 tysiacach <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> oleju nie bral.. nie oszczedzalem go nidy i nie raz reczny na asfalcie poczul i nigdy dziurawe drogi byly mu niestraszne.. przeglad 2 razy przeszedl bez zajakniecia, do konca spisywal sie znakomicie.. gadalem ostatnio z kolesiem co go kupil odemnie - od kupna nie wymienil jezscze nic, po prostu jezdzi
    teraz jezdze prawie pol roku honda civic, robie z nia dokladnie to samo co ze swiftem i ma sie swietnie <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />
    pewnie niejedna alfe bym juz zajechal <img src="/images/graemlins/hehe_.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    A widzisz... o to wlasnie chodzi i przy alfach i francuzach i innych takich.. trzeba po prostu o
    nie dbac mialem swifta 2 lata, z rzeczy ktorych w nim wymienilem to byla tylko sonda bo
    musialem, zalozylem gaz.. no i tyle.. olej wymienialem jak sobie przypomnialem, raz po 20
    tysiacach oleju nie bral.. nie oszczedzalem go nidy i nie raz reczny na asfalcie poczul i
    nigdy dziurawe drogi byly mu niestraszne.. przeglad 2 razy przeszedl bez zajakniecia, do
    konca spisywal sie znakomicie.. gadalem ostatnio z kolesiem co go kupil odemnie - od kupna
    nie wymienil jezscze nic, po prostu jezdzi
    teraz jezdze prawie pol roku honda civic, robie z nia dokladnie to samo co ze swiftem i ma sie
    swietnie
    pewnie niejedna alfe bym juz zajechal

    I juz wiemy od kogo auta mamy nie kupowac. <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    O każde nowe auto trzeba dbać bo sa strasznei delikatne


  • Użytkownik archiwalny

    Witam. Po wakacjach planuję kupić właśnie ten model Alfy Romeo. Zdaję sobie sprawę, że na
    "Złośniku" nie ma zbyt wielu posiadaczy tego auta, ale chciałbym zasięgnąć opinii właśnie o
    nim. Nie pytam na forum Alfy, ponieważ opinie byłyby pewnie stronnicze. Silnik 2.0 lub 2.5
    benzyna, być może z sekwencyjną instalacją gazową.

    Niech gaziarze trzymają się z daleka od tego ślicznego kolektora dolotowego w 2.5


  • Użytkownik archiwalny

    śliczny to jest kolektor wydechowy i to przesliczny jak sie rozgrzeje

    Alfe miałem, co prawda 155 i w (stereotypowo nieszczesnym) silnikiem twinsparka.

    samochodem jezdzilo sie super, puki nie zaczely dziac sie cuda (gdzis jak miala 6 lat)pod tytulem:

    a. lubiła sobie "parskac" czasami na niskich obrotach
    b. pada zawieszenie, delikatne we wszystkich alfach
    c. pedal sprzegla lubil sobie zostac w srodku (padla uszczelka na pompce wspomagania) - to samo dzieje sie w renowkach tak w nawiasie
    d. pstryczki elektryczki z szyb lubily szwankowac, to samo mam w oplu
    e. jak nie umialem poradzic sobie z huczacym kolem- sprzedalem mechanikowi od alf- powodem byl jednak moj wczesniejszy wypadek i jakies tam mechaniczne uszkodzenie, juz nie pamietam.
    f) co 100 000 srednio wariator do wymiany - pilnowac stanu oleju !!

    odnosnie usterek:
    do a. do dzis nie wiem co to bylo, chyba przeplywka, ale gdybam
    do b. czesci do zawiasu tanie, bo z fiata podchodza (hamulce też ), ale lepiej tak jak ktos pisal zainwestowac w poliuretan i problem z glowy
    do c. trudno- zdarza sie
    do d. wkurzajacy problem, niby nic a wlosy stawaja, ale radzilem sobie, co dziwne trudniej znalezc pstryczek do szyb z opla astry niz do alfy
    do e. jak sie wali autem w drzewo, to potem tak jest ze wychodza dziwne usterki- na + zniszczenie wbrew pozorom nie wielkie (widzialem bardziej zmasakrowane auta po takich uderzeniach), nam sie totalnie nic nie stalo, na - cieżko bylo zdobyc czesci do naprawy- szczegolnie lusterka
    do f. pilnowac oleju i jezdzic, z wymiana po prostu trzeba sie liczyc

    podsumowujac, szukam na wiosne 146 lub 156 w jtd


  • Użytkownik archiwalny

    warto z wielu powodow



  • warto z wielu
    powodow

    Warto takiego kotleta odświeżać?


  • Użytkownik archiwalny

    Warto kupić i warto odgrzewać kotleta przynajmniej się pogada:)
    Ja tam kupiłem 3 tygodnie temu AR 156 i nie żałuje


  • Użytkownik archiwalny

    Przerobiłem dziesiątki aut różnych marek, Alfa jest godna polecenia!


Log in to reply