Blokujące się tylne koło- bez końca to samo :(


  • Użytkownik archiwalny

    Witam, powoli nie mam już sił do tego
    Problem nieustannie powraca: tylne koło po stronie kierowcy, rzadziej po stronie pasażera blokuje się na tyle że auto stoi na luzie z górki.

    Hamulce z tyłu były robione 1,5 roku temu. Wymienione zostały:

    • bębny
    • szczęki
    • 1 cylinderek
    • 1 tarcza kotwiczna
    • zestaw sprężynek
    • łożyska

    I wszystko było dobrze aż diagnosta na przeglądzie zamarudził, że ręczny prawie 0 i lewe (od kierowcy strony) tylne koło słabo hamuje. Mój mechanik to naprawił i zaczęły się kłopoty.

    Regularnie blokujące się koła, najczęściej po stronie kierowcy, ale od pasażera też się zdarzyło.

    Wymieniliśmy już obydwa cylinderki, mechanik twierdził że tłoczki zawalone i nie wie skąd tam tyle brudu. Były wymieniane pojedynczo, zawsze pomagało na jakieś 2-3 dni. Następnie wymieniliśmy po lewej stronie sprężynkę na mocniejszą. Za kilka tygodni byłem u mechanika po drugą bo to samo stało się w drugim kole. Nie używałem wtedy ręcznego.

    Od wymiany sprężynek były 3 miesiące spokoju, do dziś.

    Stałem z górki na przejeździe kolejowym na ręcznym (wcześniej też ręcznego używałem), pojechałem pod sklep, stałem z górki i zostawiłem na biegu. W momencie jak auto troszkę się cofnęło z tej górki usłyszałem taki głuchy zgrzyt hamulca. Sprawdziłem koło- gorące

    Poprzepychałem trochę auto na luzie, to zawsze był punkt w którym dalej szło przepchnąć tylko z ogromną siła napierając lub wcale.
    Podniosłem autko, próbowałem pokręcić kołem - dwoma rękoma może o 30stopni mi się udało przekręcić.
    Poszarpałem ręcznym w kabinie - złapało jeszcze bardziej.

    I oto jak "naprawiłem":
    Złapałem za linkę ręcznego tam za kołem, i mocno nią poszarpałem pierw góra-dół, potem do siebie-od siebie. Puściło.

    Domyślam się że taka "naprawa" będzie skuteczna do następnego zaciągnięcia ręcznego.
    Co polecacie dalej?
    Sprawa ciągnie się już z rok, mechanik dziś rozłożył bezradnie ręce. Powoli nie mam już sił do tego. Boję się jeździć w dalsze trasy tym autem, chociaż jest na tyle doinwestowane że gdyby nie ten hamulec to bym warsztatu nie oglądał.



  • Sprawdź, czy dźwignia hamulca ręcznego przymocowana do szczęki hamulcowej porusza się bez oporu.
    Oprócz tego skontroluj sprężynę zamontowaną na końcu linki pod kątem jej sprężystości, tzn. czy ma siłę odciągnąć dźwignię, o której pisałem wyżej.
    Kolejna sprawa, to warto sprawdzić, czy linka hamulcowa porusza się bez oporu.


  • Użytkownik archiwalny

    Przy moim braku praktyki w mechanice grzebanie w hamulcach bębnowych raczej nie będzie dobrym pomysłem. Uwagi sobie wydrukuję i wezmę się za to z kimś bardziej ogarniętym, lub z zaprzyjaźnionym bezradnym moim mechanikiem.

    Chyba że jest ktoś co się na tym zna, jakiś klub tico czy coś w tym stylu w okolicach Rybnika, co mógłby mi za drobną opłatą coś z tym pomóc?


  • Użytkownik archiwalny

    Przy moim braku
    praktyki w mechanice grzebanie w hamulcach bębnowych raczej nie będzie dobrym
    pomysłem. Uwagi sobie wydrukuję i wezmę się za to z kimś bardziej ogarniętym, lub z
    zaprzyjaźnionym bezradnym moim mechanikiem.

    A tarcze kotwiczne w jakim są stanie?Nie są pordzewiałe od środka?


  • Użytkownik archiwalny

    Moim zdaniem to ewidentnie wina linki ręcznego która nie chodzi (lub chodzi z oporem) w pancerzu. przynajmniej u mnie tak było. Myślę że wymiana linki załatwi sprawę. Ewentualnie może jest za bardzo podciągnięta przez śruby regulujące przy dźwigni ręcznego bądź jak kolega Sharky mówi sprężynki zachaczające w bębnie. Ale wtedy ręczny by łapał od samego dołu (1 ząbek) i nie byłoby miejsca żeby odbił. No chyba że mechanik Ci źle założył samoregulator ale chyba raczej nie da się inaczej tego zrobić niż jest przewidziane. pzdr.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja też już coraz bardziej jestem za tą linką. Tym bardziej że poruszenie nią odblokowało koło.
    Od tego dnia nie używam ręcznego, koło się nie blokuje.

    Ręczny jest ustawiony tak, że łapie na 2 ząbku dość konkretnie a 3 to już na szlag i więcej się nie da.

    Na razie tak śmigam bo ręczny w sumie mi niepotrzebny, ważne że się koła kręcą. Jak będzie więcej czasu to zrobię testy z ręcznym czy znowu złapie. Ewentualnie popuszczę go trochę w kabinie.
    Jak dalej będzie łapało to wymienię linkę. Jakby jednak się okazała dobra, to najwyżej będę miał zapas, ale podejrzewam że nie będzie. Autko stare i sądząc po tym co już z niego wyciągałem, to nie będzie wyglądała za dobrze.



  • Ręczny jest
    ustawiony tak, że łapie na 2 ząbku dość konkretnie

    Za nisko, na 4-5 powinno dopiero zacząć łapać. I tak sobie ustaw po montażu nowej


  • Użytkownik archiwalny

    Koło na razie dobre- nie zaciągam ręcznego.

    Jeszcze jedna sprawa, potrzebuję wymienić bębenki zamków. Ma ktoś jakieś namiary gdzie mogę coś takiego kupić? Na razie odwiedziłem 2 szroty, to twierdzą że nie posiadają kluczyków (a szkoda bo tikaczy od groma i pewnie bym coś wydłubał).

    W sklepach na necie nie znalazłem. Na allegro tylko zestaw ze stacyjką która mi nie potrzebna.


  • Moderator

    Jeszcze jedna
    sprawa, potrzebuję wymienić bębenki zamków. Ma ktoś jakieś namiary gdzie mogę coś
    takiego kupić? Na razie odwiedziłem 2 szroty, to twierdzą że nie posiadają kluczyków
    (a szkoda bo tikaczy od groma i pewnie bym coś wydłubał).

    Potrzebujesz zmienić wszystkie bębenki na inny klucz niż masz, czy też interesuje Cię wymiana jednego bębenka z dopasowaniem do starego klucza?

    W sklepach na necie
    nie znalazłem.

    Zadzwoń do Fox Rzeszów.


  • Użytkownik archiwalny

    Chce wymienić wszystkie bębenki na nowe z nowym kluczykiem, bo wszystkie zepsute niestety.



  • ... a na czym polega zepsucie


Log in to reply