Układ hamulcowy z Swifta do Tico


  • Użytkownik archiwalny

    Jestem nowy więc przydało by się przywitać więc Dzień dobry.
    Przejrzałem już sporo archiwum ale widzę że nikt jeszcze nie montował hamulcy z Swifta do Tica. Oczywiście chodzi mi o tył jak i o przód (tarcze). Może ktoś coś poradzi.


  • Użytkownik archiwalny

    Po pierwsze po co? Po drugie to nie takie hop siup wstawić coś od innego większego samochodu do mniejszego.
    Ja tam na hamulce nie narzekam za bardzo. A jeśli ktoś chce polepszyć to chyba należy dbać o kondycje tylnych bębnów i szczęk. A na przód zainwestować w dobre tarcze nawet nacinane. To powinno pomóc bez rzeźbienia i kombinowania.



  • Osobiście uważam, że nie warto eksperymentować z czymś, co nie zostało przewidziane do tego samochodu.
    W przypadku kolizji lub innego niebezpiecznego zdarzenia zawsze może być wątpliwość, czy oby ta przeróbka nie przyczyniła się do tego.
    Lepiej zainwestować w odpowiednie tarcze, bębny, klocki i szczęki dedykowane do Tico, a skuteczność hamulców będzie na pewno odpowiednia.


  • Użytkownik archiwalny

    bla bla bla kolizje bla bla bla wypadki bla bla bla, tak widzę posty tutaj. Przeróbka hamulców ma służyć bezpieczeństwu, a nie je obniżać. Zacisków na drucie sie nie montuje, to prawda, ale powiedzcie, co może się stać jeśli dobrze zeswapujemy hamulce? Piszę tego posta, dlatego, że robiłem już takie swapy i prawidłowo wykonana przeróbka powoduje zwiększenie bezpieczeństwa jazdy. Nacinane tarcze i szorowanie szczęk papierem tego nie da.

    Powiedz kolego z jakiego swifta chcesz hamulce. Z tyłem nie pomogę, ale przód GTI? Pamiętaj, że tarcze w każdym swifcie są wentylowane (tworzy to problemy z osadzeniem zacisku w aucie, które miało zwykłe), pozatym pod tarcze GTI musisz mieć kółka z przodu minimum 14 cali. Na początek zmierz odległość między otworami na jarzmie (są w nich śruby mocujące jarzmo do piasty). Ja w swifcie mogę sprawdzić i już na początek wiesz czy przeróbka będzie gruba, czy prosta. Według mnie są przynajmniej 2 duże problemy.



  • bla bla bla kolizje bla bla bla wypadki bla bla bla, tak widzę posty tutaj. Przeróbka hamulców ma służyć bezpieczeństwu, a nie je obniżać. Zacisków na drucie sie nie montuje, to prawda, ale powiedzcie, co może się stać jeśli dobrze zeswapujemy hamulce? Piszę tego posta, dlatego, że robiłem już takie swapy i prawidłowo wykonana przeróbka powoduje zwiększenie bezpieczeństwa jazdy.

    To jest tylko Twoja opinia, czy potwierdzona jakimiś badaniami, sprawdzeniami itp. bo jak nie to Twoja wypowiedź jest, cyt. "bla bla bla kolizje bla bla bla wypadki bla bla bla,"

    Wiesz, ja też wsadzę np. do reflektorów żarówki 100W i powiem, że polepszyłem skuteczność oświetlenia i każdy kto twierdzi inaczej to gada bla, bla, bla


  • Użytkownik archiwalny

    nietrafne porównanie tych żarówek do hamulców. Powiedz mi, zamontowałeś porządnie jarzmo, tarcza siedzi dobrze na piaście. Co się może stać? Mocniejsze hamowanie może dawać w tyłek szpilkom, tu trzeba pomyśleć o bardziej cywilizowanych (czytaj większej średnicy, chociaż w sumie i tak piasta byłaby do wywalenia).Z resztą siłę hamowania będzie ograniczać pompa i małe serwo

    Czego zareagowałem tak, a nie inaczej? Siedzę na paru forach, gadam z róznymi ludźmi, jeżdzę na różne spotkania. Jak ktoś zapyta czy da się dany zespół polepszyć, zeswapować silnik, albo coś innego, to zaraz odzywa się grupa wszystko wiedzących, którzy mówią, że to trudne, że będzie dużo paliło, że na pewno trzeba będzie coś wiercić. Broń Boże nie mówię tego o Tobie, nieśmiałbym, tylko czasem po prostu denerwuje się jak zadam pytanie, a dostaję odpowiedź, że to trudne i niebezpieczne.

    Ludzie muszą iść do przodu, trzeba myśleć i robić swoje. Kompleksowa przeróbka na pewno wpłynie na bezpieczeństwo. Bo można podłożyć 4 podkładki pod zacisk i wyjdzie teoretycznie na to samo jak dystans zrobiony z twardej stali obrabiarką CNC. Dlatego robić, ale z głową

    Sorki za zboczenie z tematu, więcej nie będę



  • Powiedz mi, zamontowałeś porządnie jarzmo, tarcza siedzi dobrze na piaście. Co się może stać? Mocniejsze hamowanie może dawać w tyłek szpilkom, tu trzeba pomyśleć o bardziej cywilizowanych (czytaj większej średnicy, chociaż w sumie i tak piasta byłaby do wywalenia).Z resztą siłę hamowania będzie ograniczać pompa i małe serwo

    Ja nie jestem absolutnie przeciwny udoskonaleniom naszych aut i nie twierdzę, że coś jest trudne i z góry odrzucam dane rozwiązanie.
    Jestem natomiast bardzo ostrożny w przypadku przeróbek kluczowych dla bezpieczeństwa układów.
    Pamiętaj, że będzie to robione w warunkach garażowych i wszelkie niedoskonałości lub pomyłki w montażu mogą mieć naprawdę zgubny wpływ na bezpieczeństwo kierującego, jak i innych uczestników ruchu.

    Kolejna sprawa, zastanawiające jest, dlaczego autor wątku chce poprawiać producenta samochodu, który na pewno przeprowadził szereg badań, testów itp.
    Czy sądzisz, że fabryka od razu od tak sobie zamontowała za słabe hamulce do tego auta?
    Mam Tico 10 lat i mogę coś o nim powiedzieć. Akurat hamulce są tu dobre i co najważniejsze wystarczające. Mam też porównanie do innych samochodów, chociażby z racji wykorzystywania przeróżnych marek samochodów służbowych.
    Przyznaję jednocześnie, że szczególnie tylny układ wymaga troski, tzn. raz na rok lub nawet na dwa lata wymaga oczyszczenia i wyregulowania.
    Jeżeli natomiast sam układ jest sprawny, to skuteczność hamowania jest naprawdę dobra oraz można sobie trochę pomóc stosując markowe elementy, jak Brembo, Ferodo, Nikoda itp.
    Rzeźbienia nie ma dużo, układ jest oryginalny i przede wszystkim skuteczny.

    Rozumiem przeróbki, jeżeli rzeczywiście są potrzebne.
    Jak pisałem na początku, układ hamulcowy jest kluczowym elementem mający wpływ na bezpieczeństwo i tu wskazana jest szczególnie daleko posunięta ostrożność.
    Uważam, że producent celowo zastosował tarcze i bębny o takiej, a nie innej średnicy, takie, a nie inne klocki i szczęki hamulcowe - to nie jest przecież wzięte z kosmosu.
    O jeśli rozumiem i uznaję np. przeróbkę zawieszenia na twardsze, bo ktoś tak woli to nie ma problemu. Wiadomo, w tym przypadku producent kierował się zapewnieniem komfortu dla "przeciętnego" użytkownika i jest to swego rodzaju kompromis.
    Odnoszę wrażenia, że akurat w układzie hamulcowym kompromis nie był brany pod uwagę i układ ten został dobrany optymalnie dla tego auta.

    Aby nie przeciągać moich wywodów dodam, że na każdym przeglądzie rejestracyjnym diagnosta jest zdziwiony, że Tico ma taką skuteczność hamowania zarówno kół przedniej, jak i tylnej osi. Akurat z przodu mam zestaw Brembo-Ferodo, z tyłu oryginalne bębny i szczęki chyba Fomar lub inne bezfirmowe.


  • Użytkownik archiwalny

    Dużo też zależy od opon, nawet hamulce o dobrej skuteczności nic nie pomogą, jeśli koła będą się blokować. Co do tego, czy producenci tico wykonywali szereg badań przy doborze hamulców, to troszkę się nie zgodzę. Tu mieli do gadania głównie księgowi, auto miało dostać homologacje do 140km/h, czy coś koło tego i to wystarczało. Dla mnie ani tico, ani swift nonGTI nie hamuje dobrze, no ale trzeba się do tego przyzwyczaić, te miały być tanie, więc są i niedoskonałe.


Log in to reply