Łożysko oporowe skrzyni



  • Mam pytanko, wczoraj mechanik poluzował mi trochę linkę sprzęgła ponieważ lekko się ślizgało, teraz łapie elegancko prawie przy samej podłodze, ale pojawił się problem przy wciśniętym pedale sprzęgła słychać hałas dobiegający zapewne z łożyska skrzyni, hałas po paru sekundach ustępuje, czy niedługo trzeba się szykować na wymianę sprzęgła, czy jeszcze trochę pojeździ ?
    Przebieg to 141000km.


  • Użytkownik archiwalny

    [...] teraz łapie elegancko prawie przy samej podłodze [...]

    A czy sprzęgło nie powinno łapać mniej więcej w połowie? Tzn, zależy jeszcze co masz na myśli pisząc "łapie" Mi chodzi o to, że przy puszczaniu mniej więcej w połowie skoku pedału sprzęgło powinno zacząć "brać", przynajmniej mnie się tak wydaje.



  • Właśnie tak jest zaczyna łapać lekko od dołu, a pełne zablokowanie jest w połowie pedału sprzęgła, mierzyłem też skok jałowy pedału sprzęgła i wynosi około 25mm, czyli w normie, niepokoi mnie tylko ten dźwięk przy wciśniętym sprzęgle takie jakby chrupotanie.


  • Moderator

    To jest prawdopodobie halas ktoregos lozyska w samej skrzyni. Jesli halas ustaje po chwili (olej w skrzyni sie rozgrzeje), a skrzynia pracuje poprawnie (biegi wchodza bez problemow i precyzyjnie) - to nie ma sie czym zbytnio przejmowac. Jest to normalne zuzycie skrzyni. W tico jest dosc wytrzymala, naprawa byla by nieoplacalna, wiec musisz do tego przywyknac


  • Użytkownik archiwalny

    Właśnie tak jest
    zaczyna łapać lekko od dołu, a pełne zablokowanie jest w połowie pedału sprzęgła,
    mierzyłem też skok jałowy pedału sprzęgła i wynosi około 25mm, czyli w normie,
    niepokoi mnie tylko ten dźwięk przy wciśniętym sprzęgle takie jakby chrupotanie.

    Obsługa i naprawa Tico,autor Krzysztof Trzeciak str. 139-140.Cena 77,90 zł.
    Dostępna w Księgarniach Technicznych. Wystarczy poczytać !


  • Użytkownik archiwalny

    Ja mam to samo ale na razie jeżdżę, ustępuje po nagrzaniu silnika, najgorzej jest gdy autko jest zimne.


  • Użytkownik archiwalny

    Ja mam to samo ale
    na razie jeżdżę, ustępuje po nagrzaniu silnika, najgorzej jest gdy autko jest zimne.

    Albo się decydujesz na naprawę , albo jeździć i czekac aż się coś posypie.
    A jeżeli chodzi o tytuł wątku to nie ma czegoś takiego jak łożysko oporowe skrzyni.


  • Użytkownik archiwalny

    Wydaje mi się, że to o czym piszesz nie jest tym samym objawem, który opisał autor wątku. Też mam to co Ty, ale chrobotanie to występuje przy wyciśniętym sprzegle, w momencie jego wciśnięcia wszystko milknie.
    Po nagrzaniu natomiast faktycznie wszystko cichnie.


  • Użytkownik archiwalny

    No być może faktycznie nie. My jednak mamy to samo


  • Użytkownik archiwalny

    Ma uszkodzone łożysko oporowe a nie skrzynie biegów


  • Użytkownik archiwalny

    chrobotanie to występuje przy wyciśniętym sprzegle, w momencie jego
    wciśnięcia wszystko milknie.
    Po nagrzaniu
    natomiast faktycznie wszystko cichnie.

    Jeśli mogę to podłączę się do tematu u mnie objaw jest podobny jeśli auto pracuje na luzie popiskuje ale gdy tylko lekko naduszę na sprzęgło wszystko cichnie. Jak długo można tak jeździć bo nie wiem czy już mam się zabierać za naprawę czy np za 2-3 miesiące jak będę miał więcej czasu. Autem jeździ żona więc eksploatacja jest codzienna i wychodzi ok 50 km na dojazdy.


  • Moderator

    Jeśli mogę to
    podłączę się do tematu u mnie objaw jest podobny jeśli auto pracuje na luzie
    popiskuje ale gdy tylko lekko naduszę na sprzęgło wszystko cichnie. Jak długo można
    tak jeździć bo nie wiem czy już mam się zabierać za naprawę czy np za 2-3 miesiące
    jak będę miał więcej czasu. Autem jeździ żona więc eksploatacja jest codzienna i
    wychodzi ok 50 km na dojazdy.

    Ja tak jeżdżę od wielu lat. Skrzynia jest wytrzymała, pod warunkiem, że jest w niej wystarczająca ilość oleju i że ten olej jest odpowiedni


  • Użytkownik archiwalny

    Obecnie przebieg mam 98 tyś, olej w silniku wymieniany systematycznie, silnik suchutki zero wycieków, skrzynia też suchutka ale jak w niej z olejem szczerze mówiąc nie sprawdzałem i nigdy nie wymieniałem - może już czas



  • Obecnie przebieg
    mam 98 tyś, olej w silniku wymieniany systematycznie, silnik suchutki zero wycieków,
    skrzynia też suchutka ale jak w niej z olejem szczerze mówiąc nie sprawdzałem i
    nigdy nie wymieniałem - może już czas

    Raczej już któryś z rzędu czas


  • Moderator

    Obecnie przebieg
    mam 98 tyś, olej w silniku wymieniany systematycznie, silnik suchutki zero wycieków,
    skrzynia też suchutka ale jak w niej z olejem szczerze mówiąc nie sprawdzałem i
    nigdy nie wymieniałem - może już czas

    Sprawdź przynajmniej poziom oleju w skrzyni najpierw. Potem bierz się za wymianę. Jeśli nie był nigdy wymieniany, warto się za to zabrać


  • Użytkownik archiwalny

    Więc tak, dziś zakupiłem niezbędne materiały i przystąpiłem do usprawniania auta. Po odkręceniu śruby w górnej części skrzyni (klucz 24) olej zaczął wylewać się na podłogę - wydało mi się to dziwne bo chyba ktoś wlał go wcześniej kapkę więcej ale to dobry objaw że olej był, więc skrzynia też jest ok . W sumie po spuszczeniu wyszło może z setkę więcej niż przewiduje książka, olej był rzadziutki, brązowawy, według mnie w dobrym stanie, na korku spustowym opiłków prawie nie było więc albo ktoś wcześniej już wymieniał olej albo nie wiem, obecny przebieg 98 tyś (w moim posiadaniu auto zrobiło ok 30 tyś km). Wymiana na pewno nie zaszkodzi - zapłaciłem 91 zł za olej - kupowałem w serwisie jakimś tam niedaleko gdzie mieszkam i sprzedali mi dokładnie tyle ile chciałem czyli 2,2 l tyle co zaleca książka.
    Ale wrócę do piszczenia w okolicy skrzyni i w/g mnie to na 99% łożysko oporowe czy jak to kto nazwie. Na początek aby wyeliminować piszczenie popuściłem śrubkę czyli skok pedału wewnątrz auta o kilka milimetrów tak że pedał lekko poszedł do góry ale to spowodowało że piszczenie ustało (wystąpił większy luz). Naciskając lekutko na sprzęgło piszczenie się pojawia ale gdy nacisnę mocniej tak że zaczyna pojawiać się opór wszystko cichnie. Więc hałas, piszczenie (narazie nie chrobotanie) występuje tylko w chwili naciskania pedału. Będąc właścicielem auta przez te kilka lat nigdy nie zwracałem uwagi na sprzęgło gdyż auto eksploatuje żona, jeżdżę tylko wtedy gdy małżonka zgłasza że czuje że w aucie dzieje się coś dziwnego wtedy szukam usterek. Moim zdaniem piszczenie wystąpiło poprzez ciągłe przyleganie łożyska do sprzęgła dlatego szybko się zużyło pewnie poprzedni właściciel tak to wyregulował albo poprostu czas spowodował że tak się stało, póki co ustawiłem odpowiedni luz i piszczenie pojawia się na ułamek sekundy przy zmianie biegów gdy jest potrzeba użycia sprzęgła ale jak długo tak można jeździć? żebym za jakiś czas się nie zdziwił Więc tu pytanie czy zabierać się za wymianę teraz czy czekać? - z tego co wyczytałem to jest sporo roboty z wyciąganiem skrzyni i nie wiem czy mam sam się tego podejmować czy lepiej dać do warsztatu! tylko za jaką cenę ...


  • Użytkownik archiwalny

    W każdym aucie jest sporo roboty z wyciągnięciem skrzyni bo dużo rzeczy trzeba odmontować. Jest to praca mozolna i czasochłonna.

    Trza zdemontować, półoś albo półosie,chyba wahacz,chyba stabilizator, praktycznie wszystko z pod spodu auta aby skrzynia mogła wyjść. Na pewno ktoś tuto robił i może coś więcej napisać.


  • Moderator

    W każdym aucie jest
    sporo roboty z wyciągnięciem skrzyni bo dużo rzeczy trzeba odmontować. Jest to praca
    mozolna i czasochłonna.
    Trza zdemontować,
    półoś albo półosie,chyba wahacz,chyba stabilizator, praktycznie wszystko z pod spodu
    auta aby skrzynia mogła wyjść. Na pewno ktoś tuto robił i może coś więcej napisać.

    Ależ oczywiście, że robił. Wystarczyło odwiedzić linkownię. Proszę

    http://zlosniki.pl/ubbthreads.php?ubb=showflat&Main=61797&Number=775248#Post775248


  • Moderator

    Więc tu pytanie czy zabierać się za wymianę teraz czy czekać? - z tego co
    wyczytałem to jest sporo roboty z wyciąganiem skrzyni i nie wiem czy mam sam się
    tego podejmować czy lepiej dać do warsztatu! tylko za jaką cenę ...

    Roboty jest sporo. Ale jeśli to tylko piszczy, a nie chrobocze, to możesz się jeszcze wstrzymać z wymianą.

    W warsztacie policzą sporo, bo jednak do wykonania jest spory zakres prac. Najlepiej wymianę przeprowadzić we własnym zakresie, o ile oczywiście masz do tego warunki/narzędzia.


  • Użytkownik archiwalny

    W linku fakt wszystko fajnie opisane ale jak pomyśle że mam to sam robić w garażu bez kanału to trochę mi się nie chce chyba wstrzymam się z ta wymianą do póki łożysko nie zacznie mocniej dawać o sobie znać a póki co dzięki za porady