Problem z rozruchem przy rozgrzanym silniku


  • Użytkownik archiwalny

    Na początku witam wszystkich użytkowników tego wspaniałego autka! <img src="/images/graemlins/pub2.gif" alt="" />
    Szukałem na forum, znalazłem podobny temat o rozruszniku ale u mnie jest trochę inaczej.

    Mam problem z odpalaniem tikacza. I tak - gdy wyjeżdżam z garażu po nocy albo np. stoi długo po przebytej drodze (czyli gdy ostygnie) to NIGDY nie ma tego problemu. Problem z uruchomieniem pojawia się, gdy np. jadę sobie w trasie lub po mieście, zatrzymam się, wyskoczę do sklepu na 3 minuty, wracam i nie odpala.

    Problem z odpalaniem wygląda w ten sposób, że włączam imobilajzer (jak zawsze), przekręcam kluczyk i... cisza. Żadnego odgłosu, zupełnie nic. Kontrolki cały czas się palą i nie przygasają, dlatego odrzucam problem z akumulatorem (zresztą wtedy powinno być odwrotnie, problem z rozruchem po dłuższym, kilkudniowym postoju). Jak tak trzymam kluczyk cały czas do przodu (kontrolki cały czas świecą) np. z minutkę to parę razy się zdarzyło, że nagle odpalił, tak jakbym właśnie przekręcił kluczyk (tak jak powinno być normalnie).

    Proszę pomóżcie, jaka może być przyczyna takiego dziwnego zachowania?

    Jeszcze raz powtórzę, że wyraźnie widocza jest ta zależność, że gdy ostygnie to zapali, a gdy go zgasić na chwilę i niedługo spróbować odpalić, to przeważnie nie da rady, trzeba poczekać jakiś czas (15 minut, pół godziny, kilka godzin - różnie).



  • Problem z odpalaniem wygląda w ten sposób, że włączam imobilajzer (jak zawsze), przekręcam
    kluczyk i... cisza.
    Na pierwszy ogień sprawdziłbym stacyjkę. Ale czemu tak jest tylko na ciepłym silniku to nie wiem...

    Rozumiem, że po przekręceniu nie słychać nic pod maską - ani rozrusznika, ani żadnego klikania ?
    Jak Ci się nastepnym razem takei coś przydarzy, spróbuj potarmosić kluczykiem na wszystkie strony (cały czas trzymając go na pozycji "start" )

    P.S.
    Tu się przywitaj i poczytaj:

    LINK


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, dokładnie nic nie słychać, ani rozrusznika, ani kliknięcia.
    W sumie stacyjka też może być podejrzana, spróbuję tak jak piszesz, ale raczej nie byłoby tej zależności od zimnego/ciepłego silnika.
    Tamten wątek czytałem, ale się nie dopisałem <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    Na pierwszy ogień sprawdziłbym stacyjkę. Ale czemu tak jest tylko na ciepłym silniku to nie
    wiem...

    Rozumiem, że po przekręceniu nie słychać nic pod maską - ani rozrusznika, ani żadnego klikania
    ?

    Jak Ci się nastepnym razem takei coś przydarzy, spróbuj potarmosić kluczykiem na wszystkie
    strony (cały czas trzymając go na pozycji "start" )

    P.S.

    Tu się przywitaj i poczytaj:

    LINK



  • Tak, dokładnie nic nie słychać, ani rozrusznika, ani kliknięcia.
    Do sprawdzenia złącza, przewody, przekaźnik (tylko nie pamiętam czy jest, ale powinien być <img src="/images/graemlins/hahaha.gif" alt="" /> ) noi wspomniana wcześniej stacyjka.

    ale raczej nie byłoby tej zależności od zimnego/ciepłego silnika.
    Teoretycznie reszta wspomnianych rzeczy też nie zależy. W ogóle nic o podobnych objawach nie powinno zależeć od temp. silnika <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />

    P.s.
    Tnij cytaty <img src="/images/graemlins/uklon.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Tak, dokładnie nic nie słychać, ani rozrusznika, ani kliknięcia.
    W sumie stacyjka też może być podejrzana, spróbuję tak jak piszesz, ale raczej nie byłoby tej
    zależności od zimnego/ciepłego silnika.

    W sumie to dziwne, jeśli coś by nie łączyło w stacyjce to na zimnym i ciepłym ten efekt by występował.

    Jakoś do głowy przychodzi mi jedna myśl - rozrusznik. Być może tutaj ciepło powoduje zawieszanie się szczotek. Pamiętam swojego kumpla, który w mercu żeby odpalić musiał rozrusznik młotkiem częstować <img src="/images/graemlins/biglaugh_.gif" alt="" />.



  • Na początku witam wszystkich użytkowników tego wspaniałego autka!
    Szukałem na forum, znalazłem podobny temat o rozruszniku ale u mnie jest trochę inaczej.
    Mam problem z odpalaniem tikacza. I tak - gdy wyjeżdżam z garażu po nocy albo np. stoi długo po przebytej drodze
    (czyli gdy ostygnie) to NIGDY nie ma tego problemu. Problem z uruchomieniem pojawia się, gdy np. jadę sobie w
    trasie lub po mieście, zatrzymam się, wyskoczę do sklepu na 3 minuty, wracam i nie odpala.
    Problem z odpalaniem wygląda w ten sposób, że włączam imobilajzer (jak zawsze), przekręcam kluczyk i... cisza.
    Żadnego odgłosu, zupełnie nic.

    Dla pewności możesz odłączyć immobilizer, aby powrócić do instalacji oryginalnej.
    Gdy to nic nie da trzeba szukać dalej.


  • Użytkownik archiwalny

    Przypomniało mi się o tym wątku i czuję się w obowiązku wyjaśnić sprawę aby ktoś inny mógł skorzystać, mając tę samą sytuację.
    Otóż przyczyną była tylko i wyłącznie stacyjka. Pod wpływem ciepła nie przewodzi prądu (czy jakoś tak). Z racji tego iż naprawa lub wymiana byłaby dość kosztowna, pewien "magik" zrobił mi dodatkowy przycisk, którym zawsze odpalam autko, gdy normalnie nie daje rady.
    Dziękuję za uwagę <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Przypomniało mi się o tym wątku i czuję się w obowiązku wyjaśnić sprawę aby ktoś inny mógł
    skorzystać, mając tę samą sytuację.
    Otóż przyczyną była tylko i wyłącznie stacyjka. Pod wpływem ciepła nie przewodzi prądu (czy
    jakoś tak). Z racji tego iż naprawa lub wymiana byłaby dość kosztowna, pewien "magik"
    zrobił mi dodatkowy przycisk, którym zawsze odpalam autko, gdy normalnie nie daje rady.
    Dziękuję za uwagę

    Jak to mówią: "Lepiej późno,niż wcale"
    Postawa do naśladowania <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" />

    P.S
    Od razu przypomniał mi się podpis Leo <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />

    Pzdr <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    W sumie stacyjka też może być podejrzana, spróbuję tak jak piszesz, ale raczej nie byłoby tej
    zależności od zimnego/ciepłego silnika.

    Powodem może być kostka łączeniowa stacyjki. Jest ona przykręcona jedną śrubką do części metalowej
    stacyjki i znajduje sie na jej końcu.Być może że to tam jest to wrażliwe miejsce stacyjki.
    Kostka ta (jak widać z konstrukcji całej stacyjki) jest elementem wymiennym(np. w wypadku wypalenia sie styków nie potrzeba wymieniać całe stacyjki)tylko że nie spotkałem jej jakoś w handlu a jako część zamienna nie występuje.


  • Użytkownik archiwalny

    Kostka ta (jak widać z konstrukcji całej stacyjki) jest elementem wymiennym(np. w wypadku
    wypalenia sie styków nie potrzeba wymieniać całe stacyjki)tylko że nie spotkałem jej jakoś
    w handlu a jako część zamienna nie występuje.

    Też się nie spotkałem z tym, żeby można ją było kupić oddzielnie (chyba, że używaną ze szrotu na przykład) <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
    Dwa razy miałem defekt tej kostki i za każdym razem musiałem zmieniać całą stacyjkę <img src="/images/graemlins/smirk.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Przypomniało mi się o tym wątku i czuję się w obowiązku wyjaśnić sprawę aby ktoś inny mógł
    skorzystać, mając tę samą sytuację.
    Otóż przyczyną była tylko i wyłącznie stacyjka. Pod wpływem ciepła nie przewodzi prądu (czy
    jakoś tak). Z racji tego iż naprawa lub wymiana byłaby dość kosztowna, pewien "magik"
    zrobił mi dodatkowy przycisk, którym zawsze odpalam autko, gdy normalnie nie daje rady.
    Dziękuję za uwagę

    A nie lepiej już wymienić całą stacyjkę?
    Kilka miesięcy temu kupiłem na Allegro (w idealnym stanie) kompletną używaną stacyjkę za lekko ponad 100zł wraz ze wszystkimi wkładkami do zamków (razem z bagażnikiem) po to, żeby w dalszym ciągu mieć jeden kluczyk do wszystkiego <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Też się nie spotkałem z tym, żeby można ją było kupić oddzielnie (chyba, że używaną ze szrotu na
    przykład)
    Dwa razy miałem defekt tej kostki i za każdym razem musiałem zmieniać całą stacyjkę

    A nie mogłeś wymienić samej kostki z tej kupionej ,drugiej stacyjki? Wtedy nie trzeba by było zmieniać kluczyka.


  • Użytkownik archiwalny

    A nie mogłeś wymienić samej kostki z tej kupionej ,drugiej stacyjki? Wtedy nie trzeba by było
    zmieniać kluczyka.

    Aż tak dużo nie ma z tym roboty jeśli chodzi o wymianę wkładek, a poza tym ta od strony kierowcy się zacinała czasami więc wolałem już od razu wszystko wymienić <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Aż tak dużo nie ma z tym roboty jeśli chodzi o wymianę wkładek, a poza tym ta od strony kierowcy
    się zacinała czasami więc wolałem już od razu wszystko wymienić

    To jak masz tą starą stacyjkę można sprawdzić tą kostkę(tak z ciekawości)miernikiem , czy to jest jej wina, no i czy istnieje możliwość jej regeneracji lub naprawy.


  • Użytkownik archiwalny

    To jak masz tą starą stacyjkę można sprawdzić tą kostkę(tak z ciekawości)miernikiem , czy to
    jest jej wina, no i czy istnieje możliwość jej regeneracji lub naprawy.

    Za późno, poleciała do śmieci zaraz po wymianie na nową <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Otóż przyczyną była tylko i wyłącznie stacyjka. Pod wpływem ciepła nie przewodzi prądu (czy
    jakoś tak). Z racji tego iż naprawa lub wymiana byłaby dość kosztowna, pewien "magik"
    zrobił mi dodatkowy przycisk, którym zawsze odpalam autko, gdy normalnie nie daje rady.
    Dziękuję za uwagę

    A czemuż to uważasz, że naprawa byłaby droga <img src="/images/graemlins/niewiem.gif" alt="" /> Wydaje mi się, że dopóki styki chociaż czasami przewodzą, to warto samemu naprawić. Tym bardziej, że niedawno opisałem to w wątku zatytułowanym Wyłącznik zapłonu. Też mi styki raz łączyły, raz nie, tylko chodziło o inny obwód. Naprawa była łatwa, szybka i przyjemna.
    Czyżby wyłącznik zapłonu, nie kojarzył Ci się ze stacyjką? <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />


  • Użytkownik archiwalny

    Za późno, poleciała do śmieci zaraz po wymianie na nową

    To szkoda, bo Pirx opisał dokładnie jak to ustrojstwo można naprawić. W razie czego miał byś
    rezerwę jak będziesz jechał na biegun <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />


Log in to reply