kupiłem Tico i mam wątpliwości
-
Ja dodam że i tak jestem w szoku bo z przodu mam oryginalne serynje nie zmieniane tarcze i
klocki . Klocki wyglądają jak nuwele, a na tarczach brak wytartego rantu, minimalnie widać
ślady na tarczy od hamowania, natomiast tył cały wymieniony.
A przebieg 106000 km
Pozdro !!!
Chyba niemożliwe- ja mam 56 kkm i rant juz jest ale klocki jeszcze grube są, jak na ten przebieg -
Chyba niemożliwe- ja mam 56 kkm i rant juz jest ale klocki jeszcze grube są, jak na ten przebieg
Poważnie, dlatego mówie że jestem w szoku, może to zależy od stulu jazdy, ja raczej jeżdże spokojnie i nei deptam z całej siły po hamulcach, albo trafiłem na jakieś super egzemplarze tarcz i klocków. Jedynie co zauważyłem na tarczy to lekkie nierówności jak palcem przejade a rantu naprawde prawie nie ma, nielicząc lekko zardzewiałego końca tarczy tam gdzie klocek już nie ociera.
Pozdro !!! -
Ja dodam że i tak jestem w szoku bo z przodu mam oryginalne serynje nie zmieniane tarcze i klocki . Klocki wyglądają
jak nuwele, a na tarczach brak wytartego rantu, minimalnie widać ślady na tarczy od hamowania, natomiast tył
cały wymieniony.
A przebieg 106000 kmMoże to jest przyczyna niezadowalającego hamowania <img src="/images/graemlins/hmm.gif" alt="" />
Powiem tak, moje Tico hamuje bardzo dobrze, co potwierdzają wyniki badań na przeglądach rejestracyjnych (stale zdziwieni diagności) oraz próby ekstremalne na zawodach samochodowych.
Jak już wielokrotnie tu pisano - o hamulce trzeba stale dbać i szczególnie z tyłu regulować.
Co prawda regulacje tylnych hamulców robię średnio raz w roku, to jednak kiedyś bez podkręcania przejeździłem dwa lata bezproblemowo. Hamulce biorą nawet ostro, ale przy stosunkowo miękkim pedale, inaczej niż w mojej Astrze, gdzie pedał podczas hamowania jest wyraźnie sztywniejszy.Na temat regulacji hamulców pisano już wielokrotnie - zapraszam do archiwum.
Jak każdy wie (a przynajmniej powinien wiedzieć), skuteczność hamowania zależy głównie od przednich hamulców, bo to one hamują ze zdecydowanie większą siłą niż tylne (po to jest mi.in. z tyłu korektor sił hamowania, który ma "osłabić" tylne hamulce). Jeżeli więc posiada się z przodu wypracowane, uszkodzone lub zużyte elementy cierne, to i siła hamowania musi być słabsza.Kolejna sprawa, Tico ma stosunkowo wąskie opony, które sprawiają, że nawet przy sprawnym układzie hamulcowym może dochodzić do blokowania kół podczas hamowania.
W tym przypadku szczególnie potrzeba dbać o jakość opon, aby ich guma byłą możliwie plastyczna (bez przesady oczywiście) i miała odpowiedniej wysokości bieżnik. Jeżeli podczas eksploatacji samochodu zbyt często podczas hamowania dochodzi do blokowania kół, a podczas energicznego ruszania (również bez przesady) koła często obracają się w miejscu, to jest to sygnał informujący o konieczności zmiany opon.Stanowczo zaprzeczam jakoby Tico miało słabe hamulce. Po prostu wymagają dbałości i okresowej regulacji. Równie ważne jest stosowanie dobrych opon stosownie do pory roku.
Jak pisałem, w moim Tico hamulce działają wyśmienicie i absolutnie na ich skuteczność nie narzekam, szczególnie że mam szersze opony tzn. 145/70 R13 Michelin (letnie), zimowe to super Dębica Frigo 135/80 R12.
-
Kolejna sprawa, Tico ma stosunkowo wąskie opony, które sprawiają, że nawet przy sprawnym
układzie hamulcowym może dochodzić do blokowania kół podczas hamowania.Ale masa Tico jest przecież niewielka i sądzę, że stosunek powierzchni styku opony z nawierzchnią do masy samochodu nie wypada gorzej niż w większych autach. Oczywiście mówię tu o rozmiarach zalecanych przez producentów.
Stanowczo zaprzeczam jakoby Tico miało słabe hamulce.
Ja również tak twierdzę. Z samochodów, którymi miałem okazję pojeździć dłużej (Saxo, Uno), wydaje mi się, że Tico najlepiej hamuje. Hamując w newralgicznych sytuacjach jestem zwykle pozytywnie zaskoczony reakcją Tico.
-
Jak każdy wie (a przynajmniej powinien wiedzieć), skuteczność hamowania zależy głównie od
przednich hamulców, bo to one hamują ze zdecydowanie większą siłą niż tylne (po to jest
mi.in. z tyłu korektor sił hamowania, który ma "osłabić" tylne hamulce). Jeżeli więc
posiada się z przodu wypracowane, uszkodzone lub zużyte elementy cierne, to i siła
hamowania musi być słabsza.
Tak sobie czytam powyższe i troche nie rozumiem. Zgadzem sie w 100% że przednie hamulce głównie odpowiedzialne są za skuteczność hamowania ale nie tylko.
Ale próbuje znaleźć związek z korektorem siły hamowania.
Korektor siły hamowania ma związek z obciążeniem samochodu. Jeżeli samochód jest obciążony czyli "siedzi niżej" to autpatyczne korektor zwiększa siłę hamowania osi tylnej, natowiast w sytuacji odwrotnej analogicznie.
Zastanawiam się co to ma wspólnego ze złużyciem przednich elememtów??
Chyba że w tico jest inaczej??? Sharky??? Ale wydaje mi sie że tak jak w reszcie aut.A co do zużycia przednich elementów to fakt że małe zużycie może świadczyć o słabym hamowaniu. Ale sprawdzałem wszystkie elementy i klocki są ok tłoczki świetnie pracują, cofają się wraz z płynam do końca i lekko chodzą.
Tak sobie myśle że może to sprawa serwa?? Mówiąc o słabości hamulców głównie chodzi mi o użycie dość dużej siły do zachamowania tego maleństwa. W LAGUNIE leciutko nacisne i auto staje dęba, fakt że są szersze opony ale LAGUNA to 1300 kg a nie 600 kg. Hmm sam nie wiem.Kolejna sprawa, Tico ma stosunkowo wąskie opony, które sprawiają, że nawet przy sprawnym
układzie hamulcowym może dochodzić do blokowania kół podczas hamowania.
Zgadza sie <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />W tym przypadku szczególnie potrzeba dbać o jakość opon, aby ich guma byłą możliwie plastyczna
(bez przesady oczywiście) i miała odpowiedniej wysokości bieżnik. Jeżeli podczas
eksploatacji samochodu zbyt często podczas hamowania dochodzi do blokowania kół, a podczas
energicznego ruszania (również bez przesady) koła często obracają się w miejscu, to jest to
sygnał informujący o konieczności zmiany opon.
Stanowczo zaprzeczam jakoby Tico miało słabe hamulce. Po prostu wymagają dbałości i okresowej
regulacji. Równie ważne jest stosowanie dobrych opon stosownie do pory roku.
Jak pisałem, w moim Tico hamulce działają wyśmienicie i absolutnie na ich skuteczność nie
narzekam, szczególnie że mam szersze opony tzn. 145/70 R13 Michelin (letnie), zimowe to
super Dębica Frigo 135/80 R12.A co do regulacji tylnich hamulców, to fakt że trzeba o to zadbać, wraz ze zużywającymi się okądzinami szczęk skuteczność maleje.
Pozdro !!! <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" />
-
Korektor siły hamowania ma związek z obciążeniem samochodu. Jeżeli samochód jest obciążony czyli "siedzi niżej" to
autpatyczne korektor zwiększa siłę hamowania osi tylnej, natowiast w sytuacji odwrotnej analogicznie.
Zastanawiam się co to ma wspólnego ze złużyciem przednich elememtów??
Chyba że w tico jest inaczej??? Sharky??? Ale wydaje mi sie że tak jak w reszcie aut.W Tico korektor sił hamowania jest "włączony na stałe" i nie działa w funkcji obciążenia tyłu samochodu.
Tak więc bez względu na wożone z tyłu ciężary hamowanie tylnych kół jest zawsze słabsze i to bez względu na konstrukcję bębnową tylnych hamulców. -
W Tico korektor sił hamowania jest "włączony na stałe" i nie działa w funkcji obciążenia tyłu
samochodu.
Tak więc bez względu na wożone z tyłu ciężary hamowanie tylnych kół jest zawsze słabsze i to bez
względu na konstrukcję bębnową tylnych hamulców.Aha czyli wszystko jasne <img src="/images/graemlins/20.gif" alt="" /> <img src="/images/graemlins/waytogo.gif" alt="" />
Pozdro !!! -
Tu tez sie nie zgodze, bo w historii mojej jazdy mialem kilka awaryjnych hamowan, czasem na
deszczu i auto stawalo w miejscu bardzo szybko i czesto bez blokowania kol (ale to juz
umiejetnosc nabyta w praktyce na pustych drogach). Moze to nie to co w autach z wyzszej
polki, ale moje po wymianie klockow i szczek plus bebny hamuje na prawde dobrze. Przed
wymiana mialem tak, ze auto szybko blokowalo kola.To chyba dobrze, ze szybko blokowalo kola?
Jak pisałem, w moim Tico hamulce działają wyśmienicie i absolutnie na ich skuteczność nie
narzekam, szczególnie że mam szersze opony tzn. 145/70 R13 Michelin (letnie), zimowe to
super Dębica Frigo 135/80 R12.Akurat te frigo to badziew! Nawet laik zauwazyl ze droga hamowania na tych oponach zdecydowanie sie wydluzyla, a na mokrej nawierzchni samochod latwiej wpada w poslizg.
-
Akurat te frigo to badziew! Nawet laik zauwazyl ze droga hamowania na tych oponach zdecydowanie sie wydluzyla, a na
mokrej nawierzchni samochod latwiej wpada w poslizg.Są to opony zimowe i z założenia na mokrej drodze będą się gorzej spisywały i należy o tym pamiętać. Jeździłem różnymi samochodami na mokrej nawierzchni dysponując często 4 oponami zimowymi i wszędzie na takiej nawierzchni było ślisko.
-
Na temat skrzyni była mowa i to niedwano. Miałem ten sam problem.
Jak się dowiedziałem to 2 z wyższych prędkosci należy wrzucać
przy ok 20km/h. To jest teoria Leo w 100% się zgadza . A co
hamulców to lepiej uważac bo za mocne to nie są przynajmniej
u mnieDwójke bez zgrzytów i szrpnięć daje sie wrzucić nawet przy 50 km/h, tyle że nie na siłę a dodając gazu przed wrzuceniem.
Co do hamulców, jeżeli na suchym asfalcie jesteś wstanie zablokować przednie koła to mocniejszych nie trzeba, zmiana klocków i tarcz może jedynie zmienić siłę (potrzebną do zablokowania) i modulację.
-
witam kolego.
Stając dęba nie miałem na myśli zablokowania kół , z tym nie ma w
tico probemu, chociaż trzeba depnąć.Jak trzeba mocno depnąć tzn. że hamulce do roborty.
Ale chodzi o to żeby to maleństwo zatrzymać skutecznie na krutkiej
odległości, a to jak sam piszesz hamowanie na zablokowanych
kołach nic nestety nie daje (na tyle aby zatrzymać go na
krótkiej odległości)Na suchej nawierzchni tarcie statyczne (koła się toczą) i t. kinetyczne (koła zablokowane) są mocno do siebie zbliżone (różnią się o kilka procent)
A auto stając dęba powinno przypomnieć w południe co jadło sie na
śniadanie i nie powinno to wymagać zaparcia sie w fotelu.
Pozdro !!!To jednak głównie zależy od opon. Zauważ że jak weźmiesz dostatecznie dużą populacje aut i sprawdzisz ich wyniki hamowania z prędkości 100 km/h to większość będzie oscylować z typowym rozkładem Gaussa wokół średniej. Różnice w drogach hamowania pomiędzy autami są mocno zbliżone do rożnic w dorgach hamowania tego samego auta z rożnymi oponami. Praw fizyki się nie przeskoczy, a w samochodach bez ABS najwięcej zależy od kierowcy ( i opon <img src="/images/graemlins/smile.gif" alt="" /> ) oczywiście przy sprawnym układzie hamulcowym
-
Na suchej nawierzchni chyba daje . Nie daje na mokrej, oblodzonej,
zaśnieżonej i szutrowej.Na szutrowj (sypkiej, kopny snieg itp.) może (nie musi) być skuteczniejsze hamowanie na zablokowanych kołach. Po prostu zablokowana opona zaczyna przed sobą pchać materie (żwir, piasek, ziemie itp) i "wgryza" się głębiej.
-
Jak trzeba mocno depnąć tzn. że hamulce do roborty.
Ale co tu zrobić skoro wszystko sprawne i działa bez zarzutu??
-
Ale co tu zrobić skoro wszystko sprawne i działa bez zarzutu??
Skoro działa bez zarzutu to nie pisz że hamulce są słabe.
-
Są to opony zimowe i z założenia na mokrej drodze będą się gorzej spisywały i należy o tym
pamiętać. Jeździłem różnymi samochodami na mokrej nawierzchni dysponując często 4 oponami
zimowymi i wszędzie na takiej nawierzchni było ślisko.Nie, akurat te sa wyjatkowo dziwne, po prostu beznajdziejne i jesli ktos zamierza kupic zimowe opony to odradzam frigo! Moze i te debice dobre sa na kopny snieg, ale w Polsce wiekszosc zimy przejezdza sie po asfalcie mniej lub bardziej mokrym. Nawet uklad kierowniczy pracuje dziwnie lekko, za lekko... nie czuje sie samochodu, auto latwiej zrywa przyczepnosc, a zblokowanie kol nawet na sluchym asfalcie przychodzi z wyjatkowa latwoscia. Te opony to najgorszy zakup jaki moglem zrobic! Jesli ktos ma pomysl na inne opony to moim zdaniem bedzie to lepszy wybor niz te frigo.
-
Skoro działa bez zarzutu to nie pisz że hamulce są słabe.
Pisze tak bo wszystko pod względem technicznym jest ok czyli: tłoczki chodzą jak masełko, klocki oj, tacze też, cały tył wymieniony i wyregulowny, a mimo tego w tico o masie 600 kg trzeba użyć dużo większej siły do zachamowania go niż w aucie o masie 1300 kg, i to też nie wyjechanym prosto z faryki tyko 11 latnim, (mówie o mojej LAGUNIE )
Dlatego może po części być słuszne stwierdzenie że Tico nie ma super hamulców ale tylko w zupeności wystarczające.
Pozdro !!! <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> -
Nie, akurat te sa wyjatkowo dziwne, po prostu beznajdziejne i jesli ktos zamierza kupic zimowe
opony to odradzam frigo! Moze i te debice dobre sa na kopny snieg, ale w Polsce wiekszosc
zimy przejezdza sie po asfalcie mniej lub bardziej mokrym. Nawet uklad kierowniczy pracuje
dziwnie lekko, za lekko... nie czuje sie samochodu, auto latwiej zrywa przyczepnosc, a
zblokowanie kol nawet na sluchym asfalcie przychodzi z wyjatkowa latwoscia. Te opony to
najgorszy zakup jaki moglem zrobic! Jesli ktos ma pomysl na inne opony to moim zdaniem
bedzie to lepszy wybor niz te frigo.Dobrze jest też pojeździć na kilku rodzajach opon a potem łatwiej przychodzi ocena każdego rodzaju.
Ja jednak powiem że frigo to może nie pirelli ale dają rade, mam takie po 2 sezonach, teraz jeżdże trzeci, a jeżdże naprawde sporo i spisują się bardzo dobrze, na zakrętach nie wynoszą zabardzo, trzeba wziąć poprawke że są niewielkich rozmiarów. Chyba że basz bardzo ciężką nogę
Ale moim zdaniem do auta klasy tico nadają się w zupełności.
Podobno hitem są frigo II ale nie miałem okazji sprawdzaćna własnej skórze, więc się nie wypowiadam, ale z opini są bardzo dobre.
Pozdro !!! -
Podobno hitem są frigo II ale nie miałem okazji sprawdzaćna własnej skórze, więc się nie wypowiadam, ale z opini są
bardzo dobre.Niedawno w gazecie Motor był test opon zimowych. Również brane były pod uwagę Frigo II. Na śniegu, błocie itp. wypadały całkiem dobrze, jednak na mokrym zdecydowanie gorzej.
-
Nie, akurat te sa wyjatkowo dziwne, po prostu beznajdziejne i jesli ktos zamierza kupic zimowe opony to odradzam
frigo!Dobra, trochę pokrytykowałeś, to powiedz teraz, jakie polecasz standardowe opony zimowe do Tico <img src="/images/graemlins/cfaniaczek.gif" alt="" />
-
witajcie!!! ostatnio nie miałem czasu wchodzić na forum:( bo dużo jeździłem no i studia <img src="/images/graemlins/wink.gif" alt="" /> ale dzis znalazłem troche czasu. widze ze na pytanie o hamulcach dużo osób chętnie sie wypowiedziało za to wszystkim dziekuje, ale wczoraj jade sobie po "drodze" praktycznie sam lód i chciałem zobaczyć jak to jest gdy koła sie zablokuje <img src="/images/graemlins/gris.gif" alt="" /> w sumie to tak krótko przytrzymałem hamulec bo wąska droga i na prostej zaczeło mną skrecać w prawo, i właśnie nie wiem dlaczego czy zablokowało mi jedno koło i tak sie stało czy jak?? najgorsze ze jestem bardzo początkującym kierowca i nie moge tak dokładnie ocenic czy to hamulce czy jakaś inna możliwość. Pozdrawiam